Skocz do zawartości
wpszoniak

WARTO WIEDZIEĆ! (o wszystkim co daje lepszy dźwięk)

Recommended Posts

Pozwoliłem sobie zatytułować wątek dokładnie tak jak to zrobiłem na swoim blogu, który powstał po to by dług spłacić tym, którzy kiedyś w sieci Internet mi pomogli "doszlifować" mój system audio. Zastanawiałem się co audiofil wiedzieć powinien (jeśli taka jego wola) by mniej błędów popełniać przy konfigurowaniu sprzętu audio w swoim systemie. A jeśli jego ciekawość audiofilska popycha do eksperymentów (co złe nie jest) to może ułatwi "badanie po omacku". Może też ograniczy niepotrzebne wydatki? Innym- tym patrzącym z powątpiewaniem na audiofilów eksperymentujących, może do refleksji jakowyś doprowadzą? 
Wymienię te opisane przeze mnie tematy:

  • Zasilanie sprzętu audio (od odrębnych linii AC po lustwy zasilające)
  • Zniekształcenia prądu (szumy EMI/RFI)
  • Okablowanie zasilające (często zaniedbywane)
  • Parametry kabli (które ważne?)
  • Fazowość i polaryzacja
  • Wibracje i drgania
  • O kablach sygnałowych
  • Co lepsze- lampa czy trazystor?
  • Wpływ akustyki i rezonatorów

Z listy już wynika, że pominąłem oczywiste rzeczy, jak wpływ sprzętu podstawowego....
Mam nadzieję, że tu na forum łatwiej będzie się wypowiadać mając jakieś wskazówki jak choćby przedstawiona lista kontrowersyjnych tematów (mimo to znajomość ich jest podstawą, na której mogą oprzeć się dyskutujący, jak mi się zdaje).
Pozdrawiam, WP

PS Taki sam temat przetestowałem również na innym portalu audio.

KONTYNUUJĘ TEMAT: Wstęp może był zbyt ogólnikowy by namówić kogokolwiek do dyskusji, więc sam zacznę konkretniej od "Czy można poprawić SYSTEM audio ZA DARMO?"

Proszę wybaczcie mi, że jeno anonsuję, ale tekst jest zbyt długi na to by go zamieścić tutaj, ale jest chyba fajny pod pewnym względem- świetny materiał dla dyskusji!

Wstęp zacytuję:
"Za darmo się nie da. To już wiemy. Ale może naprawdę taniej można dojść do zupełnie dobrych efektów, które audiofil zaakceptuje, albo i uzna za dobre? Bo przecież sensu nie ma wciąż zmieniać wzmacniacze, odtwarzacze czy głośniki, podejrzewając je o najgorsze, gdy najczęściej nie one są przyczyną naszego niezadowolenia z obrazu dźwiękowego.

Przedstawię poglądy portalu mapleshadestore.com na temat popełnianych błędów przez niedoświadczonych audiofilów i ich rady, z którymi się zgadzam w podobnym stopniu co i nie zgadzam… Tekst ten, poza ewidentnie trafnymi radami, przedstawia często wnioski o charakterze marketingowym. Wybór ich poglądów (przetłumaczony) zacytuję używając niebieskiej czcionki, natomiast moje komentarze pozostaną w kolorze czarnym.
"

Całość przeczytacie (jeśli zechcecie) tu:http://wpszoniak.pl/portfolio/poprawianie-systemu-audio/

foto_1_popr_systemu.jpg.f8e92a122ecf2ff27a6406b007b45df0.jpg

foto_9_popr_systemu.jpg.b014edc8d1615b60c6e77b25107479a2.jpg

foto_3_popr_systemu.jpg.6a129a16b5c9586ca98da43ebcdde227.jpg

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@wpszoniak ale w tekście piszesz, że za darmo się nie da. Dlaczego? Czy poszukiwanie optymalnego miejsca dla kolumn coś kosztuje, po za wysiłkiem fizycznym, czasem spędzonym na główkowaniu co poprzestawiać w pokoju i przesuwaniu paczek z taśmą mierniczą w rękach. Rozpoczynając taki temat skoncentrowałbym się na tym, jak ważne jest właściwe usytuowanie kolumn w pomieszczeniu i dokładne ich rozmieszczenie względem siebie i otoczenia (co do milimetrów), oparte o zasadę symetrii. Tu darmowa zabawa w poprawianiu jakości muzyki może długo się nie skończyć. Kiedy do tego doda się modyfikację akustyczną pokoju przy pomocy posiadanego już dywanu, regału z książkami, sofy, dźwięk płynący w zasadzie z każdego zestawu może miło zaskoczyć.

Co dalej? Może jeszcze coś przy kolumnach, za darmo lub prawie za darmo ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Pboczek, słusznie zauważasz, że można co nieco zrobić tanio. Czy za darmo? Chyba nie, bo Twój przykład stanowi tylko jeden z elementów całego zestawu posunięć. Jestem całym sercem za próbowaniem poprawiania systemu korzystając z własnych zdolności, ale.... No nie wszystko jest w zasięgu naszych możliwości. Przykładem może być  naiwne przekonanie niektórych audiofilów, że wystarczy (dla przykładu) wykorzystać koci żwirek dla "wyprowadzena" zakłóceń z obudowy (masy) urządzeń.

Tak więc artykuł podpowiada gdzie szukać możliwości poprawiania niewielkim kosztem, pamiętając jednocześnie, że te rozwiązania nie są wystarczającymi (szkoda, że tak jest)

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Pboczek napisał:

Co dalej? Może jeszcze coś przy kolumnach, za darmo lub prawie za darmo ...

Oczywiście że jest jeszcze coś za darmo: przy odsłuchach z kolumn warto zdjąć maskownice!
Tylko nieliczne modele lepiej zagrają z założonymi maskownicami (albo maskownice w nich nie wpływają na dźwięk).

Poza tym trzeba eksperymentować nie tylko z rozstawieniem kolumn, ale i z ich skręceniem w stronę słuchacza (jakie ustawienie najbardziej nam odpowiada).

A o poprawnej akustyce to już każdy wie.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@RoRo, masz rzeczywiście rację. Sądzę, że tak Ty jak @Pboczek, doradzicie co tu by jeszcze (ale nie "co by tu jeszcze spieprzyć panowie") poprawić za darmochę.

Ciekawym kto jeszcze podda jakąś myśl... O wiem! Zdjąłbym za darmochę wtyki (widełki lub bananki) z kabli głośnikowych, bo jeśli nie zależy nam na jakiejś modyfikacji brzmieniowej to na pewno lepiej ich nie używać (znakomita firma Vandersteen posuwa się do tego, by maksymalnie utrudnić użycie wtyków przez stosowanie innej konstrukcji gniazda niz to robię pozostali przedsiębiorcy... vide foto)

Pozdrawiam obu Panów zabierających tu głos, WP

 

Vandersteen-5A-Carbon.jpg.a3df750a03161a3826239b70208dbdb5.jpg

 

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@wpszoniak, Ryszard Vandersteen uwiarygadnia to co dla wielu może być voodoo. Bo czy w dobie nachalności byle jakich testów i powszechności ślepych, ktoś uwierzyłby w to, że zrezygnowanie z banana, widełek, itd. może wpłynąć na dźwięk?

@RoRo, od zdjęcia maskownic należałoby zacząć. Jeżeli nie usłyszy się różnicy, trzeba wszystko zostawić tak jak jest. Ale czy zdejmować je przed, czy po ustawieniu kolumn, o to jest pytanie? Przy fatalnym ustawieniu, brak maskownic może być nieistotny.

Za darmochę dodałbym jeszcze wymianę zworek w kolumnie na kawałki posiadanego kabla głośnikowego - o ile nie jest to jakaś podła miedź. (Skoro go już mamy, nie zaszkodzi spróbować czy coś słychać, a kasy nie wydajemy.)

Czy coś jeszcze za darmo lub prawie darmo...

Edytowano przez Pboczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Pboczek,

Świetny pomysł! Wielu tak robi z dobrym skutkiem. Można też ogołocić kabel na dłuższym odcinku, który obejmowałby oba zaciski (dla wysokich i niskich zakresów), wtedy nie trzeba by było odcinać i robić odrębne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rysiek tez trochę przeczy audiofilskim teoriom twierdząc, ze lepszy krótki kabel niż lepszej jakości.

Piekne te 5. Moje marzenie. Jeszcze są 7 ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, audiowit napisał:

Rysiek tez trochę przeczy audiofilskim teoriom twierdzac, ze lepszy krotki kabel niż lepszej jakosci.
Piekne te 5. Moje marzenie. Jeszcze są 7 ....

Pan Vandersteen ma opinie kontrowersyjne, ale... Kiedyś kupiłem dwa odcinki 2m QED Siver Spiral i "grały" tak se w porównaniu z dotychczasowo przeze mnie używanymi Chordami Epic Twin (2*1,5m). Oba kable były rozgrzewane (może Epic ciut dłużej). Oba kable to srebrzona miedź, ale o innej konstrukcji i innym przekroju. QUD pozbawione było góry! Bylo to dziwne... Skrócilem o 0,5 metra i znowu podpiąłem do kolumn. Szoku doznałem! Skrócony QED zagrał bardzo podobnie do Chorda, a że dawał nadzieję na dużo lepsze "granie" po ustabilizowaniu się w systemie to i zastąpił Chorda. Teraz mam go do sprzedania w fajnej cenie, bo w cenie wtyków (na fotce), bo po 4 latach zmieniłem na Neotecha z czystego srebra (droższego 15 razy).

qed3.thumb.jpg.340bfa0b467c0504e110b5b4f93c8451.jpg

qed1.thumb.jpg.75f1ac9abb46c94e1b27726bcc68f5c2.jpg

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A więc znowu mamy coś za darmo. Skrócenie kabli głośnikowych. (Tu można jeszcze zarobić, sprzedając pozostałe części.)

Pan Vandersteen twierdzi również, że lepsze podłączenie dwoma gorszymi kablami niż jednym extra dobrym. A więc skrócić należy tak, by z jednego zrobiły się dwa (do tego odpowiednio przestawić zestaw) podłączyć i słuchać czy coś się zmienia w dźwięku.

4 godziny temu, wpszoniak napisał:

Można też ogołocić kabel na dłuższym odcinku, który obejmowałby oba zaciski (dla wysokich i niskich zakresów), wtedy nie trzeba by było odcinać i robić odrębne.

@wpszoniak, tak jak piszesz jest zdecydowanie lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gołe kable „ rulez”. Szkoda że IC nie można tak zrobic

Edytowano przez Fafniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, Fafniak napisał:

Gołe kable „ rulez”. Szkoda że IC nie można tak zrobic

Tak @Fafniak' drogi, nie można, podobnie jak kabli AC nie mozna pozbawiać wtyczek (polecam Furutecha) ... Jeno na kablach głośnikowych można przyoszczędzić, ale nie tak jak Ty raczyłeś komuś sugerować w innym wątku:

 

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Fafniak napisał:

To już twój problem, w tym konkretnym przypadku

Nie rozumiem.... Niby z czym miałbym mieć problem?

 

Nie raczysz odpowiedzieć to zrobię za Ciebie:
Jeśli dobrze zrozumiałem co chciałeś powiedzieć powyższym wpisem, odpowiem tak- Ten audiofil, który da wiarę Twoim radom, będzie miał problem, bo wyda pieniądze co prawda niewielkie, ale na pewno niepotrzebnie... Gorzej- zrobi sobie "dźwięk" którego nie życzę nikomu.
 

 

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I tak i nie... Najlepiej kupić porządne głośniki i porządne kable. Nie da się "zrobić" dźwięku zaniedbując jakiś element systemu. A więc doradzanie jakie pozwoliłem sobie przytoczyć nie prowadzi do niczego dobrego, bo zapewne się skończy niezadowoleniem z nowo zakupionych głośników "bogu ducha winnych", zapominając, że @Fafniak doradził kable "odcięte z lampki nocnej" i to , że to one mogą być przyczyną tego niezadowolenia.

P.S. 
Poznałem bardzo wielu zmieniających co rusz odtwarzacze i wzmacniacze... Głośniki też... A gdy dowodziłem, że za ich rozczarowanie należy winić kable (i to słyszeli!) to twierdzili, że nie dadzą "takich" pieniędzy za druty... Czy to  racjonalne działanie? Uważam, że nie!

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tia... wybacz ale ten poziom abstrakcji i oderwania od konkretnej sytuacji jest dla mnie nieakceptowalny 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Fafniak napisał:

tia... wybacz ale ten poziom abstrakcji i oderwania od konkretnej sytuacji jest dla mnie nieakceptowalny 

Wybaczam (ale to już Twój problem.... Zacytowałem Ciebie @Fafniak'u).

 

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Fafniak, a jak postrzegasz zmiany zw. z gołymi kablami głośnikowymi zamiast zworek. Jesteś jak myślałem zdania, że przewody nie grają.

1 godzinę temu, Fafniak napisał:

Gołe kable „ rulez”. Szkoda że IC nie można tak zrobic


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Proszę o sprecyzowanie pytania, bo mam wrażenie że wypowiadałem sie tylko co do kwestii gołych przewodów (bez wtyczek, precyzując)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chodziło mi o Twoje (jako sceptyka) wrażenia. Pytałem o zworki bo cyt. wpis zamieściłeś w tym kontekście, ale mogą to być również spostrzeżenia dot. pozbycia się wtyków.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Pboczek napisał:

@RoRo, od zdjęcia maskownic należałoby zacząć. Jeżeli nie usłyszy się różnicy, trzeba wszystko zostawić tak jak jest. Ale czy zdejmować je przed, czy po ustawieniu kolumn, o to jest pytanie? Przy fatalnym ustawieniu, brak maskownic może być nieistotny.

Niektórzy producenci od razu sugerują zdjęcie maskownic, inni informują że maskownice uspokajają charakterystykę i na niektórych kątach (odchylenie od osi głośnika wysokotonowego) może być lepiej.
Ja raczej ustawiam kolumny przy zdjętych maskownicach.

Cytat

Za darmochę dodałbym jeszcze wymianę zworek w kolumnie na kawałki posiadanego kabla głośnikowego - o ile nie jest to jakaś podła miedź. (Skoro go już mamy, nie zaszkodzi spróbować czy coś słychać, a kasy nie wydajemy.)

Nie w każdej  kolumnie zworki są złe - Xavian w modelach serii XN miał piękne i bardzo porządne blaszki.
Totem w niektórych (wyższych) modelach dodawał specjalne kable (jeden rodzaj dla plusa, a inny rodzaj dla minusa) które grają wyśmienicie.
No ale zapewne nielicznych sceptyków i tak to nie przekona, że zworki mogą zmienić brzmienie :D

WPszoniak,
nie tylko Vandersteen - również inni producenci potrafią mocno "napaskudzić" :-(
Przechodząc na wysoki model kolumn Wilson Audio mój kolega musiał sprzedać wysoki model kabli głośnikowych zakończonych fabrycznie bananami i poszukać innych - z widełkami od strony kolumn. Niestety - nie ma lekko w naszym hobby jak ktoś chce przejść na lepszy dźwięk >:(

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przyszła mi myśl, że jeśli my tu sobie wymieniamy sposoby darmowego wspinania się "po schodach" jakości audiofilskiej to nie musimy się przejmować tym, że coś już artykuł ze wstępu wątku uwzględnił, bo może warto powtórzyć?

Więc powtórzę zasady, które nakładu kosztów nie potrzebują, na pewno nie zaszkodzą, a może pomogą (tym co później usłyszą):

  • nie prowadź kabli równolegle do siebie w odległości mniejszej niż 15-20 cm 
  • jeśli muszą się kable krzyżować to tylko pod kątem zbliżonym do 90 stopni
  • jeśli uda Ci się ułożyć kable względnie prawidłowo to ich nie ruszaj (tylko wtedy będziesz miał gwarancję stabilności efektów dźwiękowych systemu audio)
  • pamiętaj, że jeśli będziesz chciał zastosować podkładki pod kable to możesz je zrobić samodzielnie względnie łatwo (prawie za darmo)

Nie przychodzi mi do głowy już żadna darmowa modyfikacja, jednak jakaś tania to i owszem...

 

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Pboczek napisał:

Chodziło mi o Twoje (jako sceptyka) wrażenia. Pytałem o zworki bo cyt. wpis zamieściłeś w tym kontekście, ale mogą to być również spostrzeżenia dot. pozbycia się wtyków.

 

 

Chodziło mi o wtyki.

natomiast jestem w stanie założyć ( bo nie sprawdzałem) że odizolowany na dłuższym odcinku przewód glosnikowy, który połączy podwójne zaciski w kolumnie (zamiast zwory) może dać w jakimś stopniu zmianę dźwięku, poprzez prosta eliminację dodatkowego styku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Fafniak napisał:

...może dać w jakimś stopniu zmianę dźwięku, poprzez prosta eliminację dodatkowego styku.

Też tak myślę.... To jest zupełnie logiczne,  choć nie wszystko co wydaje się logiczne w adiofilskim świecie się sprawdza... Na przykład fakt wpływu zmiany kabla zasilającego napęd gramofonu. Słyszałem ten wpływ i zdziwiony bylem nim bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×