kaczadupa Napisano Piątek o 12:12 Autor Napisano Piątek o 12:12 10 minut temu, Rafał S napisał: Spokojniejsza Leema Tucana 2 Ann. czy też bardziej wyrafinowana wersja Twojego ulubionego Cyrusa? Cyrusa 8.2 DAC z PSX R2 zapamiętałem jako mocniejszy na basie i jeszcze bardziej ofensywny od Quada, jeszcze żywszy, bardziej energetyczny przez ten mocniej kopiący i zwyczajnie mocniejszy dół pasma. Quad to cywilizowana wersja starego Cyrusa w połączeniu z zewnętrznym zasilaczem. Tucana 2 to wyraźnie większy dźwięk jak z Cyrusa czy Quada (tak duuuuży, że jak to mówią moje koleżanki w pracy cyt.: jak dołem wejdzie to górą wyjdzie ). Tucana nie ma tak otwartej i napowietrzonej góry jak Quad. To tak z pamięci więc ręki nie dam sobie uciąć. 4 Odpisz, cytując
Rafał S Napisano Piątek o 13:10 Napisano Piątek o 13:10 48 minut temu, kaczadupa napisał: Tucana 2 to wyraźnie większy dźwięk jak z Cyrusa czy Quada (...) nie ma tak otwartej i napowietrzonej góry jak Quad. W ciemno z tych 3 wziąłbym Tucanę. A co do napowietrzenia góry, to przyznaj się: pewnie słuchałeś jej z tymi feralnymi kablami Cardasa za 18k? Audiofile... 2 Odpisz, cytując
kaczadupa Napisano Piątek o 13:19 Autor Napisano Piątek o 13:19 5 minut temu, Rafał S napisał: W ciemno z tych 3 wziąłbym Tucanę. To nie jest wzmacniacz, który można brać w ciemno. W ciemno tylko Diablo 120. Odpisz, cytując
Rafał S Napisano Piątek o 13:29 Napisano Piątek o 13:29 8 minut temu, kaczadupa napisał: W ciemno tylko Diablo 120. Żeby potem wzdychać do 300-tki? Chyba jednak odpuszczę. Choć - nie powiem - kusiło mnie to tej zimy. 2 Odpisz, cytując
majkel74 Napisano Piątek o 16:56 Napisano Piątek o 16:56 Rozmawiałem z gościem który wystawił 120-tkę na Olx, zmienił na 300-tkę właśnie i wg niego to spory skok byl. Odpisz, cytując
kaczadupa Napisano Piątek o 17:13 Autor Napisano Piątek o 17:13 16 minut temu, majkel74 napisał: Rozmawiałem z gościem który wystawił 120-tkę na Olx, zmienił na 300-tkę właśnie i wg niego to spory skok byl. Czego mu brakowało lub było za dużo w Diablo 120? Odpisz, cytując
majkel74 Napisano Piątek o 17:20 Napisano Piątek o 17:20 Więcej szczegółów, lepsza dynamika basu. Tu też porównanie obu. Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano Piątek o 17:29 Napisano Piątek o 17:29 10 godzin temu, misiekx napisał: Raczej powinieneś,skoro tak bardzo różnią się od siebie i tak poetycko potrafisz napisać o różnicach je dzielących ? To tak jak ze wzmacniaczami, jeden twierdzi, że wszystkie grają tak samo, jeśli są poprawnie skonstruowane. A drugi poetycko opisuje brzmienie wzmacniaczy niczym Ryka z Pacułą razem wzięci. 1 Odpisz, cytując
Chyba Miro 84 Napisano Piątek o 20:42 Napisano Piątek o 20:42 Dnia 2.04.2026 o 10:33, muda44 napisał: Nie masz wpływu na wygrzewanie. Czy to kolumny czy elektronika zjawisko występuje więc jak oceniać sprzęt to moim zdaniem po pewnym okresie jego pracy. Np kondensatory Jantzen Silver które niedawno miałem w torze tweetera swoich kolumn, nowe przez 1h grały poprawnie a później góra siadła na jakieś 70h. Było jej mało, fatalnej jakości. I tak około 300h i dopiero wtedy zaczęły normalnie pracować. Wygrzewanie akcesorii vs przyzwyczajenie się do dzwięku rodzi mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Czy aby napewno? Jeśli posiadamy regulacje barwy w sprzęcie, można pokusić się o małe doświadczenie, które zrodzi pytania "te" w tym temacie. Spróbujmy zatem lekko zdjąć sopran np. Na "minus 1". Od razu da się wysłyszeć osłabienie w pewnym zakresie wyższych czestotliwości. Jeśli jednak zmusimy się pozostawić takie ustawienie na dłuższy czas (niech będzie te ok 300h odsłuchów) możemy "odkryć" że w sumie to ten dzwięk jest "naturalny/poprawny". Po tym czasie powrót do ustawień poprzednich "pokazuje" lekkie przerysowanie mimo iż to właśnie to ustawienie ok 300h temu, było poprawne🤔 pytanie... wygrzanie czy przyzwyczajenie? Pamiętam jak kiedyś jako "nowicjusz" lata świetlne temu, przechodziłem z v-ki na flat, odbierałem to jako niepoprawne i zbyt "wyrafinowane" jak pierwsza kawa bez dodatku cukru. Dziś jednak nie wyobrażam sobie pić kawę z cukrem jak i słuchać inaczej niż "flat". Wygrzewanie czy przyzwyczajenie? Jeśli wygrzewanie, to raczej mając na myśli aparat słuchowy czyt. przyzwyczajenie, tak naprawdę. Tak wynika z moich obserwacji i tak to pojmuję. Staram się jednak zrozumieć że ktoś może to postrzegać inaczej i mieć inne doświadczenia. Pozdrawiam i bez "spiny" miłego wieczoru. 1 1 Odpisz, cytując
Rafał S Napisano Piątek o 22:29 Napisano Piątek o 22:29 Dnia 1.04.2026 o 12:17, tomek4446 napisał: I jak byłem x lat temu na pierwszym swoim AVS , to już wrażenie z odsłuchu systemu Gryphona nieco zbladło. A pamiętasz, czym Cię rozczarował? Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano Sobota o 07:24 Napisano Sobota o 07:24 8 godzin temu, Rafał S napisał: A pamiętasz, czym Cię rozczarował? To trudne pytanie , ale w określeniu dźwięku systemów łatwych nie ma Po prostu to nie moja prezentacja. Zachwyciłem się Gryphonem jak miałem w chałupie starego NAD-a z małymi B&W , ten dźwięk który wówczas usłyszałem zawierał mnóstwo informacji, których nie mogłem usłyszeć u siebie. Potem jak przesłuchałem już trochę więcej systemów i wyrobiłem sobie zdanie co mi najlepiej pasuje to Gryphon, niestety nie jest tym. Słuchałem go z Wilsonami i kolumnami Gryphona. Za każdym razem było na wskroś poprawnie, ale ten dźwięk nie budzi we mnie emocji. To co pisze to czysty subiektywizm, a nie recenzja Gryphona , aby było jasne. Tak dla porównania Mcintosh z Rocportami i słyszę od razu precyzję i klasę dźwięku , oddanie klimatu utworów , Tenor z Wilsonami i jest magia , jak ma być klimat zadymionej knajpy, to nawet czuje ten dym . Nawet średnio przeze mnie lubiany Dan De'Agostino z Wilsonami ma jakiś taki pazur , ba choćby moje lampy z Altecami prezentowały w utworach muzyki klasycznej lub filmowej, monument i rozmach czyli coś się działo Gruphon mimo tych milionów złociszy, co to tam stały na AVS mnie nie rusza , Nie przeżywam dźwięków, tylko je odbieram. Po prostu czegoś mi brakuje w emocjach związanych z utworami. Słuchałem z systemu Gryphona muzyki klasycznej , było super, jako częsty bywalec opery mam jako takie pojęcie. Super było, ale nie wiem czemu czułem , że to co słyszę to jakieś takie sztuczne. Brakowało mi oddania całościowego , tego co skłania się na klimat , bardziej czułem się jak w studio lub w reżyserce, niż w fotelu na widowni. To Rafał tyle z tego co zapamiętałem 5 Odpisz, cytując
kaczadupa Napisano Sobota o 07:30 Autor Napisano Sobota o 07:30 To jednak dobrze, że ostatecznie odesłałem Diablo 120 bez słuchania. Już na Quadach słyszę więcej wybrzmień i detalu niż na słuchawkach ( i to w nocy ). Odpisz, cytując
Rafał S Napisano Sobota o 07:39 Napisano Sobota o 07:39 14 minut temu, tomek4446 napisał: To co pisze to czysty subiektywizm Jasne, ale i tak wielkie dzięki. 1 Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano Sobota o 07:47 Napisano Sobota o 07:47 13 minut temu, kaczadupa napisał: To jednak dobrze, że ostatecznie odesłałem Diablo 120 bez słuchania. Tak Adam , w końcu pozycja zobowiązuje , nie schodzimy poniżej pewnego poziomu 15 minut temu, kaczadupa napisał: Już na Quadach słyszę więcej wybrzmień i detalu niż na słuchawkach ( i to w nocy ). Żona mówi , że czytała o takich przypadkach w prasie medycznej 1 Odpisz, cytując
majkel74 Napisano Sobota o 08:45 Napisano Sobota o 08:45 1 godzinę temu, tomek4446 napisał: To trudne pytanie , ale w określeniu dźwięku systemów łatwych nie ma Po prostu to nie moja prezentacja. Zachwyciłem się Gryphonem jak miałem w chałupie starego NAD-a z małymi B&W , ten dźwięk który wówczas usłyszałem zawierał mnóstwo informacji, których nie mogłem usłyszeć u siebie. Potem jak przesłuchałem już trochę więcej systemów i wyrobiłem sobie zdanie co mi najlepiej pasuje to Gryphon, niestety nie jest tym. Słuchałem go z Wilsonami i kolumnami Gryphona. Za każdym razem było na wskroś poprawnie, ale ten dźwięk nie budzi we mnie emocji. To co pisze to czysty subiektywizm, a nie recenzja Gryphona , aby było jasne. Tak dla porównania Mcintosh z Rocportami i słyszę od razu precyzję i klasę dźwięku , oddanie klimatu utworów , Tenor z Wilsonami i jest magia , jak ma być klimat zadymionej knajpy, to nawet czuje ten dym . Nawet średnio przeze mnie lubiany Dan De'Agostino z Wilsonami ma jakiś taki pazur , ba choćby moje lampy z Altecami prezentowały w utworach muzyki klasycznej lub filmowej, monument i rozmach czyli coś się działo Gruphon mimo tych milionów złociszy, co to tam stały na AVS mnie nie rusza , Nie przeżywam dźwięków, tylko je odbieram. Po prostu czegoś mi brakuje w emocjach związanych z utworami. Słuchałem z systemu Gryphona muzyki klasycznej , było super, jako częsty bywalec opery mam jako takie pojęcie. Super było, ale nie wiem czemu czułem , że to co słyszę to jakieś takie sztuczne. Brakowało mi oddania całościowego , tego co skłania się na klimat , bardziej czułem się jak w studio lub w reżyserce, niż w fotelu na widowni. To Rafał tyle z tego co zapamiętałem Tomek no ale czy na podstawie dźwięku z AS można wyciągać jakieś wnioski? Pamiętam te różne zestawienia o których piszesz i mogę się z Tobą zgodzić. Mcintosh z Rockportami grał „bogaciej” niż Gryphon z dużymi Wilsonami, choć z gorszym uderzeniem. Kompletny zestaw Gryphona, ten za dwie bańki czy ileś tam - trochę surowy i techniczny, powściągliwy w ukazywaniu swojego potencjału. Mi najbardziej podobało się zestawienie integry Grypha z „małymi” Sabrinami w średniej wielkości pokoju - tam był dźwięk i bogaty i dynamiczny i bardzo przestrzenny. 2 Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano Sobota o 08:58 Napisano Sobota o 08:58 (edytowany) 12 godzin temu, Chyba Miro 84 napisał: Wygrzewanie czy przyzwyczajenie? Tych czynników jest więcej i ładnie to opisałeś. Ile to razy pisałem , że z Diraciem jest cudownie , a następnie zmieniałem zdanie. Było cudownie gdy w dźwięku bez filtrów coś mnie uwierało i pisałem , że odkryłem panaceum na wszystkie bolączki. Przyzwyczaiłem się do takiej prezentacji , gdy jednak przy okazji dołożenia DBX-a pominąłem w torze Diraca, to ta poprzednia nirvana jakoś przestała mi się podobać. Dlaczego jestem sceptyczny wobec zmian jakie oferuje okablowanie ? Prosty przykład , mój organizm, a ściślej układ nerwowy. Włączyłem dzisiaj rano muzykę i zachwyciłem się dźwiękiem. Wszystkim , detalami , sceną , spójnością pasma , klimatem bluesowych utworów , tembrem wokalu. Wczoraj wieczorem gdy słuchałem po całym długim , trudnym dniu w robocie , ciężkim treningu, muzyka brzmiała jak by zgaszona , bez wybrzmienia , jak z przysłowiowego kuchennego radia. I tak sobie myślę , jak tak duży wpływ na to co słyszę ma moje samopoczucie ,tak w jakim stopniu cokolwiek może zmienić kawałek przewodnika. 18 minut temu, majkel74 napisał: Tomek no ale czy na podstawie dźwięku z AS można wyciągać jakieś wnioski? Jasne , że nie. Pisałem już , że nigdy nie miałem okazji posłuchać Gryphona w warunkach domowych. opieram się wyłącznie na brzmieniu z AVS różnych systemów grających w podobnych warunkach metrażowych , bez adaptacji akustycznej. Edytowano Sobota o 09:05 przez tomek4446 2 Odpisz, cytując
majkel74 Napisano Sobota o 09:12 Napisano Sobota o 09:12 6 minut temu, tomek4446 napisał: Jasne , że nie. Pisałem już , że nigdy nie miałem okazji posłuchać Gryphona w warunkach domowych. opieram się wyłącznie na brzmieniu z AVS różnych systemów grających w podobnych warunkach metrażowych , bez adaptacji akustycznej. Słuchałem tego wielkiego A-klasowego Gryphona z topowymi Gauderami w warunkach domowych i muszę powiedzieć że to był jeden z najlepszych dźwięków jakie słyszałem w życiu. U siebie miałem Atillę, czyli takiego baby-Gryphona. Fajny wzmacniacz, dużo bardziej dynamiczny i barwny niż Accu 260, którego zastąpił. 4 Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano Sobota o 13:26 Napisano Sobota o 13:26 4 godziny temu, majkel74 napisał: Słuchałem tego wielkiego A-klasowego Gryphona z topowymi Gauderami @kaczadupa Adam dopisz do tej listy prezentów dla mnie na gwiazdkę 1 Odpisz, cytując
kaczadupa Napisano Sobota o 13:45 Autor Napisano Sobota o 13:45 14 minut temu, tomek4446 napisał: @kaczadupa Adam dopisz do tej listy prezentów dla mnie na gwiazdkę Za te oceny w librusie to Ty możesz jedynie kabelek 2xRCA w cenie 20zł z Media Expert dostać. 1 Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano Sobota o 13:50 Napisano Sobota o 13:50 1 minutę temu, kaczadupa napisał: Za te oceny w librusie to Ty możesz jedynie No i przegiąłeś , właśnie piszę pozew o inwigilację A na poczet przyszłego odszkodowania zamówiłem już tenora z Rocportami fakturka na firmę czy normalnie ? 1 Odpisz, cytując
kaczadupa Napisano Sobota o 13:54 Autor Napisano Sobota o 13:54 (edytowany) Lepiej się pochwal jak na sprawdzianie napisałeś słowo żółw. Edytowano Sobota o 13:54 przez kaczadupa Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano Sobota o 14:09 Napisano Sobota o 14:09 13 minut temu, kaczadupa napisał: Lepiej się pochwal jak na sprawdzianie napisałeś słowo żółw. Gad. A co nie prawda ? Adam , zdajesz sobie sprawę , że nas zaraz wywalą za tą konwersacje ? Odpisz, cytując
kaczadupa Napisano Sobota o 14:10 Autor Napisano Sobota o 14:10 Przed chwilą, tomek4446 napisał: Adam , zdajesz sobie sprawę , że nas zaraz wywalą za tą konwersacje ? Synu, to my mamy karty, znaczy Gryphony. Nikt nas nie ruszy. 1 Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano Sobota o 14:18 Napisano Sobota o 14:18 6 minut temu, kaczadupa napisał: to my mamy karty, znaczy Gryphony. Od godziny tłukę Luxmana i nie przestanę ,aż się przyzna , że jest Gryphonem 1 Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.