Skocz do zawartości
karp

Czego słuchasz??

Recommended Posts

Wczoraj/ dziś :
Budka Suflera Memu miastu na dowidzenia (oryginalna 1974)
Pudelsi Kora - Hoża mojra
Laura a její tygři - To se mi snad zdá
The golden kids - Časy se mění
Les Rita Mitsouko - Marcia Baila
Cris Cab - Liar Liar
[coś tak podobnie do Daft Punk i Get Lucky, aha to przez pana Pharell Williams]
Foster The People - Pumped up Kicks
D.O.A. - Youth Of A Nation
Echosmith - Cool Kids
Sheppard - Geronimo

A z naszego wschodniego zaścianka to np. Grupa Skriabin i Andriej Kuźmienko czyli
Поющие трусы Поющие трусы HD
https://www.youtube.com/watch?v=LdpDpUk7Jss
Поющие трусы Тазик Оливье
youtube.com/watch?v=_cMVqlAq_80&index=2&list=PLspPxR9iJwPdZcmFvH1uFo0iBhLTecrIv
Скрябін - Маршрутка. Відеокліп (HD)
youtube.com/watch?v=QZ5jI_sQ2No
Jeszcze np.
Скрябін - Говорили і курили (HD)
Więcej do odnalezienia w necie lub na 3 cd. Zbliża się tańcujący Sylwester, karnawał i zapusty.
Cały fajny rok przed nami. Humoru życzę i słoneczka wesołego.
P.S.
Jeszcze rarytasy- potencjalne szlagiery
1.
Dla miłośników filmu Burtona "Marsjanie atakują"
Slim Whitman - Indian Love Call 1952
Odlot gwarantowany dzięki jodłowaniu i ślizgowi icon_smile.gif
2.
Tim Buckley-Song to the siren
Starsailor, sparafrazowany przez This Mortal Coil.
Również Bryan Ferry go śpiewał. I np. Robert Plant.
3.
X-mal Deutschland czyli przede wszystkim Anja Huewe a konkretnie album Fetish
Mondlicht, Incubus Succubus szczególnie mi pasują.
4.
Marta Kubisova-Modlitba pro Martu
[to był hymn i to polityczny]
cofnijmy się 40 lat:
'75
Bijelo Dugme- Hop cup
Oraz do :
Goran Bregovic-Ederlezi = Bijelo Dugme-Đurđevdan je = Jurjew Deń = dzień świętego Jerzego
Niby inne ale takie same. Oczywiście tekst jak najbardziej inny.

Więcej o pieśni:
Kako je nastala pesma Djurdjevdan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Noo, ciekawej muzyki słuchasz. Wielu dzieł nie znam, ale pewnie warto się z tym zapoznać.
Tak na marginesie. Nie myślałem, że ktoś jeszcze słucha takich utworów jak "Hop-Cup" Bijelo Dugme icon_biggrin.gif
Bardzo fajna muzyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wielu dzieł nie znam,[...]
Tak na marginesie. Nie myślałem, że ktoś jeszcze słucha takich utworów jak "Hop-Cup" Bijelo Dugme icon_biggrin.gif
Bardzo fajna muzyka.

40 lat (około) tego nie kojarzyłem z konkretnym wykonawcą, tytułem.
Ale motyw zapamiętałem jeszcze z podstawówki.

A reszta to wyniki szperania w necie.

Do mnie trudno zastosować zasadę inżyniera Mamonia, że lubimy to co znamy, co już słyszeliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to chyba obaj jesteśmy mało "mamoniowaci", bo ja oprócz muzyki dość popularnej (choć raczej ambitniejszej) lubię wyszukiwać i słuchać rzeczy mniej znanych, zapomnianych, albo tych, które się nie zdołały przebić.
Choć pewnie nie jakiejś totalnie egzotycznej muzyki.
Czego słucham, to może napiszę innym razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jugosłowiański Bijelo Dugme był dla mnie w latach 70, poza węgierskimi Omegą, Locomotivem GT, Skorpio, ciekawą alternatywą rockową po tej stronie „żelaznej kurtyny”. Ostały mi się jeszcze jakieś winyle z tego okresu. Łza się w oku kręci.

Aktualnie na tapecie Joe Bonamassa Live In London – 2013

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mając wejściówki na Barona Cygańskiego zaproponowałem żonie,aby zabrała koleżankę,a ja wróciwszy przed chwilą z pracy delektuję się rockiem progresywnym. Chytry miałem plan. Konkretnie leci album Master&M bielskiej grupy Lizard. Co za frajda. A na "Baronie" pewnie nudził bym się setnie - takie dopieszczone widowiska nie wiem czemu nużą mnie. Za to przy Lizardzie nie ma nudy. Dobre,i polskie icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na Barona Cygańskiego też niechętnie bym poszedł, choć przed laty bywałem z żoną na operetkach.
Ja wczoraj delektowałem się muzyką a właściwie obejrzałem sobie koncert nakręcony 8 lutego 2013 na ceremonii MusiCares Tribute to Bruce Springsteen – DVD wydane w marcu 2014.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale nieźle to wykombinowałeś Miles. Ja teoretycznie mogę słuchać czego chcę i kiedy chcę, ale obowiązki względem żony i syna (żona leży ze względu na syna a syn ze względu na wiek icon_wink.gif ) nie pozwalają mi na słuchanie muzyki. Dacie wiarę, że w ostatnich dwóch miesiącach może 6 razy po 3 - 4 godziny słuchałem?
Mogę (jeśli akurat mogę) słuchać kiedy chcę, bo mam teraz osobny pokoik na piętrze. Pokazałbym go w "Waszych systemach...", ale jak jakiś debil ma mi później wypisywać bzdury, że pokój przypomina mu opancerzony czołg, to ja serdecznie dziękuję.

Lizarda muszę posłuchać, bo wyobraźcie sobie nie znam grupy.
Joe Bonamassa super. Ja lubię jeszcze Steve Ray Vaughan'a. Natomiast Bruce Sprinstigena (jak mawiał mój nieżyjący już a znający się dobrej muzyce kumpel), jakoś nie tyle nie trawię, bo lubię niektóre "piosenki", ale ta muzyka do mnie nie trafia. Twierdzę, że to produkt dla typowego Amerykanina.
Pamiętam jak gościli u nas Amerykanie (pani to doktor literatury amerykańskiej i doktor dendrologii - zachwycał się naszym świętokrzyskim dębem Bartkiem) i wypytywali co lubię, jaką muzykę. Czy Bruce Springsteena? Powiedziałem, że nie bardzo.
Później przysłali mi oprócz syropu klonowego icon_biggrin.gif płytę Dire Straits "Brother in Arms". Stwierdzili pewnie, że wolę europejskich wykonawców.
Ale jak może wiecie (bo niedawno pisałem), to jest akurat płyta od której nie lubię tego muzyki zespołu. icon_lol.gif

A teraz poruszę inną sprawę. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie ciągnie mnie do oglądania koncertów na video.
Mam kilka płyt ulubionych wykonawców, gdzie dopełnieniem jest płyta DVD i uwierzcie nie oglądałem tego materiału ani razu :!:
Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale wolę słuchać niż oglądać i słuchać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
f1angel,choć jestem wielkim miłośnikiem muzyki spod znaku Nocy Muzycznych Pejzaży,grupę Lizard odkryłem relatywnie niedawno,a grają 20 lat!
Ze starszymi płytami jest problem,bo nakłady są wyczerpane. Na alle pojedyncze egzemplarze kosztują x2 lub x3 ceny nowych. Jakby byli znani było by pewnie x10,więc nie ma tragedii. Oczywiście poluję na tańsze oferty. Polecam zacząć od debiutu (płyta "W Galerii Czasu" z roku 1996). Dobrze poznawać zespół od podstaw,obserwując jak muzyka grupy ewoluowała. Ja na ogół tak robię icon_biggrin.gif Ich dyskografia opisana jest w recenzjach na artrock.pl - fajna strona dla fanów progresywnego grania i nie tylko.

Płyty dvd dołączone do wydawnictw stereo to dla mnie niepotrzebny dodatek. Choć pewnie dla wielu osób fajny bonus - co kto lubi.
Generalnie denerwują mnie bonusy,gratisy i inne dodatki w wydawnictwach płytowych. Na przykład: przymierzam się do odkupienia płyt King Crimson które przepadły gdy "kasowałem" zbiór piratów. Album "In The Court..." ma 5 utworów. Chcę kupić 5 utworów. Tymczasem dostępne są wydawnictwa np."40th Anniversary..." gdzie po 5 utworach dołożyli 5 gratisów,a do tego bonus - druga płyta z alternatywnym miksem i dodatkowymi gratisami.
W sumie ze 20 utworów. A gdzie koncepcja albumu jako całości? Wiem,można sobie zaprogramować cedeka...

Z tym nie lubieniem "Brothers..." - no wiesz! Tego bym się po Tobie nie spodziewał icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taa, nie spodziewałbyś się icon_mrgreen.gif No ale ja nie lubię "Brothers..." bardziej dla zasady, bo nie pobłażam plagiatorom i tyle.
Natomiast "Alchemy" mogę słuchać godzinami. A utwór "Sultans Of Swing", to taka perełka. Jak "California Hotel" dla The Eagles czy "In A Gada Da Vida" dla Iron Butterfly.

Czego słucham? No na pewno nie disco polo czy innego disco (choć czasem dla draki włączę Boney M, albo Africa Simone'a).
Rap albo hip-hop (przepraszam, z całym szacunkiem - znam, ale...) nie lubię
Żadne też ambienty, housy, czy drum'n'bass'y. Nie traktuję tych gatunków (podgatunków) jako pełnoprawnej muzyki (oj rozpęta się pewnie wojenka icon_mrgreen.gif ).
Ale jak powiedział mój kumpel o drum'n'bass: "no dobra, jest perkusja i bas, ale gdzie reszta?" icon_lol.gif

Ogólnie słucham muzyki takiej jak: rock, jazz i muzyka klasyczna zwana poważną. Dobry pop też się załapie. Piosenka, byle ambitna, przejdzie.
Elektronika? No pewnie. Byle miała coś do zaoferowania. Klasyczne: Kraftwerk, Tangerine Dream i Vangelis, to podstawa.
Niestety Jean Michel Jarre nie jest wysoko przeze mnie oceniany, bo taką muzykę, to można zagrać jednym paluszkiem. A brzmienie? To tylko kwestia pieniędzy, dobrego sprzętu. Co pokazał mi mój kolega klawiszowiec.

Rock, to oczywiście stary, dobry: The Beatles, Led Zeppelin, Deep Purple, Yes, Genesis, King Crimson (szczególnie cenię), Pink Floyd, The Doors (od wczesnej młodości byłem ich fanem), Black Sabbath, The Moody Blues (kiedyś wydawali mi się nudni, teraz uważam, że byli rewelacyjni), ELP (Emerson, Lake & Palmer), Jethro Tull, Queen, Cream, Boston, Kansas, Procol Harum, Rush, The Police (Sting solo już mniej, no może cztery pierwsze płyty), Budgie, Uriah Heep, Nazareth, Thin Lizzy, Archive (ulubiony zespół mojej żony, ja ich też bardzo lubię), U2, The Flower Kings, The Mars Volta, Perfect, Lombard, Turbo, Abraxas, Riverside, Maanam (wczesny), RSC, Blue Oyster Cult, Premiata Forneria Marconi, Omega, Bijelo Dugme (ostatnio doceniłem), Pearl Jam, Soundgarden, Journey. Mahavishnu Orchestra, Colloseum, Colloseum II, Oddział Zamkniety, Krzak, Skaldowie, Alice Cooper.

No i jazz oczywiście. Zacząłem od Pat Metheny Group. Do dziś słucham i niezmiennie podziwiam, choć był okres, że sądziłem iż to za słodkie... .
Zaraz potem był Keith Jarret i płyta "Shades". Niełatwa dla nieopierzonego jeszcze dotychczasowego fana rocka.
Ale lubię ją i cenię do dziś, tak jak inne dokonania z Deweyem Redmanem. I nie tylko.
Tak na marginesie wspomnę, że muzykę syna też lubię. Joshua Redman, perfekcjonista, wirtuoz i świetny muzyk, słuchałem go na żywo w Kongresowej.
Poza tym tacy wykonawcy jak John Coltrane, Sonny Rollins, Zbigniew Namysłowski, Tomasz Stańko, Leszek Możdżer, Charlie Haden, Herbie Hancock, Charles Lloyd, Dave Brubeck, Charles Mingus, Laboratorium, Modern Jazz Quartet, Weather Report, Oregon, Michael Brecker, Wynton Marsalis, Branford Marsalis, Medeski Martin & Wood, Uri Caine, Air Condition, Bela Fleck & The Flecktones, EST, Pink Freud, Alchemik, Sławomir Jaskółke 3rio, John Scofield,
Al di Meola, John Mc Laughlin, Paco de Lucia, Joe Pass, Mike Garson, Jacques Loussier. Trilok Gurtu.

Bardzo lubię jazzowe i okołojazzowe kobiety. Śpiewające i grające. Cassandra Wilson, Dee Dee Bridgewater, Shirley Horn, Esperanza Spalding, Sarah Vaughan, Caecile Norby, Terez Montcalm, Lynne Arriale, Aki Takase, Patricia Barber, Rachel Farell, Urszula Dudziak, Mayra Andrade, Karo Glazer, Monika Borzym, Abbey Lincoln, Ana Caram, Caro Emerald, Kari Bremnes, Keren Ann, Rebeca Pidgeon i... wiele innych.

Muzyka poważna? To osobny rozdział. Może innym razem.
Wspomnę tylko, że jestem wielkim fanem Vivaldiego i "Czterech pór roku". Mam kilkanaście (moż dwadzieścia kilka - nie liczyłem) wykonań.
Ostatnio Wpszoniak pokazał mi cudowne, choć nieortodoksyjne wykonanie Fabio Biondi'ego i Europa Galante (przy okazji w dwupaku zyskałem Stabat Mater tych wykonawców), za co jestem mu niezmiennie wdzięczny.
To jedno z najpiękniejszych wykonań "Czterech Pór..." oprócz Konstantego Andrzeja Kulki i Warsaw Philharmonic Chamber Orchestra, mam jeszcze wykonania Drottingholm Baroque Ensemble, Nigela Kennedy'ego, Anne Sophie Mutter i wiele innych dobrych i ciekawych.

Dobry pop, typu Frankie Goes To Hollywood, Belinda Carlisle "Runaway Horses", Michael Jackson "Thriller", Cat Stevens, Gerry Rafferty, Abba, Billy Joel, Huey Lewis, Bruce Hornsby, jest tym co mi sie podoba. I dokonania Davida Bowie, choć nie wiem gdzie go przypisać.
Moja ulubiona polska piosenkarka to Krysyna Prońko. Bardzo lubię też Magdę Umer i Marka Grechutę. Oraz piękny głos Anny German.


Wymieniłem tylko niektórych wykonawców, z tych najczęściej słuchanych (pewnie edytuję ten post).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
f1angel dzięki za fajne kawałki

owszem, wirtuoz, bo nie występuje publicznie, tylko samouk, tak sam dla siebie i od siebie.
chyba, że coś przeoczyłem i jest to osoba medialna, która daje koncerty itd.

nie wiem, może się mylę, ale gitara w jego rękach, to tak jak piórko, albo troszkę wulgarniej, jak to sie mówi, że '' z gu...na bat ukręci ''

nie wiem dla czego tak mi się to podoba, może dla tego, że Mark Knopfler i w ogóle Dire Straits, to jest to co lubię icon_mrgreen.gif

dam jeszcze jeden link, który kiedyś już na tym forum chyba zamieszczałem

https://www.youtube.com/watch?v=5iabyEebfCc...na&index=22

i jeszcze to, również fajne, jak dla mnie, oczywiście icon_mrgreen.gif

https://www.youtube.com/watch?v=xCCJvRlIP-8

nawet kiedyś Illusion był u nas we Wronkach i było suuuperrrr.....


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdy Piotr Metz zapytał Markotnego Marka czy czuje się wirtuozem gitary Mark odrzekł,że nic podobnego,bo aby być wirtuozem musiał by dużo ćwiczyć.
Ot,skromność.

f1angel,przyznam że nie wiem o co chodzi z plagiatem w kontekście wyżej omawianej,niezwykle popularnej płyty Dire Straits. Toś mnie zaskoczył,
a wręcz zszokował icon_confused.gif
Z zaciekawieniem przejrzałem Twoje muzyczne typy. Myślałem że włoska progresja z lat 70. to już tylko moja fanaberia,a tu proszę,PFM icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie ciągnie mnie do oglądania koncertów na video.
uwierzcie nie oglądałem tego materiału ani razu :!: Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale wolę słuchać niż oglądać i słuchać.


Coś w tym jest, też tak mam, tak jak nie oglądam tzw. filmów z wakacji icon_wink.gif icon_lol.gif , tak za koncertami nie przepadam. Nie pożyczam, jak ktoś oferuje bo wiem że nie obejrzę więcej jak 15minut. Ze 3 razy to może koncert Sade, bo miło popatrzeć icon_wink.gif i Floydów Pulse, ale reszta artystów...nie.
Co do muzycznych gustów to mam dość podobnie, choć nieco mniejsze widełki... Pink Floyd, (D.Gilmour, ale także Waters), The Cure, Dire Straits, Queen, Deep purple, Acoustic alchemy, Marilloin, Red hot chilli pepers, Toto
z solistów 1 miejsce na Olimpie Katie Melua, potem spora przerwa i Sade, A.M . Jopek, Knopfler, Springsteen, Bob Marley, Santana, Oldfield, Cohen, Prince, Gabriel, Vangelis.
Z krajowych Ciechowskiego, SBB, Riverside, Tune, Perfect, Bartosiewicz, Kult, Soyka z dawnych lat Gawliński, Wilki. Do tupania nóżką Sisters of mercy, Dido, ZZtop, Metallica, Massive attack .
Oczywiście jest jeszcze kilkanaście ważnych dla mnie artystów i płyt, ale zwykle starszych, nowe zespoły mimo chęci nie bardzo do mnie przemawiają.

Cytat

f1angel,przyznam że nie wiem o co chodzi z plagiatem w kontekście wyżej omawianej,niezwykle popularnej płyty Dire Straits.


Miles, f1angel chodzi zapewne o utwór Snowy White - Bird Of Paradise... cholera jest tu jakiś układ akordów, klimat podobny. Według mnie i znajomych znaku równości postawić tu nie da rady. Czasy były takie że wszyscy Ci Panowie chodzili mocno najarani i na kwasie razem we na wspólnych imprezach, może coś im się gdzieś kiedyś coś podobnego urodziło i nie wiedzieli komu i gdzie? Według mnie "Brothers in arms" była by lepsza bez tego "walk of life" i "Money for..". ale wtedy byłaby mniej popularna i tylko dla fanów zespołu tak jak np"1" czy "Alchemy"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A teraz poruszę inną sprawę. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie ciągnie mnie do oglądania koncertów na video.
Mam kilka płyt ulubionych wykonawców, gdzie dopełnieniem jest płyta DVD i uwierzcie nie oglądałem tego materiału ani razu :!:
Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale wolę słuchać niż oglądać i słuchać.

Koncerty na DVD i BR oglądam dość chętnie...
ale żeby było ciekawie - nie lubię koncertowych płyt CD i wolę nagrania studyjne.
Bo jak koncert to na żywo ... albo na DVD.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja lubię koncerty na CD. Są bardziej żywiołowe i tam wykonawca, zespół pokazują swoje możliwości, inne wersje, improwizują, popisują się "solówkami". Jedyne, co mi czasem przeszkadza, to słaba jakość nagrania takich koncertów. Ale często i płyty studyjne nie są doskonałe pod tym względem.
Wolę zamknąć oczy i wsłuchać się w muzykę niż patrzeć na wygibasy średnio nieraz wyględnych muzyków icon_lol.gif
Pewnie dlatego nie przepadam za wizją w tym temacie.
No może na Fredrikę Stahl https://www.youtube.com/watch?v=P1NdTFiOpEI
Norah Jones https://www.youtube.com/watch?v=yCNOTf9xbbY
czy Zoey Deschanel (też śpiewa i to fajnie) https://www.youtube.com/watch?v=7ThRVUcmSa0
albo Esperanzę Spalding mogę popatrzeć icon_wink.gif https://www.youtube.com/watch?v=ZvW3BbLAzZA
No i jeszcze na kilka innych urodziwych pań.

A DVD jest przecież równie "żywe" jak CD.
Oczywiście najlepiej być na koncercie, ale tu z kolei nie zawsze najlepiej słychać icon_confused.gif . Coś za coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może i jest równie żywe...
Ale na DVD zazwyczaj "trochę więcej" widać niż na płycie CD.

Swoją drogą to jakość obrazu na niektórych płytach jest kiepska-wygląda jakby przegrany z kasety VHS icon_eek.gif

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem zdecydowanym fanem muzyki elektronicznej (house, deep techno itp). Teraz odpaliłem sobie teledyski ........uwielbiam takie połączenie brzmień i obrazem icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...