-
Zawartość
7 252 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez DiBatonio
-
Żeby zachować baze między kolumnami 1,8-2m ? Musisz to sprawdzić.
-
Lepiej, kiedy więcej przestrzeni jest za kolumnami niż po bokach, ale to musisz sam sprawdzić. Obracalbym o 90° nie ma co sie bać okna za kolumnami, mam podobny uklad tyle że okno od ściany do ściany i kaloryfer na środku. Wrzuciłem parę ustrojów i jakoś to gra 🤭 Poszukaj w necie jak ustawić kolumny głośnikowe i akustyka pomieszczenia odsłuchowego, bedziesz miał trochę informacji choćby podstawowych. Na razie pobaw się ustawieniem kolumn i skręć je troszkę do osi w stronę sluchacza, możesz to robić stopniowo i słuchać. Dawaj na PW coś podsunę, może wykorzystasz. 😉
-
Dzisiaj sfinalizowalem Lifetime za 79,99€ Czekam na email z początku nie moglem ogarnąć, ale juz wszystko O.K. placone przez PayPal, jakby bylo co nie nalk mozna składać reklamacje na PayPal i chyba wtedy zwracaja. Ja raczej jestem spokojny, ciekawe tylko, czy zachowam konto, czy stworzy mi nowe. Eeeee tam, ja płacę sobie sam za Tidal i Deezer 😉
-
-
Adam, zdjecia co raz lepiej Tobie wychodza. Ja wlaśnie też po treningu, ale raczej zmeczony, chociaz był średni 😉
-
DAC warto, ale nie po światłowodzie. Nie każdy odtwarzacz CD sprawdza się w oli transportu. Bywa, że w roli odtwarzacza po analogu wpiety we wzmacniacza zagra lepiej.
-
Autorstwa ludzi, którzy nie zadbali o ten tor audio zwany streamingiem, mnie się rzadko zdarza rozróżnić to co mi gra z transportu CD, a Qobuza np. Zazwyczaj gra ździebko inaczej, niekoniecznie lepiej. Oczywiście dużo zależy od pochodzenia plyty w sensie wytwórni, ale jednak, te różnice sa bardzo małe. Spokojnie można zanurzyć się w muzyce ze streamingu.
-
Też nie mam, moze trzeba jeszcze raz, ja tak miałem na początku z "SIN" Grzecha Piotrowskiego. Teraz to jedna z moich ulubionych. Adam Ty wolisz Anie Dąbrowską, pewno ja lubisz, co? 😉
-
Co Ty z tymi Gwiezdnymi Wojnami, przypominasz mi kogoś z forum, jeszcze brakuje tekstów... 🤭
-
-
A włączę sobie znów kobitkę, Anita Baker z albumem "Rapture" też raczej znany albumik. Plytka z 1986r. wydawnictwo Elektra. Calkiem ładny DRek 😉
-
Może ma układ dopalaczy 🤭 A dlaczego miałby nie grać tak samo głośno, czy tutaj raczej nie ma na to wplywu skuteczność kolumn? Dwie kolumny 8 Omowe, ale o różnej skuteczności nie zagrają tak samo głośno na tym samym ustawieniu gałki głośności wzmacniacza. A przecież są kolumny, które z 4, a czasem takie z 6-8 Omów potrafią zejść do 2 Omów, taki piecyk wtedy ma co robić. A nie każdy sobie z tym radzi, nie wszytkie kolumny mają stabilną impedancję. Ale może wzmaki w klasie D jednak lepiej sobie radzą, nie wiem.
-
Boguslaw, no wlaśnie to ten internet namieszał w głowach ludziom bezrefleksyjnym, dzisiaj krótkie rolki na TikToku, FB i innych Instagramach się liczą, po co weryfikować te wykwity "intelektu". A konfederacja i PiSiorki świetnie te media wykorzystują, by dotrzeć na podatny grunt jakim są ci obyci z internetem. Zresztą ilu tutaj popierajacych PiSokonfę pamięta komunę?
-
Zmiany obciążenia, jak np.spadek impedancji zawsze wpływają na wydajność i stabilność chyba każdego wzmacniacza niestety.
-
@kaczadupa Adam, sorry ale płyta Ani „Samotność po zmierzchu” nie jest wysokich lotów realizacją, szału ni ma. Płyta do auta się nada. W sumie mógłbym napisać, że” jakość” jest taka ile za nią zapłaciłem (35zł). No sorry. A kilka utworów znam z radyjka, teraz tę panią kojarzę. (i podziękuję) Czyli to nie to co myślałem, że kasztani MQA na Tidalu. Już o tej godzinie nie będę wyciągać zewnetrznego napędu, żeby zrobić rip płyty i sprawdzać w MAAT DRoffline, ale za dnia to zrobię. Zobaczymy, czy potwierdzi się ta „jakość” w programie. Na szczęście kosztowała mnie „guziki”. Ale posłucham przy okazji przez głośniki, tak jak obiecałem 😉
-
Czyli jednak… Ech…. Nie są, pisałem już na jakie wytwórnie warto spojrzeć. To akurat prawda jeśli chodzi o filmy i seriale. W twojej ocenie może tak, są polscy wykonawcy, których albumy były realizowane tu w Polsce i świetnie się ich słucha. Nie mówię tu o tych, którzy poszli w komercję i których słuchamy najczęściej w radio.
-
Tak mialem jak kiedyś wracałem z koncertu jazzowego bandu z Bostonu, trąbka mi wyświdrowała ślimaki w uszach aż miło. A kilka lat temu dałem się namówić na rapera Sariusa w poznańskiej Arenie, nagłośnienie tak przewalone, że wyszliśmy w połowie koncertu, nawet młody partnerki zakochany w Sariusie nie dał rady. Dlatego wolę posłuchać u siebie na Moonach, choć czasem wyskoczę na jakiś koncercik w Sali Ziemi na TP. Dawno nie byłem w Blue Nocie. A teraz patrzaj 😉 dziś muzyczna noc z paniami 🤭 i sluchawkami. Najpierw Ania Dąbrowska, a później moja jedna z ulubionych wokalistek stara plyta sprzed lat - Anita Baker "My Everything" wydawnictwo BluNote, album chyba znany starszym kolegom 😉
-
Albo uśrednione do poziomu na jakim być może da się słuchać. Marcin słyszałem R2R nie robi na mnie wrażenia, o jakim się pisze po forach, no sorry. Swojego DSa nie zamieniłbym na jakieś R2R za kilka tys. a tym bardziej na jakieś tanie R2R. Wiesz jak to jest…”każda pliszka swój ogonek chwali” 😉 Na AS jest milion opinii w wątkach o R2R vs DS, czytałeś, pisałeś, ja też, są też opinie ludzi z branży nagraniowej, wiesz przecież o kogo chodzi i spróbuj go przekonać do R2R, no nie przekonasz, bo gość wie na czym jadą realizatorzy dźwięku w studiach Tobie się podoba, a na mnie nie robi wrażenia i nie widzę żadnej wyższości nad dobrym, a tym bardziej drogim DS, o tym też była mowa na forum obok. Przecież i tak gra cały system 😉
-
Od Graham Audio Chartwell LS6 do Harbeth M30.3 xd2
topic odpisał DiBatonio na kaczadupa w Nasze testy
Pisałem już, nie mam klotza i nie miałem, ale rodowód tych kabli pochodzi ze studiów nagraniowych, złącza Neutrika też. Sam mam zupełnie inne okablowanie i do tego drogie, co nie musi oznaczać, że nie doceniam tych taniutkich. Ja tylko w dyskusjach kablarskich uchodziłem za takiego, co słucha kabli, otóż nie słucham od lat, bo skończyłem się okablowywać już dawno. A muzyki zawsze słuchałem i czy to był streaming, czy CD zawsze potrafiłem usiąść do całych albumów i zatopić się w muzyce. Zupełnie inaczej to wygląda przy jakiś spotkaniach, bo wtedy skacze się po audiofilnych kawałkach. W sumie to nie ma nic wspólnego z czerpania przyjemności z muzyki.