Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Soliton 2024 (chyba... ? kiepskie info na okładce plyty), made in 🇵🇱, debiut roku w kat jazz - Fryderyk 2025. Czasem, coś tak kupię po staremu, w ciemno, intuicyjnie albo po okładce lub jakiejś szczątkowej informacji, bez słuchania, żeby nie wyjść z empiku na pusto.... 😁. Muzyka 👍, nagranie 👍

20250827_181907.jpg.ab8c6a6c00b0e562f80c4ea06329bea2.jpg

Napisano
15 godzin temu, Rega napisał:

@pairtick

Miałem okazję poznać gościa , kiedy czasem przebywał  w Aarhus w jednym ze swoich domów, na ulicy Glentevej 7b. Miałem nawet okazję zamienić kilka słów w 2018 roku. 

image.png.4d49b0b813b0eba61872c74274d898c0.png

Ja byłem na jego koncercie na starym Torwarze , to chyba był rok 1981.

Wogle to u kolegi, który miał dzianych rodziców i fajny sprzęt z gramofonem, właśnie od Klausa Schulze  zaczynałem poznawać muzykę.

Ulubiona płyta wtedy to Mirage, a szczególnie ten utwór.

https://open.qobuz.com/track/45973593

https://tidal.com/browse/track/82235531?u

Napisano (edytowany)
33 minuty temu, pairtick napisał:

A nie 1983? 😉 

Możliwe, dlatego napisałem -chyba.

Wydawało mi się, że  1981 bo jeszcze wtedy mieszkałem blisko Torwaru a od 1982 mieszkaliśmy już na Ursynowie.

Na Torwarze byłem na dużej ilości koncertów, bo oprócz K.S., jeszcze na Tangerim Dream, Kraftwerk, Depeche Mode, Classix Nouveaux, Ultravox , Tina Turner. Na te rockowe i metalowe kapele raczej nie miałem chęci wtedy chodzić, bo nie była to dla mnie ulubiona muza, poza kilkoma wyjątkami z ich repertuaru.

Dużo pózniej jeszcze byłem na paru koncertach na Służewcu, w środku toru. Na pewno byłem na Duran Duran, U2, Sting, Georg Michael i Pet Shop Boys.

Edytowano przez Tomasz Kluczynski
Napisano
Dnia 20.08.2025 o 20:56, sonique napisał:

 

Widzę, że wydeptujemy te same azjatyckie ścieżki. Wymienieni przez Ciebie artyści są prawdziwymi geniuszami. A powyższa płyta to chyba nawet opus magnum Masabumi Kikuchi’ego, zdecydowanie moja ulubiona.

Japoński jazz jest niezwykle ciekawy!

Polecę artystę, którego nie wymieniłeś, a który do ścisłego panteonu jazzmenów japońskich bez wątpienia należy: Isao Suzuki.

IMG_3763.jpeg.b76b7cd906f414fc26559523bf4f8cc5.jpeg

Dla mnie zdecydowanie w top 10 tego artysty, co jest świetnym wynikiem biorąc pod uwagę fakt, iż nagrywano go czy w studio czy na estradzie ponad 100 razy.

Dziękuję za przypomnienie! Trafi na talerz całkiem rychło…

Pierwszy Isao już u mnie 😁. Sporo jedzie/leci prosto z 🇯🇵, a gra to co wpadło szybko w ręce... Ogólnie problemem w przypadku plyt z japońską muzyką jest nie jej niedostępność,  bo półki japońskich sklepów "uginają się" o od najlepszych wydań, tylko identyfikacja wydawnictw. Plyty do kupienia w sklepach są z reguły niedostępne w streamingu i odwrotnie. Jest to więc po części kupowanie trochę w ciemno. 

Sony Music 2024, SACD-Hybrid, made in 🇯🇵

20250829_122815.jpg.835af8f716b24a059bb5a016e7f62013.jpg

Napisano
9 minut temu, Rafał S napisał:

A ja słucham po kolei z sieci 4 studyjnych płyt Sea Level (odprysk Allman Brothers Band z II połowy lat 70-tych). Southern rock & fusion mocno siedzące na czarnej muzyce (r&b i funk). Ciekawe granie. :)

A ja ostatnio w kółko słucham Duane Allmana na stareńkiej płycie "Boz Scaggs". Co to był za gitarzysta! 

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...