Skocz do zawartości
nowy78

Kable diy, których nie słychać ;)

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Niniejszym, powołuję do życia nowy temat, w którym przedstawię sposób wykonania kabli audio wszelkiego typu :) . Pomysł na wykonanie kabli we własnym zakresie zrodził się wiele lat temu, gdy to namiętnie poszukiwałem tych najlepszych wśród propozycji dostępnych na rynku. Przez moje ręce przewinęło się wiele kabli różnych marek. Z bardziej znanych mogę wymienić chociażby takie jak Wireworld, TaraLabs, Audioquest, Nordost, Xlo, Naim. Były także inne, których nazw już niestety nie pamiętam. Nie przekraczałem pewnych granic jeżeli chodzi o ceny (powiedzmy do kilkuset zł - jakieś 10 lat temu). Kable głównie wypożyczałem do odsłuchów, co stało się już pewnego rodzaju nałogiem. W którymś momencie stwierdziłem, że coś tu nie gra. No bo dlaczego to tyle kosztuje? Postanowiłem wybadać trochę sprawę w domowym zaciszu. Próbowałem różnych konstrukcji starając się znaleźć jakiś punkt zaczepienia, coś co pozwoliłoby obrać właściwy kierunek. I w końcu chyba coś znalazłem :) . Ostateczna wersja kabli sprawdziła się na tyle dobrze w moim systemie, że od wielu lat sprawę kabli mam zamkniętą. Zupełnie nie myślę o ich wymianie. Kable gościły również u paru moich znajomych, także zbierając bardzo pozytywne recenzje. Myślę, że konstrukcja, oprócz dobrych walorów sonicznych (tak, ja to słyszę), jest również całkiem zgrabna pod względem estetycznym i funkcjonalnym. Daleko jej do dzieł unoszących sprzęt w powietrze. Nie należy się nawet obawiać wyłamanych gniazd. Materiały potrzebne do wykonania są tanie i łatwo dostępne z jednym wyjątkiem, ale o tym za chwilę. Jako że zaistniała u mnie potrzeba wykonania nowych, dłuższych od dotychczas używanych interkonektów, nadarza się okazja aby wszystko udokumentować i przedstawić na forum. Myślę, że mimo sporej pracochłonności warto się pobawić w samodzielne wykonanie. Trochę grosza zostanie w kieszeni, ale i całkiem spore zadowolenie z czegoś wykonanego własnoręcznie (ja bynajmniej tak mam :) ).  Być może ktoś wykorzysta to jako podstawę do dalszych badań, nie tracąc już czasu na dojście do tego momentu.

 

Na początek część nośna kabla. Co nam będzie potrzebne:

  1. Rurka teflonowa o średnicy zewn. 2,4 mm - ja takiej użyłem. To jest właśnie produkt niedostępny w powszechnej sprzedaży, a tym samym bardzo trudny do zdobycia. Są jednak dostępne rurki o średnicy zewnętrznej 3 mm (śr. wewn. 2mm) do podajników drukarek 3D. Myślę, że także można ich z powodzeniem użyć, z tym, że konieczne będzie kilka prób dopasowujących kolejny element, jakim jest:
  2. Przewód OMY o ilości żył zgodnej z ilością żył potrzebnych w kablu będącym przedmiotem produkcji. Dla przykładu interkonekt XLR wymaga 3 żył. Przekrój żyły kabla OMY to 1 mm2. Do takiego właśnie przekroju pasuje rurka teflonowa, której użyłem. A o co dokładnie chodzi wyjaśni się później.
  3. Oplot miedziany o odpowiedniej wielkości/średnicy, potrzebny do wykonania ekranu kabla.
  4. Rurka termokurczliwa zdolna pomieścić w sobie kable z oplotem. Od razu powiem, że dobrze jest mieć opalarkę o regulowanej temperaturze.
  5. Gniazda/wtyki odpowiednie dla danego typu kabla, który będziemy robić.

Teraz jak połączyć ze sobą ww elementy. Opiszę na przykładzie interkonektu XLR. W skrócie chodzi o to, aby rurka teflonowa znalazła się w zewnętrznej izolacji kabla OMY, zamiast przewodów, które są tam jeszcze w tej chwili. Tak jak pisałem, rurka teflonowa o średnicy 2,4 mm dobrze pasuje do kabla OMY 3 (lub 2, 4, 5 – w zależności od potrzeb) x 1 mm2. Dla średnicy rurki 3 mm trzeba dobrać inny kabel – być może będzie to 3 x  1,5 mm2. Nie wiem nie sprawdzałem. Można spróbować również wykorzystać rurkę z innego tworzywa. Obstawiałbym polietylen. Także ma dobre właściwości elektryczne, mechaniczne i jest śliski, a jest to jedna z ważniejszych cech, jak się za chwilę okaże. Zaczynamy od przygotowania kabla OMY. Odizolowujemy ok. 8 cm zewnętrznej izolacji, a następnie  zdejmujemy także izolację z poszczególnych przewodów – tyle ile się da. Z wiązek odkrytych drucików odcinamy większość, pozostawiając kilka (np. 8 , które skręcamy. Chodzi o pocienienie przewodów. Od końca białej izolacji odmierzamy odcinek o długości 1 m – taką długość ma mieć nasz interkonekt – i przecinamy w tym miejscu zewnętrzną izolację kabla.

1.jpg

W rurkach teflonowych należy zrobić niewielkie otwory ok. 1 cm od ich końców. Przez otwory te przewlekamy wcześniej przygotowane przewody i skręcamy tak, jak to zostało przedstawione na zdjęciu.

1a.jpg

Drugi koniec kabla przywiązujemy do jakiejś „nieruchomości”- np. rur instalacji CO ;). Delikatnie podgrzewając białą izolację opalarką dla zmiękczenia (trzeba uważać, aby się nie deformowała), szczególnie w miejscu, gdzie przechodzi ona z przewodów na rurki, przepychamy ją na rurki teflonowe. W tej chwili mam już w tym pewną wprawę, ale na początku ta czynność może sprawić sporo kłopotu. Trzeba sobie samemu wypracować jakąś skuteczną metodę. Niemniej jednak mogę dokładnie opisać jak to robiłem, gdyby ktoś był zainteresowany.

2.jpg

3.jpg

4.jpg

Kolejnym etapem jest aplikacja oplotu miedzianego. W tym celu dobrze jest związać wystające z izolacji PCV rurki, np kawałkiem rurki termokurczliwej. W ten sposób mniej będą zaczepiać o oplot podczas wsuwania go na kabel. Oplot "wpychamy" na kabel, dzięki temu występuje powiększenie jego średnicy. Odcinamy dopiero po aplikacji, gdyż na skutek zwiększenia się średnicy zmniejsza swoją długość. Wcześniejsze odcięcie może przysporzyć więc niepotrzebnych nerwów.

5.jpg

6.jpg

Należy też przewidzieć wyprowadzenia do połączenia ekranu z wtykiem.

7.jpg

Czas na ostatni element części nośnej kabla – zewnętrzną koszulkę termokurczliwą. Nie można wpychać w nią kabla bezpośrednio, gdyż to spowoduje zsuwanie się oplotu. Najlepiej wciągnąć przewód za pomocą dodatkowego drutu umieszczonego wcześniej w koszulce termokurczliwej. Taki sposób montażu koszulki  zaciska oplot, dzięki czemu pozostaje on na miejscu. Koszulkę termokurczliwą wygodnie obkurcza się opalarką.

8.jpg

9.jpg

Na koniec dobrze jest odpowiednio dostosować końce przewodów, aby później nie mieć problemów z montażem wtyków.

10.jpg

W następnej części opiszę jak zrobić wypełnienie rurek teflonowych, czyli część najważniejszą kabla – przewodniki.

Na koniec przepraszam za jakość zdjęć. Niestety czas na takie zabawy mam jedynie późnym wieczorem. Sztuczne światło i pstrykanie telefonem w międzyczasie podczas pracy nie przyczynia się pozytywnie ;)

Edytowano przez nowy78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za dobre słowo :) Dalsza część kabli "się robi", tak więc dokumentacja jest jeszcze niekompletna. Ale już blisko do końca - niebawem będzie. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Część drugą rozpocznę od opisu, jak wykonać przewodniki do wyżej przedstawionej części nośnej kabla. Później będzie uzasadnienie, dlaczego właśnie tak. Na początek, lista zakupów – tym razem bardzo krótka (zakładając, że posiadasz już w wydzielonym przez żonę niewielkim skrawku szafki w ubikacji, jakieś podstawowe narzędzia typu lutownica, kombinerki i takie tam ;) ).

Drut nawojowy – im cieńszy tym lepszy. Myślę, że 0,1 mm i mniej to odpowiednie średnice. Ja użyłem drutu 0,04 mm. Zaznaczę, aby koniecznie szukać drutu lutownego, tzn takiego, w którym za pomocą lutownicy, bez problemu można usunąć emalię. Druty nielutowne wprawdzie także dają taką możliwość, ale proces jest o wiele, wiele dłuższy i na pewno mniej zdrowy ze względu na zadymienie. Mam też i takie druty, ale uwierzcie – zdecydowanie lepszą opcją jest drut lutowny. I to właściwie tyle. Ewentualnie opcja nr 2:

Gotowa lica nawojowa – zasady obowiązują te same – im cieńsze druty się na nią składają tym lepiej. W zależności od przeznaczenia kabla należy odpowiednio dobrać ilość drucików w licy, aby sumaryczny przekrój pozwalał na przepływ odpowiednio dużego prądu. W uproszczeniu można przyjąć za bezpieczną, gęstość prądu 10A na 1mm^2.

Wróćmy jednak do samodzielnego wykonania licy. Jeżeli ktoś zdecyduje się na zakup gotowej może pominąć tę część opisu ;)
Przykładowo wykonamy przewód do interkonektu składający się z 400 pojedynczych drucików o średnicy 0,04 mm. Taka liczba daje w przybliżeniu przekrój poprzeczny 0,5 mm^2 (pi * r^2 * 400). Jest to o wiele za dużo i do tego połączenia wystarczająca byłaby  mniejsza ilość drutów (kilkadziesiąt), ale trzeba spojrzeć na to także od strony praktycznej. Druty są naprawdę cienkie (cieńsze niż włos) i zrywają się właściwie same, bez użycia siły ;) Aby żyła kabla miała pewną wytrzymałość mechaniczną, jak również była mniej kłopotliwa np. przy lutowaniu, użyłem wymienionej wcześniej ilości drutów. Zważywszy na pracochłonność, ważne jest dobre przygotowanie stanowiska pracy, w jak największym stopniu szanującego później nasz czas i układ nerwowy. Ja licę wykonuję w ten sposób, że rozciągam drut pomiędzy dwoma haczykami, które rozmieszczone są w odległości ustalającej długość gotowego przewodu. Jedna pętla to dwa druciki – stąd aby uzyskać 400, potrzebujemy 200 pętli. Tak przygotowaną wiązkę będziemy później skręcać, dlatego też, jeden z haczyków umieszczony jest w uchwycie małej „wiertarki” i ma zapewnioną możliwość obrotu. Drugi mocujemy na stałe. Zapewne nie muszę dodawać, że skręcamy kręcąc uchwytem ręcznie.

12.jpg

13.jpg

Kolejnym krokiem jest umieszczenie licy wewnątrz wyżej opisanej części nośnej kabla. Druty ze względu na małą średnicę nie pozostaną w stanie skręconym po zdjęciu z haczyków. W żadnym razie nie można tego robić. Ja radzę sobie w ten sposób, że pobielam cyną końce skręconej wiązki drutów, gdy te jeszcze są rozciągnięte na haczykach. Następnie do jednej ze stron przylutowuję grubszy drut uprzednio umieszczony w rurce teflonowej. W przypadku interkonektu nie ma to dużego znaczenia - drut, o ile nie jest gruby można dolutować równolegle do licy (jak na zdjęciu), gdy ta jest nadal na haczykach. W przypadku kabli głośnikowych i sieciowych składających się z 800 pojedynczych drutów, wypełniających rurkę w znacznym stopniu, taka opcja nie przejdzie. Trzeba odciąć licę w miejscu pobielenia i dolutować drut „od czoła”. Nie wolno ani na chwilę puścić odciętego końca, dopóki się go nie przylutuje do drutu. To grozi katastrofą i koniecznością rozpoczęcia pracy od nowa.

14.jpg

15.jpg

Drugi koniec drutu mocujemy np. do jakiegoś mebla lub klamki, tak aby po odcięciu licy od haczyka nie musieć nic trzymać. Gdy wszystko do tej pory poszło dobrze, to jesteśmy już w domu :) Wystarczy przeciągnąć część nośną kabla z drutu na licę i odlutować od niej drut, a drugą stronę odciąć od haczyka w miejscu pobielenia. To była jedna żyła. W przypadku interkonektu XLR potrzebujemy jeszcze 5 :P . Gdy już się z tym uporamy, czas na uporządkowanie końców wszystkich przewodów, oznaczenie (np. za pomocą koszulek termokurczliwych) który jest który i estetyczne przylutowanie wtyków. Trzeba zwrócić uwagę na orientację osiową wtyków XLR względem kabla i zmontować je tak, aby podłączenie do sprzętu nie powodowało jego skręcania – to tak dla estetyki. Inaczej będzie, gdy elementy systemu stoją piętrowo a inaczej, jak obok siebie (różnica 180 st). W przypadku wtyków typu RCA ten problem oczywiście nie występuje.

16.jpg

17.jpg

18.jpg

Voila, kable gotowe :)

19.jpg

Edytowano przez nowy78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Im "bliżej do brzegu" z Twoją robotą tym bardziej jestem pod wrażeniem :) Czekałem jak opiszesz wciąganie licy do rurek teflonowych i teraz mogę pomyśleć jak zabrać się do zrobienia prostych kabli RCA. Póki co dziękuję za inspirację i super tutoriala. Pozdrawiam :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, nowy78 napisał:

Voila, kable gotowe

Profeska! Jeszcze jakiś bajeracki napisik, szkatułka z mahoniu wyłożona atłasem i z 8 tys nie schodz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...