Skocz do zawartości
Angel

Jak to jest z prądem płynącym w kablach.

Recommended Posts

Ze swojej strony zwrócił bym uwagę na możliwość po zakupie nowych przewodów głośnikowych na to, że zawsze warto jest poeksperymentować. Stare kable można np. połączyć w pary razem i uzyskać przewody 2*5mm kw dla sekcji niskotonowej a nowe dla reszty pasma. Często takie połączenia dają bardzo dobre rezultaty, nawet gdy lepszy kabel jest podłączony wyłącznie z torem głośnika wysokotonowego. Kwestię zwór również bym wypróbował przy podłączeniu pojedynczymi przewodami.Wykorzystanie użytych przewodów jako zwory jest bardzo sensowne. Warto pamiętać o tym że można wypróbować wtedy również to gdzie przewód wchodzi jako pierwszy. To również ma wpływ na dźwięk. Czasem bardzo istotny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cytat

A co myślisz o Chord Clearway albo Qed Silver Anniversary?


Nie pomogę, bo nie odsłuchiwałem tych kabli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzycho1979, QED do rocka, metalu powinny się nadać. Są wyraziste w brzmieniu, trochę twarde, z mocnymi niskimi i dobrze doświetloną górą.
A średnica wcale nie odstaje mimo tego.
Właśnie testowałem QED Silver Spiral. Niebawem opiszę to w innym wątku.
Które QEDy czy Chord'y? Powinno być ostrzej, ale czy raczej nie zmniejszą suchości dźwięku, jeśli taka występuje. Mogą nawet pogłębić.
Robiłem próby z różnymi kablami na górę i dół. Moim zdaniem efekty są dobre. Choć pewnie trzeba uważać.
W pojedynczym okablowaniu warto przeprowadzić kable przez dwie pary zacisków. O ile są to kable niekonfekcjonowane.
Jeśli mają końcówki, to można zrobić zworki z tego samego kabla.
Na ogół oryginalne zworki w kolumnach nie są zbyt dobrej jakości. Zazwyczaj lepsze są kawałki kabla. Byle dobrego.

A zapytam z ciekawości. Wzmacniacz przed słuchaniem włączasz bezpośrednio, czy dajesz mu jakiś czas na rozgrzanie się i dopiero słuchasz?
Masz jakieś nagrania, które dobrze znasz, każdy szczegół, gdzie i jak wybrzmiewają różne dźwięki? Każdy chyba ma.
Jeśli nie próbowałeś, to włącz wzmacniacz. Posłuchaj ze 3 - 5 dobrze znanych utworów. A później zostaw wzmacniacz na dwie doby włączony. Przycisz tylko gdy nie słuchasz. A później ponownie posłuchaj tych samych utworów. Napisz czy się coś zmieniło.
No, chyba, że już tego próbowałeś?

Widziałem, że pisałeś w innym wątku o kablach zasilających. W rocku fajnie mi grały kiedyś Vincent Power. Do wzmacniacza.
Odtwarzacz CD powinien jeszcze lepiej zareagować na zmianę kabla zasilającego. Niedrogi i bardzo dobry będzie Furutech FP-314 AG II, z miedzianymi oryginalnymi wtykami Furutecha (to ważne). Albo z rodowanymi. Ale będzie sporo drożej.
Kable powinny być nie krótsze niż 1,5 metra a najlepiej 2 metrowe.


Wpszoniak, Jest równie dużo znakomitych producentów, znakomitych zestawów głośnikowych, którzy zaopatrują swoje kolumny w podwójne terminale głośnikowe.
Ja lubię bi-wiring. Ale faktycznie trzeba uważać. Choć teraz przyznam mam taki trochę udawany. Bo kable są pojedyncze a dopiero wtyki od strony kolumn zarobione są tak, że wychodzą z nich krótkie zworki z wtykami do drugiej pary zacisków. I jest super.

Jasne, że warto eksperymentować. Jak będzie źle, to powinno się usłyszeć, że coś jest nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wzmacniacz jest nowy, mógł się jeszcze dobrze nie wygrzać. Gra prawie cały czas ale w trybie power amp direct in, gdyż przechodzi przez niego oczywiście sekcja frontowa kina domowego. Dziś jednak słuchałem muzyki że 3 godziny i w mojej ulubionej płycie (Anathema-Universal), którą słuchałem na końcu czuję malutkie braki. Gdy słucham w trybie source direct to przy szybkich gitarach czuć, że jest trochę za ostro i chaotycznie czasami ale detale są super. Za to gdy podbiję trochę bas i zmniejsze tony średnie, to znika chaos ale i znikają odrobinę detale. Najlepiej by było, żeby przy trybie source direct pogłębić trochę bas i ocieplić środek, pozostawiając górę czystą i dźwięczną. Jakieś kable powinny mnie zbliżyć do tego. Ciężko jest to słowami przekazać, zwłaszcza że te niby braki to takie niuanse na granicy percepcji praktycznie. Moje obecne kable są raczej podstawowe, choć ofc i ewentualną poprawę jak usłyszę, to będę wiedział, że to jest to, o co mi chodzi.
Zastanawiam się nad:
Chord Clearway
Qed Silver Anniversary
Qed Silver spiral, tylko nie wiem, czy nie za drogi.
A może jakieś oddzielne do niskich i oddzielne do wysokich w bi-wiringu? Jakieś propozycje?
A odnośnie zasilających, to Vincent power z bólem, bo i tak cena spora. A nie znasz może czegoś w okolicach 300zł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po pierwsze sądzę że źle dobrałeś wzmacniacz do tych kolumn. Dlatego samymi kablami będzie dość trudno uzyskać zamierzony efekt. Warto by posłuchać zmieniając jedno lub drugie. Jednak odpowiednio dobrane kable mogą tu pomóc. Nie szukał bym jednak wśród kabli o wyrazistej górze. Raczej ogólnie ocieplające brzmienie. Dlatego dobrze by było, gdybyś mógł pożyczyć ewentualne kable już przycięte.

Jeśli chodzi o wygrzanie wzmacniacza to nie chodziło o to że wzmacniacz ma mieć jakiś resurs za sobą. Chodzi o to że wzmacniacze tranzystorowe jeśli są stale włączone, to często grają cieplej. Krótko po włączeniu możesz mieć dźwięk dość suchy i chłodny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miałem kiedyś marantza pm6005 i kef q300 i nie miałem nic do zarzucenia. Przy pm8005 i kef q500 w większości muzyki też nic nie mam. Pink Floyd, Chris Rea, czy Norah Jones grają super. Wszystko też zależy od jakości nagrania na płycie. Może masz rację, że chodzi o to, by lekko ocieplić brzmienie. Ogólnie dźwięk i tak mi się podoba, a przy dobrze nagranej płycie jest efekt wow ale zawsze może być lepiej i szukam co by tu ulepszyć. Może i znalazłoby się lepsze zestawienie kolumn i wzmacniacza ale mam też amplituner marantz nr 1607, cd6005, centralny, tylne i tube qefa serii q, także całość wygląda super i gra super. Taniej z kablami pokombinować, zwłaszcza że mam podstawowe kable i na tym polu można jakiś efekt uzyskać. Jednak jest to w sumie system budżetowy i nie da się mieć wszystkiego pewnie. Do tego dochodzi akustyka pokoju. Mam szklane powierzchnie i raczej pusty salon. To też sprzyja suchości dźwięku. Na pewno w przyszłości wymienię kabel zasilający i głośnikowe przednie. Może też kabel w CD. Może zrobię bi-wiring, a może nie. Spróbował bym tego qeda ale może jakieś cieplejsze kable możecie zaproponować jeszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie pierwsze co mi przyszło do głowy, myśląc jaki byłby dobry kabel w tym przypadku, był właśnie Kimber 4PR. Nie mówię ze to jedyny wybór i niekoniecznie musi być najlepszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Opinia o głośnikowych QED Silver Spiral będzie. Ale muszę mieć czas to napisać.
Moim zdaniem jednak to nie są kable ocieplające, soczyste w średnicy. Jest ona dość naturalna, neutralna.
Tak, że szukać musisz gdzie indziej.
Chyba, że połączysz te kable z jakimiś pełnymi i soczyście grającymi interkonektami. Wówczas kto wie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cytat

Opinia o głośnikowych QED Silver Spiral będzie....
Moim zdaniem jednak to nie są kable ocieplające, soczyste w średnicy. Jest ona dość naturalna, neutralna.


Zanim Angelus nam opisze co usłyszał ja mogę napisać co słyszę na codzień dzięki QED Signature Genesis Silver Spiral. Mogę się zgodzić ze wstępną diagnozą Angelusa- to neutralne kable, nie ukrywające niczego, nie podbarwiające, a więc nie będą ocieplały. One nie mają spełniać takiej roli! Przecież to nie jedyny element systemu! Ja kiedyś wyszedłem z takiego założenia- to naturalne brzmienie (podobne do tego jakiego doświadczamy na koncertach "bez prądu") jest ciepłe. Skoro tak, to droga jest prosta- szukajmy dźwięku naturalnego. I dalej idąc tą ścieżką- jeśli natykamy na element, który pozornie daje ciepłe brzmienie poprzez wypchnięcie średnich tonów, ukrywając górę pasma (nagle, dla przykładu talerze perkusji się od nas oddalają, jakby grały dwadzieścia metrów od nas... Tak dla przykładu napisałem) to powinniśmy się zastanowić- czy czasem taki efekt nie odezwie się niekorzystnie później, gdy już emocje opadną. Taka moja opinia.

PS Nie jest też tak, że tylko QED są takie wyrównane. Znam też inne wspaniałe np srebrne Neotech NES 1002.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie odkryłem co powodowało tę dziwną suchość dźwięku. Wymieniając mój pm6005 na pm8005 i q300 na q500 spodziewałem się dźwięku polepszonego ale o takiej samej barwie. Ale że jako miałem też kino domowe, to z powodu dużej ilości kabli dodałem do nich dosyć tanie banany Veoz. Same w sobie są one bardzo dobre ale teraz, gdy je usunąłem dźwięk już nie jest tak suchy. Czy to możliwe, żeby wtyki miały aż taki wpływ na dźwięk? W związku z tym nie potrzebuję kabli, które by coś zmieniały, co najwyżej jakieś neutralne, które ogólnie polepszą dźwięk. Ewentualnie wypróbowałam takie, które polepszą odbiór cięższego brzmienia. Myślę o:
Qed signsture Genesis Silver spiral
Kimber 4pr
I nie wiem czy warto kupować inne wtyki. Np. Qed. Droższe do stereo i tańsze do kina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzycho1979 Czy po zdjęciu bananów veoz Twój zestaw Marantz 6005 i Kef q300 zagrał też już bez suchości ? No właśnie, wtyki veoza może i były kiepskie, pewnie i nawet są i z kiepskiego stopu, ale.
Duży przeskok był i we wzmacniaczu i w kolumnach. Według mnie 8005 gra inaczej od 6005, jest bardziej wyrównany , cieplejszy, jednak najwięcej wniosły chyba kolumny, słuchałem KEF q300, i faktycznie jak dla mnie nieco wyszczuplony i chłodny miały dźwięk.

Mając do wyboru takie wtyki za przysłowiowe 5 zł ze stopu nie wiadomo czego, lepiej zrezygnować i najlepiej umieścić czysty kabel w zaciskach kolumn i wzmacniacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdy miałem pm6005 i q300 to nie miałem jeszcze bananów. System nie miał tej suchości. Kable szły bezpośrednio pod zaciski. Potem kupiłem amplituner kina i banany i już pm6005 nie używałem. Potem dokupiłem pm8005 i on już chodził na bananach. Przepraszam, mogłem to uściślić. Od razu bym kupił lepsze wtyki ale potrzebowałem ich bardzo dużo do kina domowego. Aż 28. Więc cena miała znaczenie. Do kina domowego zostawię zwykłe przewody ale do stereo może wytestuję wspomniane wyżej. A co do bananów to może Qedy po 45zł za sztukę ale też tylko do stereo. Do kina tańsze Qedy. Ale jeżeli one też coś zmieniają w dźwięku, to zostawię bez bananów. Ktoś coś wie o tych qedach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najlepiej jest umieścić gołe kable we zaciskach głośnikowych.
Wtyki QED Airloc są bardzo dobre, ponieważ zagniata je się hydraulicznie na kablach głośnikowych.
To są wtyki chyba jedne z najmniej psujących dźwięk. Miałem, polecam.
Ale jak pisałem jeszcze bardziej polecam gołe końcówki kabli.
Tylko raz na kilka miesięcy trzeba je przeczyścić, by zaczęły błyszczeć, drobnym papierem ściernym.
Chodzi o to, że miedź się utlenia a to powoduje gorszy przepływ prądu. Trzeba co jakiś czas usunąć tlenki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cytat

.
Ale jak pisałem jeszcze bardziej polecam gołe końcówki kabli.
Tylko raz na kilka miesięcy trzeba je przeczyścić, by zaczęły błyszczeć, drobnym papierem ściernym.


Poza srebrzonymi (np QED Silver Spiral) lub srebrnymi, bo rdzewienie srebra nie szkodzi, a nawet (jak niektórzy twierdzą) poprawia brzmienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przewodów srebrzonych wręcz nie wolno czyścić na zakończeniach, bo ciemny nalot na srebrze to siarczek srebra, który przewodzi prąd a oczyszczanie końcówek może doprowadzić w tym przypadku do zeskrobania warstwy srebra i efekt byłby ostatecznie niekorzystny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też byłem o tym przekonany, ale teraz już nie. Bo przecież to jednak korozja.
Wiem, że srebro starzejąc się szlachetnieje w brzmieniu, traci ostrość, czyli nabiera gładkości.
W zetknięciu z powietrzem srebro koroduje, bo tak reaguje na związki siarki.
Tlenek srebra w normalnych warunkach się nie wytwarza. A to on podobno ma lepszą przewodność niż srebro.
Tak, że miejsce styku kabla pokrytego korozją w wyniku zasiarczenia nie poprawia się przewodność elektryczna.

Dlatego pewnie srebrzone kable, ich końcówki lepiej jest zarabiać dobrymi wtykami.
Albo co jakiś czas odizolować nowy kawałek kabla.
Miedź i czyste srebro można poskrobać. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cytat

Tlenek srebra w normalnych warunkach się nie wytwarza. A to on podobno ma lepszą przewodność niż srebro.
Tak, że miejsce styku kabla pokrytego korozją w wyniku zasiarczenia nie poprawia się przewodność elektryczna.


Ja wyczytałem taką opinię- "Srebra używa się też do produkcji sprzętu elektrycznego i elektronicznego, gdzie jest cenione za znakomitą przewodność elektryczną, nawet gdy jest utlenione. Ścieżki na niektórych płytkach drukowanych są wykonywane ze srebra..."
Co do siarczków srebra to nie doczytałem się szkodliwego ich działania. Jednak jeśli przeszkadza czarny nalot to można go wyczyścić w łatwy sposób-
Do naczynia wkładamy kawałek aluminium lub wykładamy je folią aluminiową. Aluminium szybko się utlenia stąd jego obecność. Czyszczony element srebrny kładziemy na dnie naczynia na aluminium, tak aby oba metale stykały się ze sobą. Zalewamy całość ciepłą wodą z dodatkiem łyżeczki soli kuchennej. Zależnie od stopnia zabrudzenia może to potrwać od kilkunastu minut do paru godzin. Po wyjęciu srebrnego elementu, płuczemy i wycieramy miękką szmatką. Mamy tu do czynienia z reakcją redox (redukcji i utleniania). Aluminium i srebro zanurzone są w elektrolicie (woda z solą). Aluminium uwalnia elektrony, które wraz z wodą redukują siarczek srebra (czarny nalot) do metalicznego srebra, z wydzielaniem przy tym siarkowodoru (pojawi się zapach zgniłych jaj) oraz grupy wodorotlenowej. Czarny osad znika nawet z mniej dostępnych powierzchni..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wtyki w kablach monokrystalicznych MB, które obecnie testuję są zrobione ze srebra, berylu i czegoś jeszcze. Nie śniedzieją.
Czytałem też, że oprócz czysto estetycznych doznań przewodność srebra skorodowanego(tlenku srebra) nie zmienia się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W sumie, to może macie rację. Opinie są sprzeczne. A nigdzie nie mogę znaleźć miarodajnej informacji jakim przewodnikiem jest siarczek srebra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę Jarek, że różnice w przewodzeniu są pomijalne natomiast nie jest pomijalne to, że różne wtyki stebrne,złote,rodowane różnie grają i ja najchętniej wtykalbym gołe druty do zacisków. Niestety nie zawsze się da. Podejżewam, że Roro lekko by się zdenerwował gdybym mu pooddawał kable odarte z konfekcji icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jako enfant terrible tego forum nie mogę się powstrzymać, by Ci nie odpisać, że ja też wolę wtykać goły drut icon_mrgreen.gif .
Tak jest najlepiej, bez dwóch zdań.
Podejrzewam, że za kable odarte z konfekcji RoRo po prostu ładnie by Ci zaśpiewał. Choć nie wiem, czy śpiewać umie?
Ale w tej kwestii, to pewnie Caruso by się w mim odezwał. icon_lol.gif

Co do konfekcjonowania, to jak już tu wspominaliśmy, nie zawsze się da wsadzić na goło. Bo to zależy od konstrukcji kabla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam np Shark Wire Music Life o przekroju żyły 6m2 gdzie w środku idzie jeszcze plastikowa rurka. No w żaden otwór się to nie mieści. Od strony wzmaka nie mam konfekcji. Musiałem wyskubać połowę drucików bo w standardowy zacisk w żaden sposob to nie wchodziło. Najlepiej byłoby to zakonfekcjonować widłami. Ale wiele wzmacniaczy np naim,cyrus ma zaciski chyba tylko pod bfa. I bądź tu mądry.
W sonym mam stare zaciski a'la sprężynki. Ale tak, gruby dryt się nie mieści, banan nie wejdzie, widły odpadają. Tak naprawdę dyskwalifikacja 80% kabli jakie się u mnie przewijają... A wzmacniacz jest w 100% oryginalny i nie chcę mu zaciskow przerabiać. Tym bardziej, że na zagranicznych forach odradzają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I to jest chyba jakiś specjalny typ BFA. RoRo coś może o tym napisać.

Do "sprężynowców" można zastosować wtyk typu szpilka. Myślę, że zaciski są tak słabe jakościowo, iż nie ma co demonizować. Można stosować takie.
Albo wymienić terminale na bardziej współczesne, przyjmujące grubsze kable bez izolacji.
A czemu na zagranicznych forach odradzają wymianę? Pewnie z takich względów, że egzemplarz traci na oryginalności? icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie podobno nie są złej jakości. Też tak mi się wydawało.
No tak, muszę kupić przejściówki banan-szpilka. Tylko, że my tu gadamy o gołych drutach, a ja będę jeszcze przejściówkę na banana zakładał.
Ale nie ma wyjścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...