-
Zawartość
869 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Profi
-
Tylko jak się trafi okazja... Obecnie masz dogodną aukcję na niemieckim ebayu: LINK Jest możliwość wysyłki za granicę, do Polski wg ustawień ebaya wychodzi 50 euro (to jednak lepiej dopytać u sprzedającego). Sprzęt wystawiony jako uszkodzony ze względu na sporadyczne trzaski w lewym kanale. Moim zdaniem pikuś, kwestia przeczyszczenia styków / potencjometru bądź przyłożenia lutownicy do gniazd wejściowych, gdybym chciał tego ampli kupić, tobym licytował.
-
Jak sygnalizowali przedmówcy, skłoń się w stronę sprzętu używanego. W przypadku wyższych pułapów cenowych można mieć pewność, że sprzedawane przez kogoś urządzenia są zadbane. Trudni mi uwierzyć, ażeby ktoś kto wydał kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy na sprzęt włóczył go potem po imprezach, czy katował go ponad możliwości. A używki kosztują ułamek ceny nowych. Ja mam dla Ciebie dwie propozycje na Twój metraż, niestety za granicą: 1. CANTON Digital 1, flagowy model z procesorem DSP LINK LINK2 2. Kolumny aktywne BACKES & MULLER LINK LINK2 Takie rozwiązanie zrzuca z Ciebie problem doboru / dopasowania wzmacniacza, bo tym zajął się producent. Wadą jest konieczność wymiany całości, gdybyś chciał kiedyś zmienić konfigurację swego zestawu audio. Wszystkie znane mi kolumny B&M grają niesłychanie szybkim, pełnym wigoru dźwiękiem, doskonale oddają przestrzeń, zwłaszcza głębię. Na niedostatek basu raczej trudno narzekać. Podobnie grają wspomniane Cantony, może trochę bardziej analitycznie. Jeśli chciałbyś posłuchać, odpowiednika Digital 1 szukaj wśród kolumn serii Vento Reference, a B&M też miały dystrybutora w Polsce.
-
Od świąt codziennie grałem mój nowy nabytek, Avishai Cohen Continuo. Muszę przyznać, że jestem trochę zawiedziony jakością nagrania, gdyż zapis nie jest tak wysokich lotów, jak np. perełki z ECM-u, na szczęście przednia muzyka wszystko rekompensuje. Nadal gorąco polecam tego muzyka! No a od wczoraj wpadłem znowu w klimaty psybientowe, słuchając drugi w moim zbiorze album Solar Fields-a Leaving Home. Większość płyt SF mi się nie podoba, ten jednak rzucił mnie na kolana (a raczej na fotel ). Polecam odsłuch przez kolumny w całkowitej ciemności!!
-
Czasami zdarza się, że w wyniku drgań luzuje się bądź przemieszcza mocowanie przewodów między zaciskami głośnika a jego cewką (czyli NIE TE kable, które dochodzą do głośnika ze środka kolumny). Najczęściej jest to miedziana skrętka, czasami taśma. Skutkuje to bezpośrednim kontaktem przewodów z membraną, słyszalnym jako buczenie / brzęczenie, tym silniejsze, im większy skok membrany, a więc bardziej odczuwalne przy niskich częstotliwościach (bas) lub przy głośniejszym graniu. Weź odkręć i wyjmij ten głośnik, następnie puść te kawałki, przy których słyszysz charczenie i obserwuj, czy przypadkiem nie masz wspomnianej sytuacji. Prąd Cię nie kopnie . Jeśli to jest to, wystarczy że trochę te przewody odgarniesz i masz problem z głowy . Jeśli nie, spisz od razu wszystkie oznaczenia z głośnika. Zakup nowego czy powiedzmy używki często wychodzi taniej niż naprawa u specjalisty (chyba że znajomy )
-
Tu masz znakomity tuner ONKYO T-4970, jeden z najwyższych modeli firmy: LINK Cena dość atrakcyjna, jak na ten model, stan wizualny oceń sobie sam. Jakbyś chciał nieco zaszaleć, weź ten: LINK
-
Pewnie, że warto. Jak każde solidne, markowe kolumny. Skoro przez tyle lat nic się z nimi nie stało, nic nie wskazuje na to, by miały tak od razu 'klęknąć'. Czytałem gdzieś, że średnia żywotność głośników to 50 lat i po lekturze opinii posiadaczy takichże wiekowych konstrukcji jestem skłonny w to wierzyć. Drobnym mankamentem niektórych głośników Infinity jest piankowe zawieszenie, które z czasem się wykrusza. Wg producenta żywotność tego elementu wynosi 10-15 lat, ale nowe pianki łatwo kupić, zatem taka ewentualność nie powinna Cię przerażać. Kolumny z aukcji są - jak widać - w znakomitej kondycji, ale ze zdjęć nie umiem wywnioskować, z czego jest wykonane zawieszenie, więc nie gdybam. Do sprawdzenia głośników polecam zwykły sygnał testowy o nazwie sweep sinus. Jest to PŁYNNE przestrajanie częstotliwości od 20 Hz (bywa, że od 10 - 16 Hz) do 20 kHz, czyli przejście przez całe pasmo akustyczne. Wierz mi, jeśli coś przetwornikom dolega, ten sygnał to wyłapie. Każda 'szanująca się' płyta testowa taki sygnał ma. Kolumny Infinity mają bardzo dobry stosunek cena/jakość i niewykluczone, że ich brzmienie zdystansuje pozostałe z Twoich propozycji, ale o tym powinny już zdecydować Twoje uszy
-
A chcesz zmieniać, bo faktycznie czujesz taką potrzebę czy dlatego, że na innym znanym forum stwierdzili, że te kolumny tylko na śmietnik się nadają? Tuning to bardzo śliska sprawa, zazwyczaj kosztowna, a uzyskane efekty mogą być (choć nie muszą) niewspółmiernie małe w stosunku do poniesionych wydatków. Często bardziej opłaca się sprzedać klocek, dołożyć trochę i kupić inny klocek. Może ktoś z Twoich znajomych posiada np. lepszy cedek, pożycz, posłuchaj, czy wymiana miałaby sens. Za brzmienie systemu największą odpowiedzialność ponosi duet kolumny/wzmacniacz, następnie źródło dźwięku, dopiero potem kable, kondycjonery i cała reszta tego audiofilskiego voodoo. Z drugiej strony najlepszy sprzęt nie pomoże przy kiepskich warunkach akustycznych pomieszczenia czy byle jakim ustawieniu kolumn - może tutaj jeszcze nie odrobiłeś lekcji? Do Twoich opcji dołożyłbym jeszcze jedną - zakup bufora lampowego. Nie zawsze się sprawdza, ale jeśli już, to przynosi dużo pożytku. Polecam Musical Fidelity X10-D, czasami się pojawia na aukcjach, niekiedy trafiają się inne konstrukcje.
-
Takie informacje można było znaleźć w Magazynie Hi-Fi, może nie w każdym numerze, ale często. Poza tym każde z testowanych u nich urządzeń przechodzi przez 2-3 recenzentów, przy zróżnicowanym sprzęcie towarzyszącym. Oktagon, Twoich 'wybranek' nie słuchałem, lecz kilka razy miałem przyjemność obcowania z Soavo 1. Muszę przyznać, że to był kawał solidnego grania i przychylne tym kolumnom recenzje na pewno nie zostały wyssane z palca. Trójki wobec wyższego modelu pewnie mają jakieś ograniczenia w dynamice, kreowaniu obrazu muzycznego itp itd, ale żeby to był powód do rozpaczy?
-
Rozważ ponadto flagowce Cantona, Digital 1 lub nieco mniejsze Digital 2/98. Jeśli zakup nie jest zbyt pilny, poczekaj na stosowną aukcję w Niemczech. Ostatnio sprzedało się parę modeli za 850 - 900 Euro. Jedynki brzmieniowo odpowiadają modelowi VENTO REFERENCE 1, czyli kolumnom za jedyne 60 tys. PLN (jak mnie pamięć nie myli). Tych 2/98 nie miałem okazji posłuchać, tutaj jednak wiem, iż były testowane przez nasze Audio to i jakaś recenzja jest do zdobycia. Był okres, w którym w Audio prezentowano listę konstrukcji typowanych przez redakcję jako wzorcowe i model Digital 2/98 zaliczał się do tej prestiżowej grupy. Oba z w/w modeli posiadają w komplecie procesor sygnałowy + mikrofon pomiarowy, kilka programów stałych + taki do ustawienia przez użytkownika. Dzięki temu masz możliwość zniwelowania wpływu pomieszczenia na odsłuch. Nie wspominałeś nic o budżecie na 'nowe' stare kolumny, tu trzeba by zarezerwować ok. 1000 Euro + max. 800 zł na paliwo. Na te kolumny moim zdaniem WARTO! Podsyłam Ci link do aukcji, cena oczywiście znacznie wyższa, ale zobacz fajne zdjęcia i dane techniczne tych kolumn: KLIK Pozdrawiam!
-
Ostatnio poszukując na YT klipów Marka Guiliana niejako rykoszetem odkryłem innego genialnego muzyka i... WPADŁEM PO USZY!! Nie wiem, na ilu płytach się skończy, bo jestem pod wielkim wrażeniem kunsztu i żywiołowości tego artysty. Kiedy tylko mam włączony komputer, w tle leci kolejka filmików, teraz też Ten człowiek to Avishai Cohen, a tu macie przedsmak jego talentu: KLIP_1 (polecam szczególnie 2-gą połowę) i KLIP_2
-
Kolego stereotyp, czy masz CD z tym utworem Rabiha ('The Cactus Of Knowledge',czy tak?). Chciałbym wiedzieć, czy muzyka ze studia też jest tak dynamiczna jak w wersji live, bo to są często dwa różne światy. Przesłuchałem kilka kawałków na youtubie i nie powiem, chętnie sprawiłbym sobie ten album. Ja z kolei zaproponuję Dhafera Youssefa, być może znasz. Też gra na oud, jednakże bardziej znany jest jako posiadacz silnego, charyzmatycznego głosu. Osobiście jego wokal jest dla mnie 'ciężkostrawny', na szczęście jeden z jego albumów - Electric Sufi - zawiera większość kompozycji instrumentalnych. Ten oczywiście polecam Na koniec koncertowa perełka, o niebo lepszy wykon aniżeli z albumu KLIK
-
Za oknem śnieżyca, a ja słucham muzyki adekwatnej do pogody: Terje Isungset 'Iceman Is'. Krystalicznie czyste dźwięki, boska głębia i bas, przy którym odpadają piegi z twarzy. Tutaj próbka: LINK
-
Od biedy może być zwykła bateria 1,5V i dwa druciki. Biegun "+" łączysz z jednym kabelkiem głośniczka, biegun "-" z drugim. Tak samo na wtyczce jack. Przetwornik powinien się odezwać (zatrzeszczeć, 'zapierdzieć' itp.), jak nie - coś jest przerwane...
-
Skombinuj jakiś omomierz (każdy miernik uniwersalny go ma) i zmierz na zaciskach tych głośniczków, powinno być 32 Ohm (lub 8 albo 300, nie wiem dokładnie, a takie wartości są najczęściej spotykane). Jeśli nie pokaże nic, to znaczy że w wyniku upadku przerwał się drut uzwojenia cewki - choć to mało prawdopodobne. Jeśli same przetworniki będą OK, zrób pomiar na wtyczce jack. Tam powinno też pokazać te 32 Ohm, jak nie będzie - masz przerwany kabel. To wszystko.
-
Hmm, pozostają jeszcze usługi sympatycznych panów z grubymi karkami...
-
A może po prostu przypomnij się w tym sklepie, gdzie robiłeś zakupy? Ja już kilka razy miałem sytuację, iż zamówiłem i zapłaciłem za towar i ... cisza (i nie było to allegro). Po interwencji mailowej bądź telefonicznej okazywało się, że zamówienie gdzieś przepadło w systemie lub 'wisiało' puste. Swoją drogą, czasami trzeba odczekać swoje... Mój rekord to bite 9 miesięcy czekania na CD sprowadzany z Włoch, przez polski sklep internetowy ma się rozumieć. Chyba specjalnie dla mnie te płytę 'robili'
-
Przejrzyj katalog VISATONa, może taki głośnik znajdziesz SKLEP
-
VIBRASPHERE, co prawda na razie tylko z internetu, ale może kiedyś uda się dorwać CD-ki w jakiejś normalnej cenie ALBUM_1 ALBUM_2 ALBUM_3 ALBUM_4 ALBUM_5
-
Na co wymienić Harman Kardon HK6200 w przedziale 600-1000 zł?
topic odpisał Profi na fabularasaAUDIO w Stereo
Ja w sprawie tego Accuphase'a którego polecił Ci f1angel. Na pewno słyszałeś powiedzenie, że lepszy 20-letni mercedes niż nowy maluch. Accuphase to właśnie taki mercedes, nawet jeśli w grę wchodzi najtańszy model. -
Dlatego twierdzę, że do tych kolumn trzeba przynajmniej 25m^2. W poprzednim poście pisząc słabszy bas wyraziłem się nieprecyzyjnie , powinno być płytszy bądź nie schodzący tak nisko jak w Cantonach. Kappy generują basu od cholery, ale z tego powodu w małym pokoju tworzą za duży "atak". Jak ktoś lubi, gdy łeb urywa, proszę bardzo, no "ale wiadomo, są gusta i guściki". Porównując Cantony z Infinity pod kątem najniższych rejestrów posłużyłem się kilkoma nagraniami, z gatunku elektroniki jak też muzyki organowej. Infinitki były niestety DUŻO słabsze. Pisanie, iż użyłem mało wydajnego wzmacniacza jest trochę na wyrost. Oprócz moich dwóch Myryad-ów pożyczyłem do testu dzielony wzmak Adcom GFP/GFA -555, a jego 200W/8 Ohm na kanał jest chyba wystarczającym argumentem? Niemniej niezależnie od użytego wzmocnienia wysnułem podobne wnioski co do możliwości brzmieniowych porównywanych kolumn. Latem tego roku mój przyjaciel ze szkolnych lat mieszkający na stałe w Niemczech zaprosił mnie na parapetówę i ... test nowo nabytego sprzętu. Z mieszkania przeprowadził się do domu, gdzie urządził sobie porządny pokój odsłuchowy (ok. 32 m^2). Sprzęt to: starsza integra Accuphase E-405, CD Audiolab 8200CDQ i właśnie Infinity Kappa 8.2, na które strasznie się napalił po odsłuchu u mnie. To co usłyszałem, to było moje największe zaskoczenie, niestety, w bardzo negatywnym sensie. Rzekłbym, porażka. Myślałem, że namącił coś z kablami (przeciwfaza), lecz wszystko było OK. Bas pojawiał się od czasu do czasu, rozmyty i bez wyrazu, przestrzeń taka sobie, raczej szeroka niż głęboka, o urywaniu czegokolwiek nie było mowy. Nie tak sobie wyobrażałem to brzmienie. Kumplowi bardzo się ten dźwięk podoba, ja natomiast mam niesmak, to nie mój styl prezentacji muzyki. Nie wiem, może coś u niego nie tak z wytłumieniem pomieszczenia. W każdym razie kumpel ocenia brzmienie swojego systemu jako znacznie bardziej leniwe od mojego. A w chwili szczerości (czyt.: po paru głębszych) wyznał, że brakuje mu szybkości i dynamiki mojego sprzętu, choć nie mam fajerwerków. Jako że słuchałem tych kolumn u różnych ludzi, w zróżnicowanym metrażu, napisałem, że są kapryśne w zależności od akustyki pomieszczenia. Co nie znaczy, że są do bani. To tyle moich dygresji w temacie Canton-Infinity. Jeszcze parę słów o Canton Ergo RC-L. Jest to następca modelu SC-L. Kosztowały w Niemczech średnio 5 tys. DM (Infinity Kappa 8.2i - 6 tys. DM). Wyżej w hierarchii były już tylko flagowce Digital. Po wprowadzeniu Euro ceny na niemieckim rynku audio się nie zmieniły, tzn. jak coś kosztowało 1000 DM, to potem 1000 Euro . Idąc tym tropem, konkurencji dla poleconych przeze mnie kolumn wsród produktów nowych należałoby szukać w okolicach 20 tys. zł. Pozdrawiam!
-
A czy te kolumny są w Twoim zasięgu, chodzi mi o to, czy masz możliwość pojechać na odsłuch ze swoim wzmacniaczem i muzyką? Bo to byłoby najlepsze rozwiązanie dla Ciebie, żadna sucha porada nie zastąpi niestety kontaktu ze sprzętem i właściwej weryfikacji brzmienia. ESA produkuje porządne kolumny, solidnie wykonane i prawdę mówiąc, nie spotkałem modelu, który by grał źle. Rotel to też klasa w sobie, ale czy tak naprawdę połączenie tych dwu urządzeń Cię zadowoli dźwiękowo, zdecydują wyłącznie Twoje uszy... Jeśli masz możliwość lub chęć kupienia kolumn za miedzą, to rozważ kolumny firmy Canton, akurat są ciekawe aukcje z modelem ERGO RC-L (kliknij TU i TU). Polecam też ciut starszy model Ergo SC-L oraz mniejszy Ergo SC-S. W zakresie basu te kolumny są bezkonkurencyjne, grają swobodnie już od 18 Hz, no a reszta pasma też jest znakomita, do tego fantastyczna przestrzeń i dynamika. Do wad zaliczyłbym wyraźne rezonanse obudowy przy akustycznej gitarze (szczególnie gdy się gra głośno) i wrażliwość na ustawienie, gdyż są dość mocno kierunkowe. Kolumny bardzo uniwersalne, sprawdzą się z każdym materiałem muzycznym. Z tego co pamiętam, w testach dostawały ekstra punkty przy klasyce. Cantony mam, Massive Attack też słucham, więc moja rekomendacja nie bierze się znikąd. Jest jeszcze jeden pewniak, mianowicie kolumny Infinity Kappa 8.2i bądź poprzednik 8.1i. Te kolumny są łatwo dostępne w Polsce, często na Allegro, można je wyrwać poniżej 3 tys. Tutaj jest słabszy bas mimo większych głośników, za to jeszcze lepsza jakość reszty pasma niż w ww. Cantonach, a przestrzeń to już jest po prostu bajka. Wady: nie każdy wzmacniacz im sprosta i są kapryśne w zależności od akustyki pomieszczenia. Ale może tu się wypowie kolega Zukzukzuk... Powyższe propozycje mają sens, jeśli masz pokój przynajmniej 20-25 m^2. W mniejszym to tylko do raczej cichego słuchania. Twoje obawy o sens wymiany sprzętu są irracjonalne, przecież każda poprawa jakości brzmienia ma sens, ba, jest wręcz mocno pożądana. No chyba że się mylę??? Jeśli teraz planujesz wydać 2,5 tys. na kolumny, to wydatek kilku stówek na lepszy odtwarzacz w bliżej nieokreślonej przyszłości chyba Cię nie zrujnuje, prawda? Na pocieszenie dodam, że w przypadku odtwarzaczy CD czy DVD różnice w brzmieniu - choć słyszalne - nie są tak drastyczne, jak można by domniemywać na podstawie jakichś recenzji czy opinii na forach. Na pewno nie będziesz rwał włosów z głowy
-
Tutaj będę "pisał" linkami: Ani DiFranco - Modulation Cibelle - Flying High Chameleon Viktoria Tolstoy - Upside Out Charlie Hunter - Percussion Shuffle i jedna z moich najlepszych perełek, utwór, przy którym momentalnie dostaję gęsiej skóry na 10 cm i pocą mi się ręce i który ZAWSZE zabieram na Audio Show, choć album wydał mi się beznadziejny. PROSZĘ SŁUCHAĆ GŁOŚNO!! Joey Baron - Wide Load Życzę miłych wrażeń Profi
-
Pewnie, że gusta gustami, ale polecić coś innego nigdy nie zaszkodzi. Sugerując się płytą, którą zaproponowałeś, przypuszczam, że chodzi Ci o muzykę bardzo dynamiczną, wręcz "wybuchową", przy której zarówno Tobie jak i Twoim znajomym opadnie szczena przy odsłuchu. Musisz tylko pamiętać, że po dłuższym słuchaniu takich płyt trzeba regularnie dokręcać śrubki w meblach, futrynach itp. ... No to jedziemy: 1. YIM HOK-MAN 'Master Of Chinese Percussion' 2. KODO 3. The OZONE PERCUSSION GROUP 'La Bamba' 4. TERJE ISUNGSET 'Iceman Is' 5. płyta testowa STAKKATO 2 wydana przez niemieckie Audio 6. ROGER WATERS 'Amused To Death' 7. MINO CINELU 'Mino Cinelu' 8. PETER GIGER & FAMILY OF PERCUSSION 'A Drum Is A Woman' (coś a la The Best of) 9. ... no i inne płyty Ericha Kunzela wydane przez Telarc Teraz mniej wybuchowo, ale również pięknie... 10. DIRE STRAITS 'Brothers In Arms' (generalnie polecam wszystko, co stworzył Mark Knopfler) 11. JANUSZ MACKIEWICZ TRIO 'Frogsville' 12. SCOTT HENDERSON, STEVE SMITH, VICTOR WOOTEN 'Vital Techtones VTT2' 13. KARI BREMNES tu polecam wszystkie jej albumy, na których śpiewa po NORWESKU. Anglojęzyczne są takie sobie. Najnowsze płyty to: 'Fantastisk Allerede', 'Ly' i 'Over En By'. Kari nagrywa dla Kirkelig Kulturverksted, a to oznacza ponadprzeciętną przestrzenność (możesz wstać i dać wykonawcy "w twarz") 14. CHARLIE HADEN & PAT METHENY 'Beyond The Missouri Sky' 15. PAT METHENY 'Orchestrion' 16. The DEREK TRUCKS BAND 'Songlines' 17. HUGH MASEKELA 'Hope' 18. JOHN MOULDER & KEN HALL 'Spirit Talk' 19. MARILYN MAZUR 'All The Birds' 20. MONTY ALEXANDER 'Stir It Up' 21. MANU KATCHE 'Neighbourhood', 'Playground' i 'Third Round' 22. MYRIAM ALTER 'If' i 'There' 23. ROBERTA GAMBARINI 'Easy To Love'; nie zawsze mam dzień, żeby jej posłuchać, ale żywię pełen szacun dla jej umiejętności wokalnych 24. PEDER af UGGLAS 'Autumn Shuffle' 25. WOLFGANG HAFFNER 'Shapes' ; bardzo udany mariaż elektroniki i instrumentów akustycznych a jeśli nie gardzisz elektroniką, to polecam 26. CEU 'Ceu' 27. NUBLA 'Voayeur' 28. KRAFTWERK 'Electric Cafe' 29. YELLO 'Flag', 'Rubberbandman'i 'Touch' 30. BOOZOO BAJOU 'Dust My Broom' 31. MAKYO 'Vismaya' 32. HARDFLOOR 'Two Guys Three Boxes' 33. EMMANUEL TOP 'Asteroid' To oczywiście bardzo skromny i subiektywny wybór, jak Ci będzie mało, dorzucę... Myślę, że powinieneś zapoznać się też z tym tematem: LINK Pozdrawiam!
-
Ostatnio trochę cienko z nowościami, czekam na dostawę CD-ków zza miedzy. W Polsce niedawno nabyłem ciekawą płytkę jazzową grupy TUBIS TRIO "Live In Luxembourg", polecam szczególnie grę kontrabasisty. Jeden z moich ulubionych kawałków z płyty: All Blues
-
Jeśli mogę coś nieśmiało zasugerować, to przede wszystkim pozbądź się korektora i nigdy więcej nie kupuj takiego urządzenia. To jedna z największych przyczyn "masakrowania" dźwięku, sprawdzałem na wielu klockach, nie tylko z Technicsa. Korektor degraduje dźwięk nawet jak jest wyłączony... Miałem kiedyś wzmacniacz Technicsa, SU-V90D, niezły kolos z niego był, tylko że poległ z kretesem przy takim maleństwie jak Myryad MI 120, który bardzo Ci polecam.