-
Zawartość
2 833 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Wito76
-
A raz kozie... Kupiłem sobie w ramach ciekawostki ten gadżet. Nie jest mi potrzebny w tej chwili ale w przyszłości mam na niego pomysł. Od biedy w garażu na podwórku sięga mi wifi gdzie mam starą plastikową wieżę Philips, do grilla czy obierania grzybów jak znalazł :). Dam znać jak to gra. W poniedziałek powinienem mieć.
-
Też myślę, że to po prostu przyzwoity, prosty grajek i nie ma co się napalać, że może jak równy z równym stawać w szranki z Bluesound czy czymś podobnym.
-
Oczywiście. Mam chłopaków w podstawówce, starszy już złapał bakcyla i słucha Tidala na mini wzmacniaczu lampowym, młodszy po komunii dostanie nowy komputer, dokupię mu jakieś mini audio do tego i taki grajek jak Wiim może się przydać.
-
Niepotrzebne mi, ale chyba też sobie kupię. A niech sobie leży tak jak chromecast w szufladzie.
-
Miałem taki zestaw 2 lata temu i sprzedałem Klipsch, Magnat został jeszcze na jakiś czas. Taki zestaw gra mocno, efektownie, dynamicznie za sprawą charakteru Klipsch. W takim duecie to kolumny nadają cały charakter. Jeśli miałbyś używać pół na pół muzyka - filmy to jak najbardziej. Klipsch to kinowe kolumny i tu sprawdzają się fantastycznie, firanki chodzą. Ale jeśli chcesz się podelektować muzyką w jazzie, w klasyce czy nawet rocku to tu się mocno rozczarujesz. Granie skrajami pasm zupełnie tu nie pasuje, te kolumny po prostu mają wycofaną, niezbyt detaliczną średnicę. Jakieś niuanse, plankton, szuranie miotełek o talerze, alikwoty czy precyzyjne rzężenie gitar elektrycznych - będziesz zawiedziony i wnerwiony że tego wszystkiego zwyczajnie brak. Wydasz 5k na sprzęt a do jakości HiFi będzie wciąż daleko. Do zaproszenia kumpli i pokazania estradowego łupnięcia, takiego obliczonego na efekt pierwszych 5 minut jak najbardziej, ale do codziennego słuchania muzyki, jej klimatu, barwy instrumentów, szukania w niej czegoś więcej nie polecam. Tu już bardziej sprawdzą się choćby jakieś Monitor Audio Bronze 6G 500
-
Myśle, że zainspirowałeś teraz wielu do zdrowych przemyśleń, kogo poeta miał na myśli.
-
I propaganda.
-
Przypominam sobie że miałem identyczne jak kupowałem półtora roku temu. I również takie karteczki. Nie wygląda to na żadną podróbkę.
-
Z lampami niestety czasem trochę rosyjska ruletka. A to trafi się uszkodzona, jak mi teraz, a to zmiany idą nie w tym kierunku co trzeba. Również na przykładzie Mullarda, ale inny model M8100 - kupiłem, wkładam, orzesz ale fajnie, ale mięso, jaki gęsty i zarazem wielobarwny bas, wokale jakbym macał się z wokalistką. Góra trochę ostra, ale pewnie złagodnieje. Mija miesiąc i wszystko przygasa, dosłownie jakby w przyspieszonym tempie się zużyły. Już nie czaruje mnie tak to brzmienie, bas stał się zwyczajny, ogólnie to bez tego wow jak na początku. Czyli u mnie wygrzewanie poszło w odwrotną stronę, tzn może i odbywa się prawidłowo, ale niezgodnie z moimi preferencjami odsłuchowymi. Poszły na 2 miesiące do drugiego wzmacniacza, synek ma taki mini lampowy Fosi Audio. Po dwóch miesiącach zabrałem mu, włączam i znowu jest wow. Słucham kolejny miesiąc i znowu kicha jak nie wiem co. Poszły za karę do kąta i tyle, słucham innych teraz.
-
Też mi swego czasu wpadł w oko jako fajny gadżet do telewizora i jakichś monitorów w salonie. Po babsku może się podobać, żona już widzi go z cegłą na ścianie w tle. Ma jakiegoś tam DACa na pokładzie (ciekawe ile wart, ale do TV raczej wystarczający). Taka alternatywa dla Q5 czy normalnego klocka 43cm. Mam go już kilka miesięcy w koszyku na Ali. Lampy z mojego doświadczenia warto wymienić, tak się składa, że mam 2 wzmacniacze na tych lampach więc i zapasy lamp mam. Bez czego? Ja bym się nie obawiał jednak tej korekcji. Mam podobny Fosi Audio właśnie z korekcją bas/treble i fajnie ona działa, raczej pomaga niż degraduje brzmienie. Nie wiem jak ten, ale mój Fosi Audio naprawdę nędznie gra po bluetooth. Jeśli ktoś liczy na tę funkcjonalność to trochę się rozczaruje. Owszem grać gra, ale jakość spada na łeb na szyję. Tyle wad. Za takie pieniądze naprawdę mały ale wariat.
-
Też miałem taką opłatę pocztową. Ale przy okazji zonk bo jedna lampa gra ale bardzo brumi czy tam mikrofonuje. Nawet przy potencjometrze na zero w głośnikach brzęczy. Poszła od razu reklamacja, już mam odpowiedź że wyśle mi nową sztukę (jedną). Tak więc trochę znowu czekania przede mną i 8,50 :).
-
Jakby co to dzisiaj przyszły moje lampy. Tak więc cierpliwości.
-
Ze sklepu Langrex / Yitry? Dwa tygodnie czekałem na styczniowy zakup. Teraz 24 lutego kupiłem tam kolejne, tym razem Siemensy i wciąż czekam.
-
Oczywiście że tak. Dziękuję.
-
I tu mi zrobiłeś zagwozdkę, bo fantazjuję trochę o zmianie DigiOne na Signature. Nie jest gorzej, ale ??? Rozwiniesz?
-
Nie mam tytułowego Toppinga, ale mam jeszcze tańszego Fosi Audio T20. Służy jedynie jako nagłośnienie komputera mojego dziedzica majątku i nazwiska - dwunastolatka. Gry, jutuby, tidal, e-lekcje, internet - takie zastosowanie. I spełnia się bardzo fajnie a z zewnętrznym DAC i chromecast zaskakująco fajnie obsłużył niedawno domówkę sylwestrową. Całe to fajne, naprawdę dynamiczne, detaliczne granie ma rację bytu z monitorami. Z ciekawości podłączyłem pod swoje podłogowe Monitor Audio i kupa straszna, aż myślałem że coś się zepsuło. Scena, detale, powietrze - wszystko gdzieś odeszło w niebyt i co ciekawe pojawił się właśnie koc na kolumnach. Z podstawkowymi gra to zdecydowanie lepiej. Lampy fabryczne oczywiście od razu wyrzuciłem i włożyłem któreś ze swoich, raz GE, raz Voskhod lub Mullard. Tak więc potwierdzam, że raczej nie miałeś halucynacji tylko rzeczywiście te maluchy gorzej sobie radzą z napędzeniem podłogówek.
-
O jak ja lubię takie wątki gdzie tyle merytorycznych rzeczy można się dowiedzieć, wyciągnąć wnioski, rozwinąć się.
-
W Starachowicach, w strefie ekonomicznej jest jakiś zakład który produkuje wiązki kabli. Kuzynki córka tam pracuje i potwierdza, że dużo młodych dziewczyn tam pracuje ze względu na kobiece zdolności manualne.
-
Tak zrobiono. Ale zawsze jest ryzyko nadużyć i że jacyś Janusze wpadną na pomysł by się dorobić na darach
-
Rozmawiałem właśnie z koleżanką, której znajomi zakwaterowali w wolnym mieszkaniu w bloku rodzinę z Ukrainy. Spytałem czy coś można pomóc, czy coś potrzebują. Odpowiedziała że absolutnie nie. Mieszkanie, korytarz jest zawalony darami. Mają od cholery jedzenia, ręczników, 12 past do zębów i 15 szamponów. Ktoś przyniósł telewizor, ktoś laptopa, modem-router, generalnie pół roku można nie wychodzić na zakupy. Sami Ukraińcy kazali zabrać część rzeczy i załadować na busa zawieźć na granicę lub za granicę. Wszyscy chętni by pomóc. Piękne obrazki.
-
Chłopaki, najgorsze co teraz można zrobić to pokłócić się. Obydwaj fajnie pomagacie, działacie, szacun. I niech tak zostanie.
-
No i głupia sprawa, na 12 lamp na pokładzie wzmacniacza mam teraz 10 ruskich (Voskhod i Tung-Sol) i dwie w zależności od nastroju amerykańskie lub brytyjskie. Już napisałem w innym wątku, że jak wpadnie ABW to wezmą mnie za ruskiego agenta.
-
A może tak być, nie wpadłem na to, niechcący idealnie opisałeś gościa, Oczywiście taki służalczy i otwarty na wszystko to tylko przy szefie. Dobra, wracajmy na Ukrainę. Tak sobie jeszcze myślę, że w tej wojnie oprócz strony militarnej cholernie ważna jest informacja i dezinformacja. Wciąż się zastanawiam, czy np dzisiejsze dane, że zginęło już 10.000 rosyjskich żołnierzy to fakt czy trzeba to podzielić przez 2 czy 3.
-
W sumie to ciężko znaleźć genezę, archetyp jakiś. Po prostu to taki koleś co wszędzie był, wszystko widział, taki teatralnie zaangażowany we wszystko i jednocześnie każdy wie, że to mega automarketing bo większego ściemniacza chyba nie ma w firmie. Na corocznych rozmowach oceniających dyrektor zawsze opieprza mojego zastępcę, że mógłby być bardziej "zamerdajowaty", bo w przeciwieństwie do wspomnianego gościa, ten zastępca to mega inteligentny, pracowity i jednocześnie totalnie wycofany i wręcz autystyczny gość.