-
Zawartość
138 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez BlaBla
-
-
Wracam do tematu ustawienia Rubikonów.... Jednak wysunięte bardzo do przodu potrafią zbudować głęboką scenę, a bas jest wtedy dla mnie idealny (dla wielu bylby za słaby pewnie) ale pojawiają się negatywne skutki uboczne. Coś, co w złożonym składzie jazzowym brzmi fajnie, jest przestrzeń, nie jest tak tłoczno, już w kameralnym rocku (np Free) brzmi co najmniej dziwacznie. Nie powiem, robi wrażenie trochę 3D ale brzmi zupełnie nieautentycznie... Jakby każdy instrument grał z innego kierunku. Kolejne już nagranie (Laura Nyro) pokazuje znów dobrą głębię ale zbyt dosłownie brzmi kanał lewy i prawy - ucierpiała spójność sceny na szerokości. Grają jakby 3 osobne źródła : prawo, lewo, srodek to oderwany od akompaniamentu wokal. To całkowita dyskwalifikacja takiego ustawienia. Jak zwykle złotym środkiem okazuje się ustawienie gdzieś pomiędzy skrajnymi układami. Nie wykluczam, że dobrze może zabrzmieć układ z kolumnami mocno do przodu i zarazem trochę do siebie (co zapobiegloby może nadmiernemu odseparowaniu kanałów) ale u mnie taki układ jest niemożliwy do realizacji w praktyce.
-
Zwracam uwagę, że @Raf_raf nie napisał, że czegoś mu brakuje tylko po prostu chce spróbować zmiany i gdzie jak gdzie ale akurat tutaj taka motywacja powinna być uznana za wystarczającą. Zgodzę się z kolegami, że w tym budżecie przez sam fakt zmiany wzmaka nie uzyskasz wielkiej zmiany brzmienia, na pewno nie tak dużą jak przy zmianie kolumn, a moim zdaniem w ogóle ledwo odczuwalną. Więc jeżeli chcesz wzmacniaczem cos zmienić tak by to usłyszeć to wg mnie albo idź intuicyjnie w inna sygnaturę brzmienia, np lampa/hybryda albo za te 5k kup używany ale z wyższej półki i wtedy ta zmiana będzie slyszalna. Oczywiście podtrzymuję to co pisałem, że kwestie funkcjonalności i ergonomii w całym systemie powinny byc punktem wyjścia.
-
Posłuchałem trochę i wnioski mam takie: 3-4 plyty zagrały bdb gdy kolumny z przodu, jedna zagrała niespodziewanie kiepsko w obu ustawieniach ale tu gdzie kolumny wyjechaly do przodu to nie dało się w ogóle sluchać - zupelne rozdzielenie kanałów, porażka, jedna płyta lepiej zagrała gdy kolumny były cofnięte. To oczywiście mała próba ale za to zupełnie losowa - wszystkie płyty to świeży zakup, różne roczniki i wytwórnie. Także chyba zamówię standy na kółkach 😜. Koniec eksperymentów, bo już mnie plecy bolą 😂.
-
Nawet nie wiem co to jest....😧
-
Inny z dzisiejszych nabytków. Dosłownie wczoraj słuchałem jej z Return To Forever, a dzisiaj niby solo ale w jakim towarzystwie: Stanley Clarke, Airto Moreira, George Duke... Ten egzemplarz wydany w 1988r. Bez śladów użycia! Brzmienie wzorowe.
-
Dzisiaj znowu prowadzę eksperymenty z ustawieniem. Rozstaw kolumn bez zmian, skierowane na wprost. Zmiana na osi przod-tył. Przesunięcie o 40 cm do przodu daje efekt w postaci rozciągnięcia sceny w głąb. Mimo iż kolumny zbliżają sie do mnie na równe 200 cm , tworząc idealny trójkąt równoboczny, scena nie przybliża się wcale, tylko jej front zostaje gdzie był, a tył odjeżdża w głąb. Znacząco poprawia sie detal co wynika chyba z dwóch kwestii - po prostu kolumny są bliżej mnie, po drugie bas robi się bardziej kulturalny, mniej dosadny, a przez to "odsłania" się reszta. Po cofnięcie kolumn na pierwotne miejsce (40 cm w tyl) wszystkie instrumenty bardziej gromadzą się wprost przed słuchaczem, sa tak blisko, że jakby nachodziły na siebie. Wrażenie po ponownym przesunięciu w przód jest dosłownie takie, jakby muzycy lekko rozeszli się w bok i tył, tak na krok dwa od siebie, dając sobie przestrzeń! Szokujące doświadczenie. Może standy na kółkach to nie jest do końca 'koszerne" rozwiązanie w świecie audio (?) ale może sensowne....
-
Moja pomyłka. Ja tylko rysuję ogólne założenia. Szczegóły zostawiam kolegom 😁
-
Marantz i Roksan generalnie są promowane jako streamujace wzmacniacze więc pytanie czy warto, może wydać wiecej na cos, co realnie wykorzystasz. Vincent nie ma phono.... Fajną opcją jest Audiolab, bo oprócz interesujących Cię wejść ma też funkcję końcówki mocy - możesz wtedy sprawdzić sam ile jest warta Yamaha jako pre...😃 , on ma też ponoć dobry wzmacniacz słuchawkowy, jeżeli to jest dla Ciebie istotne. Zwracam tylko uwagę, ze może nie warto zawracać sobie głowy niektórymi wytypowanymi modelami, bo już na starcie samymi funkcjami (nadmiar albo brak) przegrywają z innymi. Na temat brzmienia, w ogóle się nie wypowiadam, bo się nie znam i ogólnie słabo słyszę jak sie okazuje.
-
Kupiłem właśnie na Allegro, tanim kosztem kilka plyt. Super wydania, z lat 90, używki w idealnym stanie ale wśród nich była jedna nowa plyta, którą kupiłem nie dla muzyki, lecz samej realizacji... Juz pokazywałem niedawno płytę Chesky Records, mają one ogólnie bdb opinie. Tam bylo sacd tu cd - nagrano w tym samym kościele. Powiem tak. Muzycznie nie do końca mój klimat i to wiedziałem. Ale jest to dźwiękowy absolut! Chesky reklamuje swoje nagrania jako w 100% naturalne, realne, nie kolorowane itd. To jest to! Pełen realizm i naturalność!
-
Cześć. Zanim podejmiesz decyzję co do stylu brzmienia zastanów się jeszcze nad jednym - co już masz, co na pewno zostawisz, co wyrzucisz z systemu i dokąd zmierzasz. Obecnie masz np w systemie 3 elementy z DACem na pokładzie no i pytanie po co? Masz pre yamahy to może lepiej pomyśleć o końcówce mocy albo odwrotnie, wybrać taki zintegrowany kombajn, żeby pozbyć sie reszty klocków np pre/streamera... Jak nie planujesz gramofonu to po co phono w integrze, jak masz mini pokój to na co Ci wyjście suba, którego nigdy nie użyjesz itd... To tylko przykłady. Kilka opcji jest do wyboru. Ktoś powie lepiej mieć, bo nie wiadomo. To kwestia filozofii życiowej. Moim zdaniem każda funkcja urządzenia to obniżenie jego jakości ale z drugiej strony podniesienie funkcjonalności. Kwestia wyboru. Piszę to, bo sam popełniałem taki błąd, powielając zbedne elementy, kosztem ich jakości. Do dziś to odkręcam z dużymi stratami.... Zastanowiłbym się więc najpierw, jaki system jest moim celem i dopiero wtedy celował w konkretne urządzenia. Powodzenia.
-
Taaak, czyli już nie wiem, dobrze czy nie...? 😂 Dla zwykłego użytkownika wynika z tego co najwyżej, że trudne w ustawieniu (br z tyłu, wrażliwe na bliskość ścian, tony średnie zwłaszcza wokale wymagają starannego ustawienia), trudne w napędzeniu (dużą moc końcówki i odpowiedni pre albo taka integra) no i słabo grają z wysoką głośnością.... Średnia reklama. Jakbym przeczytał takie coś, to szukałbym dalej 😁.
-
Stoją na wprost równolegle do ścian. W sumie zgodnie z zaleceniami producenta. Dałem je jeszcze ciut do przodu i miałem wrażenie poprawy głębi ale może to tylko taka plyta się trafiła, bo ruch był niewielki i nie chce mi się wierzyć, ze dał taki efekt zauwazalny. Raczej nagranie. Dziś posłucham więcej. Właśnie zamawiam standy pod wymiar, dzięki którym kolumny jeszcze ciut się odsuną od ścian . Niewiele, ale u mnie na tej osi każdy cm jest wart poświęceń 🤣.
-
Nie do końca chodziło mi o niższe zejście tylko o efekt: 1. uwydatnienia basu poprzez cofnięcie tonów średnich "do szeregu" 2. zróżnicowania i realności basu, przez co stał się bardziej zauważalny Zatem bas wcale nie musi być niższy - wystarczy że jest lepszy i lepiej ułożony w całości brzmienia aby zwracał uwagę. Ale teraz po prawie 2 tygodniach nadal brzmi wiernie i realistycznie ale juz nie robi wrażenia, tzn. nie przykuwa uwagi sam z siebie.
-
No już to @Raf_rafwyjasnil . Molesta - Omasta...🙄 Okrasa...😁
-
Doskonale brzmiąca płyta i wg mnie jedna z lepszych w dorobku RtF. Okładka jak tytuł - kicz do kwadratu ale muzyka świetna.
-
Twoja obserwacja, zgodna jest z moją i z listy czynników wpływających na scenę (w różnych aspektach) jaką przedstawil @lpomis wskazuję jakość nagrania/sposób realizacji jako nr 1. Reszta czynników zależnie od sprzętu i akustyki bardziej lub mniej ale samo nagranie to podstawa. To tylko moja opinia, czy raczej przekonanie.
-
Szósty zmysł. Ty jeszcze nawet nie wiesz, że można coś zamontować a one już wiedzą, że tego nie zamontujesz. I odwrotnie - nawet do głowy Ci nie przyjdzie, że coś można w weekend pomalować, a one już zamówiły farbę....
-
No to bardzo łagodnie i wręcz z dobrotliwym pobłażaniem.... A nie słyszałeś nigdy czegoś w stylu "Chyba na głowę upadłeś, jak to ma tu stać" albo wersja skrócona dla zaawansowanych "A to tu tak będzie stało?" i sam wiesz co dalej robić 😆....
-
Właśnie tak sobie siedzę w pracy 🥱 i przeglądam muzyczne portale 😎, a tam wiele ciekawostek muzycznych 🤩, człowiek już nie ogarnia wszystkich informacji... 🤪 Wskazywana w kilku miejscach propozycja na płytę jazzową 2025 made in Poland. Dołączam się do głosu, może nie jest to bardzo nowatorskie, bo takie granie rozbrzmiewa w okół mnie tu i tam ale naprawdę świetnie wymyślone, zagrane, zaaranżowane i mam nadzieję zrealizowane - u mnie na razie tylko ze streamingu. Polecam. Ps. Omasta mi się jakoś z hiphopem kojarzyła, nie wiem dlaczego...🤔
-
Jak dotąd najbardziej merytoryczny wpis wątku 🤭. Jedni nazwą to magią inni zwykłą psychologią, a jeszcze inni wiarą ale jest to element, który po prostu istnieje i niepotrzebnie niektórzy nie chcą tego przyznać, zbędnie snując jakieś bajania, interpretując wątpliwej jakości wykresy, tak jakby "podobanie się" miało jakąś skalę i nadawało się do mierzenia. Po prostu - jak sprzęt się podoba albo tym bardziej, gdy jest spełnieniem marzeń, to nagniemy świadomie lub nie, wiele faktów, by usprawiedliwić nasz wybór. To czysta psychologia (magia, wiara - niepotrzebne skreślić), mylona tu na forum, nie wiadomo dlaczego z psychoakustyką. Może ktoś napisze coś, co ma dla innych jakąkolwiek wartość poznawczą? Określenia takie jak: otwartość, ocieplenie, ożywienie i co tam jeszcze to takie zaklęcia - każdy rozumie to inaczej i one tak naprawdę nic nie znaczą. Niech ktoś wreszcie napisze coś konkretnego używając jakichś konkretnych przykładów - na tym DACu saksofon w utworze X brzmi tak, a na tym siak, a perkusja gra tu albo tam w taki, czy inny sposób, wokale są bliżej, dalej itd. Pisanina o otwarciu i ociepleniu dźwięku nic nie daje. Jesteśmy na forum użytkowników i słuchaczy, a mam wrażenie, że czytam cały czas ogólniki jak z opisu sprzętu rozesłanego redakcjom przez producenta.
-
-
To o czym był ten wątek...?🤣