-
Zawartość
9 718 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez audiowit
-
Oczywiscie, ze jest to wyolbrzymianie, to nie operacja na otwartym sercu. Niemniej mam wrazenie, że przynajmniej część forum powaznie do tego podchodzi. Wyczuwa się pewien nacisk :). Nie pomierzyleś wiec masz do dupy. Nie umniejszajac nikomu, to trochę w zyciu slyszalem systemow i muzyki na zywo. Uczestniczę przy roznych wydazeniahz od wielu lat i trochę dziwnie to brzmi w moich uszach jak ktoś mi mowi (a wiem czym się zajmuje) jak mam sluchać i że bez specjalisy od subow, akustyki to napewno mam do luftu. Gdzieś to hobby zaczyna isć w kierunku w ktorym ludzie się gubią. Powtorzę jeszcze raz. Najlepsze systemy jakie slyszalem byly skladane z mozolem na beznadziejnych lampach, klA, akustyka zrobioną amatorsko. Ale zawsze były to systemy starych wyjadaczy. Genelec ma niezliczoną ilosć modeli produkowanych na przestrzeni lat.
-
Czyli nic nie slyszaleś
-
A jeśli jest dobra muzyka pod wzgledem artystycznym ale "źle nagrana" to nie sluchasz?
-
Na szczescie mam kontakt tylko z sredniowyzszą półką i topem :). Studiow domowych i amatorow z mikrofonami z powaznymi minami ;). Pomyslalem to czy napisalem :))))
-
Bullshit. Przyjemność ze sluchania muzyki odbierają niektore ze znieksztalceń. Juz zaczynają mnie draznić te "dobrze i źle zrealizowane" plyty. Muzyk/producent ma wizje na zrealizowanie plyty. Co bedzie jesli punkowa kapela zacznie stosować tricki z plyt Diany Krall. Pomyslcie czasem zanim znow bedziecie naduzywać klasyfikowania na dobrze i źle zrealizowane.
-
Oczywiscie pitolenie dla amatorow. Od zawsze mowilem, że wszystko zależy od punktu odniesienia. Czasem lepiej go nie mieć. Choc w wielu forumowych przypadkach, przydaloby się
-
Sluchalem wielu modeli, rowniez duzych. 1235 nie. Nie wyczerpuje wcale. Po prostu nie jesteśmy profesjonalistami. Pozatym sprzet domowy sluzy do sluchania w domu, a studyjny do produkcji. Nie wyklucza to oczywiscie sluchania na nim. Mogę bez problemu mieć sprzet studyjny. To ulamek ceny mojego ( oczywiscie zalezy jakiej klasy). Ale nie bedę udawał profesjonalisty, robił pomiarow, analizował wykresy, Nie bedę wmurowywał kolumn w sciany czy kupował szeregu programow komputerowych do sluchania muzyki. W domu slucham dźwieku takiego jak mi się podoba i nie będę robił z siebie idioty analizujac wykresy. Panowie to jest 5 lat studiow i specjalizacje.
-
Ja nie widzę przeciwwskazań. Nie ma zadnych problemow z podlaczeniem do takich monitorow źrodel domowych.
-
U mnie w domu nie ma sprzetu pro ale od 30 lat mam z nim kontakt. Tyle, że dla mnie to takie młotki, obcegi, śrubokręty. Pracująca osoba na tych genelec nawet nie wiedziała jaki to model. To nie słuzy do podniecania się. A że w końcu pojawił sie ktoś, kto ma to w koncu jest z kim pogadać.
-
Na 310 w wersji pierwszej jest trochę narzekania wsrod realizatorow. Pozatym to już przestarzaly model. Myslę, ze 350 mogą byc hitem podobnie jak 150. Polecam posluchać Eve audio. Oczywiscie wiekszych modeli. Neumann to historia. Szczególnie w dziedzinie mikrofoniarskiej. Zespoły glosnikowe zaczeli budować we wspołpracy z Klein Hummel dlatego maja w nazwie hk. Poczytajcie sobie o Klein Hummel, troche historii nie zaszkodzi zeby rozumiec audio.
-
Slucham na dość przejzystych Kudosach, wiec ich dźwięk mnie nie zaskoczyl i nie meczył. Ale nie kazdemu się spodoba, gdzie slychać kazdy szmer i ambient pomieszczenia moze juz byc problemem w realizacji ( zalezy od mikrofonow). Profesjonalne studio, ale nie słuzy do produkcji muzyki. Bez suba ale w calym systemie dźwieku przestrzennego. Dobrze zastanow się czy przerzucic się na Genelec. Neumann ma bardziej domowy sznyt. Genelec jest bardziej bezbarwny, studyjny. Jesli chodzi o Genelec, to slyszalem już kilkanascie jak nie kilkadziesiat modeli.
-
Osoby nie są mi potrzebne. Michał, pierwsze wrazenie jak z Yamahy NS tylko są ciemniejsze. Czysto, klarownie niemal klinicznie ale w pozytywnym tego slowa znaczeniu.
-
-
Spodziewalem się kasliwych uwag. Jesli jednak ktoś bardziej swiatly weźmie pod uwagę to, ze jednak pokoj odsluchowy ma 3 osie, to inaczej na to spojzy. Subwoofery nie stawia sie tylko na podlodze, choc tak są projektowane. Narazie stoja tak, na ile mialem czas je testować. Staly tez gdzies indziej i niewykluczone, ze spoczna na podlodze. Soberowy, swiat nie konczy się na rowie w Giebułtowie. Trzeba czasem spojzeć dalej.
-
A dziekuję, choć widzialem ladniejsze na tym forum. To logiczne. Po odcięciu niskich czestotliwosci przetwornik niskosredniotonowy w kolumnach dwudroznych, nie jest obciażony najnizszymi tonami. Tak jak ma to miejsce w kolumnach trojdroznych. W tym wypadku mamy do czynienia teoretycznie.... i chyba rowniez praktycznie z tego typu zespolem glosnikow. Juz chyba kilka razy wrzucalem zdjecia pokoju. Nie bede pokazywal po raz kolejny, tym bardziej, ze po bokach walaja mi się testowane graty, a nie bede przenosil ciezarow tylko do zdjecia. Jesli rel to tylko najwyzszych serii. Sluchalem ich kilka i zawsze je bylo slychac w systemie. Narazie budzetowo ide czyli w svs, ktory jest w tej kategorii cenowej bezkonkurencyjny. Nie ze wzgledu na dźwiek, ktory umowmy sie ... w subwooferach jest mocno dyskusyjny. Wygrywa mnogoscią ustawień, ktore na tym etapie są dla mnie kluczowe. Jesli eksperyment się uda to mniej budzetowo pojdę w studyjne suby. Jeszcze trzeba wziać pod uwage wzmacniacz, ktory zwolniony jest z zakresu gdzie dziala w zakresie najnizszych impedancji kolumn. Moj byl projektowany dla kolumn 8ohm. Kudosy mają minimum na 6.5ohm. I mimo, ze maja przyjemny ten przebieg, to wzmacniacz jest zwolniony z tego minimum.
-
Michał narazie to wiesz... poznaję te suby , no i musza sie wygrzać ;). Wysokie i srednie bardziej klarowne, to bez dwoch zdań. Scena podobna. Moze troche zyskala na głębokosci. Jesli chodzi o impact, to tu mozna go "regulować" kwestia przesuniecia rownowagi tonalnej, kwestia przeniesienia cieżaru ( tych samych czestotliwosci )albo bardziej na suby albo na kolumny. Jest jeszcze EQ ale narazie nie mam potrzeby regulacji. No i faza. Najtrudniej mi ustawić. Musze miec czas. Natomiast juz mogę powiedziec, ze wolalbym przetwornik z włókna weglowego lub z papieru. W svs chyba jest alu. Charakter nieco miekki, poteżny, cieply. Szybkość wystarczajaca ale wolalbym bardziej studyjny nie estradowy charakter. Twardszy. Źródla pozorne bez zmian, choć wydaje mi się, że coś poprawię ustawieniem. Główne atuty to wieksza dynamika, klarowność, rozdzielczość i wolumen. Jestem zadowolony jak na jeden wieczor zabawy choć nie jest to jeszcze ideał.
-
Specjalnie nie musialem się naustawiać. Juz 2 pozycja zrobila się obiecujaca. 1000 pro ma dużo ustawien w wbudowanym dsp. Zwrotnicą narazie odciolem sie na 100hz. Na 250 bylo za wysoko. Nachylenie najpierw 12dB, teraz 18 ćwiczę. Nadmienię, że żadnych przydźwiekow, brumow, smarzeń. Niepotrzebnie sie martwiłem.
-
Przez chwile wraca do lask zeby rozruszać mechanizm. Ale na iodacie głównie slucham.
-
Gratulacje Panie Marku. Mam do tej pory Clear jako interkonekt cyfrowy.
-
Mikelas, Wojtkowi chodzi o Rt60
-
No ale Misiek sam sobie przeczysz. Mowisz, ze kazdy niech sobie slucha jak chce. Sin chve sobie sluchać na zestawie studyjnym. I niech słucha No pewnie, ze z tymi racjami masz rację ;). Też uwazam, że ostatnio do audio weszlo wiele niefajnych rozwiązań. Dla mnie takim jest cyfrowa korekcja. Czasem naprawdę pomaga w trudnych pomieszczeniach, a czasem jest, bo koledzy mają. Jesli chodzi o subwoofery, to taka moda :).
-
Jeszcze jedno spostrzezenie. Co Wy macie z tymi pomiarami i wykresami. Do pewnego momentu jeszcze rozumialem, ze ulatwiały Wam życie, bo pokazywały zjawiska, ktore trudno wylapać. Ale juz chyba przesadą jest pokazywanie dwoch wykresow kolegom i pytanie, ktory lepszy? Ważne jest chyba co się slyszy i co się.... podoba?
-
No dobra Tomek, ale juz pomijając rap. A co jesli gość rzeczywiscie ma tą wiedzę, osluchal się dźwięku w rożnych studiach. Przecież to zadna filozofia kupujesz 2 w miare tanie monitory( duzo tansze niz Twoje) do tego w podobnej cenie subwoofer do Twojego i skalibrowal to dedykowanym programem to zrobił coś źle? Tak obecnie jest zrobionych wiekszość studiow. Przewaznie domowych. I to obecnie jest zgodne ze sztuką. Nie twierdzę, ze ma idealny dźwięk, bo na to ma wplyw wiecej czynnikow ale chyba nalezy popierać rozwiazania poprawne. Mnie to akurat wogole nie bawi, bo za dużo cyfry w muzyce, no ale teraz juz tak wyglada audio. Dziś powiedzial coś madrego moj kolega. Że nie ma się co dziwić, ze są nerwy jesli chodzi o subwoofery. Mają poukladane wszystko na stolikach, a tu ktos przychodzi i im to wywraca. Moze źle to było jednak ulozone. Jestes lebski facet. Chyba sam slyszysz, ze narazie ten Twoj subwoofer jest doklejony?