Piotr Sonido Napisano 20 grudnia 2022 Napisano 20 grudnia 2022 8 godzin temu, LML napisał: O😳 To miło mi 'poznać' Paweł Mi również Piotrek 1 Odpisz, cytując
cattani43 Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu Dnia 29.11.2022 o 21:19, rookie01 napisał: Zastanawiam się jakie są marże producentów skoro kupując samochód za 200k mamy masę zaawansowanych mechanizmów (silnik, skrzynia biegów, dyferencjał itd itd) , dziesiątki czujników i kilka komputerów, systemy bezpieczeństwa sterowane elektronicznie i pirotechnicznie, kamery, mnóstwo innej elektroniki, setki kg różnych materiałów i ... czasami niezłe audio. Z drugiej strony idziesz do salonu audio i bez problemu zostawiasz 50k. Niby można tłumaczyć , że to nie taka skala produkcji, ale koszty badań i rozwoju też nieporównywalnie niższe. Coś mi się zdaje, że dajemy się dobrze rżnąć i to z uśmiechem na twarzy.... i ciągle chcemy wydać więcej. Obłęd. A może ktoś ma sensowne wytłumaczenie skąd się biorą takie ceny? Jestem zaawansowany wiekiem i w wielu branżach zuważyłem tzw. "przerost formy nad treścią" wyrażający się jednoznacznie jedynie zazwyczaj wysokim podniesieniem cen, który nie ma się nijak do tego co sobą reprezentuje. Zacznę od sprzętu wędkarskiego, który na przestrzeni lat stał się ekskluzywny i jego ceny dla zwykłego wędkarza to spore koszty, kolejne to rowery i osprzęt. Brak rewolucji, a ceny kosmos nawet za najgorsze ramy, koła i inny osprzęt. Na koniec zostawiłem sobie sprzęt komputerowy. Produkujemy płyty główne i mają różne złącza z których nawet dzisiaj nie możemy w pełni korzystać, bo nie ma urządzeń co je obsługują, a jeżeli są to kosztują majątek. Płyty też kosztują majątek. Głośniki z lat 80 produkcji polskiej Tonsil nie ustępują tym co są obecnie 10 razy droższe,reklamowanych przez portale "audiofilskie" z nazwy, a jedynie co mają do zaoferowania to bucząco-dudniący bass oraz kable, które w sprzęcie XXI wieku elektronicznego nie mają najmniejszego sensu, a kosztują więcej niż dobry używany samochód. Firmy tworzą produkty, które niczym nie różnią się od swoich odpowiedników za 1/10 ceny, ale marketing, na którym uczy się "oszukiwania" klientów jest wszechobecny, rozwiązania często znane od dekad nie posiadają rozwiązań rewolucyjnych są tylko zwykłymi głośnikami. Wystarczy posłuchać lub jak kto woli poczytać tych speców, bełkot bez sensu, ale ma wyglądać, że się zna. Każdy ma inne ucho to jedno, każdy ma inne zapatrywania odsłuchu zależny od rodzaju muzyki. Czy wie z Was ktoś ile jest radzajów muzyki obecnie? Nie ma takiej osoby na świecie. Można bez końca pisać po co to wszystko? Odpowiedź jest jedna, wyłącznie dla szybkiego zysku. Badania są ogólnie dostępne i nie ma w nich rewolucyjnych odkryć, a jedynie pomiary, które nie mają efektu dla odsłuchu, a jedynie dla przenoszonych pasm, a sygnał cyfrowy to zera i jedynki i one albo docierają albo nie do odbiorników, więc drut też się nada do przesyłu sygnału. 1 Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu (edytowany) Bardzo fajny wpis. Widzę tylko jedno ale. Zawsze psioczymy na ceny sprzętu podając jako przykłady wzmacniacze za 50 tys. , kolumny za 200 tys. itd. Pytamy co tam jest , że tyle kosztuje , bo przecież w takim samochodzie , statku kosmicznym to tych części jest więcej a cena podobna Dlaczego nie piszemy , że np. taki wzmacniacz możemy mieć za 780 zł / Yamaha R-S202D / i to z radiem , a można i za 649 zł / Taga Harmony TA-250MIC/. I tu pytanko , znajdzie się ktoś kto podejmie się za 800 stówek skonstruowania takiej Yamaszki 1:1 ? No więc jak to jest ? Zdzierają z nas producenci , czy to frustracja , że nie stać nas na pewne klocki , więc trzeba je zdyskredytować , obarczając winą , że nas nie stać producenta. Bo ten powinien robić takie w naszym budżecie i żadnych innych. To tak do przemyślenia. Edytowano 2 godziny temu przez tomek4446 3 Odpisz, cytując
majkel74 Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu W sumie to nawet niech ktoś takie Rockpoty zaprojektuje i wykona w liczbie np. 100 czy 200 par i niech sprzedaje w tej samej, a najlepiej niższej cenie… 1 Odpisz, cytując
Kraft Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu (edytowany) 32 minuty temu, tomek4446 napisał: No więc jak to jest ? Zdzierają z nas producenci , czy to frustracja , że nie stać nas na pewne klocki , więc trzeba je zdyskredytować , obarczając winą , że nas nie stać producenta. Producenci z nas zdzierają, ale na szczęście nie wszyscy. Nasza sytuacja jest więc komfortowa. Mamy wybór. Krytyka cen w audio może mieć zatem charakter diagnozujący, refleksyjny, filozoficzny - wcale nie musi być wyrazem frustracji. Widzimy stan rzeczy i go opisujemy. Z naukową bezosobowością. Edytowano 1 godzinę temu przez Kraft 3 Odpisz, cytując
PanKlor Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 1 godzinę temu, cattani43 napisał: Na koniec zostawiłem sobie sprzęt komputerowy. Produkujemy płyty główne i mają różne złącza z których nawet dzisiaj nie możemy w pełni korzystać, bo nie ma urządzeń co je obsługują, a jeżeli są to kosztują majątek. Płyty też kosztują majątek. Poproszę przykłady takich złącz i braku takich urządzeń. Odpisz, cytując
Misio38 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu (edytowany) Podoba mi się wpis kol. Cattani, kol. rookie, ale ja na pytanie zawarte w tytule odpowiem krótko: Z dupy. Edytowano 1 godzinę temu przez Misio38 Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 11 minut temu, Kraft napisał: Krytyka cen w audio może mieć zatem charakter diagnozujący, refleksyjny, filozoficzny - wcale nie musi być wyrazem frustracji. Jarek ok. zgoda. Tylko trochę trąci mi hipokryzją , że nie ma oburzenia dlaczego taki Wiim , Fiio , wskazana Yamaha , Taga jest taka tania. Zobacz , że nawet niespecjalnie obsobaczamy tą górną półkę , wspomniane Rockporty , Magico , Dan D'Agostino , Gryphona , MBL-a. Ale za to sprzęt właśnie z tej średniej półki cenowej już tak. Piszę o przedziale 10-30 tysięcy. ze wskazaniem na 15 tysięcy Odpisz, cytując
Kraft Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 14 minut temu, tomek4446 napisał: Tylko trochę trąci mi hipokryzją , że nie ma oburzenia dlaczego taki Wiim , Fiio , wskazana Yamaha , Taga jest taka tania. A jaki w tym problem? Nie rozumiem. Odpisz, cytując
majkel74 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu A Unitra za 20 koła to jest ok cena? Bo w jej przypadku to obowiązuje póki co doktryna, że skoro się nie słuchało, to nie można się o cenie wypowiadać. Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 47 minut temu, Kraft napisał: Widzimy stan rzeczy i go opisujemy. Z naukową bezosobowością. Ależ nie ma ,przecież ja tylko .... no wystarczy przeczytać powyżej Odpisz, cytując
kaczadupa Napisano 59 minut temu Napisano 59 minut temu Silna marka audio musi kosztować. Jak mamy ochotę na nowego Naima, Moona, Cyrusa, ProAc-a czy inne PMC to albo kupujemy za ceny z sufitu (w okresie, gdy pozostają w producji) albo czekamy aż wyjdą nowe modele i starsze kupujemy w cenie dużo niższej. Nagle Naimy kosztujące 33 kzł są do kupienia za 11kzł, Moony z 17 kzł spadają do 7kzł, Cyrusy z 21 kzł na 9kzł itd. Można kupić nowy i bardzo drogi, markowy sprzęt w fajnej cenie ale trzeba poczekać na wejście nowych modeli. Można też zerknąć na ofertę np. krajowego Akustyka i tam kupić głośniki. Trzeba trochę cierpliwości lub odwagi i da się kupić nowy, upragniony, markowy sprzęt. 1 Odpisz, cytując
Kraft Napisano 58 minut temu Napisano 58 minut temu Ważne, że każdego normalnie funkcjonującego człowieka stać na przyzwoity sprzęt. Jak nie nowy, to używany. Chcesz posłuchać muzyki w przyzwoitej jakości, jest to dla ciebie ważne, to posłuchasz. I wcale się na tę przyjemność nie zrujnujesz. Pięknych czasów dożyliśmy. 2 Odpisz, cytując
majkel74 Napisano 50 minut temu Napisano 50 minut temu Biorąc pod uwagę inflację, to obecnie sprzęt popularnych marek jest tańszy niż 10 czy 20 lat temu. Kto ma archiwalne świerszczyki audio może sprawdzić np. ile kosztował kiedyś odpowiednik Rotela A10 vs jego obecna cena. W środku praktycznie to samo. 2 Odpisz, cytując
Sundin997 Napisano 15 minut temu Napisano 15 minut temu 34 minuty temu, majkel74 napisał: ile kosztował kiedyś odpowiednik Rotela A10 vs jego obecna cena. W środku praktycznie to samo. W środku to samo a od tego czasu wypuścili zapewne kilkanaście modeli. Odpisz, cytując
kaczadupa Napisano 10 minut temu Napisano 10 minut temu 3 minuty temu, Sundin997 napisał: W środku to samo a od tego czasu wypuścili zapewne kilkanaście modeli. Nie grzebie się w poprawnie skonstruowanym wzmacniaczu. Jarek, poproszę serduszko. Odpisz, cytując
Sundin997 Napisano 3 minuty temu Napisano 3 minuty temu 3 godziny temu, cattani43 napisał: Dnia 29.11.2022 o 21:19, rookie01 napisał: Zastanawiam się jakie są marże producentów skoro kupując samochód za 200k mamy masę zaawansowanych mechanizmów (silnik, skrzynia biegów, dyferencjał itd itd) , dziesiątki czujników i kilka komputerów, systemy bezpieczeństwa sterowane elektronicznie i pirotechnicznie, kamery, mnóstwo innej elektroniki, setki kg różnych materiałów i ... czasami niezłe audio. Z drugiej strony idziesz do salonu audio i bez problemu zostawiasz 50k. Niby można tłumaczyć , że to nie taka skala produkcji, ale koszty badań i rozwoju też nieporównywalnie niższe. Coś mi się zdaje, że dajemy się dobrze rżnąć i to z uśmiechem na twarzy.... i ciągle chcemy wydać więcej. Obłęd. A może ktoś ma sensowne wytłumaczenie skąd się biorą takie ceny? Jestem zaawansowany wiekiem i w wielu branżach zuważyłem tzw. "przerost formy nad treścią" wyrażający się jednoznacznie jedynie zazwyczaj wysokim podniesieniem cen, który nie ma się nijak do tego co sobą reprezentuje. Zacznę od sprzętu wędkarskiego, który na przestrzeni lat stał się ekskluzywny i jego ceny dla zwykłego wędkarza to spore koszty, kolejne to rowery i osprzęt. Brak rewolucji, a ceny kosmos nawet za najgorsze ramy, koła i inny osprzęt. Na koniec zostawiłem sobie sprzęt komputerowy. Produkujemy płyty główne i mają różne złącza z których nawet dzisiaj nie możemy w pełni korzystać, bo nie ma urządzeń co je obsługują, a jeżeli są to kosztują majątek. Płyty też kosztują majątek. Głośniki z lat 80 produkcji polskiej Tonsil nie ustępują tym co są obecnie 10 razy droższe,reklamowanych przez portale "audiofilskie" z nazwy, a jedynie co mają do zaoferowania to bucząco-dudniący bass oraz kable, które w sprzęcie XXI wieku elektronicznego nie mają najmniejszego sensu, a kosztują więcej niż dobry używany samochód. Firmy tworzą produkty, które niczym nie różnią się od swoich odpowiedników za 1/10 ceny, ale marketing, na którym uczy się "oszukiwania" klientów jest wszechobecny, rozwiązania często znane od dekad nie posiadają rozwiązań rewolucyjnych są tylko zwykłymi głośnikami. Wystarczy posłuchać lub jak kto woli poczytać tych speców, bełkot bez sensu, ale ma wyglądać, że się zna. Każdy ma inne ucho to jedno, każdy ma inne zapatrywania odsłuchu zależny od rodzaju muzyki. Czy wie z Was ktoś ile jest radzajów muzyki obecnie? Nie ma takiej osoby na świecie. Można bez końca pisać po co to wszystko? Odpowiedź jest jedna, wyłącznie dla szybkiego zysku. Badania są ogólnie dostępne i nie ma w nich rewolucyjnych odkryć, a jedynie pomiary, które nie mają efektu dla odsłuchu, a jedynie dla przenoszonych pasm, a sygnał cyfrowy to zera i jedynki i one albo docierają albo nie do odbiorników, więc drut też się nada do przesyłu sygnału. Z wędkarstwem się nie zgadzam. Sprzęt to ułamek kosztów,najdroższe są zanęty i przynęty. A co do reszty to uważam,że zdecydowanie najcześciej po mydło schylają się audiofile. Ciężko było by chyba znaleźć inne hobby,które by było bardziej związane z magią Voodoo. Odpisz, cytując
majkel74 Napisano przed chwilą Napisano przed chwilą 12 minut temu, Sundin997 napisał: W środku to samo a od tego czasu wypuścili zapewne kilkanaście modeli. Co nie zmienia faktu, że „to samo” było 20 lat temu sprzedawane w cenie odpowiadającej średniemu wynagrodzeniu brutto w sektorze przedsiębiorstw, a obecnie jest to jakieś 20-30% tego wynagrodzenia (w zależności od promocji). Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.