Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie

  1. Ostatnia godzina
  2. Bo za 5 stówek, czego tu oczekiwać można więcej - lekkie, wygodne, dobre granie
  3. Taniutka Yamaha AS201 na początek przygody z audio 779 PLN Dostępność: Tophifi Łódź https://www.tophifi.pl/oferty-specjalne/outlet/yamaha-a-s201-srebrny-outlet.html
  4. A i Leben zagościł. Ale paznokcie na nogach to już definitywnie zaniedbane😋. Zabrakło czasu na higienę osobistą?
  5. Za 4500 nie kupi AS1200, prędzej AS1000 ale to już ponad 10-letniego.
  6. Connex są lepszą konstrukcją, ale też droższą. Funkcjonalność jest bez zmian. Powiedziałbym, że Connex otwierają wyższy poziom w każdą stronę. Dla jednych są nawet ciekawsze od najbardziej rozpoznawalnych Audio Pro A28. Apetyt rośnie w miarę jedzenia
  7. Ciekawa audio-norka. O! Nawet jeden poprawnie skonstruowany wzmacniacz załapał się na Harbetha.
  8. Tylko krótko na Audio Show, pamiętam że grały bardzo dobrze, no ale wiadomo, wystawa itd. …
  9. ProAc odświeża swoje serie głośników. Zapowiedź nowego monitora- ProAc DB1R, za tydzień oficjalna premiera a na teraz takie zdjęcie. Zarówno oznaczenie R jak i fotka zdradzają co zostało zmienione.
  10. Lampy KT wprowadzają tranzystorowy pierwiastek we wzmacniaczach lampowych. Natomiast lampy EL 34 to raczej granie bardziej wzmacniaczy gitarowych. Mnie osobiście najbardziej odpowiada 6CA7, która jest odpowiednikiem EL 34, ale ma brzmienie bardziej detaliczne , bez naleciałości tranzystorowych.
  11. Wharfedale Denton 85th - fajne, niedrogie kolumny, o relaksującym charakterze brzmienia. Czy mają ograniczenia? Na pewno, jak większość konstrukcji w tym przedziale cenowym. Czy przeszkadza to w cieszeniu się muzyką? Myślę, że nie, o ile ktoś poszukuje tego typu grania. Mofi SourcePoint 8 - nie słuchałem ich co prawda u siebie, więc nie będę się silić na jakieś bardzo precyzyjne porównania, ale ogólny charakter jest właśnie przesunięty bardziej w kierunku tworzenia atmosfery niż przeprowadzania inspekcji. Zapamiętałem je jako bardzo pozytywnie przyjemne. Dynaudio Evoke 30 - wiem, to nie są kolumny podstawkowe, ale jednocześnie to raczej podłogówki w skali mini i nie zajmują więcej miejsca niż podstawkowce na stojakach. Absolutny miód lany w uszy. Postawione blisko ściany dostają wzmocnienia na dole i bardzo fajnie mruczą na niskiej średnicy oraz basie. Grają w pełni świadome, że nie startują w konkursie precyzji ani absolutnego zejścia, ale za to są mistrzami budowania pozytywnego vibe’u. Kiedy pierwszy raz na nich usłyszałem Give Life Back To Music od Daft Punk, to od razu wiedziałem, że będę mieć w domu Dynaudio. Średnica to właśnie taki obłok muzyki, który rozpościera się między kolumnami, zawija i otula słuchacza (oczywiście w przenośni- to taka subiektywna wizualizacja odczuć). Wyższa średnica i wysokie tony są, ale to nie one tutaj grają pierwsze skrzypce- na tle obecnych na rynku „ciemnych konstrukcji” (choćby niższe Emit) Evoke 30 są zadziorne, ale tak bardzo kulturalnie. Porównałbym je do dzieciaków skaczących na komunijnych BMXach na osiedlowej górce, co naturalnie jest bardziej hardcorowe niż jazda do pracy rowerem miejskim, ale to daleko do niższych modeli Sonus Faber, Focal Aria czy też podstawowych Triangle- to towarzystwo to tacy uzależnieni od adrenaliny goście w zbrojach na downhillowych maszynach zaliczający 6 metrowe dropy. Lekkie szaleństwo czy absolutny przypał- co kto lubi. Scenę rysowaną przez Evoke 30 porównałbym do fotografii portretowej z wykorzystaniem filtrów dyfuzyjnych- wszystko widać, wszystko jest, ale z delikatnym bloomem dającym obraz być może nie hiper-realistyczny ale specyficznie urzekający. Ogólne wrażenie: chcesz słuchać więcej i więcej, bo są emocje, jest przyjemność. W porównaniu do Evoke 50 mają mniej prawdziwie niskiego basu, mniej wykopu, jest on bardziej poluzowany. W Evoke 50 źródła pozorne są bardziej skupione, bardziej realistyczne. Generalnie taki zwrot w kierunku grania „high-endowego”, jeśli tak to można ująć. Ja zdecydowałem się na Evoke 50, bo chciałem właśnie więcej tej namacalności, bezpośredniości, dobitności i zrobiłem to ze świadomością, że trzeba ich słuchać, będąc w pełni zaangażowanym, gdyż inaczej zaczynają drażnić (dają dźwięk zbyt angażujący, by plumkać z boku- przynajmniej ja tak to odbieram). W kontraście do większych braci Evoke 30 były kolumnami, gdzie łatwiej było po prostu siąść i słuchać „bez zobowiązań” albo czytając książkę. Są to wg mnie takie małe kłamczuchy, ale chętnie chłoniemy te słodkie kłamstewka z pełną świadomością. Pytaj o rabaty, bo na Dynki można dostać całkiem spory. A jeśli nie podłogówki to zawsze możesz spróbować szczęścia z Evoke 20 albo Special 40- żadnych z nich nie słyszałem osobiście, ale Dynaudio od Evoke w górę trzymają się podobnej szkoły grania (poza edycjami specjalnymi typu Contour Legacy). Różnice nie są spektakularne, nie trafiasz w inny wymiar brzmienia, ale zawsze słyszysz, gdzie jest różnica na tyle wyraźnie, by cię delikatnie uwierało, że nie masz tych droższych. Dla kontrastu mogę napisać, że w stajni Focal jest zgoła inaczej: lubiłem Chora 806, Theva 1 (albo Vestia) to z jakiegoś powodu taki obojętny „meh”, Aria (chyba 948) drażniły mnie napastliwością wysokich tonów, Sopra 1 są kontrowersyjne (technicznie imponujące, ale nie czułem jakiejś wybitnej przyjemności, słuchając ich- wbijające w fotel i brutalnie bezwzględne brzmienie), a Scala Utopia Evo to absolutny top mojego osobistego rankingu kolumn pasywnych.
  12. To jest jakaś masakra! Mam w planie niedługo kupić drugi wzmacniacz i poważnie pod uwagę brałem jako top 3 Elexa 4. Powiem szczerze, że po tym co czytam, to chyba nawet nie wezmę go na testy. Nie jestem jakiś mega wymagający od sprzętu i mam pełną świadomość, że to tylko maszyny które się psują. Po tym co tu i gdzieś jeszcze czytałem, wychodzi na to że producent ma totalnie w doopie to, że sprzedaje buble i nic sobie z tego nie robi. Ma gdzieś tak klientów, jak i dystrybutorów, którzy muszą się tłumaczyć i świecić przed klientami oczami. Fatalnie to wygląda. Powiem tak, nie mam serca zbyt blisko doopy, ale gdybym miał z tą wiedzą kupić nową Regę, to czułbym się jak frajer. Jest taki wybór sprzętu na rynku, że naprawdę nie trzeba napychać portfela takim olewusom jak Ci z Regi. Mam nadzieję, że jednak pójdą po rozum do głowy, bo z tego co też czytam, to świetnie brzmiące wzmacniacze, przez co min. sam brałem je poważnie pod rozwagę. Brałem...
  13. A znasz realną wartość tych zegarków , mówię o kosztach samych części ? Bo bez tego nie wiemy, ani jakie są marże , ani to czy są skandaliczne , czy ok. I to samo dotyczy każdej rzeczy. Zawsze masówka będzie tańsza od produkcji jednostkowej. Wracając do Sonetto , bez marż te kolumny kosztują 2 szt. ok. 4 388 zł. Chciałbyś je zrobić za tą kwotę ? Bo jak nie , to raczej opcje są ograniczone.
  14. Tak, brałem pod uwagę ale boję się o bas właśnie gdy będą bliżej ściany (w zasadzie to absorbera) a i wygląd taki sobie. Ale nie przekreślam, spróbuję odsłuchać i kto wie 😎 Słuchałeś ich może?
  15. Moje kolumny, sklep kupił bezpośrednio w fabryce i miałem je w domu tydzień po wyprodukowaniu. No, ale w Polsce tak się nie da, musi być jeszcze pijawka po drodze.
  16. Today
  17. Sytuacja prosta nie jest, ale możliwa. Tak dzieje się obecnie w mojej branży , producenci przejmują dystrybucję. Można kupić bezpośrednio z małej manufaktury. Ale tu ceny też nie będą niskie , bo wchodzi w grę inny czynnik, czyli czas. To przeważnie firmy jedno - dwuosobowe. Zrobienie więc kolumn , wzmacniacza zabiera sporo czasu, a miesiąc przelatuje szybko i ZUS , czynsz i inne media trzeba zapłacić i na życie musi coś zostać.
  18. Na razie jest hybryda:). Ale nie wykluczam z czasem prób na samej lampie:). Myślę, że to może być następny etap:)
  19. Już pisałem, trochę cierpliwości. Poczekać aż SF wypuści nowe serie. Starsze są wyprzedawane za 50% ceny sklepowej (i to u dilerów a nie prosto od dystrybutora).
  20. Jasne ale to wciąż nie wyjaśnia fenomenu ceny. Bo łańcuch dystrybucji jest obecny w prawie każdym produkcie złożonym bardziej niż masło. Obejmuje nawet zegarki właśnie (producent Casio, Dystryburor, salon i VAT) ale i tam marża nie jest tak żenująca i nie tworzy karykatury produktu jeśli chodzi o to za co płacisz (przypominam, że Pattek to marka luksusowa a Casio, Orient czy Tissot nie, nie mówiąc o Basic Markach więc tak samo jest z kolumnami i sprzętem, nie mówię o Supremach od Sonusa a ledwo coś powyżej entry level kolumn ogólnie jak Sonetto bo to de facto sobą reprezentują). A efekt skali nie ma aż taaaakiego wpływu. W przypadku audio to groteska i to nieśmieszna
  21. Może z kogoś z tego łańcucha zrezygnujmy?
  22. To nawet pozostawiłbym bez komentarza. Ale Przecież to plucie w twarz. Miałem przez kilka dni Elexa 4. Brzmi dobrze. Podobał mi się. W niektórych aspektach lepiej, w innych gorzej niż MA1000 i kurdę, zostawiłby go. Ale - patrz mój wpis. Ciągle nie rozumiem.
  23. Jade to dobre głośniki dla lamp, mają przyjazną impedancję i wysoką efektywność więc zagrają nawet z układami SE. Jak się nie boisz lamp to warto rozważyć. Revivale nadal polecam odsłuchać to też bardzo muzykalne kolymny.
  24. To pojęcie bardzo względne , bo różne są oczekiwania. Pisałem w postach powyżej , że nie mamy do czynienia z jedną marża ,a w sumie czterema wliczając VAT. Jak powyżej , Twoich Sonettto nie sprzedał Ci producent. Sprzedał Ci je Salon Audio , który kupił u dystrybutora / Horn Distribution/ , a ten kupił u producenta i jeszcze załapało się na Twoją kasę Państwo Polskie w postaci podatku VAT.
  25. Oby nie 😀 Poszło 😀
  26. Akurat Rega to producent, który ma gdzieś, że dystrybutor zgłasza mu problemy związane z jakością jego produktów. Zero reakcji. Dystrybutor wysyła mi nowy!, oryginalnie zamknięty sprzęt, ze swojej strony robi wszystko, żebym był zadowolony i niestety… potwierdza się to o czym wie i otwarcie mówi - trafienie na egzemplarz wzmacniacza Regi bez wad graniczy z cudem. Nic z tym nie idzie zrobić. Te defekty co chwilę pojawiają się w dyskusjach na różnych zagranicznych forach (również w zawodowych recenzjach niektórych magazynów audio z Niemiec czy nawet What HiFi…) i nic się nie zmienia. Mamy prawo oddać sprzęt - zakup na odległość - albo zaakceptować wady konstrukcyjne. Wkurza mnie to, jestem wielkim fanem brzmienia wzmacniaczy Regi (zwłaszcza Elexa). Nie zdziwię się ani trochę jak subiektywnie za samo brzmienie nadal zostanie u mnie Elex mk4 a dwa dużo droższe, konkurencyjne wzmacniacze, które będę miał na testach w mojej ocenie okażą się mniej ciekawe, angażujące, trafiające w moje oczekiwania. Brzmienie Elexa mk4 super, innych modeli Regi bardzo fajne, bardzo angażujące ale i … szkoda gadać.
  1. Załaduj więcej aktywności


  • Dzisiejsze posty

    • Bo za 5 stówek, czego tu oczekiwać można więcej - lekkie, wygodne, dobre granie  
    • Taniutka Yamaha AS201 na początek przygody z audio 779 PLN Dostępność: Tophifi Łódź https://www.tophifi.pl/oferty-specjalne/outlet/yamaha-a-s201-srebrny-outlet.html  
    • A i Leben zagościł. Ale paznokcie na nogach to już definitywnie zaniedbane😋. Zabrakło czasu na higienę osobistą?
    • Za 4500 nie kupi AS1200, prędzej AS1000 ale to już ponad 10-letniego.
    • Connex są lepszą konstrukcją, ale też droższą. Funkcjonalność jest bez zmian. Powiedziałbym, że Connex otwierają wyższy poziom w każdą stronę. Dla jednych są nawet ciekawsze od najbardziej rozpoznawalnych Audio Pro A28. Apetyt rośnie w miarę jedzenia
    • Ciekawa audio-norka.   O! Nawet jeden poprawnie skonstruowany wzmacniacz załapał się na  Harbetha. 
    • Tylko krótko na Audio Show, pamiętam że grały bardzo dobrze, no ale wiadomo, wystawa itd. …
    • ProAc odświeża swoje serie głośników. Zapowiedź nowego monitora-  ProAc DB1R, za tydzień oficjalna premiera a na teraz takie zdjęcie. Zarówno oznaczenie R jak i fotka zdradzają co zostało zmienione.    
    • Lampy KT wprowadzają tranzystorowy pierwiastek we wzmacniaczach lampowych. Natomiast lampy EL 34 to raczej granie bardziej wzmacniaczy gitarowych. Mnie osobiście najbardziej odpowiada 6CA7, która jest odpowiednikiem EL 34, ale ma brzmienie bardziej detaliczne , bez naleciałości tranzystorowych.
    • Wharfedale Denton 85th - fajne, niedrogie kolumny, o relaksującym charakterze brzmienia. Czy mają ograniczenia? Na pewno, jak większość konstrukcji w tym przedziale cenowym. Czy przeszkadza to w cieszeniu się muzyką? Myślę, że nie, o ile ktoś poszukuje tego typu grania. Mofi SourcePoint 8 - nie słuchałem ich co prawda u siebie, więc nie będę się silić na jakieś bardzo precyzyjne porównania, ale ogólny charakter jest właśnie przesunięty bardziej w kierunku tworzenia atmosfery niż przeprowadzania inspekcji. Zapamiętałem je jako bardzo pozytywnie przyjemne. Dynaudio Evoke 30 - wiem, to nie są kolumny podstawkowe, ale jednocześnie to raczej podłogówki w skali mini i nie zajmują więcej miejsca niż podstawkowce na stojakach. Absolutny miód lany w uszy. Postawione blisko ściany dostają wzmocnienia na dole i bardzo fajnie mruczą na niskiej średnicy oraz basie. Grają w pełni świadome, że nie startują w konkursie precyzji ani absolutnego zejścia, ale za to są mistrzami budowania pozytywnego vibe’u. Kiedy pierwszy raz na nich usłyszałem Give Life Back To Music od Daft Punk, to od razu wiedziałem, że będę mieć w domu Dynaudio. Średnica to właśnie taki obłok muzyki, który rozpościera się między kolumnami, zawija i otula słuchacza (oczywiście w przenośni- to taka subiektywna wizualizacja odczuć). Wyższa średnica i wysokie tony są, ale to nie one tutaj grają pierwsze skrzypce- na tle obecnych na rynku „ciemnych konstrukcji” (choćby niższe Emit) Evoke 30 są zadziorne, ale tak bardzo kulturalnie. Porównałbym je do dzieciaków skaczących na komunijnych BMXach na osiedlowej górce, co naturalnie jest bardziej hardcorowe niż jazda do pracy rowerem miejskim, ale to daleko do niższych modeli Sonus Faber, Focal Aria czy też podstawowych Triangle- to towarzystwo to tacy uzależnieni od adrenaliny goście w zbrojach na downhillowych maszynach zaliczający 6 metrowe dropy. Lekkie szaleństwo czy absolutny przypał- co kto lubi. Scenę rysowaną przez Evoke 30 porównałbym do fotografii portretowej z wykorzystaniem filtrów dyfuzyjnych- wszystko widać, wszystko jest, ale z delikatnym bloomem dającym obraz być może nie hiper-realistyczny ale specyficznie urzekający. Ogólne wrażenie: chcesz słuchać więcej i więcej, bo są emocje, jest przyjemność. W porównaniu do Evoke 50 mają mniej prawdziwie niskiego basu, mniej wykopu, jest on bardziej poluzowany. W Evoke 50 źródła pozorne są bardziej skupione, bardziej realistyczne. Generalnie taki zwrot w kierunku grania „high-endowego”, jeśli tak to można ująć. Ja zdecydowałem się na Evoke 50, bo chciałem właśnie więcej tej namacalności, bezpośredniości, dobitności i zrobiłem to ze świadomością, że trzeba ich słuchać, będąc w pełni zaangażowanym, gdyż inaczej zaczynają drażnić (dają dźwięk zbyt angażujący, by plumkać z boku- przynajmniej ja tak to odbieram). W kontraście do większych braci Evoke 30 były kolumnami, gdzie łatwiej było po prostu siąść i słuchać „bez zobowiązań” albo czytając książkę. Są to wg mnie takie małe kłamczuchy, ale chętnie chłoniemy te słodkie kłamstewka z pełną świadomością. Pytaj o rabaty, bo na Dynki można dostać całkiem spory. A jeśli nie podłogówki to zawsze możesz spróbować szczęścia z Evoke 20 albo Special 40- żadnych z nich nie słyszałem osobiście, ale Dynaudio od Evoke w górę trzymają się podobnej szkoły grania (poza edycjami specjalnymi typu Contour Legacy). Różnice nie są spektakularne, nie trafiasz w inny wymiar brzmienia, ale zawsze słyszysz, gdzie jest różnica na tyle wyraźnie, by cię delikatnie uwierało, że nie masz tych droższych. Dla kontrastu mogę napisać, że w stajni Focal jest zgoła inaczej: lubiłem Chora 806, Theva 1 (albo Vestia) to z jakiegoś powodu taki obojętny „meh”, Aria (chyba 948) drażniły mnie napastliwością wysokich tonów, Sopra 1 są kontrowersyjne (technicznie imponujące, ale nie czułem jakiejś wybitnej przyjemności, słuchając ich- wbijające w fotel i brutalnie bezwzględne brzmienie), a Scala Utopia Evo to absolutny top mojego osobistego rankingu kolumn pasywnych.  
    • To jest jakaś masakra! Mam w planie niedługo kupić drugi wzmacniacz i poważnie pod uwagę brałem jako top 3 Elexa 4. Powiem szczerze, że po tym co czytam,  to chyba nawet nie wezmę go na testy. Nie jestem jakiś mega wymagający od sprzętu i mam pełną świadomość, że to tylko maszyny które się psują. Po tym co tu i gdzieś jeszcze czytałem, wychodzi na to że producent ma totalnie w doopie to, że sprzedaje buble i nic sobie z tego nie robi. Ma gdzieś tak klientów, jak i dystrybutorów, którzy muszą się tłumaczyć i świecić przed klientami oczami. Fatalnie to wygląda. Powiem tak, nie mam serca zbyt blisko doopy, ale gdybym miał z tą wiedzą kupić nową Regę, to czułbym się jak frajer. Jest taki wybór sprzętu  na rynku, że naprawdę nie trzeba napychać portfela takim olewusom jak Ci z Regi. Mam nadzieję, że jednak pójdą po rozum do głowy, bo z tego co też czytam, to świetnie brzmiące wzmacniacze, przez co min. sam brałem je poważnie pod rozwagę. Brałem...
    • A znasz realną wartość tych zegarków , mówię o kosztach samych części ? Bo bez tego nie wiemy, ani jakie są marże , ani to czy są skandaliczne , czy ok. I to samo dotyczy każdej rzeczy. Zawsze masówka będzie tańsza od produkcji jednostkowej.  Wracając do Sonetto , bez marż te kolumny kosztują 2 szt. ok. 4 388 zł. Chciałbyś je zrobić za tą kwotę ? Bo jak nie , to raczej opcje są ograniczone.  
    • Tak, brałem pod uwagę ale boję się o bas właśnie gdy będą bliżej ściany (w zasadzie to absorbera) a i wygląd taki sobie. Ale nie przekreślam, spróbuję odsłuchać i kto wie 😎 Słuchałeś ich może?  
    • Moje kolumny, sklep kupił bezpośrednio w fabryce i miałem je w domu tydzień po wyprodukowaniu. No, ale w Polsce tak się nie da, musi być jeszcze pijawka po drodze.
  • Dzisiejsze tematy

×
×
  • Utwórz nowe...