-
Zawartość
869 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Profi
-
Wzmacniacza na pewno nie spalisz, kolumny bez problemu zagrają, może ewentualnie zabraknąć tzw. wykopu (szybkości i dynamiki zwłaszcza w dolnych rejestrach). Trudno mi powiedzieć. Prędzej możesz zrobić krzywdę kolumnom starając się grać za głośno i używając regulatorów barwy na max (ze względu na niebezpieczne zniekształcenia). Regulacja w procesorze jest na tyle zaawansowana, że w instrukcji napisano, iż sporo funkcji przeznaczone jest dla użytkowników obeznanych z zagadnieniem cyfrowej korekcji akustyki. Tymczasowo poprzestałem na automatycznej kalibracji, na zabawę w modyfikowanie charakterystyki na razie nie mam wystarczająco dużo czasu. Można oczywiście korygować dowolny wycinek pasma, jak też wybraną częstotliwość, odpowiedź impulsową, częstotliwościową i tym podobne rzeczy... Jestem jeszcze na etapie tłumaczenia instrukcji na nasz, a z powodu ogromu pojęć technicznych idzie mi to dość opornie. W pamięci urządzenia zapisano 9 charakterystyk (programów): liniową odzwierciedlającą warunki w komorze bezechowej, 3 krzywe Fletchera, kilka profili uwypuklających / osłabiających niskie bądź wysokie tony i 1 "wypychający" wokale do przodu. Bazując na zmierzonych przez mikrofon danych (z 7 punktów pomiarowych) procesor tak przelicza sygnał, aby kolumny reprodukowały charakterystyki jak najbardziej zbliżone do fabrycznych nastaw i ładuje je do owych 9-ciu programów. Potem przy odsłuchu wystarczy pokrętłem wybrać sobie ten najbardziej odpowiadający i słuchać i słuchać i słuchać i słuchać i słuchać. O ile dobrze zrozumiałem, każdy z tych programów można modyfikować, a co najważniejsze, w razie draki zawsze można wrócic do nastaw fabrycznych, których nie da się skasować. W zasadzie mogę teraz olać żonglerkę kablami, bo wszelkie niuanse skoryguję cyfrowo. Ponadto testowałem kolumny w różnych konfiguracjach: - bez żadnych upiększaczy, - z kontrolerem z kolumn Ergo SC-L - z kontrolerem z kolumn Ergo RC-L W każdym przypadku kolumny zagrały po prostu pięknie, z rozmachem i znakomitą przestrzenią, bardzo realistyczną i plastyczną średnicą, jedynie w opcji bez niczego brakowało mi trochę najniższego basu. Duża w tym zasługa aplikacji głośników średnio- i wysokotonowych w układzie koaksjalnym i potężnego portu bass-refleksu. A jaki ogrom muzycznego planktonu się ujawnił, wprost nie do wiary. Jednakże dopiero DSP usunął ściany i przeniósł mnie w baśniową krainę muzyki. No i w końcu mogłem posłuchać Terje Isungseta bez zniekształceń. Poprzednie kolumny - w zamyśle tymczasowe - Ergo SC-L choć sponiewierały mnie dźwiękiem, przy płycie "Winter Songs" skapitulowały. Przy wielkiej obfitości niskich tonów membrany pompowały taką ilość powietrza, która najzwyczajniej nie mieściła się w rurze bass-refleksu i głośniki furczały. Digitalki poradziły sobie z tym albumem z palcem w d... Dla zainteresowanych KLIP i ciekawostka. Co mi się też bardzo podoba, nawet przy cichym graniu kolumny świetnie oddają gradację dynamiki i rozmach nagrań SC-L -ki były za duże do mojego pokoju, w odróżnieniu od RC-L -ek nie można było regulować natężenia niskich tonów i po prostu miażdżyły mnie basem (ale podłączenie kontrolera z RC-L -ek było panaceum na ten problem), generalnie jednak urzekały i czarowały. Gdybyś długo nie mógł trafić na Digitalki, polecam jak najbardziej wspomniane modele ERGO.
-
W takim budżecie gorąco rekomenduję Cantony, modele Digital 2 lub 2.1, a nawet mogą się trafić Digital 1 czy 1.1 To referencyjne modele Cantona, z końca lat 90-tych. Oba posiadają (tzn. powinny mieć) w komplecie procesor DSP + mikrofon pomiarowy + oprogramowanie. Kontrolery działają dwutorowo, po pierwsze na podstawie sygnału z mikrofonu w miejscu odsłuchu można zniwelować wpływ pomieszczenia, po drugie można zmieniać charakterystykę częstotliwościową, czyli brzmienie. Myślę, że te kolumny spełnią Twe oczekiwania z nawiązką. Sam jestem prze-szczęśliwym posiadaczem dwójek. Po skalibrowaniu brzmienia nie mam już w pokoju przestrzeni, to już jest namacalna obecność czegokolwiek bym słuchał. Jestem fanem energetycznego brzmienia, a muzyka perkusyjna to jedna z moich najbardziej ulubionych. Mogę teraz przyznać, że metaliczność wszelkiej maści instrumentów nabrała całkiem innego wymiaru. Normalnie MIÓD Jest tylko jeden problem, po te kolumny trzeba jechać do Niemiec. NAPRAWDĘ WARTO!! Zobacz sobie aukcje zakończone: LINK LINK (to te moje )
-
Ja bym się w nówki nie pchał - w założonym budżecie możesz kupić znakomicie utrzymane używki grające o kilka klas lepiej. Jeśli sam decydujesz o pieniądzach, a nie np. rodzice czy inni sponsorzy, weź sobie to do serca. Zdecydowana większość bywalców forum też Ci tak doradzi. Nówki, owszem, grają fajnie, ale nie te za 1200... Polecam zatem używki Cantona: ERGO SC-L ERGO RC-L i trochę mniejsze ERGO SC-S które oczywiście bardzo dobrze znam. Skoro podoba Ci się brzmienie modelu GLE (a jest to seria jedna z najniższych), to te powyższe spowodują, że szczena opadnie na podłogę i tam już zostanie Zdaje się, że kolumny Ergo RC-L (LINK) się nie sprzedały, zapytaj sprzedającego, może nie wszystko stracone. Nie widzę tam kontrolera, lecz to urządzenie bywa na aukcjach (np. TU) i w razie czego mogę Ci pomóc w tej kwestii. Bez kontrolera kolumny oczywiście grają, tylko nie pokażą pełni swoich możliwości. Oznaczenie RC to skrót od Room Compensation, mam nadzieję, że coś Ci to mówi? Do kolumn podłączysz sobie znakomity wzmacniacz Myryad MI 120 i masz komplet za 3 tys zł, a te dodatkowe kilka stówek wygospodarujesz sobie na odtwarzacz CD . Niedawno komuś innemu proponowałem trochę sprzętu, tam znajdziesz kilka aktualnych linków (znajdź mój wpis tutaj). Jabyś chciał wiedzieć więcej o Cantonach, poczytaj moje starsze posty bądź pisz na priv.
-
Podam ci kilka propozycji kolumn i wzmocnienia, bez źródła. Moje typy potraktuj jako te z kategorii do 2000 - 2500 zł, choć aukcje mogą zakończyć się cenowo niżej, niż szacuję. W pierwszej kolejności pozwolę sobie zarekomendować Ci rewelacyjne kolumny firmy Canton. Stali bywalcy wiedzą, że polecam zawsze trzy modele: ERGO SC-L ERGO RC-L i trochę mniejsze ERGO SC-S W Polsce trudno dostępne, niemniej bywają. Kosztowo mogą być dla Ciebie za drogie, ale widziałem już przypadki z bardzo atrakcyjną ceną. Jak masz możliwość sprowadzenia sprzętu z zagranicy, weź te modele pod uwagę. Na allegro obecnie z tej firmy nic ciekawego nie ma. Inne propozycje: JBL HP530, a także oczko niższe HP430 (może uda się je wyrwać poniżej tysiaka) DALI 700S (dużo ludzi tu chwali kolumny tej firmy) INFINITY SM 120 (też dużo ludzi chwali tu Infinitki, a szczególnie taki jeden ) IQ LEVEL 3 KEF iQ70 MYRYAD MI 120 srebrny i czarny LUXMAN L-430 (ogólnie seria L-4xx, a jeszcze lepiej L-5xx), niektóre gatunki muzyczne gra lepiej niż wspomniany Myryad, niektóre gorzej NAD C 370 AUDIOLAB 8000A ARCAM ALPHA 6 NAKAMICHI SR-4E (amplituner) Obojętnie, co z powyższych propozycji zestawiłbyś ze sobą, zagra to nieporównanie lepiej niż Twój stary Sony, ale też położy dźwiękowo na łopatki tego Denona, nad którym tak się ślinisz... A jak już koniecznie chcesz mieć nowy sprzęt, to TU masz gotowca
-
Niedawno zakupiłem swoje docelowe kolumny Canton Digital wraz z procesorem, który posiada m. in. wejście cyfrowe coaxial, pod które chciałbym podpiąć magnetofon DAT. Mam dylemat odnośnie zakupu stosownego kabelka. Jako że z braku potrzeby nigdy nie zgłębiałem tematu kabli cyfrowych, tak teraz wyszła słoma z butów . Chodzi mi o to, czy między kablami z różnych przedziałów cenowych są istotne różnice w brzmieniu, czy też występuje tu tzw. przerost formy nad treścią? Czy ktoś z Was testował kilka kabli coaxial na raz? Jakieś doświadczenia, wnioski w tej materii? Czym w ogóle różnią się kable cyfrowe od zwykłych? Tak na szybko wybrałem parę pozycji: http://sklep.rms.pl/index.php?p280,kabel-c...0-techlink-1-5m http://allegro.pl/kabel-cyfrowy-coaxial-rc...3527012580.html http://allegro.pl/kabel-coaxial-s-pdif-rca...3549478044.html http://allegro.pl/kabel-coaxial-rca-ultral...3527673157.html http://allegro.pl/kabel-coaxial-s-pdif-rca...3549473389.html Jeśli kabelek za 180 zł ma grać o 0,1% lepiej od takiego za 10zł, to ja to po prostu pier***, tym bardziej, że z pomocą procesora w dużym stopniu mogę modyfikować brzmienie. Wszelkie uwagi będą mile widziane
-
Ja też chętnie podpiąłbym się swoimi Digitalami
-
Naprawdę nie dasz rady postawić kolumn koło tego stolika pod oknem? Stały by nieco szerzej i z większą przestrzenią po bokach, a fotel koło biurka na czas odsłuchu wyciągałbyś sobie na środek pokoju. Polecam 2 sklepy w Katowicach: Mega Hz i Audio Styl A do mnie masz ok. 50 km. Masz możliwość posłuchania rewelacyjnych kolumn firmy Canton na wzmacniaczach Myryad (to NIE jest moja aukcja). W razie czego pisz na priv.
-
To zależy od kiepskiej jakości karty dźwiękowej wbudowanej w Twoim lapku
-
Czy ktoś jeszcze słucha radia?
topic odpisał Profi na mejson w Koncerty na żywo, audycje radiowe i telewizyjne
U mnie radio brzęczy głównie w kuchni i aucie, zazwyczaj leci Radio Opole bądź Katowice. Swój tuner już sprzedałem, i tak więcej stał niż grał. Ostatnio jednak przeżyłem miłe zaskoczenie będąc w podróży w Niemczech. Naszło mnie, by puścić sobie w aucie radyjko, więc zacząłem szukać czegoś ciekawego. Trafiłem na audycję jazzową w rozgłośni WDR i momentalnie z ust wyrwało mi się głośne WOW! Słuchając radia w aucie nigdy nie miałem czegoś takiego jak przestrzeń, a tym razem pojawiła się piękna scena z precyzyjną lokalizacją instrumentów. Z ogromną przyjemnością wysłuchałem całej audycji. Ogólnie natrafiłem potem na jeszcze kilka rozgłośni ze znakomitą jakością. Będąc z powrotem w Polsce puściłem radio i znów mnie odrzucił płaski, mdły dźwięk. No i naszła mnie refleksja: jak to jest, że w Niemczech radio GRA, a u nas nie? Czy znowu chodzi o pieniądze? -
Popytaj w sklepach motoryzacyjnych bądź na stacjach benzynowych. Sam kupiłem w takim miejscu po sugestii sprzedawcy. Od tamtej pory odstawiłem wszelkie inne preparaty do czyszczenia i konserwacji styków, potencjometrów itp. Jakbyś przystąpił do czyszczenia, to spryskaj wszystko, co się rusza, potencjometry, włączniki, przełączniki, a także gniazda od środka. Na pewno nie zaszkodzi. Jeżeli nie pomoże, pozostanie lutownica
-
Moje typy: 1. zimne luty w obwodzie przedwzmacniacza, zwłaszcza w pobliżu gniazd wejściowych. Powinno pomóc solidne przygrzanie lutownicą tamtych rejonów - najlepiej poproś jakiegoś elektronika 2. zanieczyszczone styki przekaźnika włączającego kolumny 3. potencjometr głośności 4. kondensatory, owszem, ale nie wydaje mi się, żeby od razu efekty były tak gwałtowne. W przypadku p. 2 i 3 polecam rewelacyjny preparat firmy Motip LINK Odkurzenie wnętrza - choć wskazane - problemu nie usunie.
-
U mnie ostatnio rządzi Marilyn Mazur. Uwielbiam ten jej zestaw perkusyjny, z którego wydobywa tysiące brzmień, wybrzmień i smaczków. LINK
-
Mając do dyspozycji 2-3 tys. na kolumny używane, w sklepie możesz śmiało poprosić o odsłuch kolumn nowych za minimum 8 tys. Takich droższych kolumn w sklepach nie ma zatrzęsienia, zatem nadmiar urodzaju Ci nie grozi. Każda z firm realizuje jakąś swoją filozofię brzmienia i nawet laikowi uda się rozróżnić kolumny różnych marek. A odsłuch w pomieszczeniu nie-docelowym wbrew pozorom też ma swoje zalety. Możesz odkryć, że połączenie kolumn przykładowo B&W ze wzmacniaczem Yamaha absolutnie Ci nie leży, bo np. od razu drażnić Cię będzie nadmiar wysokich tonów czy zbyt rozlazły bas bądź ogólna mułowatość brzmienia. A te same kolumny podpięte przykładowo pod Marantza rzucą Cię na kolana. Możesz dokonać wstępnej selekcji firm i wtedy napiszesz, że podobało Ci się brzmienie Tannoy, a nie podobało np. Elac, gdyż ... ( i tu podajesz swoje spostrzeżenia). Wtedy już coś można zaproponować z używek tych samych firm. Z drugiej strony ślepa wiara w czyjeś propozycje jest wielce ryzykowna. Dlaczego? Ano dlatego, że ilu ludzi, tyle gustów. Gusta mogą być co najwyżej zbliżone. Skąd jednak będziesz miał pewność, że propozycje X pokryją się z Twoimi? Komu będziesz pluł w twarz, jeśli dokonasz zakupu "na sucho" i okaże się, że to niewypał? Taki przerysowany przykład: wszyscy będą Ci zachwalać przepyszne wyroby mięsne, Ty sobie kupisz schaba, gdy tak naprawdę jesteś wegetarianinem - zjesz ze smakiem? Używek też da się u ludzi posłuchać, zawężasz poszukiwania do 50 / 100 / 200 km od miejsca zamieszkania, dzwonisz, umawiasz się i jedziesz. Jak pisałem, trzeba tylko chcieć. Skoro ciężko pracowałeś na swoje 6 tysięcy, tym bardziej powinieneś zatroszczyć się o odsłuch, aby wybrany sprzęt cieszył długie lata. P. S. Zapomnij o STX-ach. Chcesz kupić kolumny czy szrot?
-
Oj ta dzisiejsza młodzież... Lenistwo i marazm do kwadratu. Jak już nie ma sklepu w zasięgu wzroku, to nie ma motywacji, żeby wsiąść w pociąg czy autobus i pojechać trochę dalej. Lepiej wbić pytanie w necie, żeby inni myśleli za Ciebie. Potem jeszcze pretensje, że propozycje nie takie, jakie chciałoby się otrzymać. Ruszyć 4 liter nadal się nie chce, bo za zimno, bo za ciepło, bo 100 tysięcy innych powodów i takie tam. Też mieszkam w małym miasteczku, nigdy jednak nie miałem oporów jechać ponad 100 km do sklepu w większym mieście i to nie raz, gdy planowałem kupno sprzętu. Zanim pojawił się internet. Swoje 2-gie kolumny nabyłem w Niemczech, gdyż w Polsce nie było dystrybucji tej firmy, a niedawno znów wybrałem się na zachód po kolejne i przejechałem blisko tysiąc km w jedną stronę. Przeżyłem. Tyle, że do dziś nie mogę się pozbierać... z radości. Jak widzisz, dla chcącego nic trudnego, choć sklepów ze sprzętem brak...
-
Jesteś 100% pewien, że przewody prowadzą prosto do głośników czy tylko sugerujesz się kierunkiem ich ułożenia? Nie znam wafli od wewnątrz, nie wydaje mi się jednak, by nie było zwrotnicy. Chyba że głośniki szerokopasmowe, ale w tanim modelu? Wątpię. Zresztą tam są trzy przetworniki, nisko- średnio- i wysokotonowy. Zwrotnica często zamontowana jest w trudno dostępnym miejscu, żeby zniechęcać majsterkowiczów do grzebania - może być np. na wysokości głośnika wysokotonowego, którego nie potrafisz wyjąć...
-
Zgadzam się z Tobą w 100% w tej kwestii i dlatego jak mantrę polecam zakup bufora lampowego MF bądź konstrukcji DIY - wtedy przyrost jakości będzie znaczący. Fajnie, że jesteś w końcu zadowolony z zestawu, bo jak by nie było, tylko o tego 'rogala' na buzi chodzi
-
Przypadkiem znalazłem takie ogłoszenie: LINK Gość chyba sam nie wie co ma, bo za te kolumny śmiało można wołać ponad 2 tysiące zł. Jeśli kolumny są jeszcze do wzięcia, to się nie zastanawiaj tylko szukaj kogoś z autem i jedź po nie. Lepszych kolumn nie znajdziesz w takiej cenie! Wspomniane Ergo SC-L to jeden z najwyższych modeli w hierarchii Cantona, swego czasu flagowiec. Jakbyś chciał nowe kolumny o takiej klasie brzmienia, musiałbyś przygotować z 15 - 20 tysięcy zł. Głośniki posiadają bardzo solidne i trwałe gumowe zawieszenia, nie rozsypią się po latach. Cantony serii Ergo SC- (czy późniejsze RC- ) rzadko się pojawiają w sprzedaży w Polsce, więc to prawdziwa gratka. W Niemczech dostaniesz je szybciej, ale swoje też kosztują. Polecam Ci je w ciemno, bo spokojnie poradzą sobie z Twoim metrażem, tworzą niesamowitą, wręcz holograficzną przestrzeń, grają bardzo żywo i dynamicznie, a jakością, szybkością i zejściem niskich tonów zostawiają konkurencję daleko, daleko w tyle. Naturalnie takiego efektu nie uzyskasz podłączając kiepski wzmak. Żadnych japońców typu Technics, Sony, Kenwood ! Ten proponowany model NAD na początek może być Dodam, że od ok. 2 miesięcy mam w domu takie same SC-L -ki i do dziś jestem w permanentnym szoku. Tak pięknie grają!
-
A nie myślałeś o porządnych słuchawkach i wzmacniaczu do nich? Miałbyś znakomity odbiór muzyki wieczorem czy nocą, bez drażnienia otoczenia i - pomijając specyficzny odbiór dźwięku w głowie - lepszą jakość niż z kolumn w tej samej cenie. Polecam wzmacniacze znakomitych opolskich manufaktur, White Bird Amplification np. Virtus-01 czy Dubiel (Skorpion) HV-1, do tego słuchawki Sennheiser HD 800 - i masz miód na uszach .
-
Ja Ci zaproponuję podział budżetu w następujący sposób: 50-60 % na kolumny 30-40 % na wzmacniacz reszta na CD + kable Nie jest to sztywny podział i zachwianie powyższych proporcji nie zrujnuje brzmienia, aczkolwiek największy "ciężar" przypada na duet kolumny / wzmacniacz. Na wystawach audio zdarzały się prezentacje, gdzie pod kolumny powiedzmy średniej klasy podłączano tak dla hecy elektronikę za kilkaset tysięcy i grało to pięknie. Natomiast w przypadku sprzętu używanego możesz trafić na perełki, które ludzie zmuszeni są szybko (i za psie pieniądze) sprzedać. O stan używanego sprzętu wysokiej klasy raczej nie musisz się obawiać, jakby nie było ludzie dbają o przedmioty, za które słono zapłacili. Jakbyś sam kupił teraz np. kolumny za 10 tysięcy, targałbyś je na imprezy czy chuchał i dmuchał w swoim pokoju ścierając z nich najmniejsze pyłki? A jakbyś traktował kolumny za 200 zł? Poza tym - gdy nie możesz sprawdzić towaru organoleptycznie - w razie wątpliwości możesz poprosić o zdjęcia lepszej rozdzielczości wybranego detalu, jakąś gwarancję pisemną itp. Ponieważ jak do tej pory nikt Ci nie podrzucił konkretnych przykładów odtwarzaczy, podam Ci kilka swoich typów. Nie jestem w stanie orzec, który z nich brzmieniowo by Ci odpowiadał, mam jednak nadzieję otworzyć Ci oczy na firmy być może jeszcze dla Ciebie obce, ale z wysokiej półki. Mój faworyt to jakby nie było Accuphase A poniżej luźne typy http://allegro.pl/krell-sacd-mk2-wspanialy...3348076245.html http://www.ebay.de/itm/AYON-CD-07s-neuwert...=item1e7c3ad978 http://allegro.pl/cd-audionet-art-high-end-i3351662480.html http://www.ebay.de/itm/Audionet-ART-V2-sil...=item2a2e33d5d0 http://www.ebay.de/itm/Wadia-22-CD-transpo...=item2c6fba42d6 http://allegro.pl/yba-heritage-cd-dac-play...3339854717.html http://allegro.pl/copland-289-pilot-jak-no...3333467711.html http://allegro.pl/bat-balanced-audio-techn...3329921988.html http://allegro.pl/sonic-frontiers-sfcd-1-h...3341425640.html http://allegro.pl/cd-naim-nait-5i-2-jak-no...3343496252.html http://allegro.pl/audio-analogue-maestro-s...3329922023.html http://allegro.pl/meridian-g08-2-cd-player...3321817164.html http://allegro.pl/musical-fidelity-a5-cd-i...3339684259.html Myślę, że znakomitym wyborem byłby odtwarzacz CD Sony z modyfikacją Swobody, z tym że najczęściej jest drogi lub trudny do zdobycia.
-
Pod Micromegę też możesz podłączyć prosiaczka . Stosowanie go mija się z celem w odtwarzaczach znacznie droższych, gdzie może mulić, natomiast w większości przypadków zmienia dźwięk na lepsze. Przede wszystkim rośnie przestrzeń i dynamika, barwy nabierają intensywności, a ewentualna metaliczność w dźwięku gdzieś zanika. U mnie współpracuje z Technicsem SL-PS 900 i sobie chwalę. Co prawda kiedyś źródło też pójdzie do wymiany, najpierw jednak kolumny i wzmak .
-
Może na początek wymień sobie ten laser i postaraj się o bufor lampowy. Być może potem nie będziesz chciał zmieniać. Buforek wprowadza dużo pozytywnych zmian w dźwięku, współpracuje z każdym typem odtwarzacza, a jeśli Ci nie przypasi, zawsze możesz sprzedać Przykładowa aukcja LINK Urządzenie to ma stosunkowo prosta budowę, (w swoim dorobku mam kilka kopii oryginalnego prosiaczka Musicala, brzmieniowo trudne do odróżnienia od oryginału), więc mogę Ci również polecić konstrukcje DIY.
-
Jakby to miały być Magnaty, to już lepiej szarpnąć się na takie Sigmy LINK. Nie mam pewności co do źródła tej informacji, lecz podobno w starszych Magnatach były głośniki Cantona, co przełożyłbym na gorącą rekomendację dla przytoczonego modelu Tylko że to nie podkarpackie
-
FRANCOIS DE RIBAUPIERRE TRIO - Shades Of Silence Zdziwiłem się, że to można dostać w Polsce... Realizacja jest wysokich lotów. Sample do posłuchania TU
-
Hej, popatrz dokładnie, a znajdziesz LINK Ja nie wierzę w dane papierowe tych konstrukcji, zwłaszcza w moc, na pewno nie da sie tym zrobić BUUM, ale rozumiem, że autor wątku nie ma kasy na coś lepszego, a od czegoś tez trzeba zacząć Ja zaczynałem od jakichś plastikowych głośniczków do gramofonu Bambino, a teraz proszę, audiofil pełną gębą Pozdrawiam!
-
To co masz, potocznie nazywa się tubą, choć z definicji tuba to tylko głośnik niskotonowy w obudowie, często z własnym wzmacniaczem. Ty natomiast masz pełnozakresową kolumnę pasywną o impedancji 4 ohm, ale jest to tylko 1 kanał. Do stereo musiałbyś sobie kupić drugą taką. Bezpośrednio do komputera jej nie podłączysz, bo uszkodzisz kartę. Trzeba kupić wzmacniacz ewentualnie amplituner, najlepiej do stereo, 2-kanałowy, taki który jest przystosowany do obciążenia 4 ohm. Sprzęt do kina domowego naturalnie też się nada, lecz ze względu na znacznie niższą relację cena/jakość po prostu zagra gorzej. Podłączasz tubę za pomocą 2-żyłowego kabla głośnikowego (nie Cinch / RCA), wystarczy taki zwykły instalacyjny. Czerwone gniazdko / zacisk w tubie łączysz z czerwonym gniazdkiem / zaciskiem we wzmacniaczu (opisane jako speakers lub load), tak samo czarny. Natomiast kompa ze wzmacniaczem podłączasz przejściówką mały jack / RCA. Wtyczki Cinch podłączysz pod dowolne gniazda we wzmacniaczu oprócz PHONO (tylko dla gramofonu). Z suba bym zrezygnował, bo z kiepskiego brzmienia przejdziesz na beznadziejne.