-
Zawartość
2 796 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Wito76
-
To jeszcze nic, Yamahy jak poszły. Albo lampowe Yaqin - 50% w górę. Ciekawe jak rynek wtórny zareaguje. Już wiosną była głupawka, ale teraz to już zupełnie. Wiosną miałem klienta na swoje kolumny z 2020r i prawie sprzedałem w cenie 200zł wyższej niż kupiłem. Nie sprzedałem, bo nie kupiłem nic w zamian, odsłuchy trochę mnie rozczarowały i nie widziałem sensu dopłacać tylko dla samej zmiany.
-
Myślę, że na palcach można policzyć takich forumowiczów. I nie wynika to z lekceważenia tematu, tylko możliwości. Mało kto pokój dzienny tudzież salon obstawi panelami dookoła i na suficie. W większości decydują warunki zastane, warunki mieszkaniowe. Ja na przykład mogę duże panele wstawić za kolumnami. I choćbym bardzo chciał to w oknie nie wstawie, na szafie nie wstawię, na kominku nie powieszę itd. Ameryki nie odkryję, akustyka to cholernie trudny temat, łatwiej mi chyba byłoby kupić kolumny niż kupić "akustykę".
- 1 880 odpowiedzi
-
- akustyka
- aranżacja akustyczna
- (i %d więcej)
-
I albo mi się wydaje albo zrobiło się nieco ostrzej. Ja wiem, raz piszę że zdechło a raz, że ostrzej - no takie dwa w jednym. Tą "ostrość" wiążę też trochę ze zmianą zasilania na baterie (mój wątek w dziale DIY), ale kolega doradza mi by na próbę owinąć folią stretch. Wtedy odbije część wysokich a pochłonie niższe pasma. Ale to znowu Bartek potrzebny do opinii.
- 1 880 odpowiedzi
-
- akustyka
- aranżacja akustyczna
- (i %d więcej)
-
Ja to tak trochę po omacku działam, w sensie ustawień paneli, za kolumnami, po bokach, frontem do kolumn i szukam tego optymalnego ustawienia. Mam już oczywiście swoje wnioski, ale jedno co mnie intryguje to wełna. Sam wykonałem panele i naprawdę - chwalipost - bardzo fajnie w sensie estetycznym mi wyszły. Miałem za free wełnę PaRoc w formie płyt 5cm 60x100. Płyty dałem podwójnie czyli mam panele 10cm. A co mnie intryguje? - ta wełna ma gęstość 120kg/m3. Czy to aby nie za dużo? Ja wiem, że takie też się stosuje, ale najpopularniejsze to takie 80kg/m3
- 1 880 odpowiedzi
-
- akustyka
- aranżacja akustyczna
- (i %d więcej)
-
Topping E30 i Sankrit10 to bezpośredni konkurenci, ich budowa jest podobna, a przynajmniej w kwestii zastosowanego chipsetu AKM. Oczywiście poza chipsetem jest jeszcze aplikacja. Warto podać dobre zasilanie, wtedy możesz liczyć na wyraźny progres. Według tego co wyczytałem w recenzjach SMSL gra ciut łagodniej, tzn nie to że mniej detalicznie tylko Topping jest nieco ostrzejszy.
-
Może zapoluj na używkę chwalonego SMSL Sankrit 10 - bardzo dobry sprzęcik. Wiima sobie odpuść, po analogu gra przeciętnie, po optyku ciut lepiej jednak wciąż bez szału, ale wciąż pozostaje wtedy kwestia zakupu DACa do Wiima..
-
Ja też hybrydowo sobie podłączałem i nie stwierdziłem zakłóceń czy coś. Podobnie jak ty, chciałem sobie kliknięciem pilota wzmacniacza zmieniać z In1 na In2 i oceniać co gra lepiej. U mnie akurat wyszło, że po analogu zagrało bardziej... analogowo, hehe. CD jako transport do DACa jakoś mniej mnie urzekł i to w przypadku dwóch cedeków Onkyo i Denon - te same wnioski. Przyjemniej mi zagrało po analogu.
-
Manipulujesz i wyrywasz nie z tego kontekstu co trzeba
-
Czytasz ze zrozumieniem? Wyraźnie napisałem, że zajmuję się pewnym innym projektem związanym z zasilaniem. I mając do dyspozycji zasilanie bateryjne w ramach ciekawostki podłączyłem sobie Wiima. Zauważyłem poprawę i podzieliłem się obserwacjami w wątku dotyczącym urządzenia. Moje wnioski w zasadzie były oczywiste i przewidywalne. Ku7wa, człowiek chce dobrze, chce ludziom pomóc, doradzić coś to zaraz przyjdą trolle i rozwalą to. Pokaż tą moją wypowiedź palcem. Traktuję powyższą wypowiedź jako zaczepkę, jako prowokację i przede wszystkim jako kłamstwo i szukanie zadymy.
-
To sobie uważnie poczytaj a drugi kolega niech sobie sam poszuka tych opinii i testów, albo ty zrób za niego i przygotuj mu fajną animację. Myślisz, że mam tyle czasu co studenci, mam rodzinę, dzieci i mam co robić. Ja już swoje przeczytałem i swoje zrobiłem, swoje porównałem i mam wnioski. Nie słyszysz różnic to zazdroszczę i współczuję jednocześnie. Wiim gra zwyczajnie słabo i jakoś ciężko nosić niektórym tę drzazgę w dupie. Żegnam.
-
Odpowiedzi udzieliłem na poprzedniej stronie, jakoś umknęło chyba.
-
No ja też bardziej w punktach odbić nie bezpośrednio za kolumnami
- 1 880 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- akustyka
- aranżacja akustyczna
- (i %d więcej)
-
Wiesz, fajnie jest się przypierd...ć, komentować, robić sobie szyderę tak dla zasady, dla zabicia czasu chyba. Ale to już kolejny wątek, gdzie ludzie tłumaczą - nie czytaj tyle tylko sam sprawdź i sam wyciągnij wnioski. Kable nie grają - a sprawdziłeś, jakie miałeś kable - nie muszę nic sprawdzać, po prostu wiem. Transporty grają tak samo- wiem bo wiem. Ten DAC nie może być lepszy od drugiego, bo u Amira na wykresie wyszło to i tamto. A posłuchałeś, widziałeś go na żywo? I tak jest ciągle, takie nauki przedmałżeńskie o współżyciu prowadzone przez księdza czy zakonnicę.
-
A co ja mam powiedzieć - jak jedyne miejsce na panele u mnie to właśnie za głośnikami. Też mam podobne odczucia jak Ipomis. lekko zdechło, mniej błyszczące są pewne fragmenty pasma. Owszem, pogłos się poprawił, zwykły test klaśnięcia już daje rezultat, czy choćby w zwykłym dialogu trochę lepiej się rozmawia, ale w muzyce ... mieszane uczucia.
- 1 880 odpowiedzi
-
- akustyka
- aranżacja akustyczna
- (i %d więcej)
-
A może sam kiedyś wszedłbyś z merytoryką zamiast 5k postów wodolejstwa i takich postów jak ten?
-
Piękne odbicie piłeczki i uniknięcie odpowiedzi. Konkretniej, to ja już nic nie chcę od ciebie. Udzielaj się w obu Wiim'owych wątka ze swoją mantrą, bo widać kręci cię irytowanie innych i napieprzanie się. Kiedyś dorośniesz do pewnych rzeczy, ale jeszcze długa droga przed tobą jak widzę. Na razie jesteś na etapie krasnoludków. Za jakiś czas może wrócimy do tematu.
-
Miałem sobie dać spokój, ale ciężko. Człowieku, cały czas trollujesz w tym wątku, robisz jakieś dziecinne wrzutki z łapaniem za słówka "płaskie" "cyfrowy nalot", udajesz Greka (mogłem mniej dyplomatycznie to ująć, doceń), piszesz kilkanaście razy o krasnoludkach , Przepraszam, ale ciężko nie odnieść wrażenia, że prowadzi się dyskusję z jakimś niedojrzałym gówniarzem. Piszesz to co ci się jedynie wydaje, bo pozornie logicznie to brzmi, ale praktyka jest niestety jak to w życiu, dużo bardziej skomplikowana i wielowątkowa. Są tysiące testów, porównań, opinii użytkowników mówiących o dużych, znaczących różnicach w graniu transportów. Na przeciw argument, że zera i jedynki zawsze takie same. Jak już kilka osób napisało, weź i porównaj lepszy transport do krążka hokejowego i sam wyciągnij wnioski. Nie musisz się chwalić wnioskami i publicznie kajać, ale póki co wygląda na to, że trochę się kompromitujesz, z czego jak widzę nie zdajesz sobie sprawy jeszcze. Jeszcze spytam, opisywałem swoje obserwacje i wnioski z zasilaniem bateryjnym -szyderczo skomentowałeś, że może teraz będą baterie dokładać do Wiima. Spoko, taka opinia to forumowa rzeczywistość. A pytanie brzmi, co sądzisz o tych moich próbach, rzeczywiście jest progres, czy tylko mi się wydawało, placebo? Jak ci się wydaje, jest poprawa, powinna być? Wierzysz mi, że zauważyłem progres przy zasileniu sprzętu referencyjnym w sensie szumów napięciem z baterii (oczywiście ograniczonym przez regulator do 5V)?
-
Dyskusja zrobiła się idiotyczna. Krasnoludki i inne podobne fakty. Jeśli nie słyszy ktoś różnicy to pozazdrościć. I nie będę nikomu inputował że mało rozdzielczy sprzęt czy słuch do przebadania. Zresztą ktoś już coś takiego mi tu dzisiaj zarzucił, czego nie dzisiaj nie pisałem. Strata czasu na taką dyskusję. Trochę za późno doszedłem do tego wniosku. Pocieszenie jest takie, że wiele osób, ma podobne wrażenia jak ja. Miłego słuchania perfekcyjnych bitów.
-
Czyli wróćmy do samego początku. Kto uważa że wiim mini gra identycznie jak te droższe, niezależnie od ceny tych droższych, ręka w górę?
-
Najpoważniejszy konkret to krasnoludki. Oczywiście zgodzę się, że zera i jedynki są te same. Ale co je wysyła, co je taktuje? Jak znajdę w telefonie to wrzucę zdjęcia z pomiarów u kolegi, z oscyloskopu przebiegi prostokąta na różnych zasilaniach. Zegar taktujący sam w sobie nie jest doskonały a w tanich urządzeniach jeszcze mniej doskonały. I o ile zaszumione grzbiety prostokąta, stany wysoki i niski tak nie brużdżą to zbocza już tak czyli słynny jitter. I takt nam się "rozjeżdża" przejaskrawiając. Te szumy oczywiście przenoszą się dalej. Wyobraźmy sobie standardowy sygnał RMS o napięciu 2V. Najprostszy przykład przetwarzania 16 bitowego. Po potęgowaniu mamy około 65 tys kwantów, czyli jeden kwant to około 30 mikro woltów. Bateria ma szumy własne rzędu pojedynczych mikrowoltów. A zasilacz impulsowy czy jakieś gniazdo USB w telewizorze, masakra przecież tam jest. I teraz takie 30uV zaburzone przez zniekształcenia i szumy da efekt słyszalny. Nie rozumiem, czemu bezmyślnie idealizuje się przesył cyfrowy. Nie jest doskonały, jest niestety obarczony swoimi problemami i trzeba się z tym pogodzić i próbować temu zaradzić. Co z tego że mam dzisiaj wszystkich ludzi w pracy, wszyscy się odliczyli, pełny bit perfect, jeden przeziębiony, drugi wczorajszy bo mecz był z kumplem, trzeci ma focha bo ekspres do kawy się zepsuł i sobie zrobił własną kawę, którą przyniósł z własnego domu i jest aferka. Zastosowałem ultra niskoszumowy układ oparty o stabilizator LT3042, którego karta katalogowa robi wrażenie jeśli chodzi o parametry i z takim zasilaczem i baterią jako źródło wejściowe różnica jest słyszalna. Przypadek? Omamy? Dlaczego w dobrych transportach, jak popatrzeć na jego budowę to stabilizator goni stabilizator, dlaczego stosuje się filtry, dlaczego jest dbałość na każdym kroku projektu? Przecież księgowemu kasa musi się zgadzać. Takie urządzenie jest droższe, ale ludzie często odmówią sobie czegoś innego, wezmą chwilówkę nawet, by cieszyć się lepszym graniem.
-
I niechcący chyba powiedziałeś coś całkiem niegłupiego. Miała być szydera a wyszło inaczej. Otóż uważam, że to bardzo ciekawy pomysł by takie urządzenia miały zasilanie hybrydowe. Akumulator na pokładzie i praca z zasilacza. Oczywiście są z tym oczywiste problemy. Akumulator o sensownej pojemności to już większe gabaryty, upierdliwość związana z ładowaniem, wiadomo akumulator traci minimalnie swą pojemność z każdym cyklem ładowania. A co gdy już zużyje się, kupno nowego jak kiedyś telefony z klapką z tyłu i wymienne baterie ? Ale to oczywiście kompromis i kto wie, może nasza przyszłość. Oczywiście ludzie lubią wygodę i urządzenia bezobsługowe pług and play. Tak czy siak pomysł wcale nie jest taki głupi jak ci się wydaje.
-
Weź... oddał się. Naprawdę zaniżasz poziom dyskusji, nie czujesz tego?
-
Nie mam zamiaru bawić się w jakieś gierki słowne, przepychanki i tandetne, gówniarskie łapanie za słówko na poziomie gimnazjum. Ten temat uważam za zamknięty. Natomiast dzisiaj, przed chwilą ponownie włączyłem Wiima pod baterie i słucham właśnie i o ile wcześniej jego dźwięk w ogóle mi się nie podobał tak teraz gra takie pół półki wyżej i od biedy daje radę. Podtrzymuje to co wczoraj napisałem, że jest progres. Oczywiście wciąż słychać w dobrze mi znanych moich testowych utworach, że są różnice, blachy nie mają takiego blasku, trąbka nie ma pełnej faktury, tej swojej chrypki itd, ale już zaczyna się aspirowanie. Po prostu gra to już ciekawiej. Jako ciekawostkę powiem, że niechcący podłączyłem dzisiaj Wiima bezpośrednio do baterii, pomyliłem kabelki, bo plącze mi się teraz tego trochę i wiim dostał 8V zamiast 5V. Nie uruchomił się i wtedy zorientowałem się co odwaliłem. Zmieniłem kabelek na właściwy z 5V i normalnie się uruchomił. Wiim ma na wejściu zabezpieczenia nadnapięciowe i kolejny szacun dla tego urządzonka, że jest idiotoodporne. Potrzebne 5V robię z baterii poprzez niskoszumowy regulator, link podałem wczoraj.
-
Włącz sobie telewizor i posłuchaj jak gra, jakie jest brzmienie. A następnie przełącz dźwięk z telewizora na wzmacniacz czy amplituner, co tam masz. Jest różnica? No gigantyczna. Jedno brzmi płasko, sucho i z cyfrowym nalotem a drugie na zupełnie innym biegunie. Już czujesz? Nie wiem na jakim etapie zaangażowania w audio jesteś, ale jeśli opierasz się tylko na teorii swojego kumpla informatyka, że bit to bit i nie ma prawa grać inaczej, czy to z Wiima czy z cd romu w laptopie, czy Lumina to przepraszam, że to napiszę, ale kompromitujesz się niestety. Po prostu słuchaj, sam zrób porównanie transportów zamiast powielać jakieś mity i używać haseł o voodoo. A zresztą groch o...
-
Chodzi o ten cyfrowy nalot? Oczywiście to kolejna audio metafora. Chodzi o granie suche, techniczne, takie gdzie brakuje pełni wybrzmień, płaskie, nieco jaskrawe, ściśnięte wręcz czasem jazgotliwe. Takie przeciwieństwo grania wielobarwnego, przestrzennego, wciągającego, gdzie czuć masę i bryłę instrumentów. Oczywiście zaraz posypią się kolejne pytania, co to jest granie suche, ściśnięte, techniczne itd. Wybacz, sam musisz do tego dojść.