michaudio
Uczestnik-
Zawartość
1 384 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez michaudio
-
Wprost przeciwnie, 😁 mam cztery wzmacniacze (+5 par różnych jakościowo kolumn) w trzech różnych jakościowo systemach, które grają w zależności od potrzeb domowników. Sam korzystam z trzech przyjemnie, fizjologicznie brzmiących piecyków naprzemiennie, dzięki czemu mam układ odniesienia, i już się nie zastanawiam, co by było gdyby... Mając jeden wzmacniacz co jakiś czas, gdy się do niego przyzwyczaiłem, to zaczynałem szukać nowych wrażeń, efektu nowości, wow i znowu kupowałem kolejny. Teraz mam cztery przyjemne, choć bardzo różne jakościowo brzmienia, żonglując nimi na co dzień, mogę spokojnie słuchać muzyki, oglądać filmy i seriale, i kompletnie nie ruszają mnie opowieści o nowych cudownie przereklamowanych sprzętach. Tak więc koniec końców po ponad dziewięciu latach poszukiwań, wreszcie przestałem wydawać i tracić pieniądze na utopię zwaną jednym uniwersalnym systemem audio do każdej muzyki. Dla mnie to opłacalne.
-
Pojawiła się masa wzmacniaczy wręcz idealnie liniowych, i nie wiem po co? Bo ludzki słuch nigdy liniowy nie był, konstruktorzy zdają się o tym zapominać. Potem mamy masę piecyków, które pięknie wychodzą w pomiarach, ale dla naszych uszu to kiepścizna. Nasze uszy słyszą przy niższych głośnościach z przewagą średnicy, więc żebyśmy usłyszeli dźwięk o płaskiej charce, trzeba nam go puścić z lekką v-ką. Dlatego lubię tak grające piecyki, stworzone dla ludzi, a nie dla pomiarów.
-
Za brzmienie wzmacniaczy, niezależnie od klasy ich pracy odpowiada przede wszystkim przedwzmacniacz. Jeśli jest prawie idealnie liniowy, to potem słyszymy że wszystkie wzmacniacze grają tak samo. Jeśli kształtuje charakterystykę w jakikolwiek inny, swój sposób wpływając na brzmienie, to staje się rozpoznawalny w tłumie innych, bo ma własną sygnaturę. Kiedy ta sygnatura przypadnie nam do gustu, to mamy "swój" sprzęt i radość że słuchania.
-
Sprzedaż płyt CD maleje o połowę. Czy to koniec?
topic odpisał michaudio na S4Home w Audiofile dyskutują
Uważaj, zaraz się dowiesz, że to najgorsze wydanie, prawdziwy japończyk kupiłby wydanie wyłącznie sacd. Bo im więcej warstw, tym gorzej brzmią. A hybrydy, Brr.... Łoo! Panie! wcale nie grajo 😜 -
Sprzedaż płyt CD maleje o połowę. Czy to koniec?
topic odpisał michaudio na S4Home w Audiofile dyskutują
Bo masz płytę hybrydową ma osobną warstwę sacd i osobną cd. Bywały i takie co miały dodatkowo mix 5.1 -
A dlaczego? Chętnie poznam twój punkt widzenia.
-
Sprzedaż płyt CD maleje o połowę. Czy to koniec?
topic odpisał michaudio na S4Home w Audiofile dyskutują
I tu jest problem, większość materiałów nagrano w rozdzielczości 24bity-48kHz i ich wielokrotnościach. Tak wygodniej obrabia się materiał cyfrowy, bo wyższy zakres dynamiki itp. A potem to nagranie jest przeliczane do formatu CD, czyli 16bit-44,1kHz, który nie jest żadną 1/2 czy 1/4 materiału wyjściowego, i jakość siada. Jak dobry nie byłby soft czy sprzęt którym się to robi, to nie działa dobrze. Szkoda że nikt nie nagrywa w 16bit-88,2khz, jakość takiego pliku po down samplingu brzmiałaby znacznie lepiej na płycie CD, i nie stanowiłaby żadnego problemu dla streamerów. -
No niestety, czasy nie sprzyjają naszemu hobby. Ale miejmy nadzieję, że będzie lepiej.
-
Najważniejsze, że jesteś zadowolony. Jeśli nie musisz się pozbywać Romy, zatrzymaj ją. Każdy z tych dwóch pieców czymś cię ujął, więc warto zachować oba.
-
Tak to klasa ab wygryzła klasę d. W miarę jak poznajemy swoje preferencje, zmienia się sprzęt, raz w tę, raz w drugą stronę. Mnie te poszukiwania nauczyły dzielenia dźwięku na mój i inne, już nie myślę kategoriami, lepszy-gorszy. Życzę każdemu znalezienia swojego sprzętu na dożywocie, i dobrej zabawy przy muzyce.
-
Dokładnie, najważniejsze żeby słuchanie muzyki sprawiało radość, jeśli brzmienie odpowiada właścicielowi, to zdanie innych jest tak naprawdę bez znaczenia. Najważniejsze jest żyć w zgodzie z samym sobą, próby zadowalania innych własnym kosztem, bo "co inni powiedzą?", zawsze kończą się porażką, nie tylko w stereo, tak że cieszmy się muzyką, w najlepszym dla każdego z nas z osobna wydaniu.
-
Przebasowiony lektor, czy głosy aktorów z frontów? Nie mam tego problemu, bo kolumny z setu przy tv stoją wysunięte o 80cm od ściany, ale rozumiem, że gdyby stały pod ścianą, to byłaby basowa rzeźnia. Sam oglądam seriale i filmy w stereo i jest całkiem dobrze. Miałem dawniej dwa sety kinowe 5.1. Pierwszy na Harmanie, uwielbiałem na nim słuchać koncertów. Jednak Ampli miał taki problem, że po każdym wyłączeniu "zapominał" konfigurację, w efekcie nie dało się od razu odpalić nawet tunera. Wymieniłem to na Yamahę bodaj a2 i działało funkcjonalnie bez zarzutu, jednak grało bezdusznie, nie pomogło nawet dołożenie drugiego suba. Wtedy dotarło do mnie, że właściwie nie oglądam akcyjniaków, stereo gra mi koncerty przyjemniej niż kino, więc pożegnałem je bez żalu, w moim przypadku to świadomy wybór. Tak że co kto lubi.
-
Przypadek pana Hansa Zimmera, który generuje wysoce niepokojące brzmienia przy pomocy wyłącznie sampli, zdaje się temu zaprzeczać. A swoją drogą, to swoista ironia, dosłownie "produkować" muzykę filmową z pojedynczych sampli wykonywanych przez muzyków, którzy w ten sposób pozbawili sami siebie zarobku. Ironia, i znak naszych czasów. Maksymalizacja zysków pozbawia zarobku całą orkiestrę, i daje kokosy jednemu kompozytorowi.
-
Szukaj wzmacniacza słuchawkowego z możliwością korekcji. Bo jej brak oznacza ruletkę, szansa trafienia w twój gust jest znikoma. Problem polega na tym, że wszyscy oferują nam sprzęty brzmiące liniowo, a nasze uszy liniowo nie słyszą. Dopiero po dołożeniu lekkiej "v-ki" możemy usłyszeć dźwięk naprawdę zrównoważony, dopasowany do odwrotnej "v-ki" naszych uszu.
-
Warto też świadomie wybrać moment, w którym przestaje się gonić za doskonałością brzmienia sprzętu. U mnie nastąpił, gdy nadmierna analityczność i rozdzielczość zabrała mi radość że słuchania gorzej zrealizowanej muzyki. Jako że muzyka jest dla mnie najważniejsza, to zrobiłem jak wyżej.
-
Po wielu w mojej opinii nieudanych próbach zestawienia, jednego systemu do każdego rodzaju muzyki, zbudowałem zestaw oparty o wspólne źródła i dwa mocno różne brzmieniowo i częściowo różne jakościowo wzmacniacze i podobnie różne, dwie pary kolumn. Zależnie od jakości nagrań, nastroju odpalam raz jeden, raz drugi wzmacniacz. Od ponad roku odkąd zestawiłem sprzęt w ten sposób, po łącznie ponad 9 latach poszukiwań świetnie się bawię przy słuchaniu muzyki, wreszcie nic mnie nie uwiera, i nie czuję potrzeby żadnych zmian. A jeśli chodzi o sprzęt zbalansowany, to nie zawsze brzmi on lepiej od niezbalansowanego. Sam pozbyłem się prawie całego zestawu zbalansowanego, został mi z niego tylko przetwornik, i jest ok. Wszystko jest tak naprawdę wyłącznie kwestią naszych indywidualnych upodobań. Ja wolę muzykę niż ślepą pogoń za doskonałością dźwięku. To wyłącznie moja, subiektywna opinia, i można się z nią nie zgadzać.
-
Nie mam nic do klasy d, szanuję ją, natomiast nienachalna jakość nagrań pochodzących z 4AD powoduje MOIM ZDANIEM, że DLA MNIE strawniej zabrzmią na średnio mniej rozdzielczych i mocniej dogrzewających dźwięk piecach z lat produkcji tej muzyki. TO SUBIEKTYWNA, WYŁĄCZNIE MOJA OPINIA. Można się z nią nie zgadzać, posiadać własną zupełnie odmienną. Pozdrawiam, i przepraszam wszystkich potencjalnie urażonych.
-
Polecam w tej wersji Fallout, to świetna mieszanka. Mamy tu twarde SF, z domieszką Steam-panku, wiele prawdy o ludzkości jako takiej, akcję, na szczęście twórcy dają nam też oddech, i od czasu do czasu można się nieźle uśmiać. Czasem wprost, z dialogów, czasem można wypatrzeć smaczek w scenografii. Ale bez spojlerów, jako fan SF mogę z czystym sumieniem polecić pierwszy sezon, bo jego zakończenie jest otwarte, więc można się spodziewać kontynuacji.
-
Postawiłbym na wzmacniacz vintage, muza ejtisowa wyłącznie na piecyku z epoki. Ciepło brzmiący wzmacniacz + zimna fala z 4AD, to może dać synergię. Klasa d, to taka współczesna zimna fala we wzmacniaczach, podwojenie tego efektu zimna raczej frajdy nie da.
-
Rozczarowanie, bo wszystkie grają liniowo, a my nie słyszymy liniowo, a z przewagą średnicy, stąd takie sobie granie. Żebyśmy to my usłyszeli dźwięk liniowy, trzeba podać na wejście dźwięk z lekką "v-ką". Dopiero wtedy usłyszymy dźwięk dla nas liniowy. Wszyscy zdają się o tym zapominać. Sztywna liniowość toru źródło-dac-wzmacniacz-kolumny, brak regulacji tonów (korekcja programowo wyklęta), to gotowy przepis na rozczarowanie. Więc jeśli chcecie barwnego brzmienia, to zapomnijcie o liniowości. Barwne brzmienie zaczyna się od źródła, bez niego dalej będzie tylko kicha.
- 1 653 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- dac
- przetwornik
-
(i %d więcej)
Tagi:
-
Może źródło jest zbyt ciche, czyli ma zbyt niski poziom napięcia, by go w pełni wysterować?
-
A nie da się przesunąć telewizora? Podstawa jest węższa niż szerokość całego tv, po przesunięciu zrobi się szerzej dla lampiaka.
-
Widzę brak płynnej regulacji fazy, to niestety ograniczy swobodę ustawienia suba w pomieszczeniu, utrudni jego kalibrację i integrację dźwięku z kolumnami. W tej cenie, to nadmierna oszczędność w projekcie. Szkoda, bo poza tym jest całkiem, całkiem.
- 34 odpowiedzi
-
- q21
- pylon audio
-
(i %d więcej)
Tagi:
-
Kupno używek, to inna bajka. Tu częściowym rozwiązaniem jest kupować blisko domu i tanio, by nie tracić dużo, przy ewentualnej odsprzedaży