Skocz do zawartości

kaczadupa

Uczestnik
  • Zawartość

    6 259
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez kaczadupa

  1. W ciemno mogę polecić tylko piecyk, który namiętnie przez ostatnie dwa tygodnie poznawałem tj. SuperNAIT 3. Niestety nawet nie podjąłem agresywnych negocjacji cenowych z Q21, zwyczajnie wyczułem, że tu nie podołam Jednak wracając do tematu to Naim trzyma się swojego sprawdzonego pomysłu na brzmienie czyli i z tańszymi piecami nie będzie zaskoczenia. Każdy precyzyjny, detaliczny, idący w lekkie rozjaśnienie głośniczek powinien się ucieszyć z podłączenia Naima.
  2. A Waszym zdaniem Naim nie będzie bezpieczniejszym wyborem?
  3. I dobrze zjeść też lubi Tego szukam, taki już trochę zapomniany klasyk.
  4. Nie, nie, nie.
  5. Asia, uzasadnienie napisałem i żyje się dalej A właśnie, co dalej... Nie bardzo widzę co tu jeszcze ciekawego może mi przypaść do gustu. Q21 wyjątkowo jak na Nich bardzo enigmatycznie wypowiada się o charakterze grania Gato 400 czy podobno jeszcze trochę lepszego Gato 150 co może znaczyć tyle, że nie będzie szału na tle Trigona czy SN 3. Jest ładnie wyglądający Moon 340 ( jak Trigon ma DAC i podobno całkiem dobrą dziurkę na słuchawki) ale... Moony to raczej przeciwieństwo Cyrusa, Naima i Trigona jeżeli chodzi o niskie tony. Znam tylko DAC i amp słuchawkowy Moona, średnica i góra bajka ale niskie tony to flaki z olejem były... Wszelkie Hegle dla mnie odpadają za sprawą ich "wyjątkowej", antyangażującej średnicy. A zapomniałem jest jeszcze Caspian ale czy to poziom Trigona i Supernaita?
  6. I czas pakować Naima. Może za 3 lata, gdy wyjdzie SuperNait 4 obecny model będzie sprzedawany w cenie jakiej na końcu schodził model SN2 czyli okolice 12kzł, będzie to cena adekwatna do jakości brzmienia i pozbawiona dopłaty za krajowe recenzje, na ich spłacanie jeszcze mnie nie stać. Bardzo przyjemnie grający wzmacniacz, gra ciepło, nie jest mistrzem w pokazywaniu detalu, nie ma za bardzo napowietrzonej góry a i przestrzenne granie go nie interesuje ale w jego graniu słychać duszę muzyki, słuchanie każdej muzyki angażuje. Szkoda, może kiedyś ...
  7. Odradzam, grało to u mnie. To nie poziom Haiku... Jest to cuś klasy Atoll in 100 tylko cieplej, nie ruszy Cię to granie.
  8. W tej chwili chyba wszystkie ceny audio klamotów są "dziwne". A będzie jeszcze drożej... Chociaż tu musiałbym poznać np. piecyk Gato 400. Firma zmieniła model sprzedaży i pytanie czy faktycznie stosunek jakość / cena mają najbardziej konkurencyjny.
  9. Kompromisy są zawsze. Pytanie czy je zaakceptujemy czy nie.
  10. Już raz mężczyzna posłuchał się kobiety...
  11. Cyrus kosztuje 7 kzł + zasilacz 4 kzł, Naim i wersja Trigona, którą miałem 20kzł. Trochę to niesprawiedliwe porównanie, jednak 9 kzł różnicy. I jeszcze jedno, normalny człowiek postawiony przed tymi trzema wzmacniaczami, słuchając ich i znając ceny wybrałby najtańszego Cyrusa i byłby z nim bardzo szczęśliwy ale audiofil to wyjątkowa jednostka A to tutaj za duża kompresja góry, a tutaj za mało wyrazista średnica a to za nerwowe niskie tony, a to żeński wokal za bardzo podbarwiony, a to brak kontaktu z wokalem bo pierwszy plan za linią bazy, a to za miękko a to za twardo itd., itd. I wtedy pojawia się SuperNait i mimo jego wad zaczynamy słuchać muzyki i cieszyć się nią a na jego wady przymykamy oko i mówimy do siebie - niech teraz inni gonią a na końcu i tak będzie Naim
  12. Panie, tu poważne sprawy, kogoś sześć wypłat gra, nie ma żartów. Nie wiem niestety, który wzmacniacz lepszy. Z pewnością do moich ATC wybrałbym Naima, chociaż ta przestrzeń Trigona... Znowu Naim gra tak bardzo naturalnie i momentalnie łapiesz kontakt emocjonalny z wokalistą. Rozbijając brzmienie na tabelki i podliczając punktację bez problemu wygra Trigon ale dla siebie wybrałbym Naima ponad Cyrusa, Trigona i tabelki...
  13. Jak tu po cichu "przeszczepić" wokal Naima SN3 do mojego Cyrusa 8.2 i takiego "oszukanego" Naima odesłać Q21
  14. Kolejna doba z SN3 i cóż, ciepło czuję. Z Dynaudio excite było bardzo, bardzo ciepło, jeżeli ktoś tak lubi to będzie zadowolony (wyraźnie brakuje napowietrzenia góry, za duszno jak dla mnie). Długo nie wytrzymałem i wróciłem do połączenia z ATC 7 (tu też jest trochę za ciepło ale to nie 35 stopni w cieniu jak z Dynaudio a jakieś 23 stopnie ale świeżego powietrza nadal trochę brakuje, na plikach wysokiej rozdzielczości jest to samo). No i przestrzeń to poziom moich Cyrusów 8.2 DAC z psxr2. Przestrzeń zdecydowanie lepsza w Trigonie Exxceed, tam bym dał wręcz szkolną ocenę celujący a Cyrus i Naim na jego tle tylko ocena dostateczny.
  15. Zanim wziąłem Naima na testy sporo rozmawiałem z byłymi posiadaczami tych wzmacniaczy. Często padał argument, że on gra na jedno kopyto, tylko rytm, rytm, tempo i nic więcej. U siebie tego nie słyszę, wręcz bym powiedział, że gra bardzo spokojnie, bez żadnej nerwowości. Edytka tak ładnie śpiewa z Naimem, że człowiek sam zaczyna podśpiewywać, bardzo muzykalny, "śpiewny" piecyk.
  16. Trzeba sobie jakoś w życiu radzić, ja wystawiam żonę z pokoju do kuchni i wtedy też mam audio nirvanę A wracając do Naima, jednak bardziej "wchodzę" w muzykę mając bliski pierwszy plan, tak jak to czyni Naim. Pod warunkiem, że górny środek nie krzyczy a tu Naim znalazł złoty środek.
  17. Potwierdzam, sam miałem PMC i fakt, że grały równym, raczej lekkim i bardzo dobrym jakościowo dołem nie przekreślał ich bliższego ustawienia od tylnej ściany. Oczywiście cierpi na tym przestrzeń, którą PMC mają (moim zdaniem) wybitną ale co zrobić jak na wybudowanie własnego domu z pokojem przygotowanym od początku pod audio (proporcje, materiał na ściany itd.) nas nie stać
  18. Kudos i PMC to podobno pewniaki do Naima. Ja sprawdzę Dynie X14 ale nie spodziewam się niczego dobrego na tle ATC.
  19. Bardzo dziękuję, jednak może dopiero, gdy już będę miał prywatnego Naita. Ja uparty człowiek jestem, dla mnie matematyka/fizyka to prawda. Wiara w kable to nie ja. Stachu, jak rozumiem grasz na Naimie. Możesz powiedzieć z jakimi głośnikami go połączyłeś?
  20. Chociaż od 20 lat nie pracuję w wyuczonym zawodzie to jako powiedzmy "techniczny" wpływ kabli w 100% neguję. Sam gram teraz z Naimem na kablach - darowiźnie od Kolegi audiofila z Poznania i podobno te kable właśnie "obcinają wysokie" Kabelki zwą się PERCON, chyba coś takiego jest na nich napisane. Moje prywatne to Supry PLY, w sumie mógłbym porównać, tylko już kiedyś to przerabiałem... i niestety różnic brak.
  21. Charakter grania Supernaita w połączeniu z ATC 7 fajnie "remasteruje" takie płyty jak RHCP "Californication", przyjemność "słyszę" A najprzyjemniej mi się na nim i ATC 7 słucha wieczorem i w nocy, gra cicho a nie mam wrażenia, że czegoś jest za dużo lub za mało. Taki to czarodziej z tego Naita W dzień już słyszę braki powietrza na samej górze i to jest chyba dobry argument za ewentualnymi, twardymi negocjacjami jego ceny.
  22. Ale Naima nie macie w ofercie tylko prywatnie
  23. Już teraz jest "sraczka" czy Cyrusy czy Naim a jeszcze nawet na Dynaudio nie spojrzałem. Lecę na ATC. No "soczysty" ten Naim jest A Cyrusy bardziej "pikantne".
  24. No i super, że zarówno transport Cyrusa jak i salon Na Temat Audio stanęli na wysokości zadania
  25. Od pierwszej chwili, gdy zacząłem słuchać muzyki z Naimem zastanawiałem się co jest takiego wyjątkowego w tych wokalach, a jest, że wydają mi się bardziej naturalne i podobają się (pomimo ewidentnego ich delikatnego ocieplenia, którego przecież nie lubię, nie znoszę itd. i chcę uniknąć - tę moją barwę (bez ocieplenia) wokali udało mi się znaleźć w Trigonie Exxceed). I znalazłem odpowiedź, tak sądzę. Wokale w SuperNait 3 są "wyśpiewane" do ostatniego tchu z płuc wokalisty. Są pełniejsze, swobodniejsze jak z innych wzmacniaczy, jakby inne wzmacniacze nagle mówiły - dość, tu odcinam ci powietrze i nie pozwolę wybrzmieć twoim strunom głosowym do końca a Naim tego nie robi. Wokal jest wyśpiewany do "samego końca", w pełni swobodnie i to robi tę różnicę, że mimo iż słyszę jego delikatne ocieplenie to i tak bardzo mi się on podoba. Nie wiem czy coś z tego zrozumieliście ale starałem się jak mogłem najprościej to napisać.
×
×
  • Utwórz nowe...