Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano
15 godzin temu, audiowit napisał:

Więc Krall niezmiennie plastikowo.

Bo akustykę robi się pod konkretne kolumny. Najpierw spinorama, później decyzja czy i gdzie panele absorpcyjne lub dyspersja. 

Jeżeli spinorama jest ok, a wczesne odbicia, a właściwie różnica czasu ich dotarcia do ucha jest poniżej 10ms to inaczej działamy, gdy spinorama pokazuje jakieś "siodła" w zakresie średniowysokotonowym. 

Robienie akustyki przed wyborem kolumn jest błędem "nowicjusza", ale o tym dowiedziałem się po kilku latach interesowania się tematem 😉

Pozdrawiam. M

Napisano
45 minut temu, MariuszZ napisał:

Robienie akustyki przed wyborem kolumn jest błędem "nowicjusza", ale o tym dowiedziałem się po kilku latach interesowania się tematem

Przeciętny audiofil czy meloman zmienia kolumny bardzo często. Chcesz powiedzieć że trzeba przy tym zmieniać akustykę w pomieszczeniu? 🤦‍♂️ Co niektórzy to z tym audio popłynęli stanowczo za daleko…

Napisano
1 godzinę temu, MariuszZ napisał:

Bo akustykę robi się pod konkretne kolumny. Najpierw spinorama, później decyzja czy i gdzie panele absorpcyjne lub dyspersja. 

To by oznaczało, że te wszystkie forumowe testy kolumn o kant.... 

Swoją drogą sam posiadasz dwie pary zupełnie innych kolumn, ale rozumiem, że każda z nich ma swoje oddzielne pomieszczenie?

Napisano (edytowany)

Słucham sobie w moim drugim systemie relatywnie tanich monitorów z niedrogim wzmacniaczem Regi i przetwornikiem IFI. 

Czy można tego słuchać z przyjemnością? Zdecydowanie. W sumie to niczego tu nie brakuje. Jest energia, barwa, nawet basik fajny jest.

Czego nie ma w porównaniu z moim drugim systemem? Najprościej rzecz ujmując: słychać mniej wszystkiego. Jest mniej szczegółów, wokale mają uproszczoną (choć przyjemną) barwę, mniej mikrodynamicznych smaczków, oczywiście jest też mniejsza skala dźwięku.

W niedługim czasie postaram się posłuchać tych Dynaudio w moim drugim systemie z „absurdalnie” drogim (w relacji do ceny tych monitorów) Markiem Levinsonem 585. Zobaczymy co wyjdzie z takiego mezaliansu :).

 

IMG_6787.jpeg

Edytowano przez majkel74
Napisano
10 minut temu, Artur Charicki napisał:

Chcesz powiedzieć że trzeba przy tym zmieniać akustykę w pomieszczeniu? 🤦‍♂️

Oczywiście stwierdzenie "trzeba" jest to przesadzone, ale jeżeli nie dostosujesz akustyki do kolumn to później możesz mieć dodatki w postaci sybilantów, podkolorowań, czy tak jak u niektórych doświadczysz "plastikowych" doznań.

Nie upieram się, że u Witka ma to miejsce, Diana śpiewa nieco "nosowym" głosem i nie każdemu może pasować jej tembr.

To sprawa gustu, ale tak, kilka dyfuzorów lub niczego zamiast absorberów na pierwsze odbicia przy spinoramie pokazującej w zakresie 40-60 stopni offaxis siodło między 1-2kHz i garba między 2-5kHz może pogorszyć wrażenia przy słuchaniu muzyki.

Oczywiście każdy ma inne warunki i oczekiwania. Słuchać muzyki można w każdych warunkach i niczego to nie zmieni poza tym, że o jakiś ułamek jakości będzie lepiej lub gorzej z taką czy inną adaptacją akustyczną. Czasami nie trzeba nic kombinować z akustyką i mieć znakomitą jakość odtwarzanej muzyki. 

7 minut temu, soberowy napisał:

Swoją drogą sam posiadasz dwie pary zupełnie innych kolumn, ale rozumiem, że każda z nich ma swoje oddzielne pomieszczenie?

W sumie cztery, bo piatą tj. BMNy oddałem za free koledze, który po krótkiej sesji muzycznej u mnie postanowił wejść w świat audio ;)

Pozdrawiam. M

Napisano
12 minut temu, soberowy napisał:

To by oznaczało, że te wszystkie forumowe testy kolumn o kant.... 

Swoją drogą sam posiadasz dwie pary zupełnie innych kolumn, ale rozumiem, że każda z nich ma swoje oddzielne pomieszczenie?

Wiadomo że tak sie noe da ale Mariusz ma rację że adaptacja powinna być dostosowana do kolumn, to jest podstawą za razem ale też już finisz drogi. 

Napisano

A co koledzy sądzą nt adaptacji akustycznej ,nazwijmy ją roboczo, podstawowej ? Powiedzmy,wrzucamy na sufit zestaw hybryd ,do tego podobny na ścianę za słuchaczem. Grubość, załóżmy 10 cm,takie minimum ,o jakim mówi często Bartek Chojnacki.  Czyli mamy nieco uspokojony i rozproszony dźwięk w stosunku do gołego pokoju. Nie jest to oczywiście adaptacja celowana w konkretne problemy,ale też nie jest to samooszukiwanie się jak za pomocą obrazka, kwiatka, czy filcu z płytką lamelą.  Mamy ustroje, które pochłaniają i rozpraszają i wiszą w miejscach książkowo newralgicznych. Myślę,że to takie sensowne minimum, gdy pokój nie jest tylko naszą jaskinią odsłuchową.

Napisano
58 minut temu, KrólKiczu napisał:

Ręka w górę kto ma adaptację akustyczną robiącą porządek w zakresie 30 - 100 Hz.

Seba wiesz z czym to się je hehehe. Albo pudła wielkości lodówki albo ustroje narożne po 5 koła sztuka :D

31 minut temu, Nowy75 napisał:

A co koledzy sądzą nt adaptacji akustycznej ,nazwijmy ją roboczo, podstawowej ? Powiedzmy,wrzucamy na sufit zestaw hybryd ,do tego podobny na ścianę za słuchaczem. Grubość, załóżmy 10 cm,takie minimum ,o jakim mówi często Bartek Chojnacki.  Czyli mamy nieco uspokojony i rozproszony dźwięk w stosunku do gołego pokoju. Nie jest to oczywiście adaptacja celowana w konkretne problemy,ale też nie jest to samooszukiwanie się jak za pomocą obrazka, kwiatka, czy filcu z płytką lamelą.  Mamy ustroje, które pochłaniają i rozpraszają i wiszą w miejscach książkowo newralgicznych. Myślę,że to takie sensowne minimum, gdy pokój nie jest tylko naszą jaskinią odsłuchową.

A pewnie, że warto większość z nas tak ma i na tym skonczy. Trzeba tylko uważać by nie przedobrzyć. To Mariusz pisal ja uważam ze jest juz pod finalny zestaw dla prawdziwych fan(atyków) :D

Napisano

@Wing0  Bartek Chojnacki również często wspominał, żeby nie przedobrzyć,z drugiej strony mówił też, że jakiś ciężar ilościowy też musi być, żeby  coś się mogło zadziać ,a nie tylko żeby sobie coś gdzieś wisiało 60cm na 60 cm i już. 

No tak, @MariuszZ ma chyba jaskinię dla siebie,a i wiedzę niezbędną by pomierzyć i wyciągnąć wnioski z tego co widzi na wykresie. Zresztą jak piszesz niektóre problemy wymagają dość karkołomnych ,nie tylko finansowo, rozwiązań.

Napisano

Kolego @Nowy75, a co konkretnie chcesz uzyskać? Wpłynąć na pierwsze odbicia? Zmniejszyć pogłos? 

39 minut temu, Wing0 napisał:

Seba wiesz z czym to się je hehehe. Albo pudła wielkości lodówki albo ustroje narożne po 5 koła sztuka :D

Ostatnio Arek na "gangu Olsena" wrzucał zdjęcia pokoju jakiegoś swojego znajomego, który ma właśnie pułapki basowe, wielkości sporych szaf. Fajne 🥰.

Napisano
4 minuty temu, KrólKiczu napisał:

Ostatnio Arek na "gangu Olsena" wrzucał zdjęcia pokoju jakiegoś swojego znajomego, który ma właśnie pułapki basowe, wielkości sporych szaf. Fajne 🥰.

Nom mam kontakt z Kolegą on tam juz konkretną adaptacje robi. Dziesiątki pomiarów, masa pracy ale wszystko samemu bez ogromnych kosztów. 

34 minuty temu, Nowy75 napisał:

Bartek Chojnacki również często wspominał, żeby nie przedobrzyć,z drugiej strony mówił też, że jakiś ciężar ilościowy też musi być, żeby  coś się mogło zadziać ,a nie tylko żeby sobie coś gdzieś wisiało 60cm na 60 cm i już. 

Jak Seba pisze, najważniejsze pierwsze odbicia I pogłos. Dalsze kroki to już albo pomiary, próby i błędy albo na wydaje mi sie co tez bedzie wymagało wielu prób. Ja w poniedziałek dostanę pierwsze ustroje na sufit bedzie zabawa 

Napisano

@Nowy75, mam w piwnicy dwa dyfuzory bodajże ze styroduru. Nie jest to zbyt estetyczne ale do eksperymentów z pierwszymi odbiciami wystarczy. Jeśli chcesz, mogę Ci je podesłać.

Jeśli zaś chodzi o czas pogłosu, tutaj byłbym ostrożniejszy. Obwieszczenie pokoju "na pałę" może dać czasem niepożądane rezultaty w postaci wycięcia jakiegoś pasma (najczęściej góry) co nie każdemu się podoba 🙂. Tutaj lepiej wziąć w rękę mikrofon, zainstalować REWa i sprawdzić co w naszym pomieszczeniu "piszczy".

Napisano
44 minuty temu, KrólKiczu napisał:

Kolego @Nowy75, a co konkretnie chcesz uzyskać? Wpłynąć na pierwsze odbicia? Zmniejszyć pogłos? 

Mimo, że zestaw gra w moim odbiorze spokojnie i analogowo, to jak zdarzy mi się dłuższy odsłuch  mam czasem wrażenie lekkiego podrażnienia dźwiękiem.  Na podstawie lektury wątków akustycznych na forum podejrzewam , że winien jest bałagan spowodowany gołymi  powierzchniami w salonie. Jest dywan,ale niezbyt gruby,kanapa i tyle,reszta to twarde powierzenie ścian i mebli. Ustawienie kolumn już dawno dopracowałem. Paczki mają gdzie oddychać,jest scena i powietrze. Zasadniczo kolumny nie generują dźwięków,które mógłbym uznać za drażniące,uczucie pojawia się czasem po dłuższym i nieco głośniejszym odsłuchu. Celem zabiegu byłoby zniwelowanie tego zjawiska i być może poprawa przestrzenności dźwięku,o czym często pisze się w związku z dyfuzorami. Stąd stawiam na hybrydy.

 

5 minut temu, KrólKiczu napisał:

Nowy75, mam w piwnicy dwa dyfuzory bodajże ze styroduru. Nie jest to zbyt estetyczne ale do eksperymentów z pierwszymi odbiciami wystarczy. Jeśli chcesz, mogę Ci je podesłać

Bardzo chętnie skorzystam z Twojej propozycji😁. Jak zrobię parę eksperymentów to będzie podstawą,by wreszcie ruszyć temat ustrojów u siebie. Szczegóły dogadamy na priwie. Odezwę się jak wrócę z przedłużającej się delegacji i będę dostępny w domu. Myślę, że do końca lutego jest szansa. Jeszcze raz dzięki za propozycję @KrólKiczu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...