slawas2001

wzmacniacz do b&w 686 s2

Witam, obecnie słucham yamahe pianocraft mcr-n470 z głośnikami b&w 686s2 na około 7,5 m2 i myślę że spokojnie to daje rady jest zapas mocy, ale zastanawiam się czy nie miałoby sensu dokupienie np większy wzmacniacz i przenieś to do pokoju 15m2. Co myślicie czy byłby sens do tego kupować np yamahe rn602 czy nie bardzo? Usłyszę jakąś większą różnicę? Muzyka której słucham to jazz, rock, pop, klasyczna. Zestaw obecnie się sprawdza całkiem dobrze z tym że wysokie tony na tych głośnikach muszą być conajmniej na -2! inaczej wokale idą za wysoko.

Jeżeli chodzi o brzmienie to miałem porównanie do większych głośników inteligent quality lady mini coś podobnego https://archiwum.allegro.pl/oferta/iq-mini-lady-s-110-kolumny-stereo-super-stan-i6664451984.html i muszę stwierdzić że w 686 brakuje mi nieco elegancji, takiego spokoju i stonowania, są bardzo nieokiełznane i grają chyba jednak dość mocno skrajami pasma.

 Testowałem je na wzmacniaczu Technics su-vz320 w wieskzym pokju i miałem wrażenie że przy cichych ustawieniach nie było słychać dobrze niskich i średnicy, co się poprawiało przy głośniejszym ustawieniu potencjometru- czy to kwestia wielkości/małości membrany niskotonowej? Zastanawiam się czy te głośniki ogarną te 15 m2...

Pozdrawiam, 
sław

Edytowano przez slawas2001

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A spróbuj przenieść Yamahę Pianocraft do większego pokoju i zobaczysz jak zagra. Być może lepiej, ale ustaw go zgodnie z podstawowymi zasadami akustyki i poprawnego rozmieszczenia kolumn. Nie znasz tematu, to koniecznie poczytaj. To podstawa, jeśli chcesz uzyskać dźwięk dobrej jakości.

https://www.rms.pl/aktualnosci/sprzet/716-akustyka-pomieszcze
http://www.hifi.pl/porady/ustawienie-podstawy.php

Mam nadzieję posiadasz do tych kolumn odpowiednie standy? Ciężkie, stabilne, solidne, które wyniosły kolumny na taką wysokość, by głośnik wysokotonowy był na wysokości Twoich uszu, gdy siedzisz słuchając.

Wzmacniacz Technics SU-VZ 320, to jeden z najsłabiej grających wzmacniaczy tego producenta. I tak zresztą Technicsy raczej nieszczególnie grają. Wyjątki są, ale to duże pieniądze. Ten po prostu ma słaby zasilacz. Musiałeś go mocniej rozkręcić, by zaczął jako tako panować nad kolumnami.

Nie wiem z jakiego źródła dźwięku korzystasz. Jeśli nie potrzebny Ci amplituner z funkcjami sieciowymi, to lepiej kupić używany wzmacniacz. Zagra lepiej niż sieciowa Yamaha. A jeśli chcesz strumieniować muzykę, korzystać z muzyki w necie, to kup do tego odtwarzacz sieciowy.

Jaki to miałby być wzmacniacz, musiałbyś opisać jaki dźwięk wolisz. Jasny, chłodny, twardy, ostry, suchy, konturowy, czy przyciemniony, ocieplony, miękki, łagodny, soczysty, ładnie wypełniony w średnicy?

I na koniec. Słuchasz na kolumnach (kolumnach głośnikowych, zespołach głośnikowych, zestawach głośnikowych) a nie na samych głośnikach, bo to są części kolumn jak obudowa czy zwrotnica. No, chyba, że wydłubałeś głośniki z obudów i słuchasz na samych. To nie dziwne, że słabo grają ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

o dzięki za szczegółową odpowiedź co do akustyki to się orientuję co nieco głośniki stały po prawie 1m z tyłu i 0,5 m z boku od ściany co dodatkowo mogło co nieco obniżyć bas,boki trójkąta, dywan (ocieplił brzmienie), grube zasłony  i te sprawy dużo faktycznie zmieniają  , bo robiłem kroczek po kroczku, aczkolwiek standów nie mam niestety i do testów używałem taboretów ;) stereo i przestrzenność dzwięku była bardzo duża, na utworach z dużą ilośćią basu po pogłośnieniu te głośniki grały jak by membrana niskotonowa była ze 2 razy większa niż jest w rzeczywistości, myślę że przy dobrzym wietrze mógłbym tym szyby powybijać :) 

jeżeli chodzi o brzmienie to wolałbym te kolumny nieco ocieplić, załagodzić, wypełnić średnice... są jak na mój słuch szczegółowe i dośc ostrawe, dobre do kontrabasów, fortepianów, jazzu, ale gorzej przy mocnej perkusji np enter sandman aż po głowie uderza

faktycznie będę musiał przenieśc pianocrafta do pokoju aczkolwiek strasznie mam dużo wypinania z obecnego miejsca, stwierdziłem że jednak zapytam bo czytam że większość na forum twierdzi że duży wzmacniacz = znacznie lepszy dzwięk od mini, głównie słucham ze spotify i radia internetowego dlatego zapytałem o tą yamahę, ale tak w ostatecznej ostateczności mógłbym się zastanowić nad czymś używanym niedługi czas, względnie młodym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odpowiadając na twoje pytanie - tak, te kolumienki zagrają zdecydowanie lepiej na modelu R-N602.

686 to dość głodne maluchy, potrzebują prądu, którego R-N602 dostarczy o wiele więcej, niż PianoCraft.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I wciąż nie odpowiedziałeś z jakiego źródła dźwięku korzystasz. Bo tu należy się zastanowić, czy potrzebny Ci amplituner sieciowy ze swoimi "diwajsami", czy kupić klasyczny wzmacniacz stereo, który da lepszy dźwięk (szczególnie używany) a do tego ... No właśnie co? DAC?

Nie pomijaj żądnych pytań, bo są ważne. Szkoda czasu na kilkakrotne pytanie o to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wydawało mi się że napisałem że zródło to spotify, i radio internetowe - jeśli źle zrozumiałem to proszę o poprawienie mnie,

myślę że na ten moment budżet to maks 2000pln, 

jezeli chodzi o pianocrafta to testowałem ostatnio i - o dziwo - nieco bardziej basowo grał od technicsa, i znowu po podkręceniu głośności tony i dźwięk poprawiają się lawinowo ale już szybciej, chociaż i przy cichym słuchaniu nie było źle, aczkolwiek głośniki ustawiłem na specyficznym regale i nieco bliżej ścian i możliwe że ten efekt mógł iść z podbarwiania przez akustykę, prawdą jest że sporo można nią manipulować - w różne strony i nigdy do końca nie wiadomo czy to głośnik tak gra

teraz się zastanawiam, a może inny kabel, albo standy, albo w ostateczności lepszy wzmak? nie chce przesadzić z wydatkami a jednocześnie uzyskać względną możliwą poprawę...

ps. są takie kawałki że jak się odrobinę podkręci to aż strach czy tak 'duży' dzwięk nie szkodzi membranom,czy ich nie powyrywa 'z zawiasow' albo coś np sam smith i'm not the only one

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, slawas2001 napisał:

ps. są takie kawałki że jak się odrobinę podkręci to aż strach czy tak 'duży' dzwięk nie szkodzi membranom,czy ich nie powyrywa 'z zawiasow' albo coś np sam smith i'm not the only one

Przy twojej konfiguracji, nie obawiałbym się o fizyczne uszkodzenie membrany, bo nie masz tyle mocy żeby to zrobić, tylko o przesterowanie wzmacniacza, które może spowodować spalenie głośników wysokotonowych. Radzę więc nie robić za głośno. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Top Hi-Fi Szczecin napisał:

Przy twojej konfiguracji, nie obawiałbym się o fizyczne uszkodzenie membrany, bo nie masz tyle mocy żeby to zrobić, tylko o przesterowanie wzmacniacza, które może spowodować spalenie głośników wysokotonowych. Radzę więc nie robić za głośno. :)

aż tak bardzo to ja potencjometru nie przekecam, maks maksów do połowy ledwo mooooże dojde, to akustyka, głośniki i nagranie robią całą resztę ;) 

zdaje sobie sprawę jak to działa, wzmacniacz nie wyrabia i zaczyna wysyłać za duzo sygnału na kopułkę i kopułka się pali, normalnie to ok 5% sygnału tak że nawet dodatkowe 5% to już pewnie jest sporo za dużo :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Monitory b&w 686 s2 często łączone są z miniwieżami pianocrafta. Zapewne za sprawą, że obie marki mają wspólnego dystrybutora, być może że ktoś ma wizję takie go, a nie innego brzmienia, lub uważa je za jedyne słuszne. Niemniej przecież można inaczej. Pianocrafty to cenione mini zestawy, nawet te tańsze nie grają jak cenowo zbliżone mini innych marek, nie kreują efektu boombastik, wow itd, raczej neutralne, czy też naturalne brzmienie, podobny jednak styl mają dołączane monitory yamahy ,czy też w droższych zestawach dołączane "wyższej klasy " B&W. Jak brzmią B&W opisałeś, mają swój charakter , dobrą jakość,  niemniej Tobie to nie odpowiada, nie musi też innym, nie musi też pasować do stylu wzmacniacza Yamahy, bo poniekąd powiela jego cechy. Szkoda że nie sprzedają samych pianocraftów bez kolumn, tak jak robi to np. "Marantz mcr", na szczęście na rynku wtórnym bywają już bez kolumn i to dobra oferta, bo można fajnie zbudować mini zestaw pod siebie, wybierając kolumny.  W pewnym sporym uproszczeniu kolumny wnoszą nieco więcej do charakteru zestawu niż wzmacniacz...(o kablach nie wspomnę) no i tu dochodzimy do Twej uwagi...

 

Dnia 19.06.2017 o 13:10, slawas2001 napisał:


jeżeli chodzi o brzmienie to wolałbym te kolumny nieco ocieplić, załagodzić, wypełnić średnice... są jak na mój słuch szczegółowe i dośc ostrawe, dobre do kontrabasów, fortepianów, jazzu, ale gorzej przy mocnej perkusji np enter sandman aż po głowie uderza
 

Jak dla mnie nie zmienisz tego kablami, za dużo masz tych ale i nie ma chyba też sensu zmieniać modelu 470 czy na 670, czy na inny, choć zmiany byłyby, niemniej nadal ograniczeniem stylu brzmienia ( powtórzę stylu, a nie jakości jako takiej )  byłyby te monitory.

Taniej jak by nie patrzeć także w relacji ilość zmian a cena  dadzą inne monitory, nie koniecznie droższe, po prostu o innej sygnaturze. Z tanich zaskoczę Cię np. Magnat supreme 202, wpisują się w to czego brakuje teraz zestawowi,  Boston Acoustic A26, droższe Indiana line tesi 260, Paradigm Monitor v7, Dali zensor 3, coś używanego, a solidnego Mission m31i, lub jeszcze większe m32i. Jak widzisz te " sugestie" łatwo wypożyczysz w większości sklepów i ocenisz sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Jacek! 

a czy te kolumny które wymieniłeś też mają tak czyste brzmienie i odczuwalny 'oddech' w brzmieniu, albo może które ze dwa najbardziej? Ogólnie będe musiał potestować ale chciałem nieco ograniczyć zakres poszukiwań

ogólnie to kolega ma dali chyba jedynki i niezbyt mi sie podobają, może też dlatego że stoją blisko ściany i mocno u niego dudnią

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byłem u S4Home na teście i sytuacja wyglądała mniej więcej tak:

pianocraft 670 +tesi 260 - słychać wysokie tony ale niskich brak choć pod nogami drga ziemia, dzwięk płaski i cienki jak z telefonu, zaczynam się dopytywać czy wszystko jest dobrze podpięte, możliwy powód to mocno wytłumiony pokój odsłuchowy (?)

yamaha r-n602 +tesi 260  - dzwięk normalny, taki jak powinien być choć potencjometr mocno rozkrecony, w porównaniu do mojego zestawu róznica wydaje się nie być jakaś duża tj wysokie nieco wygładzone i mniej kłujące chociaż nadal się rzucają w uszy, bas kontrabas mniej surowy u mnie jest dość charakterystyczny, ogólnie powiedziabym że wrażenia są dość podobne, podobne stereo, czy detaliczność z tym że mniej sztywno, surowo a bardziej 'cukierkowo' niż u mnie,

będę chyba musiał się zastanowić czy lepiej przetestować moje głośniki na innym wzmacniaczu, lub mój wzmacniacz z tymi tesi w domu,ogólnie to brzmiało to ładnie jednak nie zauważyłem aż tak sporej poprawy, czy efektu wow- może poza tym że rage against the machine brzmiał w końcu tak jak powinien - do tego jeśli weźmiemy różnice w rozmiarach to moje 686 s2 wydają się grać nadspodziewanie dobrze , a część spraw na które narzekałem to najwidoczniej sposób zrealizowania nagrania :)

ps słuchałem też przypadkiem starych głośników IQ lady mini i dżwiek był mocno inny niż omawiane głośniki tj,bardzo krótkie soprany i dość jednolite średnie i niskie tony które jednak nawet przy niskim natężeniu dźwieku delikatnie i ladnie grały, pierwsze wrażenie w porównaniu do omawianych głośniki zdawały się grać wiele bardziej elegancko, i tak powiedziałbym limuzyna w porównaniu do samochodu sportowego - jako totalny laik nie wiem jednak w czym rzecz :)

Edytowano przez slawas2001

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się