Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano
18 minut temu, Nowy75 napisał:

,a tu takie dobrotliwe wejrzenie😎

To nie dobroć na mojej twarzy , a śmiech przez łzy , że byłem takim idiotą i dałem sobie doczepić tą 20 -tkę :)

21 minut temu, Nowy75 napisał:

mało komu się chce,zwłaszcza startowania  z czymś zupełnie nowym w dojrzałym wieku.

Nie powiem , że jest łatwo się zmobilizować. Szczególnie jak w pierwszym okresie musisz przywyknąć do bólu całego ciała, a efektów wizualnych czy siłowych zero. :) Teraz też ten ból mi towarzyszy na co dzień , ale stał się jakoś bardziej przyjazny. Mówi mi , że coś dla siebie zrobiłem.

15 minut temu, Kraft napisał:

zawsze wiedziałem, że masz jaja. Ale, że aż żelazne? Gratulacje!

A dziękuję.

Napisano
1 godzinę temu, Artur Brol napisał:

The Course of Empire Thomasa Cole.

Przypomniałeś mi młode lata. Jak byłem w podstawówce , a gazety czy tygodniki wydawane były na papierze z przemiału , wujek z ZACHODU przywiózł mi kalendarz ścienny. Były to dużego formatu reprodukcje znanych obrazów na błyszczącym lakierowanym papierze. Na pierwszej stronie był właśnie obraz Cole , który układasz. Po za tym były tam reprodukcje obrazów Bosha , Muncha , Botticellego ..... Oj , długo wisiał ten kalendarz. Gratuluje hobby , zapewne ćwiczy cierpliwość , a jak się ukończy to jest na czym oko zawiesić.

Napisano

Dzieki.

A jest, jest.

Rzeczywiście, troche cierpliwości się przydaje. 

Ściągnąłem sobie ten obraz w dużej rozdzielczości. Jak powiększam to poprostu wow. Te detale.

Zresztą jak układam Bitwę pod ... To  jest niesamowite co człowiek potrafi zrobić. Ja nawet nie potrafię narysować poprawnie kota, a tutaj jeden z drugim takie rzeczy na płótnie odwalali.

Takie cos to chętnie na ścianie zawieszę. 

Napisano
2 godziny temu, Nowy75 napisał:

Kolejne dziecko w kuchennej rodzinie.

Lubisz noże? Mój sąsiad/mąż ciotki/kumpel jest fanem noży. Ma ich setki. Też z jakiś japońskich, specjalnych stopów. Dzięki temu sporo noży mam i ja :) bo często mnie różnymi obdarowuje.

 

Jeśli 

Napisano
2 godziny temu, Nowy75 napisał:

Żeby jeszcze nie miał czym kroić 😁

To poważna sprawa z łatwością można się pokroić. Japońskie ceramiki Kyocera niezłe brzytwy tylko że kruche.

Napisano
2 godziny temu, Nowy75 napisał:

Kolejne dziecko w kuchennej rodzinie.

IMG20260213101856.jpg

IMG20260213101946.jpg

IMG20260213102044.jpg

Rodzinka

IMG20260213102623.jpg

Żeby jeszcze nie miał czym kroić 😁

Żebym 😁

Uuuuuu...

Czym Ty to oostrzysz, bo z takimi nożami to już sztuka naostrzyć, żeby to kartkę przycięło 😉

 

Napisano
2 godziny temu, Nowy75 napisał:

Kolejne dziecko w kuchennej rodzinie.

IMG20260213101856.jpg

IMG20260213101946.jpg

IMG20260213102044.jpg

Rodzinka

IMG20260213102623.jpg

Żeby jeszcze nie miał czym kroić 😁

Żebym 😁

Podziwiam, ja bym sie nie odważył.  Uwielbiam kroić, siekać  potrafię to robić szybko, ale raz ze nie znoszę tegk tyou duzych noży:) choc wyglądają bosko, a dwa juz bym nie miał ze 2 palców...

Napisano

@terracan1929 jak widać chyba lubię 😁. Tych używam w domu tylko ja. Można powiedzieć, że są ze specjalnych stali: pierwszy i drugi od góry ze stali shirogami opracowanej specjalnie do noży,podobnie ostatni u dołu,stal aogami,ten wyglądający najbardziej demonicznie to stał narzędziowa SK-5.  Co ciekawe, Japończycy nie eksportują swoich stali nożowych,można tylko kupić gotowy wyrób w postaci noża 😁 . Wszystkie moje egzemplarze to stale rdzewne,okute płazami żelaza, żeby tak szybko nie rdzewiały. A i tak zmieniają kolor już po pierwszym cięciu. Trzeba je każdorazowo wycierać,a już po użyciu smarować olejkiem. Taka zabawa dla hobbysty,bo dla zwykłego człowieka zawracanie gitary. 

Napisano

@DiBatonio  japońskie kamienie wodne , które przed użyciem moczy się w wodzie,a potem w trakcie ostrzenia korzysta z wytworzonego błota,jeszcze kamień do wyrównywania kamieni do ostrzenia i podstawowy zestaw gotowy😁. Ostrymy z ręki,jeśli technika dobra, mamy ostry nóż,jeśli zła, tępy 😁

@Wing0 też idzie mi sprawnie,ale wiem, czym pracuję, więc respekt jest😁  Ale się nie spinam, większy luz, większa prędkość.

Napisano (edytowany)
14 minut temu, Nowy75 napisał:

japońskie kamienie wodne , które przed użyciem moczy się w wodzie,a potem w trakcie ostrzenia korzysta z wytworzonego błota,jeszcze kamień do wyrównywania kamieni do ostrzenia i podstawowy zestaw gotowy

Ja nie umem ostrzyć na kamiemiu niestety, a do noży EDC mam fikuśną ostrzałkę Lansky LKCLX.

Edit:

Musiałem tylko do tego ustrojstwa dokupić podstawkę i wyrzeźbić z deski podstawę, żeby było stabilnie. 

Ten "slupek" się wkreca na czas ostrzenia.

 

 

 

IMG20260213194621_20260213194710.jpg

Edytowano przez DiBatonio
Napisano
8 minut temu, cymes napisał:

Tego twardziela tylko diament ruszy

Wszystko kwestia synergii,jak w audio😁 . Zbyt miękki kamień do twardej stali i tylko ścieramy kamień zamiast ostrzyć nóż.  Jeśli kamień bardzo twardy a stal miękka, nóż będzie się ślizgał zamiast ostrzyć. Są i Japończyki np.ze stali ZDP- 189 ,  66-67 HRC , też tylko diament je bierze.

5 minut temu, DiBatonio napisał:

nie umem ostrzyć na kamiemiu niestety

Kwestia treningu ,jak w każdej manualnej aktywności 😁. Nim kupiłem pierwszego Japońca trenowałem przez lata na zwykłych kamieniach i zwykłych nożach w kuchni. Efekty były różne na początku,ale zawsze " tarłem" aż do uzyskania progresu😁 Ale łatwo nie było,sztywne ruchy,za mocny nacisk,a tu trzeba tylko luzu,wyczucia i precyzji😁.

Napisano
Dnia 11.02.2026 o 22:43, tomek4446 napisał:

Długo się nad tym zastanawiałem co napisać. Za młodych lat było modelarstwo / samoloty/ . Potem przyszedł sport , judo i tenis. Po 35 latach przerwy wróciłem do tenisa. Przez 6 lat grałem regularnie raz w tygodniu , ale niestety wykruszyli mi się partnerzy z racji wieku i chorób. Sam zresztą czułem , że doszedłem już do ściany. Szybszy nie będę , a grając raz w tygodniu techniki nie poprawię. Pasja została w postaci obowiązkowego oglądania w TV każdego turnieju Wielkiego Szlema .  Potrzebne mi jednak było coś co da mi satysfakcję z rozwoju , już tak mam , że muszę widzieć efekty tego co robię. Padło na siłownię. I na dzień dzisiejszy z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć , że jest to moja pasja oprócz audio. I nie chodzi o samo przerzucanie żelastwa , ale o tą całą otoczkę . Dowiedziałem się rzeczy o własnym ciele o których nie miałem pojęcia. O funkcjach poszczególnych mięśni  , ścięgien , stawów , i jak wg. tego prawidłowo ustawić tor ruchu podczas ćwiczeń aby nie zrobić sobie krzywdy. Wcześniej siłownia jawiła mi się jako miejsce dość prymitywne. Okazało się , że bez naprawdę sporej wiedzy , techniki efektów się nie osiągnie. Dzięki siłowni zmienił się mój styl życia. Bez odpowiedniej miski siłownia nie ma sensu Zacząłem czytać składy tego co kupuje do żarcia , zacząłem więcej gotować, zamiast jak uprzednio napchać się byle czym gotowym. Przestrzegam 7-8 godzin snu. Dowiedziałem się sporo o suplementach i korzystam z nich. Poznałem co mój organizm toleruje a co niestety nie. Wgryzłem się w dietetykę , a więc dziedzinę , która wcześniej dla mnie nie istniała. Tak to obecnie mój konik. Znam swoje ograniczenia związane z wiekiem i zaniedbaniami wieloletnimi / skrzywienie kręgosłupa szyjnego /. Sprawia mi niesamowitą frajdę , każde podniesione pół kilograma więcej w serii , każde zwiększenie powtórzeń czy zmiana tempa wykonywania ćwiczenia , szczególnie fazy ekscentrycznej. Jednym słowem taka druga pasja. Widzę co robią młodzi na siłowni i zazdroszczę , żałuje , że tak późno zacząłem dbać o siebie. Z drugiej strony jak patrzę na niektórych moich rówieśników to .......kurde łechce ego :) 

Wiem , że to nic takiego ale kurde pochwalę się , bo w ciągu dwóch ostatnich tygodni pobiłem swoje trzy rekordy:

- trzy serie po 8 powtórzeń dipów z dowieszonym ketlem 20kg. czyli 105 kg. na łapach.

- trzy serie po 10 powtórzeń z 140 kg. na hamerze na plecy.

- trzy serie zakroków po 12 powtórzeń na nogę ze sztangą 50 kg.

A mam 60 lat :) Muszę się z kimś w końcu podzielić ..........

JNZF9171.JPG

O rzesz Cię Ty...Szacunek Stary...Znaczy się, nie stary w sensie że dużo lat, tylko...nieważne...Szacun. Naprawdę! 

Napisano
15 minut temu, Nowy75 napisał:

Wszystko kwestia synergii,jak w audio😁 . Zbyt miękki kamień do twardej stali i tylko ścieramy kamień zamiast ostrzyć nóż.  Jeśli kamień bardzo twardy a stal miękka, nóż będzie się ślizgał zamiast ostrzyć. Są i Japończyki np.ze stali ZDP- 189 ,  66-67 HRC , też tylko diament je bierze.

67 to max dla stali. Ceramika Kyocera (cyrkon) przekracza 70, ok 8 w skali Mohsa, granit osiąga 7 a diament 10.

Napisano (edytowany)

Twardą stal się trudniej ostrzy, ale też ta twardsza  stal nie tępi się tak szybko.

Dużo noży EDC z ostrzami ze stali 8Cr13MoV ostrzy się fajnie, ale też szybko sie tępią. 

Japońskie trzeba techniką japońską 🤭

Edytowano przez DiBatonio

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...