Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie

  1. Ostatnia godzina
  2. RoRo

    Klipsch r620F

    Uważaj! Bo jeszcze jeden podobny wpis i masz urlop od Forum... A co do "beznadziejności" Pylonów to przesadzasz (może miałeś źle dobraną resztę sprzętu i akustykę), o którym modelu napisałeś, bo firma ma różne modele? Pozdrawiam
  3. Wiadomo że tak sie noe da ale Mariusz ma rację że adaptacja powinna być dostosowana do kolumn, to jest podstawą za razem ale też już finisz drogi.
  4. Dlatego mamy uszy od tego żeby sprawdzić teorię. Wystarczy jeden element bez filtra który wpuści syf który mocno generują tanie zasilacze impulsowe.
  5. Oczywiście stwierdzenie "trzeba" jest to przesadzone, ale jeżeli nie dostosujesz akustyki do kolumn to później możesz mieć dodatki w postaci sybilantów, podkolorowań, czy tak jak u niektórych doświadczysz "plastikowych" doznań. Nie upieram się, że u Witka ma to miejsce, Diana śpiewa nieco "nosowym" głosem i nie każdemu może pasować jej tembr. To sprawa gustu, ale tak, kilka dyfuzorów lub niczego zamiast absorberów na pierwsze odbicia przy spinoramie pokazującej w zakresie 40-60 stopni offaxis siodło między 1-2kHz i garba między 2-5kHz może pogorszyć wrażenia przy słuchaniu muzyki. Oczywiście każdy ma inne warunki i oczekiwania. Słuchać muzyki można w każdych warunkach i niczego to nie zmieni poza tym, że o jakiś ułamek jakości będzie lepiej lub gorzej z taką czy inną adaptacją akustyczną. Czasami nie trzeba nic kombinować z akustyką i mieć znakomitą jakość odtwarzanej muzyki. W sumie cztery, bo piatą tj. BMNy oddałem za free koledze, który po krótkiej sesji muzycznej u mnie postanowił wejść w świat audio Pozdrawiam. M
  6. Słucham sobie w moim drugim systemie relatywnie tanich monitorów z niedrogim wzmacniaczem Regi i przetwornikiem IFI. Czy można tego słuchać z przyjemnością? Zdecydowanie. W sumie to niczego tu nie brakuje. Jest energia, barwa, nawet basik fajny jest. Czego nie ma w porównaniu z moim drugim systemem? Najprościej rzecz ujmując: słychać mniej wszystkiego. Jest mniej szczegółów, wokale mają uproszczoną (choć przyjemną) barwę, mniej mikrodynamicznych smaczków, oczywiście jest też mniejsza skala dźwięku. W niedługim czasie postaram się posłuchać tych Dynaudio w moim drugim systemie z „absurdalnie” drogim (w relacji do ceny tych monitorów) Markiem Levinsonem 585. Zobaczymy co wyjdzie z takiego mezaliansu :).
  7. Zdecydowanie. Żyjemy ( pod tym względem) w super czasach, dostęp do wszelkich dóbr " kultury" jest jak nigdy wcześniej. Do wyboru i koloru.
  8. To by oznaczało, że te wszystkie forumowe testy kolumn o kant.... Swoją drogą sam posiadasz dwie pary zupełnie innych kolumn, ale rozumiem, że każda z nich ma swoje oddzielne pomieszczenie?
  9. Nie moze być. Za niski
  10. @Jarek Ch. Streaming jest zdecydowanie najtańszy i daje ogromne możliwości. Ja nawet nie wiem ile latam Spotify. Złapałem się na tym,że jakbym teraz pomyślał czego słuchałem 5 lat temu to nie pamiętam bo w, a z płytą tak nie ma no i jak przestajesz płacić abonament to zostajesz bez muzyki a tu nośnik Twój. Są plusy i minusy ale to nie zawody. To i to jest fajne.
  11. Należy pamiętać iż większość sprzętu audio ma na zasilaniu wpięte filtry typu Schaffner. Ten filtr ma blokować zakłócenia od urządzenia do listwy, zatem wpływ x urządzenia audio na y jest w zasadzie tylko teoretyczny. Syf w sieci natomiast mamy od fotowoltaiki, sterowaników na tyrystorach np. tanie prostowniki do akumulatorów. Dodajmy do tego jeszcze zawyżone zasilanie w zakresie 240-250v od falowników i mamy wszystko
  12. Przeciętny audiofil czy meloman zmienia kolumny bardzo często. Chcesz powiedzieć że trzeba przy tym zmieniać akustykę w pomieszczeniu? 🤦‍♂️ Co niektórzy to z tym audio popłynęli stanowczo za daleko…
  13. @Sipo poczytaj trochę o Sansui, to ciekawy temat. Będziesz wtedy wiedział które Sansui słabsze,średnie i bardzo dobre....z lat 70,80 a może 90tych 😉.Oczywiście nie ma co generalizować, to też rzecz gustu.
  14. Powinno być : " innej od winylu "
  15. Pisałem ogólnie o Vintage, ale tak z lat 70 tez Sansui miało lepsze i gorsze modele z resztą wiecie o tym dobrze.
  16. Uważasz Sansui z lat 70-tych za 'średnie/słabe'?
  17. Szykuje się na gości, odkurzam płyty, dzisiejszego wieczoru wystąpi Simply Red.
  18. Zgadzam się, jeżeli chodzi o kwestię posiadania nośnika na własność i obcowania ze sprzętem oraz kwestie kolekcjonerskie. Natomiast streaming jest bezkonkurencyjny w kwestii opłacalności. Za marne ok 30 zł miesięcznie czyli 1/2 ceny nowej płyty CD o winylu nie wspominając masz możliwość korzystania pewnie z kilkudziesięciu płyt miesięcznie w jakości porównywalnej z CD i lepszej od winylu
  19. Today
  20. Jesli kupiony po serwisie w dobrym stanie i odpowiednie modele. Nie można generalizować 80% vintage jest średnia/słaba i nie jest żadną inwestycją.
  21. Fastfood może być i na CD. Streaming jest najlepszą (w sensie dostępu do niej) drogą do poznania muzyki. Przykładowo ja ostatnio słucham muzyki z Ameryki Południowej i wiele wiele płyt i to w cale nie niszowych, nagradzanych i tam popularnych jest nie do ściągnięcia w wersji CD.
  22. Złota era sprzętu audio (lata 70-te), zakup sprzętu w dobrym stanie, z epoki, to dobra inwestycja. Sansui ma jak najbardziej dobre opinie. Jak brzmi AU2900 nie wiem, na pewno ma niewielka moc, ale przy mądrym dopasowaniu efektywnych kolumn powinno być ok. To sprawa osobistych preferencji i gustu a z tym jak wiemy, gentlemen nie dyskutuje.
  23. Pewnie dlatego u mnie akustyka ewoluowala A Krall nie brzmi plastikowo bo akustyka, tylko plastikowe brzmienie nagran̈. Moze gdybym streamował byloby bardziej zwiewne
  24. Bo akustykę robi się pod konkretne kolumny. Najpierw spinorama, później decyzja czy i gdzie panele absorpcyjne lub dyspersja. Jeżeli spinorama jest ok, a wczesne odbicia, a właściwie różnica czasu ich dotarcia do ucha jest poniżej 10ms to inaczej działamy, gdy spinorama pokazuje jakieś "siodła" w zakresie średniowysokotonowym. Robienie akustyki przed wyborem kolumn jest błędem "nowicjusza", ale o tym dowiedziałem się po kilku latach interesowania się tematem 😉 Pozdrawiam. M
  25. 💿 Beck – Everybody's Gotta Learn Sometime (2026) To wyjątkowy, nastrojowy mini-album (mixtape), wydany niespodziewanie na początku 2026 roku. Beck zebrał na nim rzadkie nagrania, utwory z soundtracków oraz zupełnie nowe interpretacje klasyków. Co warto wiedzieć: Tytułowy utwór: Kultowy cover The Korgis, znany z filmu Zakochany bez pamięci (Eternal Sunshine of the Spotless Mind), w końcu doczekał się centralnego miejsca na fizycznym wydawnictwie. Klimat: Płyta jest bardzo intymna i stonowana. Znajdziemy tu m.in. interpretacje utworów Johna Lennona (Love), Elvisa Presleya czy Daniela Johnstona. Brzmienie: Idealna pozycja do testowania średnich tonów i głębi sceny na Twoim domowym zestawie audio. Beck miesza tu akustyczną prostotę z charakterystyczną dla siebie, senną produkcją. 🎧 Słuchaj tutaj: Tidal: https://tidal.com/album/492430023/u Spotify:
  1. Załaduj więcej aktywności


×
×
  • Utwórz nowe...