Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

W naszych dyskusjach często pojawia się kwestia, który element toru jest najważniejszy. Źródło, wzmocnienie, kolumny, pomieszczenie... ? Porozumienia w tej sprawie brak.

Przyszedł mi do głowy mały eksperyment. A jakby tak poprawnie ustawić liche kolumny i zaadaptowanym pokoju? Co by nam pokazały? Dałby radę ich słuchać odbiorca z jakim takim wyrobieniem? Nawet w 25 m2?

No to do dzieła!

Do eksperymentu posłużą kolumienki Jamo S60 SUR. Nawet nie przewidziane do stereo, bo sprzedawane w zestawie kina domowego! Ile kosztowały jako nowe, nie wiem. Strzelam, że z 500 zł.

IMG_3681.jpeg.348d22c8499e60efd3ba5f58c205a396.jpeg

Wysokość: 24cm. Szerokość: 13.3cm. Głębokość: 21cm. Na górze miękka kopułka 25 mm. Na dole wooferek 10 cm.

IMG_3686p.jpg.62c15e76bf92e5657e3c2818ba75f6b9.jpg

Kolumny mniej więcej odpowiadające Dali Menuet (kopułka z wyglądu bardzo podobna!), ale o ponad kilogram lżejsze.

IMG_3683p.jpg.e5194f581a6329113fc9bfac619380fe.jpg

IMG_3684.jpeg.7e1e8be7772699b9ba98e19ea94a9b44.jpeg

No to na stanowisko i słuchamy.
IMG_3680p.jpg.8f591e1a82f7e047af21af0e40c99fa7.jpg

 

Na rozgrzewkę poszła płyta ABC "The Look Of Love", którą znam średnio. Wrażenia mieszane. Wokale niezłe, góra detaliczna, stereo Ok, ale jakby od połowy pasma wszystko brzmiało płasko, matowo, bez życia. Czyli cudów nie ma. Potem włączyłem pięć utworów z mojej listy testowej, które znam na pamięć i raczej dobrze zrealizowanych. Chapman "Fast Car", Friend 'N Fellow - "Here Comes The Rain Again", Rokia Treore "Tu voles", Diana Krall "I Remember You", Jopek "Przypływ, Odpływ, Oddech Czasu". I tu zaskoczenie. Jamo zabrzmiały w takim repertuarze znacznie lepiej. Płaskość i zmatowienie gdzieś zniknęły. Przekaz był całkiem zajmujący. Przede wszystkim bardzo dobre były wokale. naturalne, dobrze zawieszone w przestrzeni. Podobnie flety, smyczki, gitary - całkiem realistyczne. Talerze ok. Słabiej za to werbel. Jakoś brakowało mu dynamiki. Po pierwszym zaskoczeniu, kolejne utwory ujawniały braki Jamo. Przede wszystkim na basie. Często było akceptowalnie, choć skromnie, ale w szybszych partiach kolumny zaczynały się jednak gubić, pojawiało się buczenie, ale takie bardziej od kolumn niż pomieszczenia. No na dole słabo. Nie da się ukryć.

Jeszcze posłucham, ale już pozwolę sobie na pierwsze wnioski. Spodziewałem się, że może być nieźle, ale jednak nie, że aż tak dobrze. Ok, bas kiepski, ale weźmy pod uwagę rozmiar pomieszczenia, mikre rozmiary kolumn, a przede wszystkim ich oszczędnościową budowę (waga). To nie miało prawa się udać. Wyżej jednak już przyzwoicie. Szczególnie te wokale zaskakująco dobre. No kurde jest namacalność i odczucie przestrzeni. Tego się nie spodziewałem. 

No to teraz pofantazjuję. Stawiam taką tezę roboczą. Zabawę z audio powinno się zdecydowanie zaczynać od ogarnięcia akustyki pomieszczenia. O ile mniej byłoby wtedy sprzętowych poszukiwań, wymian, frustracji, niezadowolenia. Od razu grałoby nam dobrze, nawet coś taniego, a różnice między kolejnymi sprzętami byłby minimalizowane, co zmniejszałoby zapał do ciągłych wymian.  Znacznie szybciej dotarlibyśmy do satysfakcjonującego brzmienia, więc chęć do dalszych zmian naturalnie by osłabła. 

 

Edytowano przez Kraft
Napisano
14 minut temu, Kraft napisał:

Od razu grałoby nam dobrze

Czy ja wiem. Nie chodzi nawet o cenę. Jak ktoś nie lubi Bowersa czy Dynaudio to akustyka nic tu nie zmieni. Może będzie grało dobrze ale to dobrze nie będzie się podobało. To jak ze słuchawkami, odpada akustyka a czy każde słuchawki grają nam dobrze? 
 

Napisano
52 minuty temu, kaczadupa napisał:

Jak ktoś nie lubi Bowersa czy Dynaudio to akustyka nic tu nie zmieni. 

I tu stawiam drugą tezę. W dobrej akustyce brzmienie różnych kolumn niejako zbliża się do siebie. W sensie, że słucha się ich dobrze, z przyjemnością.

Napisano

Jarek, poprawnie skonstruowane wzmacniacze czy przetworniki OK ALE I GŁOŚNIKI? ;) 

 Wiadomo, że akustyka to podstawa i jak chcemy usłyszeć jak najwięcej z tego co nasz system potrafi to bez ruszenia pokoju się nie obejdzie.
Z drugiej strony zabawa w audio to też nie skomplikowana  operacja na sercu - nie dajmy się zwariować z tą idealną akustyką. Coś tam ruszyć trzeba jak jest taka możliwość, żeby pieniądze wydane na sprzęt się wróciły ale że Dynaudio i Bowers w dobrej akustyce zbliżą się do siebie na tyle, że każdy je polubi? Nie jestem przekonany. Wysokie tony Bowersa i Dynaudio chyba jednak się różnią czy może są jak poprawnie skonstruowane wzmacniacze? 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...