I żeby nie było, że tylko Bowers potrafi zrobić czysto grający głośnik. Oczywiście, że nie. Tylko oni potrafią go zrobić stosunkowo tanio (skala produkcji ma tu pewnie znaczenie), a to pozwala im być w poszczególnych klasach cenowych właśnie o ten krok przed większością konkurentów.
Słucham prawie każdego gatunku muzyki, poza disco polo, bo to kopia jeden do jeden ruskiego disco. Bez cienia wkładu własnego.
Lubię Kaśkę Sochacką, bo w jej muzyce gra cisza, poza tym chrypka w jej głosie mnie zwyczajnie kręci.
Fanem Stonesów i wielu innych uznanych klasyków nigdy nie byłem.
Wszelkie przesadzone stylizacje na Depesza, Metala, Hiphopowca, czy wbitego w garniak znawcę katalogów muzyki klasycznej zazwyczaj mnie śmieszyły.
Nie czuję też potrzeby odmładzania się na siłę słuchaniem każdej nowości.
Tu nie chodzi o gust.
Najbardziej męczące w nowościach jest coraz niestety częstsze niedopasowanie rytmu tekstu, do tempa muzyki.
W polszczyźnie to niechlujstwo szczególnie mnie odrzuca.
To co uchodzi w wokalistyce jazzowej, w innych gatunkach jest dla mnie nie do przejścia.
A znajduję harmonię w bardzo różnych dźwiękach.
Więc darujmy sobie uszczypliwości związane z wiekiem, gustem i otwartą głową.
Niech każdy słucha muzyki po swojemu. Również życzę smacznego. 😉
Masz na myśli Dynaudio ?
Patrząc na forach Dynaudio to najwięcej jest maruderów - tych dla których tylko ten jeden tweeter (T330D) Dynaudio brzmi jak Dynaudio a te wszystkie nowości z cerotarami to kupa a nie Dynaudio.
Oczywiście Dynaudio ciągle ulepsza tweeter-najnowszy i najlepiej zaaplikowany niby teraz w Contour 20i Black Edition czy jakoś tak.
Ludzie uwielbiają stary gwizdek, wręcz modlą się do niego. Niestety nie słyszałem ale w każdej audiofilskiej baśni jest ziarnko prawdy więc może i to gra przepięknie.
Esotar T330D
Tylko czy musi to skutkować wyraźnie i dość mocno pokazanymi głoskami syczącymi ?
Witek, Twoje Kudosy potrafią zdrowo syknąć jak nagranie je do tego sprowokuje czy wygładzą i zmiękczą tę „przyjemność” jak moje ATC SCM7?