Skocz do zawartości

tomek4446

Uczestnik
  • Zawartość

    11 773
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez tomek4446

  1. Czyli rozumiem , że w 1978 nastąpiła kolejna faza ewolucji homo sapiens , i od tej daty zaczęliśmy " słyszeć". To , że Pan Lee za swoje odkrycie nie otrzymał nagrody Nobla, to chyba jakieś karygodne niedopatrzenie ?
  2. A jak się zgrywa i nawet człeka stać ,to po co zmieniać to zgrywanie poprzez kable ? Bo rozumiem , że zmieniamy dźwięk, bo obecny nam się nie podoba, a jak się nie podoba ,to po co kupować taki sprzęt A 'propos testów : Mam dodatkowe gniazda Furutecha w przedwzmacniaczu / nie są założone przeze mnie/ na końcówki mocy , przepinałem kable dziesiątki razy miedzy nimi, a tymi fabrycznymi , różnica jest tylko cenowa , dźwiękowej żadnej i pytanie, czy warto tylko ze względu na nazwę Furutech / brzmi audiofilsko/ pakować się w koszta ? To głównie loga firm , kolory koszulek, jakieś zbędne dodatki typu drewniane splitery , napisy powodują , że wyobraźnia zaczyna działać i rodzi się nadzieja , że jak kupię to będzie lepiej. A przecież właśnie dlatego kupiłem, bo sprzęt mi odpowiadał, ale o tym momencie zapominamy, bo chęć polepszenia jest silniejsza.
  3. Właśnie przedstawiłeś świetne podsumowanie tematu wpływu kabli . Nadal , nie rozumiem , czy ze względu na fakt , iż kabel w kolumnie lub wzmacniaczu jest nie widoczny, to już wystarczy, by był po za zainteresowaniem , nie budził emocji , był marginalizowany jego wpływ na dźwięk, bo przecież trudniej marketingowo jest sprzedawać kable pod szyldem " świetne do wymiany w kolumnach X czy wzmacniaczu Y" , i trudniej jest mając na uwadze wkład pracy jaką przy wymianie musi wnieść potencjalny klient, wmówić mu jak to pisał kolega Wpszoniak , że " producenci popełniają błędy", a jak kupi NASZ KABEL to je naprawi. Bo ile osób się na to zdecyduje , ze względu na stopień trudności ? Ale sieciowy , IC , czy kolumnowy to już inna bajka , tutaj każdy sobie poradzi , target większy to i sprzedaż lepsza, i napisy można walnąć i podstawki i ideologię stworzyć . Jestem zdania , że o dźwięku decyduje całość , ale niektóre elementy jak kable, czy nóżki kondensatorów, służą tylko do połączeń tych właściwych podzespołów bez wpływu na cokolwiek.
  4. Wpszoniak , Ty tak na poważnie ? Sądzisz , że człowiek który całe życie zawodowe poświęcił konstruowaniu kolumn / Don Flanz/, nie wstawiłby w swoim flagowym modelu kabli droższych o parę stów ,gdyby to miało jakiekolwiek decydujące dla dźwięku znaczenie ? W całkowitym koszcie i tak by się to rozłożyło, bo osoby które było stać na te kolumny 19 lat temu i tak by je kupiły. Albo inaczej , rozumiem cięcie kosztów dla konstrukcji budżetowych , masówki, ale zastanów się , jeżeli decydujemy się na zakup kolumn w przedziale 25-40k. to dorzucenie 1-2k. na max. 1,5 m kabla w środku było by dla producenta jakimś problemem , i tak je kupimy, i pokryjemy koszta tegoż kabelka. A jak super marketingowo by to wyglądało " w naszych kolumnach " grają" kable droższe od naszych kolumn.
  5. Dzięki za podpowiedź , przekażę sugestię adwokatowi. A idąc za ciosem, rozkręciłem ProAc Response One S , Panowie żenada , jakie rozczarowanie , tu nawet napisów nie ma !!! Na pocieszenie dali tylko na kabelkach jakieś białe i czerwone kreseczki Oj , szykują się pozwy Naprawdę , że to gra na kablach bez napisów to jakiś cud , czy co ? Może specjaliści powinni się wypowiedź ?
  6. Kraft , no i teraz już wiesz, dlaczego Audio Physic Midex kosztują 38k. a Cabasse Iroise 3 tylko 24k. Widocznie mieli akurat jakąś nadwyżkę w magazynie Ale dzięki. Te przynajmniej coś kosztują, a ja tych Cordial III w ogóle nie mogę znaleźć Widocznie jakaś specjalistyczna, droga , poparta wieloletnimi badaniami seria , pewnie wszystko utajnili ,aby ktoś nie skopiował. Wiadomo KNOW-HOW !!! Kraft , Ty mnie nie załamuj ! Mam B&W 686 S2 , co prawda jako tyły w KD, ale po tym co pokazałeś właśnie zamierzam wyrwać te druty i przedstawić jako dowód w sądzie. Jak można tak potraktować najbardziej istotny dla brzmienia element jakim niewątpliwie są kable !!! I tak się trochę pocieszam , że może kupili je w Polsce po te 50 groszy, a nie w Chinach
  7. Wracamy do gry Panowie wy mnie nie straszcie ! Po przeczytaniu o kablach wewnątrz kolumn wpadłem w panikę. Ponieważ mam tzw. flagowy model, ostatni jaki zrobił Don Flanz przed odejściem od Dali, to postanowiłem zobaczyć jakie hi endowe kable zakładano 19 lat temu w kolumnach za 4522 $. Przygotowałem się,zgromadziłem narzędzia , fleksa, palnik, wiertarkę, wkrętaki , bo kable pewnie drogie, to i je jakoś porządnie zabezpieczyli i pewnie łatwo się dostać nie będzie. Odkręciłem głośnik niskotonowy , bo od strony terminali lita decha i nie dało rady, przedarłem się przez dość grubą warstwę wytłumienia i ....... oczom nie wierzę. Kable sobie swobodnie wiszą , żadnych podkładek , drewnianych ozdób , złoceń. Z jednej strony pocieszyło mnie , że kabelki kolorowe i jakiś napis na koszulkach jest / to zaraz podnosi wartość , bo jak każdy wie z napisem to zaraz lepiej "grają"/ ale nie takiego napisu się spodziewałem ? . Zresztą proszę zobaczyć : Reasumując te na zewnątrz "grają", a te wewnątrz nie.
  8. Tak jak przedstawiłem na zdjęciu w poście wyżej ,mam dwie maliny jedną z nakładką BOSS z DACiem i wg. mnie żaden zewnętrzny DAC nie jest potrzebny / oczywiście na moje ucho/, oraz drugą / Allo Digi / robiąca jako transport, podpięta HDMI do amp. KD / obraz/, Coaxial do tegoż samego amp. KD / dźwięk filmy/ oraz BNC do przedwzmacniacza stereo / dźwięk Spotify, radio internetowe/. A więc jedna Malina może służyć zarówno do przesyłu dźwięku wielokanałowego do amplitunera KD jak i do przesyłu do tradycyjnego sprzętu stereo. Podłączenie dźwięku po coaxial jest oczywiście fanaberią , bo po samym HDMI też jest przesyłany , przy filmach z DTS przełączam po prostu w amp. KD wejście z coaxial na HDMI i już mam DTS bez konieczności przepinania czegokolwiek. Nie gloryfikuję maliny , ale dźwięk z tego urządzenia jest jak dla mnie ok. ,a przede wszystkim stwarza wiele możliwości przez różnorodność wyjść.
  9. Nie chodzi o programy , tylko choćby o jakość dac-a , oraz pozostałych podzespołów .A programy to też fajna rzecz, bo z tego samego urządzenia możemy mieć i dźwięk i obraz / You Tube ,filmy a i okładki płyt oraz wyświetlany tekst danego utworu Tidal , Spotify, radio internetowe/ w zależności na co aktualnie mamy ochotę
  10. OK. , tylko malina daje jeszcze tą przewagę , że pojawiają się nowe nakładki pozwalające na uzyskanie coraz lepszego dźwięku i nie mamy ograniczenia w postaci konstrukcji zamkniętej. Możemy wprowadzić zmiany, bez konieczności zakupu całego nowego streamera , koszt nowej karty dźwiękowej jest po prostu niższy.
  11. Kraft , czas płynie szybko , widziałeś publikowane przez producentów listy urządzeń do których wsparcia już nie będzie ? A nie są to jakieś bardzo wiekowe modele
  12. Kraft , święta racja tylko co jeżeli Yamaha / WXAD-10/ skonfliktuje się nagle ze Spotify , Tidalem ,lub po prostu wejdą nowe kodeki , wyprodukują trzy kolejne nowsze takie urządzenia i nagle zostaniemy bez wsparcia ? Mam w domu już takie jedno urządzenie / Asus O!Play HD2/ wsparcia żadnego ,na szczęście na dzień dzisiejszy i na moje potrzeby jest jeszcze ok., ale na przyszłość nie rokuje. W Asusie na moje pytanie dlaczego nie ma kolejnych aktualizacji dowiedziałem się , że : "nie będzie i po coś Pan kupował "konstrukcje zamkniętą" , laptopa trzeba było ,albo inny komputer "
  13. Do każdego systemu /OSMC, Volumio/ są aplikacje . Prawie Złożenie Maliny z nakładką i włożenie w obudowę to jakieś 15-20 min. , wgranie systemu na kartę to ok. - Volumio -30 min. - OSMC ze wszystkimi możliwościami / muzyka , filmy/ - 3 godz. ale opłaca się, bo uzyskujemy niezależne od humorów producentów uniwersalne urządzenie, z możliwością dostosowania do naszych potrzeb tak teraźniejszych jak i przyszłych.Jak nam jeden system nie przypasuje to wgrywamy inny, a urządzenie jest nadal to samo. Jasne , że jak komuś się nie chce , lub jest zwolennikiem gotowych wyrobów / zawsze mnie bawi instrukcja niektórych współczesnych gramofonów , wyjmij z pudełka i już /to malina jest nie dla niego. To urządzenie ewoluuje , pojawiają się nowe programy , udoskonalane są istniejące / My Volumio/ a więc rokuje na przyszłość.
  14. Jedyne co wiem , to : jestem szczęśliwym posiadaczem magnetofonu kasetowego Yamaha K-1020 , który bardziej przypomina studio nagrań niż magnetofon z czasów mojej młodości. Zakupiłem za radą bardziej obeznanych w temacie kolegów takie urządzenie : https://www.conrad.pl/p/demagnetyzer-elektryczny-do-glowic-magnetofonowych-304856 przeciągam raz w tygodniu tym ustrojstwem nad głowicami i rolkami , ot tak , bo ponoć trzeba O demagnetyzowaniu innego sprzętu , pierwsze słyszę ale młody jestem i jeszcze się uczę
  15. Cztery godziny temu rozmawiałem z ludźmi montującymi w domach telewizory i te listwy z głośnikami , opinia którą przedstawiłem jest zarówno moja /po odsłuchach co prawda tylko dwóch takich urządzeń/, ale też ich , czyli ludzi parających się montażem na co dzień . Po za tym 50m2 i soundbar ?
  16. Trochę lat w tym siedzę , ale za nic nie wiem, co mówi "audiofilizm" o układaniu kabli. Czy to cholera też ma wpływ na brzmienie systemu , i jak ta zmiana może się klasować w hierarchii ważności , czyli przed , czy za bezpiecznikiem ?
  17. Pracuje z architektami tak wnętrz jak i całych domów , zasada jest jedna , to Ty podajesz co chcesz mieć / audio/, a rolą architekta jest dopasowanie wnętrza do Twoich potrzeb. Jak tego nie rozumie to zmień architekta. Nie daj sobie wcisnąć soundbaru , już głośniki telewizora graja lepiej.
  18. I tego zazdroszczę. Już dawno oprzytomniałem i jak się pozbyłem otoczki mistycyzmu wokół sprzętu , to na plan pierwszy wysunęła się muzyka
  19. Wpszoniak z całym szacunkiem ,jak miałbym sprzęt który musiałbym włączać 7 godz. wcześniej by osiągnąć dobrą jakość aby odsłuchać 40 min płyty to bym go wywalił przez okno.
  20. Ostatnio takiemu "audiofilowi ", po trzech latach nie wyłączania wzmacniacza / Accuphase P-500/, bo tak mu powiedział kolega, pewnie też "audiofil", mój serwisant wymieniał w tym klocku wszystkie kondensatory, bo padły
  21. Piotrek , czytasz czasem to co piszesz ?
  22. Tak dla potomnych Aby rozdzielić system KD od stereo i aby żona nie musiała pamiętać o ściszaniu Pre. gdy z KD przechodziła na stero kupiłem coś takiego: https://www.conrad.com/ce/en/product/1435387/SpeaKa-Professional-4-ports-RCA-audio-switch Produkt z " Profesjonal" w nazwie, to od razu budzi szacunek. Ale nudziłem się i postanowiłem zobaczyć jaka to profesjonalna i zaawansowana technologia została zastosowana w switchu, Odkręciłem obudowę a w środku : - wszystkie kabelki z profesjonalne z czystego aluminium. - gniazda też wyższa szkoła jazdy bo dosyć trudno jest wygiąć w ten sposób blachę od konserwy. - złote kapselki , pomalowane farbą zapewne z dużą zawartością 24 karatowego złota - jedyny porządny i profesjonalny element to obudowa. Wyprułem wszystko , zmieniłem gniazda na miedź , kable na Suprę EFF-I / mam zaufanie do tego producenta / i efekt jest taki , że w KD zmiany nie ma żadnej a w stereo jak podliczyłem mój zainwestowany czas i forsę, to zdecydowanie lepiej Ciekawe z czego są wykonane gniazda w naszych klockach do których wpinamy audiofilskie kabelki ?
  23. Wiem o czym piszesz, bo również przeszedłem długą drogę / gramofon Bambino w piwnicy nadal jest/ i cieszy mnie , że mogę obecnie słuchać znane mi z przeszłości nagrania, odkrywając w nich dźwięki, których na poprzednim systemie nie słyszałem, lub były tylko lekko zaznaczone bez jakiegokolwiek brzmienia. Ale te nowe doznania dała mi kolejna zmiana sprzętu . Jak sądzisz, o ile by było lepiej gdybyś do tego gramofonu zamontował sieciowy Furutecha ,a do głośnika dał Wireworld Platinum ?
  24. Robiłem taki eksperyment na żywo parę lat temu w salonie audio w Szczecinie. Dzięki uprzejmości, a właściwie inicjatywie właściciela dane mi było słuchać tych samych kolumn podłączonych do tego samego wzmacniacza , to samo źródło w dwóch różnych pomieszczeniach. Efekt był niesamowity , w salce odsłuchowej , zaadaptowanej akustycznie było super / sprzęt i kolumny pamiętam po za moim zasięgiem finansowym/ , zachwycałem się dosłownie każdym taktem. Chciało się chłonąć każdą nutę , każde brzmienie kolejnego instrumentu powodowało emocje. Następnie przenieśliśmy sprzęt do drugiego pomieszczenia tylko z kanapą , stolikiem , a jedynym miękkim elementem były obite jakimś materiałem drzwi. Różnica była naprawdę znacząca , dźwięk stał się nagle po prostu zwyczajny , niby wszystko ok. ale efektu "wow" już nie było . Nie czekałem już z otwartą gębą co przyniesie następny takt , ot , muzyczka leciała i tyle. Wtedy zrozumiałem jaką potęgę stanowi akustyka .
  25. Nie pękaj ! Dyskusje kształcą , gdyby nie forum w życiu bym się nie dowiedział o maszynach do wygrzewania kabli ,i że w ogóle cokolwiek trzeba wygrzewać w audio / wyjątek stanowią zawieszenia membran głośników, ale tu mamy do czynienia ze zwykłą mechaniką i nie nazwałbym tego wygrzewaniem/. A tak to jestem już wyedukowany , i gotowy do nowych wyzwań. Mam dziwne wrażenie , że różnica między nami polega głównie na tym , że ja już dawno przestałem analizować jak to napisałeś " niuanse brzmieniowe " , cieszę się całością i to ta całość mi odpowiada, bo za każdym razem ,gdy rano włączam tuner / TX-1000/ to mam efekt "wow" , jak po przyjściu z pracy odpalam CD lub co częściej czarny krążek ,to też to mam , te parę dźwięków, zaraz po uruchomieniu które przenosi w inny świat. Nie mam czego poprawiać , bo co mogę osiągnąć wpinając kolejne kable? To , że trzydziesty uwypukli jakieś pasmo , jakiś niuans w jakimś jednym utworze , na danej płycie , przy danej realizacji ? Czy mam słuchać i kombinować , że trzydziesty pierwszy może będzie lepszy ? Wpszoniak , powiedz , czy to nie zabija przyjemności jaką daje muzyka?
×
×
  • Utwórz nowe...