Raf_raf Napisano 13 godzin temu Napisano 13 godzin temu Przed chwilą, Wing0 napisał: Heheh a myślisz ze inni tak nie maja? Ja codziennie pobudka 5 rano powrót 12 do tego potem wyceny, ogarnianie dzieci, trochę sportu itd no jest zapieprz Podbijam: przychodzi późny wieczór, przestawiam fotel, sweet spot jest, opuszczam rolety (akustyka), rozgrzewam wzmacniacz, zaczynam słuchać na poważnie, trzeci kawałek, dziecko się budzi, podnoszę rolety, odsuwam fotel, koniec akcji. 4 Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano 13 godzin temu Napisano 13 godzin temu @Wing0 ,czasem żałuję,że nie robię w budżetówce...😁 ,a daleko mi do własnego rekordu - za małolata walnąlem 61 dni po rząd,w wakacje, piątek,koniec roku szkolnego,sobota , już w robocie, dzień wolny- ostatni dzień wakacji😁 A jakie wtedy było przełożenie roboty na kasę-miałem na ciuchy, na dyskoteki w roku szkolnym i mogłem kupić wszystkie kasety,które chciałem, w sklepie ALF's w Giżycku 😁 2 Odpisz, cytując
RLC2 Napisano 13 godzin temu Napisano 13 godzin temu Takie czasy wszystko drogie koszty rosną trzeba długo pracować żeby na wszystko starczyło. Ale chwilę samotności z muzyką trzeba mieć tylko dla siebie. U mnie to są dni jak pracuję od 14 wtedy mam mieszkanie pusciutkie 😎 4 Odpisz, cytując
Wing0 Napisano 12 godzin temu Napisano 12 godzin temu 48 minut temu, Wing0 napisał: Heheh a myślisz ze inni tak nie maja? Ja codziennie pobudka 5 rano powrót 12 do tego potem wyceny, ogarnianie dzieci, trochę sportu itd no jest zapieprz Chodziło mi powrót o 16 o 12 to by bajeczka była. Ale Panowie tak zajebistych czasów do życia nikt nigdy nie miał. Mamy to co dawien arystokracja miała patrząc po całości (jedzenie, bytowanie, dodatki) No szlachta jak nic 45 minut temu, Nowy75 napisał: 61 dni Moja druga robota na studiach. Wstawałem o 2:00, szedłem z buta do sklepu 5 km na 3:30 robic do 9 rano żeby wziac 3.4 zł za godzinę ahhhh co to byla za radość jak wpadło parę zł heheeh 5 Odpisz, cytując
Raf_raf Napisano 12 godzin temu Napisano 12 godzin temu 2 minuty temu, Wing0 napisał: Chodziło mi powrót o 16 o 12 to by bajeczka była. Ale Panowie tak zajebistych czasów do życia nikt nigdy nie miał. Mamy to co dawien arystokracja miała patrząc po całości (jedzenie, bytowanie, dodatki) No szlachta jak nic Tylko służby brak... To znaczy nie wiem jak u Was, u mnie brak 😋 2 Odpisz, cytując
Wing0 Napisano 12 godzin temu Napisano 12 godzin temu 61 dni non stop grubo, ja 10 nocek w świeta w sklepie wielkopowierzchniowym jak miałem to nawet w dzień nie jadałem tylko spanie taki wyjebany człowiek byl... ależ człowiek był głupi heheh 1 minutę temu, Raf_raf napisał: Tylko służby brak... To znaczy nie wiem jak u Was, u mnie brak Ale jedzenie dowiozą jak zapłacisz to i posprzątają geheh 3 Odpisz, cytując
pairtick Napisano 12 godzin temu Napisano 12 godzin temu 27 minut temu, Raf_raf napisał: dziecko się budzi Za młodu, jak mi rodzice braciszka zostawiali pod opieką, to go usypiałem hard rockiem 😁 17 minut temu, Wing0 napisał: Mamy to co dawien arystokracja miała Szczęśliwie, bez chowu wsobnego. 3 Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu W podsumowaniu tego podwątku pracowego: ONA pyta w niedzielę,czy nie jestem zmęczony tym wyjazdem? Odpowiadam,nie. ONA, ty tylko w domu jesteś zmęczony...😁 Odpisz, cytując
KrólKiczu Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu (edytowany) 8 godzin temu, Wing0 napisał: Panowie tak zajebistych czasów do życia nikt nigdy nie miał. Mamy to co dawien arystokracja miała patrząc po całości (jedzenie, bytowanie, dodatki) Zgadzam się w 100 %. Będąc młodym pacholęciem i mieszkając na wsi pod Zamościem, marzeniem było posiadanie kolorowego telewizora. Wyjazd nad jezioro białe w Okunince był czymś wyjątkowym. Muzyki słuchało się z radia a już kaseciak International i pirackie kasety były mega luksusem. Dziś mamy mega korki, bo każda rodzina ma co najmniej jedno auto, normą są 2 a bywają i tacy, którzy mają 3 i więcej. Wyjazd nad jezioro to raczej weekendowy wypad niż wymarzony urlop a radio można spotkać co najwyżej u naszych rodziców. Dlatego jak czasem czytam w jakiej to biedzie i niedostatku żyjemy, to zastanawiam gdzie jest się granica ludzkiej zachłanności 🥴. Edytowano 3 godziny temu przez KrólKiczu 2 2 Odpisz, cytując
Robert eN Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 57 minut temu, KrólKiczu napisał: Dlatego jak czasem czytam w jakiej to biedzie i niedostatku żyjemy, to zastanawiam gdzie jest się granica ludzkiej zachłanności 🥴. pod warunkiem, że mamy pracę, GODNĄ płacę i ZDROWIE. jeszcze dwadzieścia parę lat temu nie było tak wesoło. zamykanie firm, wysokie bezrobocie, marne stawki... a teraz, młody człowiek mający w perspektywie założenie rodziny, spłodzenie dzieci, kredyt hipoteczny na 30lat tez nie ma zbyt cudownie. Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 1 minutę temu, Robert eN napisał: teraz, młody człowiek mający w perspektywie założenie rodziny, spłodzenie dzieci, kredyt hipoteczny na 30lat tez nie ma zbyt cudownie Może problem tkwi w tym,że wielu teraz już od startu chce mieć cudownie. Też chciałem,jak byłem młody,ale poszedłem do roboty,nie czekałem na cud😁 2 Odpisz, cytując
audiowit Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 1 godzinę temu, Robert eN napisał: pod warunkiem, że mamy pracę, GODNĄ płacę i ZDROWIE. jeszcze dwadzieścia parę lat temu nie było tak wesoło. zamykanie firm, wysokie bezrobocie, marne stawki... a teraz, młody człowiek mający w perspektywie założenie rodziny, spłodzenie dzieci, kredyt hipoteczny na 30lat tez nie ma zbyt cudownie. Rozumiem, ze kolega nie jeździl po swiecie i nie wie na jakim poziomie zyje 3/4 populacji. 3 Odpisz, cytując
Raf_raf Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu A tymczasem w pierwszym świecie... Kolce pod głośniki do mnie wczoraj nie dotarły, więc mój system musi czekać do dzisiaj żeby podnieść swoją jakość o 2 centymetry 😒 1 Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.