Skocz do zawartości
Angel

Jak to jest z prądem płynącym w kablach.

Recommended Posts

Ekranowanie kabli zasilających stosuje się niezwykle rzadko? Malipczuku, mamy różną wiedzę na ten temat.

Oczywiście mówię tutaj generalnie o większości urządzeń, to, że do "profesjonalnego" sprzętu stereo takie kable są stosowane powszechnie, wcale nie wątpię.

Ekranowanie kabli zasilających stosuje się niezwykle rzadko? Malipczuku, mamy różną wiedzę na ten temat.
W ostatnim zdaniu napisałeś- "podobno "audiofile" slyszą to, czego nauka nie zbadała...." Nie "podobno", a po prostu- "słyszą"... O to jedno słowo nasz bój. Wydaje mi się, że "bój" to przesadne określenie, bo co prawda nie przekonaliśmy Ciebie do zawierzenia uszom, a Ty nas do szukania dowodów naukowych na zjawiska wymykające się rozsądkowi, to jednak warto było wymienić (piszę za siebie) poglądy, które do boju przyrównać pozwoliłem sobie.


Dlaczego podobno ? bo ja po prostu nigdy nie miałem okazji w ślepych testach doświadczyć momentu, kiedy "audiofil" był w stanie zweryfikować pod jakim przewodem obecnie sprzęt jest podłączony. Stąd moje określenia, jeśli będzie mi dane spotkać się z taką sytuacją na pewno będę inaczej formułował moje zdanie icon_wink.gif

Co do boju to masz rację, to z pewnością przesadne określenie, fakt, że w niektórych momentach rozmowy robiło się lekko ironicznie, aczkolwiek nie sądzę aby można to było nazwać "bojem" icon_wink.gif ja się o agresywniejsze kontr argumenty nie gniewam, na tym polega dyskusja icon_smile.gif

Również Pozdrawiam icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To i moje 003
Przeczytałem, choć z pewnym trudem powyższe wpisy. Dużo publicystyki porównań do - węży ogrodowych filtrów na kran opon, cyrkowych karłów, żaluzji, synogarlic, autorytetu starszego brata, pana Rysia z Klanu itd - nie wszystkie wymienione wystąpiły ale przecież mogły icon_smile.gif

Zasadniczym problemem jest tutaj porównywanie gruszek do jabłek.

Weźmy kable głośnikowe z takiej samej miedzi tego samego przekroju - jeden markowy drugi nie - przykręcamy je zaciskami do kolumn i wzmacniacza - będzie różnica? Zdanie strony sceptycznej znam - różnicy nie będzie

Proszę o wypowiedź kolegów z drugiej strony icon_eek.gif


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cytat

Weźmy kable głośnikowe z takiej samej miedzi tego samego przekroju - jeden markowy drugi nie - przykręcamy je zaciskami do kolumn i wzmacniacza - będzie różnica? Zdanie strony sceptycznej znam - różnicy nie będzie
Proszę o wypowiedź kolegów z drugiej strony icon_eek.gif


Twoje pytanie K-man jest tak sformułowane, że sugeruje sytację jakoby mamy do czynienia z tym samym kablem różniącym się tylko logo producenta. Na rynku audio takich kabli nie spotkałem. Tzw podróbki, dla przykładu Furutecha, które wydają się identyczne jednak "grają" inaczej- gorzej (niejeden audiofil się o tym przekonał, z tych co to chciał przyoszczędzić). Kabel głośnikowy, jak i inne, to nie tylko miedź, chocby z tej samej huty pochodziła....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cytat

Weźmy kable głośnikowe z takiej samej miedzi tego samego przekroju - jeden markowy drugi nie - przykręcamy je zaciskami do kolumn i wzmacniacza - będzie różnica? Zdanie strony sceptycznej znam - różnicy nie będzie
Proszę o wypowiedź kolegów z drugiej strony icon_eek.gif


Twoje pytanie K-man jest tak sformułowane, że sugeruje sytację jakoby mamy do czynienia z tym samym kablem różniącym się tylko logo producenta. Na rynku audio takich kabli nie spotkałem. Tzw podróbki, dla przykładu Furutecha, które wydają się identyczne jednak "grają" inaczej- gorzej (niejeden audiofil się o tym przekonał, z tych co to chciał przyoszczędzić). Kabel głośnikowy, jak i inne, to nie tylko miedź, chocby z tej samej huty pochodziła....



Dobrze a więc co jeszcze? Sprecyzuj - widzę że od razu w pierwszym poście zbliżyliśmy się do wudu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
E tam "wudu"... Raczej względy techniczne niż jakieś nieokreślone mają znaczenie. Sprecyzować? Kolego, sprecyzuj co mam sprecyzować!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

E tam "wudu"... Raczej względy techniczne niż jakieś nieokreślone mają znaczenie. Sprecyzować? Kolego, sprecyzuj co mam sprecyzować!


Jakie względy techniczne? Co takiego technicznego powoduje inny dźwięk w dwóch miedzianych przewodach tej samej klasy miedzi tej samej średnicy i długości - jednym markowym, a drugim nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Co prawda była mowa o tym w tym wątku, ale skrótowo powtórzę. Kable (wszystkie) określane są trzema wartościami, ktore są od siebie zależne- impedancja, pojemność i indukcyjność. Ty wymieniasz- grubość, długość i materiał... Te parametry mają wpływ głównie na impedancję, natomiast materiał izolacyjny, konstrukcja kabli ma zasadniczy wpływ na pojemność i indukcyjność. Na dźwięk (zwłasza na tłumienie wysokich częstotliwości) ma największy wpływ indukcyjność (w kablach głośnikowych), która mocno związana jest z pojemnością. Proszę, poczytaj nabten temat albo tu na poprzednich stronach, albo... Och, dużo już stron internetowych te zagadnienia opisuje (nie tylko audiofilskie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem. Względy techniczne - dla uproszczenia nazywane wutu icon_smile.gif kryją się w izolacji.

To rozwijajmy dalej mój przykład - ta sama miedź tak jak była a do tego oba przewody są w takiej samej izolacji z PCV, czy teflonu - jeden bardzo markowy sprzedawany w złotym pudełku a drugi w hurtowni z rolki - dalej grają inaczej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
OK, jak rozumiem Twój tok myślenia, to uważasz, że te druty miedziane (takie same), które w jednym będą zaplatane w warkocz a w drugim poprowadzone równolegle nie bedą miały wpływu na pojemność (a więc i na indukcyjnośc) to jesteś w poważnym błędzie... Czy takie wyjaśnienie jest wystarczające?

Ach...teraz chyba wiem o co Ci chodzi. Dokladnie ten sam kabel, np Furutech (też mozna go kupić ze szpuli) będzie grał tak samo jak ten sprzedawany w odcinkach... Pod warunkiem, że nie będzie konfekcjonowany!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Robi się coraz zabawniej teraz wutu przeniosło się z izolacji w zapleciony warkocz. Rozumiem że w zwykłym przewodzie jest on zapleciony przez bezduszną maszynę, za to w markowym przez nagie 16 dziewice pląsające przy pełni księżyca. icon_smile.gif

No dobrze ale przecież cała masa markowych przewodów pokazana w przekroju na reklamach jest prowadzona równolegle - tak samo jak te zwykłe .... Gdzie wówczas kryje się wutu???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli mogę się wtrącić.....
Przewód zrobiony z tego samego materiału,izolacji ,długości ,grubości, zapleciony LUB puszczony równolegle
zagra tak samo bez względu na naklejkę markowego producenta lub jej brak.
Przewód zrobiony z tego samego materiału ,izolacji,długości ,grubości zapleciony ALBO puszczony równolegle
zagra inaczej bez względu na naklejkę markowego producenta lub jej brak
Proszę zwrócić uwagę na - LUB,ALBO.
Według mnie wszystko może mieć wpływ -materiał,grubość,długość,izolacja, oraz jeżeli mamy to wszystko takie samo,
również jak jest poprowadzony w środku
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Bardzo dobrze, ze się wtrąciłeś Keith, bo mam wrażenie, że Ty będziesz bardziej przekonujący dla K-mana, niźli moja skromna osoba. W tym układzie (łaskawym dla mnie) wyłączę się z kłopotliwej dla mnie, a zabawnej dla K-mana, wymiany zdań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bardzo dobrze, ze się wtrąciłeś Keith, bo mam wrażenie, że Ty będziesz bardziej przekonujący dla K-mana, niźli moja skromna osoba. W tym układzie (łaskawym dla mnie) wyłączę się z kłopotliwej dla mnie, a zabawnej dla K-mana, wymiany zdań.


hahaha...moja jeszcze skromniejsza (osoba)
Czy będę bardziej przekonujący-wątpie
Napisałem tylko to co wydaje mi się logiczne
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Keith,
Tobie się wydaje logiczne, mnie się wydaje logiczne, ale czy dla K-man'a będzie logiczne? No... Nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo logicznie jest. Do tego koledzy zmierzałem od samego początku - obaj przyznaliście że porównujecie gruszki do jabłek.

Taka scenka Koleś z małym 300 gramowym młoteczkiem mówi do kamery. Próbowałem zburzyć ściankę działową tym niemarkowym młotkiem. Bez powodzenia. Dopiero jak kupiłem 5 kilogramowy markowy młot stanleya momentalnie udało mi się wykonać zadanie

Wniosek? Tylko markowe narzędzia gwarantują powodzenie!

Jak widać z kablami audio jest identycznie icon_smile.gif

Sorry - nie mogłem się powstrzymać icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cytat

.... obaj przyznaliście że porównujecie gruszki do jabłek.


Oczywiście porównujemy "gruszki do jabłek", bo inaczej nie da się określić co bardziej smakuje- "gruszka czy jabłko?". Źle postępujemy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
K-man
Cytat

To i moje 003
Przeczytałem, choć z pewnym trudem powyższe wpisy. Dużo publicystyki porównań do - węży ogrodowych filtrów na kran opon, cyrkowych karłów, żaluzji, synogarlic, autorytetu starszego brata, pana Rysia z Klanu itd - nie wszystkie wymienione wystąpiły ale przecież mogły


Wyśmiałeś porównania a sam na nich jedziesz. Gruszki i jabłka, młoteczek... Bądź konsekwentny i merytoryczny na jakiego pozujesz.
Może tak wyjaśnisz o co Ci chodzi, bo ja mało kumaty jestem i nie rozumiem.
Dajesz przykład kabli markowych i niemarkowych. Że różnie czy tak samo grają. A co to ma do rzeczy czy jest to kabel no name czy markowy?
Przecież chodzi o jakość tego kabla. Całego, nie tylko samego przewodnika.
Najczęściej te markowe są robione jednak z lepszego przewodnika, często o większej czystości, inaczej obrabianego.
Jakich różnic lub ich braku próbujesz dowieść, podając przykład kabli markowych i takich z hurtowni?
Że niby są takie same?

Jeśli nie o to chodzi, to o co? Wytłumacz jasno. Napisz to po polsku, logicznie z dobrą składnią, nie jakimiś skrótami myślowymi. Bo piszesz coś, ale nikt tak naprawdę nie wie co. Wpszoniak jak widzę czegoś tam się domyśla, próbuje zgadywać.
A Ty się tylko śmiejesz i tak naprawdę nie wiadomo z czego.

I co to jest moje 003?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bardzo logicznie jest. Do tego koledzy zmierzałem od samego początku - obaj przyznaliście że porównujecie gruszki do jabłek.

Taka scenka Koleś z małym 300 gramowym młoteczkiem mówi do kamery. Próbowałem zburzyć ściankę działową tym niemarkowym młotkiem. Bez powodzenia. Dopiero jak kupiłem 5 kilogramowy markowy młot stanleya momentalnie udało mi się wykonać zadanie

Wniosek? Tylko markowe narzędzia gwarantują powodzenie!


Z kablami audio po części jest tak jak z tymi młotkami. Ważna jest jego waga. Tak i tu budowa zwykle sprzyja pewnym cechom brzmienia, Zwykle te droższe i markowe narzędzia są ładniej wykonane ale i lepiej działają. Ich kształt jest często lepiej dopracowany i są zrobione z lepszych materiałów. Właśnie diabeł tkwi w szczegółach. Z tą różnica że różnice cen są większe. Różnice w brzmieniu są często bardzo niewielkie. Wyniki na różnych konfiguracjach sprzętu są często nieprzewidywalne. Ważniejsze jest żeby kupić przewody dobrej jakości niż to że są one jakiejś konkretnej marki. Zwykle jednak renomowana marka jest jakąś gwarancją jakości. No chyba że kupimy jakąś podróbę która tylko z wyglądu ma jakoś dać się sprzedać. A ceny sa wynikiem działania rynku. Działaniami rynkowymi są również marketing i reklama. Tak jest nie tylko w tej dziedzinie. Często zbyt wiele się oczekuje po wymianie przewodów. Ktoś kto usłyszał że sprzęt z określonymi przewodami zagrał bardzo dobrze nie zawsze zdaje sobie sprawę ze był to tylko jeden z czynników wpływających na dźwięk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MobyDick, świetnie to ująłeś. Krótko i sensownie. Mam podobne zdanie na ten temat.
Tylko nie wiadomo czy o to K-man'owi chodziło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie będę się zanadto wdawał w tę interesującą dyskusję, ale dawno temu czytałem gdzieś o "hodowaniu" jak najdłuższych kryształów miedzi na potrzeby produkcji wysokiej klasy przewodów głośnikowych. Z tego, co sobie przypominam to chodziło o to, że oprócz wysokiej chemicznej czystości miedzi w takich przewodach występuje mniejsza ilość "styków" między kryształami na danym odcinku przewodu. Miało to jakiś związek z "przeskakiwaniem" elektronów z kryształu na kryształ oraz z tym, że w tych miejscach z czasem tworzą się tlenki metalu.
Znalazłem coś takiego: http://www.arcadeaudio.com.pl/62,65,p534-H..._speaker_2x25mm

Dlatego sam przekrój i czystość miedzi w przewodzie to być może jednak nie wszystko? Może niektóre procesy technologiczne w produkcji oraz konstrukcja przewodu może mieć coś na rzeczy? W końcu mamy do czynienia z sygnałem analogowym a nie cyfrowym, gdzie pewne niuanse mogą być w pewnych warunkach zauważalne?
Ponadto występują przewody posrebrzane, pozłacane, czasem wykonane z tych metali oraz węglowe.
To dotyczy przewodów głośnikowych i interkonektów.

Co do zasilających to nie będę zabierał głosu, choć co do wpływu ekranowania takich kabli na co wrażliwsze na pole elektromagnetyczne komponenty systemu, przychyliłbym się.
Dodano później:
A może to także efekt tego, że inżynierowie poświęcając wiele czasu na projektowanie wzmacniaczy, zaniedbują zasilacze i stąd wprowadzenie innej konstrukcji przewodu jeszcze przed urządzeniem, powoduje słyszalne zmiany?

Największe opory miałbym jedynie w stosunku do drogich przewodów, przesyłających sygnał cyfrowy. Tu informacją są tylko "0" i "1", więc albo sygnał dociera, albo nie. Jeżeli taki przewód lub światłowód nie posiada wad lub uszkodzeń, to moim zdaniem tani będzie działał tak, jak o wiele droższy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poniekąd stoję przed wymianą przewodów, złączy- itede.
Na razie brak kasy więc to czysta teoria.

Spotkałem się z opinią, że srebrne to do lamp a do tranzystorów - miedź . Poza tym np. ich kształt może być ważny- jak zwykle.
Np. plecionka w warkocz.

Czy tak będzie - posprawdzam w wolnych chwilach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co racja, to racja.

Xetras jeśli chodzi o zastosowanie kabli do lampy poczytaj sobie wątek lampowy, o Lebenie, szczególnie posty z ostatnich 2-3 dni. Ciekawe jakie wnioski wyciągniesz.
Na marginesie. W mojej konfiguracji, w systemie lampowym świetnie spisuje się IC ze srebra, głośnikowy z miedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zwykle przewody srebrzone mają tendencję do podkreślania góry pasma. Jednak jedne robią to mocniej z większa drapieżnością a inne robią to delikatniej i z lekkim zaokrągleniem. Niektóre przewody czysto miedziane bywają bardzo ofensywne w tej dziedzinie i sprzęt może na nich zagrać jaśniej niż na srebrzonych.
Zawsze trzeba analizować co chcemy w jakimś określonym budżecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie, koledzy mają rację. Niby generalnie przypisuje się jakieś brzmienie kablom miedzianym i srebrnym, ale dużo zależy od klasy tych kabli, systemu, konkretnej ich aplikacji. Oczywiście rozwiązania techniczne w tym geometria tego kabla, skręcenie, izolacja, wtyki itp. też mogą dużo wnieść do brzmienia.
Jeśli masz mocno ocieplony, nieco przyciemniony, ciężkawo grający tranzystor, to nieraz właśnie typowy srebrny kabel może być dobrym rozwiązaniem.
Do przejrzystej, rozdzielczej z dobrym oddechem i motoryką lampy srebro niekoniecznie musi być dobrym rozwiązaniem.
Nieraz odpowiednie miedziaki mogą dać lepszy efekt.

Niedawno kupiłem srebrne interkonekty Sablon Audio Panatela. Zabrzmi to sztampowo, ale mają one wszystkie zalety srebra praktycznie bez jego wad.
Są bardzo przejrzyste, ale wynika to z super rozdzielczości. Duże wyrównanie brzmienia powoduje, że jawią się jako niezwykle neutralne. Nie są schłodzone, czy rozjaśnione. Może przy jakichś ciężkich i ocieplonych miedziakach mogłyby się takimi wydawać. Mało tego, jak na srebro pojawiają się tam bardzo dobre niskie tony. Na pewno nie misiowate, pulchne ale szybkie, trzymające tempo. Gdyby ktoś nie wiedział z jakiego są materiału mógłby się bardzo pomylić.
Cena niestety 2 z przodu icon_cool.gif

A dla kontrastu niedrogie miedziane Nameless Black Classic Line. Bardzo szczegółowe, dość jasne, trochę chłodne.
Takiej ilości szczegółów, wysokich tonów nie słyszałem dotąd chyba na żadnych kablach. Po dwóch tygodniach grania góra trochę się uspokoiła, ale nadal mocno przyciągała uwagę. Reszta pasma niezła, ale nie wybijająca się, godna swojej ceny. Ja te kabelki kupiłem w super promocji za 99 zł, ale normalnie były trochę droższe.

Oczywiście kable, ich ogólny rys brzmieniowy warto znać przed zakupem. Tak jak każdego innego elementu zestawu audio.
Ale efektu końcowego nigdy precyzyjnie nie można przewidzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...