-
Zawartość
4 914 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Rega
-
I zostać nazwanym ,,kustoszem''🤣
-
ALe sprzęt wart drugiego takiego mieszkania😋
-
Ale te drzwi to nie wszystkie od pokoi. Pokoi mam sześć licząc jaskinię.
-
I dlatego stać Cię na dobry sprzęt. Gdybyś mieszkał w domu , to już niekoniecznie byłoby Cię stać. Wiem coś na ten temat. Tomek, Ty szyderco!:) Wiesz , że bogato u mnie nie jest. Nie chcę tu przypominać, kto niedawno pytał o ceny Gryphonów w Danii😋
-
@DiBatonioO czym my tu rozmawiamy? U mnie drzwi jest 17. Grzejników 16 itd, itd. W ubiegłym roku wymieniłem drzwi. No może nie wszędzie, ale na parterze wszystkie. Oprócz tego podłogi w czterech pomieszczeniach, chodnik od furtki do drzwi wejściowych. W tym roku wymiana części okien, nowa elewacja budynku. W przyszłym roku łazienka. I tu jest odpowiedź , dlaczego stać mnie tylko na stare klamoty:)
-
Dlatego trzeba mierzyć zamiary na siły. Nie sztuką jest kupić coś drogiego ze wspaniałymi opiniami, mając fundusze, skoro dom, w którym się mieszka, od lat wymaga remontu (znam przykłady - np znajomy kupujący sobie nowy samochód , na pytanie dlaczego nie remontuje od lat przeciekającego dachu - odpowiedział - jęsli będzie mi się lało na łóżko w sypialni , to je przestawię w inne miejsce:)). Zdrowy rozsądek i priorytety (rozsądne) są jak najbardziej pożądane.
-
Wyglądają ok. Tylko ja bym dał cały sufit w takich:)
-
Mozesz kupić kawałek płyty mdf i listwy o różnej szerokości naklejać na tę płytę. Za kawałki płyty, potrzebnej wielkości, majątku nie zapłacisz, a wszystko będzie miało ręce i nogi i przede wszystkim będzie wyglądało bardziej estetycznie niż listwy klejone do siebie ścianami bocznymi. No i nie zapomnij o struganiu i szlifowaniu. Bez tego będzie wyglądało jak to, czym było wcześniej. A swoją drogą - najlepiej używać materiału wcześniej nieużywanego. Ten używany zawsze będzie przypominał to czym był wcześniej, a najprawdopodobniej nie dysponujesz sprzętem, który mógłby to zmienić. Też kiedyś próbowałem w różnych rzeczach używać jakichś materiałów, wcześniej uzytych do czegoś innego. Nigdy dobrze to nie wyglądało. No, ale to wyłącznie moja prywatna opinia. PS. Nic nie musisz obliczać - wzory róznych dyfuzorów ŁĄCZNIE Z WYMIARAMI znajdziesz w internecie. Wystarczy trochę poszukać.
-
No, i da się😉. A na poważnie - jakieś wnioski na gorąco?
-
@Konar JanuszDyfuzor fraktalny , bo chyba o takim myslisz. to nie są jedynie deski ułozone jedna przy drugiej. One są ułożone w odpowiedniej kolejności, odległości i w odpowiednim układzie. Tylna ściana takiego dyfuzora jest jednolita i znowu nie jest tak, że ułożysz jedną głębiej , drugą płycej. W sieci możesz znaleźć projekty takich dyfuzorów z odpowiednimi wymiarami , grubościami i rozstawieniem. Myślę, ze bez odpowiedniej jakości piły tarczowej raczej się nie obejdzie. Przynajmniej do cięcia wzdłużnego. Życzę powodzenia w budowie dyfuzorów. Nie zapomnij pochwalić się zdjęciami na forum. Najtrudniej się zabrać. Potem już idzie:) Pozdrawiam.
-
Postaw na taborecie obok:) To jaki masz regał, że dwa wzmacniacze Ci się nie zmieszczą? Czas byłoby wymienić na coś poważnego:)
-
Bo w/g niektórych lata 75-95 to był szczyt osiągnięć w muzyce rozrywkowej. A dalej, tzn wstecz, mnie kojarzy się z wiecznym słuchaniem w radio, zespołu Pieśni i Tańąca Mazowsze, zespołu Śląsk i narzucaniem nam ,,przebojów'' typu Pust wsiegda budiet sonce. No , chyba, że ktoś ,,łapał'' Radio Luxemburg:), które było wtedy bardzo mocno zakłócane.
-
Mało kto tego słucha. A to dość przyjemna muzyczka. Chyba bardziej znana i słuchana jest grupa z udziałem brata.
-
Nie, nie - to nie tak. Nie generalizuj. Były produkty Sansui bardzo wysokiej jakości, ale były też i mizernej.
-
Podobnie jak z Fiatami z lat 70 - Był Fiat 124 Abarth i był kaszlak.
-
Jeśli wystarczy Ci 2x15 W 😉 .
-
Być może. Zyczę jak najlepszych wrażeń odsłuchowych. U mnie Pioneer najlepiej sprawdził się z kolumnami Dali.
-
@Pawel Laszenko nie chcę Ci tu niczego wmawiać, ani czegokolwiek mówić na temat tego wzmacniacza Pioneera, ale nie jest to szczyt marzeń. Może optycznie wygląda dobrze, a nawet ładnie, ale brzmienie sprawia wiele do życzenia. Miałem kiedyś i taki i wyższe modele, a nawet jakiś czas i tuner i magnetofon z tej serii Blue, ale prawdę mówiąc - grały średnio. Na zdjęciu zaledwie to, co pozostało po kilku ogłoszeniach na olx, a w tej chwili już nie ma, a zamieszczam na dowód, że gościły w mojej piwnicy, były testowane i nie zmyślam.
-
Michał, nie przesadzaj. A swoją drogą, o wiele więcej pracy wymagłay ode mnie sześćiokątne hybrydy. Czasem mam dziwne wrażenie, że one grają.
-
Mam okazję sprawdzić działanie u siebie. A swoją drogą dziękuję @Bartek Chojnacki za podsunięcie pomysłu (choć może trochę bez Twojej wiedzy) wykonania preforacji zewnętrznej. Ale to TYLKO na włąsny uzytek i z trochę inną konstrukcją wewnętrzną. U mnie te ustroje sprawdzają się idealnie. Z tym, że pustkę wewnętrzną wykonałem, oddzielając warstwę wełny cienką sklejką. Ta sklejka to dwie oddzielne płaszczyzny, zwęzające wielkość pustki , od krawędzi do środka Jednakże nie umieszoną prosto, ale pod kątem. Zauważyłem, ze działa inaczej niż taka jednolita płyta , umieszczona tylko równolegle do wełny i ściany tylnej z drugiej strony. Działanie różnicuje się, w miarę powiększania lub zmniejszana tego kąta. Coś wrodzaju strojenia. Fakt, nie jest to jakieś piorunujące działanie, ale jednak jest. Myślę, ze można to porównać , choć po części do działania tzw duszy w pudle rezonansowym skrzypiec. Na zdjęciu moja własnoręczna, nieudolna produkcja.
-
Pewnie i jest, ale skoro personalizacje potrafią przewyższyć cenę samej obudowy, to ogólny koszt takiej ,,budy'' dorównuje kosztowi niejednego wzmacniacza. Łącznie z zawartością. Lekka przesada. No, ale kto bogatemu zabroni😋
-
-
Uważaj, bo jak trafisz na sygnał WOW! ( znane zdarzenie w nasłuchach kosmosu) to dopiero się zacznie. U mnie sygnał WOW! w SE wprowadziły te lampki sterujące