-
Zawartość
2 833 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Wito76
-
Trzeba dokładnie aktualizację zrobić, czego nie kumasz :)?
-
To co napiszę to bardziej do działu DIY chyba się nadaje. Mam streamer oparty na Raspberry Pi i całość wraz z dwoma zasilaczami w fajnej obudowie a na froncie takie niebieskie, oczojebne diody. Też mnie to wkurzało i w pierwszym kroku wziąłem... czarny marker, ale taki ścieralny do pisania po białej tablicy i zamalowałem te moje 4 diody. W razie czego szybko można nawet palcem zetrzeć. Z pół metra już nie widać, że jakaś partyzantka była wykonana. Trochę pomogło, ale nie satysfakcjonująco, więc zrobiłem drugi krok czyli elektronicznie się pobawiłem. Dioda Led zwykle ma w szeregu opornik wyliczony dla napięcia pracy diody - dołożyłem więc kolejny opornik 2k2 , plus patent z markerem i jestem zadowolony. Oczywiście takie rzeczy to raczej w projektach DIY niż fabrycznym urządzeniu, ale jak ktoś ma wnerw to można sobie pofantazjować z pomysłami.
-
Nie wiem czy już było o tym czy nie, ale spytam. Ktoś robił jakiś upgrade swoich MA. Mam na myśli zarówno jakiś profesjonalny typu Wilk Audio lub samodzielny. Różnie piszą o tym Wilku. Jedni zachwyceni, inni bardziej zorientowani w temacie trochę cmokają i podkreślają zbyt dużą energię włożoną w marketing, filmiki na YT, moderowane komentarze itd i kwestionują zasadność pewnych ruchów. Ciekawi mnie, czy upgrade zwrotnicy ktoś tu robił, ewentualnie grubo, czy zmieniał ktoś ten legendarny metalowy tweeterek na jakiegoś delikatniejszego Scan Speak jak choćby montowany w Diamond 25, czy choćby Tonsila czy Monacora. Przede wszystkim pytanie czy technicznie (montażowo) jest to do zrobienia. Oczywiście taki upgrade znacznie ogranicza potem możliwość odsprzedaży takich kolumn jako "grzebane, rozkręcane", ale jeśli ktoś decyduje się zostać z nimi do emerytury to czemu nie.
-
Hehe to mamy podobnie. Ale jedno co mi się rzuca w oko, to nie zwariowałeś na punkcie zasilających i nie ma tu żadnych ekscentrycznych pozycji w cenie IPhona. Ja ostatnio myślę o grubszym bracie tego co Ty masz czyli 4mm2 - Kacsa KC-FP40. @DiBatonio pewnie zaraz pogardliwie spojrzy na ten pomysł, ale podstawowe założenie to przecież ma być niedrogo i dobrze . Ale to taki pomysł na nowy rok.
-
Masz, a przynajmniej miałeś jeszcze Nemoi 5220, taki perłowy, nie wymieniłeś go w wyliczance - nie wiedzieć czemu z tych Twoich kilku kabelków, które mi podesłałeś wiosną właśnie ten wygrał : ) , nawet z tymi szlachetniej urodzonymi. Cały czas wracam do niego pamięcią, on tak trochę na sterydach grał. Jak coś to w dumpingowej cenie mogę odkupić : ). A tamten wiosenny test wygrał u mnie niespodziewanie FEZZ FAC 01. Kumpel mi pożyczył i... no musiałem go zdobyć, nie było zmiłuj.
-
W dziale Nasze Testy kilka miesięcy temu wrzuciłem porównanie kilkunastu IC i moje subiektywne wrażenia między innymi tego Beldena (użyczony dzięki uprzejmości Tomek4446). Interesowałem się swego czasu bardzo chwalonym na którymś z forów IC robiony DIY tzw Johny's Gold Reference tutaj LINK. I już nie pamiętam czy w tym, czy innym wątku autor pisze, że nie robi tych IC 0,5m bo "nie gra" i cała praca, cała "technologia" zaczyna robić robotę dopiero od 0,7m. Pisałem do niego kiedyś na priv, być może w prywatnej wiadomości mi to napisał, już nie pamiętam. Bo możesz zapleść i zrobić większy przekrój żyły roboczej. Ja rozumiem, tylko po co wtedy kupować ekranowany, "wypasiony" 18x1,0 skoro trzeba go i tak rozbebeszyć, zdjąć ten oplot ekranujący i mieć do dyspozycji gołe żyły, bez sensu. Lepiej kupić linkę z metra i sobie zaplatać co się chce
-
Ja mam 1,5m i wiem o czym mówisz. Taki boa to zawsze pręży i przeszkadza i powstaje burdel i potem mowa nienawiści z ust żony, hehe. Kolejny robię max 1m. Chociaż tu mi się przypomina artykuł tudzież opracowanie naukowe, który dawno temu linkował @MariuszZ, że kabel powinien być raczej dłuższy, nawet 2m a przekrój cieńszy. Już nie pamiętam dokładnie dlaczego, coś z masą w każdym razie.
-
Oczywiście nikt Cię nie wyprasza, takich kablowych guru jak Ty to mało na tym forum. Muszę przyznać, że naprawdę masz szacunek do kabla. Ten co mi przysłałeś na testy, do emerytury będę wspominał, że w ogromnym pudełku, owinięty w kilkanaście folii bąbelkowych, wtyki w siateczkach ochronnych. No szacun panie kolego. I to wcale nie był przecież jakiś bardzo drogi kabel (ElecAudio). Wszedłem na Allegro i na tamtym zdjęciu oplot wygląda już dużo solidniej. Chyba tutaj podczas ściągania izolacji trochę wyciągnął się. Zwracam mu honor.
-
Ten Lapp powszechnie dostępny to 2,5mm2. Budowa czyli foilia i ekran tak obiecująco wyglądają, ale wg powszechnych opinii szału nie ma. Ja akurat miałem go za free i rozdawałem forumowiczom za dziękuje, ale nikt nie zachwycił się i nie napisał, że coś tam usłyszał. Ja to jestem ciekaw, kiedy zaczniemy pisać, że po zmianie prądu z PGE na Tauron czy tam odwrotnie, gra lepiej hehe.
-
A gdzie ty zabłądziłeś? To nie temat dla ciebie przecież hehe. Tu się gada o niedrogich kablach zasilających. Nie twoja liga. Fakt, zwróciłem wcześniej uwagę na ten włosek na zdjęciu blisko żyły fazowej. Jeśli ekran połączony do PE (w moim tak jest) to któregoś dnia różnicówka się odezwie. Tak na oko to falownikowy Lapp wygląda lepiej, ma gęściejszy oplot przynajmniej. A ta cena to czasem nie jest za pół metra?
-
Na początku, wbrew tytułowi wątku napiszę, pobaw się interkonektami. Tu jest duże pole do popisu i efekty "od zaraz". Kabel zasilający nie każdemu "gra" i można się rozczarować. Ja nie używam tych standardowych zasilających, co przychodzą ze sprzętem, bo są badziewne wizualnie przede wszystkim. Powymieniałem na jakieś takie, jak podlinkowałeś. Nie będę fantazjował, że nagle level wyżej zaczęło mi coś grać. Dla higieny psychicznej mam takie boa podpięte, bo teoretycznie są z lepszej miedzi, są podwójnie ekranowane, coś tam coś tam złocone wtyki - na pewno lepiej a nie gorzej względem fabrycznych 3x1mm2. Bardziej skupiam się jeszcze na innych upgrade swojego systemu, innych kierunkach, ale do dobrych/drogich kabli zasilających na pewno wrócę myślami w swoim czasie i pobawię się tematem. Co tu wydawać miliony na zasilający, gdy reszta systemu, akustyka itd wymaga jeszcze pewnego dopieszczenia, dofinansowania.
-
Ten pierwszy zalinkowany kupiłem jakieś 2 lata temu. Sonicznie nic nie podpowiem. Wykonany bardzo estetycznie, z babskiej ciekawości odkręciłem wtyczkę - naprawdę nie ma się do czego przyczepić, fuszerki nie ma. Niektórzy, ale to już ci ortodoksi kablowi czepiają się, że odizolowany przewód (ten 1cm) nie jest w tulejce i dopiero tulejka do wtyczki.
-
Owszem, można to trochę poskromić, tak jak u mnie z wzmacniaczem lampowym takie MA to całkiem udane małżeństwo, jest detalicznie i z aurą. Ale DAC, który mam jest z rodziny delta-sigma i mimo że jest na w miarę łagodnym AKM a nie jakimś słynącym z ostrości Sabre - ciut niestety od czasu do czasu dołoży swoje 3 grosze. Miałem na testach DACa z rodziny R2R i tu już jest dużo spokojniej, łagodniej może i muzykalniej, ale jak dla mnie kosztem jednak pewnego zaokrąglenia. Niektórzy może widzieli, w dziale DIY niedawno opisywałem swój projekt/pomysł zasilania bateryjnego dla DACa. No jest mega poprawa, wybrzmienia, czarne tło, dużo takiego mikro się pojawia, ale czasem też za dużo cukru w cukrze i taka mnogość detali, smaczków też czasem powoduje pewne zmęczenie.
-
Ale wszyscy patriotycznie i klubowo cackają się z tematem - dla mnie to oczywiste że to kolumny iskrzą. Znam Bronze doskonale (podłogowe serii 6), zresztą Silver w tej kwestii też nie różnią się istotnie. Miałem na odsłuchach Silver 300 i w porównaniu z Bronze to takie z deszczu pod rynnę dla mnie było. Lepiej na zasadzie niuansów w sensie sceny, stereofonii, ale absolutnie przepaści i tego czegoś co uzasadniałoby sporą dopłatę nie dopatrzyłem się. Ale te kolumny po prostu tak mają. Są żywe, bardzo detaliczne, fajne prezentują średnicę. potrafią nisko zejść, czasem wręcz sejsmicznie, ale pogódźmy się z tym, metalowy tweeterek wredny jest niestety. I jak stworzyć mu warunki tj specyficzny odtwarzany materiał, wzmacniacz, jazgotliwy DAC, czy kable - to niestety kolumny pięknie "odwdzięczą się" krwawieniem z uszu. Ktoś napisze, że każde kolumny z jazgotliwym wzmacniaczem czy DACiem tak się zachowają - no nie do końca. Wspomniane pylony choćby czy jakieś Aurory- no ciężko je zmusić by męczyły górą - owszem, mają swoje inne mankamenty, ale na pewno nie jest to jazgot.
-
Zasilający Tomanek to tak naprawdę Lapp Olflex - poszukaj na allegro za jakieś 12-14zl/m chodził niedawno. Owszem podwójnie ekranowany, ale wg forów wypada słabo. Mam go po inwestycji u mnie w firmie, zostały takie kawałki po 2m do wyrzucenia to wziąłem. Dałem dwóm forumowiczom i jeden stwierdził że gra detalicznie ale "cierpko" trochę. Zrobiłem sobie z niego sieciówkę, ale wyszło tak że nie używam do wzmacniacza i leży. Robię teraz mały projekt i chyba wykorzystam go do zasilacza liniowego do streamera. Aaa, Tomanek daje wtyki Bals czyli takie budowlane a nie "audiofilskie" złocone, rodowane czy inne takie. Tak czy siak są lepsze. Bardzo podobny jest Helukabel Topflex i ten podobno jest sporo lepszy. To tak z tych ekonomicznych rozwiązań.
-
Wskazówka jak witać nowicjuszy na naszym forum? Ok. Dostosujemy się hehe.
-
Gdy zmieniłem wzmacniacz na lampowy żona była zadowolona, ja też. Ja, bo ciekawiej, lepiej gra w każdym aspekcie, a żona,,, bo tamten był taki czarny, smutny a ten ma te urokliwe lampy, pasuje nam do cegły i reszty aranżacji. Dla mnie mega zabawa, frajda i emocje przy każdym zakupie kolejnych lamp a dla żony perspektywa robienia graciarni. No i jak tu żyć? No uzupełniamy się jakoś, przedwczoraj naprawiłem oberwany drążek w szafie w garderobie, po prostu nie wytrzymał ciężaru tych wszystkich sukienusi, płaszczyków, spódniczek, żakietów i diabli wiedzą jak co się tam nazywa. Każdy ma swoje hobby hehe. Ona się stroi a jak przegnie to potrafię wziąć wkrętarkę w rękę i pomóc biedaczce.