Cała aktywność
Strumień aktualizowany automatycznie
- Ostatnia godzina
-
@Minerael Przy wyborze audio słuchaj przedewszystkim siebie. Oczywiście rady innych też mogą być cenne. Co z tego że dla innych np. bas jest podbity lub np za mało sopranów. Jak Tobie się podoba to jest git. Jakbyśmy wszyscy mieli ten sam gust to byśmy jeździli takimi samymi samochodami i mieli tak samo wymalowane mieszkania. Tak samo jest w audio.
-
Tak, mam na myśli opóźnienie. AccuEQ trafia w punkt z laserową precyzją. Dirac niezależnie od ustawienia mikrofonu nie jest wstanie tego zrobić. 17 cm niby niedużo, ale - kanapy nie przesunę bez wymiany mebli. Przesunięcie całego przodu też nie wchodzi w grę, bo już całkiem będzie to stało w przejściu, a druga osoba będzie praktycznie na równi z lewym głośnikiem. Siedzę przesunięty o 20 cm bliżej prawej kolumny. Na razie wróciłem do AccuEQ i zgrałem suby ręcznie, bo mam już dosyć codziennej walki z Dirac. Radość z użytkowania sprzętu wróciła momentalnie...
-
Podbija
-
-
Zapewne jakiś vintage?
-
Owszem. Nawet mam jeden:)
-
Tak Adam , w końcu pozycja zobowiązuje , nie schodzimy poniżej pewnego poziomu Żona mówi , że czytała o takich przypadkach w prasie medycznej
-
Wzmacniacz lampowy SE 8ohm,głośnik 16 ohm Można podłaczyć,czy nie można? Według mojego znajomego,stracę połowę mocy co jest oczywiste,ale czy coś jeszcze? Brzmienie? Czy istnieją wzmaki lampowe z odczepami 16 ohm? Czy jest sens zbudować lampę DIY 16ohm?
-
Jasne, ale i tak wielkie dzięki.
- Today
-
To jednak dobrze, że ostatecznie odesłałem Diablo 120 bez słuchania. Już na Quadach słyszę więcej wybrzmień i detalu niż na słuchawkach ( i to w nocy ).
-
To trudne pytanie , ale w określeniu dźwięku systemów łatwych nie ma Po prostu to nie moja prezentacja. Zachwyciłem się Gryphonem jak miałem w chałupie starego NAD-a z małymi B&W , ten dźwięk który wówczas usłyszałem zawierał mnóstwo informacji, których nie mogłem usłyszeć u siebie. Potem jak przesłuchałem już trochę więcej systemów i wyrobiłem sobie zdanie co mi najlepiej pasuje to Gryphon, niestety nie jest tym. Słuchałem go z Wilsonami i kolumnami Gryphona. Za każdym razem było na wskroś poprawnie, ale ten dźwięk nie budzi we mnie emocji. To co pisze to czysty subiektywizm, a nie recenzja Gryphona , aby było jasne. Tak dla porównania Mcintosh z Rocportami i słyszę od razu precyzję i klasę dźwięku , oddanie klimatu utworów , Tenor z Wilsonami i jest magia , jak ma być klimat zadymionej knajpy, to nawet czuje ten dym . Nawet średnio przeze mnie lubiany Dan De'Agostino z Wilsonami ma jakiś taki pazur , ba choćby moje lampy z Altecami prezentowały w utworach muzyki klasycznej lub filmowej, monument i rozmach czyli coś się działo Gruphon mimo tych milionów złociszy, co to tam stały na AVS mnie nie rusza , Nie przeżywam dźwięków, tylko je odbieram. Po prostu czegoś mi brakuje w emocjach związanych z utworami. Słuchałem z systemu Gryphona muzyki klasycznej , było super, jako częsty bywalec opery mam jako takie pojęcie. Super było, ale nie wiem czemu czułem , że to co słyszę to jakieś takie sztuczne. Brakowało mi oddania całościowego , tego co skłania się na klimat , bardziej czułem się jak w studio lub w reżyserce, niż w fotelu na widowni. To Rafał tyle z tego co zapamiętałem
-
Będzie jeszcze większa, jeśli Iga kiedyś oderwie od siebie tę blond pijawkę...
-
Miałem model wyższy.
-
Gratuluje
-
Być może tak, nie testowałem innych kolumn. Łatwiej zmienić wzmacniacz niż kolumny ze względu na ciężar i gabaryt. Natomiast dla mnie aktualny zestaw brzmi świetnie.
-
Masz na myśli opóźnienie (dystans - odległość głośników od słuchacza, ale tak to też zmiana fazy), ten pomiar jest robiony tylko dla pierwszego centralnego punktu. Dużo więc zależy od precyzji ustawienia mikrofonu w pierwszym punkcie. A próbowałeś pomiaru AccuEQ i porównałeś wyniki? Masz dużą różnicę w odległości do słuchacza między prawym i lewym frontem? - chociaż to powinno właśnie się wyrównać w kalibracji. Z drugiej strony 0,5ms to ~17cm (średnica małej głowy) czyli niewiele. U mnie przy symetrycznym ustawieniu głośników jest wszystko OK, nie ma żadnych przesunięć w lewo czy w prawo.
-
Na dobry poranek nie ma jak dobry blues
-
Rx-v4a w stereo na pewno nie zachwyca
-
https://x.com/TennisTV/status/2010337302107570648?s=20 Jest moc 💪
-
Aktualne . Zapraszam do zakupu . Minimalne negocjacje są możliwe
-
Koledzy potrafią w głowie namieszać,szczególnie tacy którzy nie mają pojęcia o sprzęcie audio,a na to wygląda bo w przeciwnym razie by ci coś doradził. Taniego sprzętu nie masz,chociaż w audio, powiedziałbym że to dopiero średnia półka,a ludzie "postronni" nie zdający sobie sprawny z kosztów,słysząc ile coś kosztowało oczekują za taką kasę koncertu na żywo i to jeszcze z autografem,niestety aż tak różowo nie jest. Ale żeby to wiedzieć trzeba już trochę mamony na audio zmarnować.
- Wczoraj
-
@bora902 a to granie gorzej w stereo to po aktualizacji z połowy 2025 ? Ponoć nowy firmware to poprawił ....
-
U mnie wszystko w punkt. Nie zauważyłem ani razu rozjeżdżania się dźwięku czy sceny. Niezależnie od ustawień LipSync. Jak to obserwujesz ?
-
Dzisiejsze posty
-
@Minerael Przy wyborze audio słuchaj przedewszystkim siebie. Oczywiście rady innych też mogą być cenne. Co z tego że dla innych np. bas jest podbity lub np za mało sopranów. Jak Tobie się podoba to jest git. Jakbyśmy wszyscy mieli ten sam gust to byśmy jeździli takimi samymi samochodami i mieli tak samo wymalowane mieszkania. Tak samo jest w audio.
-
Tak, mam na myśli opóźnienie. AccuEQ trafia w punkt z laserową precyzją. Dirac niezależnie od ustawienia mikrofonu nie jest wstanie tego zrobić. 17 cm niby niedużo, ale - kanapy nie przesunę bez wymiany mebli. Przesunięcie całego przodu też nie wchodzi w grę, bo już całkiem będzie to stało w przejściu, a druga osoba będzie praktycznie na równi z lewym głośnikiem. Siedzę przesunięty o 20 cm bliżej prawej kolumny. Na razie wróciłem do AccuEQ i zgrałem suby ręcznie, bo mam już dosyć codziennej walki z Dirac. Radość z użytkowania sprzętu wróciła momentalnie...
-
Jednak wypadałoby je czymś podpiąć do naszej elektroniki, a byle sznurówkami nie warto. Choćby patrząc na ich wysoką rezystancję, która podbije nam impedancję wyjściową pieca.
-
A czy to umniejsza jego wartość? Nie zamieniłbym go nawet na Diablo. Zdjęcie w chwilę po zdobyciu.
-
Tak Adam , w końcu pozycja zobowiązuje , nie schodzimy poniżej pewnego poziomu Żona mówi , że czytała o takich przypadkach w prasie medycznej
-
Wzmacniacz lampowy SE 8ohm,głośnik 16 ohm Można podłaczyć,czy nie można? Według mojego znajomego,stracę połowę mocy co jest oczywiste,ale czy coś jeszcze? Brzmienie? Czy istnieją wzmaki lampowe z odczepami 16 ohm? Czy jest sens zbudować lampę DIY 16ohm?
-
To jednak dobrze, że ostatecznie odesłałem Diablo 120 bez słuchania. Już na Quadach słyszę więcej wybrzmień i detalu niż na słuchawkach ( i to w nocy ).
-
To trudne pytanie , ale w określeniu dźwięku systemów łatwych nie ma Po prostu to nie moja prezentacja. Zachwyciłem się Gryphonem jak miałem w chałupie starego NAD-a z małymi B&W , ten dźwięk który wówczas usłyszałem zawierał mnóstwo informacji, których nie mogłem usłyszeć u siebie. Potem jak przesłuchałem już trochę więcej systemów i wyrobiłem sobie zdanie co mi najlepiej pasuje to Gryphon, niestety nie jest tym. Słuchałem go z Wilsonami i kolumnami Gryphona. Za każdym razem było na wskroś poprawnie, ale ten dźwięk nie budzi we mnie emocji. To co pisze to czysty subiektywizm, a nie recenzja Gryphona , aby było jasne. Tak dla porównania Mcintosh z Rocportami i słyszę od razu precyzję i klasę dźwięku , oddanie klimatu utworów , Tenor z Wilsonami i jest magia , jak ma być klimat zadymionej knajpy, to nawet czuje ten dym . Nawet średnio przeze mnie lubiany Dan De'Agostino z Wilsonami ma jakiś taki pazur , ba choćby moje lampy z Altecami prezentowały w utworach muzyki klasycznej lub filmowej, monument i rozmach czyli coś się działo Gruphon mimo tych milionów złociszy, co to tam stały na AVS mnie nie rusza , Nie przeżywam dźwięków, tylko je odbieram. Po prostu czegoś mi brakuje w emocjach związanych z utworami. Słuchałem z systemu Gryphona muzyki klasycznej , było super, jako częsty bywalec opery mam jako takie pojęcie. Super było, ale nie wiem czemu czułem , że to co słyszę to jakieś takie sztuczne. Brakowało mi oddania całościowego , tego co skłania się na klimat , bardziej czułem się jak w studio lub w reżyserce, niż w fotelu na widowni. To Rafał tyle z tego co zapamiętałem
-
-
Dzisiejsze tematy