Skocz do zawartości

Profi

Uczestnik
  • Zawartość

    869
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Profi

  1. Zaproponuję płytę, którą już kilkakrotnie wspominałem na tym forum, KAYANIS "Where Abandoned Pelicans Die" (WAPD). Pozwolę sobie przytoczyć fragment jednej z recenzji dostępnych na witrynie Kayanisa, cyt. : " Takiej muzyki jeszcze nie było... W pewnym momencie nasuwa się myśl, że byłaby ona doskonałą ilustracją do filmu. Są jednak dwa "ale": 1. Tak dobrego filmu jeszcze nie nakręcono 2. Nawet gdyby, to ścieżka dźwiękowa zdominowałaby fabułę. Tak więc zapomnijmy o filmie. " http://kayanis.com/ A to trzeba koniecznie odsłuchać GŁOŚNO: LINK
  2. Słuchawki z oznaczeniem Pro w nazwie (professional) z założenia mają być stosowane tam, gdzie z dźwiękiem się pracuje a nie słucha dla przyjemności. Czyli studia nagraniowe, rozgłośnie, dyskoteki, plener itp. Zazwyczaj są to słuchawki zamknięte, lepiej izolujące uszy od otoczenia. To typowe słuchawki robocze, ich charakterystyczną cechą jest wybitna liniowość i neutralność, każdy dźwięk ma brzmieć tak samo, bez faworyzowania czegokolwiek. No niby wszyscy tego oczekują, ale... to nie jest sprzęt do czerpania przyjemności ze słuchania. Nie wiem jak to obrazowo przedstawić, może jak dwa perfumy? Jeden - to wyrafinowana kompozycja zapachowa (hi-fi), drugi - zupełnie bez zapachu (pro). Miałem okazję wypróbować tego typu nauszniki, były to AKG K240 Studio-Monitor. Jak dla mnie to tego nie dało się słuchać. Dałem ogłoszenie i kupił je... pracownik Radia Opole. Notabene były to słuchawki kumpla, który kupił je na ślepo sugerując się renomą AKG. Zalecam Ci zatem daleko idącą ostrożność, najlepiej właśnie odsłuch porównawczy
  3. Od paru dni zasłuchuję się w płycie, której... jeszcze nie mam. Quadro Nuevo "Grand Voyage", najnowsza propozycja niemieckiego kwartetu akustycznego rozmiłowanego w tango i brzmieniach orientalnych. Zmienił się trochę ich skład, w miejsce gitarzysty pojawiła się harfistka Evelyn Huber, co moim zdaniem tylko dodało kolorytu ich muzyce. Na razie posiłkuję się klipami z YT i kilkoma mp3 z netu, ale zakup CD to tylko kwestia czasu. Jak poprzednie albumy zapewne i ten będzie dźwiękowo zjawiskowy. LINK do klipu
  4. To trzymamy wszyscy kciuki, żeby poszło po Twojej myśli A jak się uda i byłbyś w stanie jeszcze trochę przeciągnąć budżet, zainteresuj się tym ogłoszeniem LINK Electrocompaniet to już jest COŚ!! Może da się nieco uszczuplić z tej ceny... W przypadku, gdy 2kzł to kwota nieprzekraczalna, rozważ parę modeli Luxmana: L-560, L-525 (generalnie seria L-5xx) czy nawet pre/power C-03/M-03. Modele z górnej półki, tyle że wiekowe. Czasami takie rzeczy można trafić, nie tylko na allegro. Inwestycja w nowego Luxmana też jest bezpieczna, lecz ze względu na odmienne realia (finansowe) budowy sprzętu, za 2 tys. raczej nie kupisz nic zachwycającego. I jeszcze jedna propozycja z naszego podwórka: wzmacniacze BALTLAB Epoca. Aktualnie na allegro jest jeden do sprzedania w Twoim budżecie. Pozdrawiam! Zatem czapki z głów przed konstruktorami, którzy tak precyzyjnie potrafią określić żywotność swoich urządzeń
  5. Po blisko dwuletniej odstawce odświeżyłem sobie Tangerine Dream albumem Lily On The Beach i to chyba był 'błąd'... No bo zaraz potem Tangram, w kolejce na dziś jeszcze Hyperborea, a apetyt rośnie... Znowu złapałem na nich bakcyla i pewnie najbliższe tygodnie upłyną pod znakiem TD
  6. kamil244, powiem krótko: CIĘŻKA SPRAWA Polecam wizytę w serwisie lub u bardzo doświadczonego elektronika z bogatym zapleczem warsztatowym albo po prostu odsprzedaż sprzętu. Amplitunery KD są tak perfidnie budowane, że ich naprawa w warunkach mniej lub bardziej amatorskich jest po prostu niemożliwa. Monitorowane jest wszystko: napięcia w zasilaczu i poszczególnych modułach, końcówki mocy, temperatury w różnych punktach... Cokolwiek padnie lub tylko wyskoczy poza zakres tolerancji układów zabezpieczających, natychmiast 'powiadomi' główny mikroprocesor, który poprzez przekaźnik (to, co stuka) wyłączy całość... Nie ma możliwości obejścia tych zabezpieczeń! Połączenia elektryczne realizowane są nawet poprzez śruby, wykręcisz bracie jedną taką (lub za słabo dokręcisz) i już nic nie działa... Poza tym mnóstwo elementów to SMD, czyli montaż powierzchniowy, gdzie np. tranzystor ma wymiary 1,5 x 3 mm - dasz radę coś takiego wymienić?? Sam mikroprocesor również może nawalić. Nie wiem, jak jest u Denona, bo np. Yamaha daje możliwość uruchomienia trybu testowego, który od razu wywala na wyświetlacz kod uszkodzenia (co bez serwisówki i tak jest mało przydatne) Jedną z częstszych przyczyn bywa zatarcie wentylatora, można spróbować go wymontować i wyczyścić (przedtem WYJĄĆ SZNUR SIECIOWY Z GNIAZDKA!!!), ale i tu trzeba wiedzieć, gdzie, co i jak. A jeżeli przy okazji coś padło, bez serwisówki ani rusz. Moja rada: 1. nie grzebać samemu 2. w razie wątpliwości czytaj pkt. 1
  7. Dziwne, że jeszcze nikt nie wspomniał Marka Bilińskiego, który swego czasu był uznawany za polskiego króla el-muzyki. Tak mi się o nim przypomniało słuchając dziś znakomity album Kayanisa... Z twórczości rodzimej poleciłbym też Aural Planet i Sundial, z tym że chłopaki pewnie kokosów w Polsce nie zarobili, gdyż wydają swoje płyty za granicą
  8. Na pewno załapie się Mike Oldfield ze swoimi suitami. Moje ulubione to "Songs Of Distant Earth" i " Tubular Bells 2". Wśród płyt audiofilskich widziałbym Toma Russella w folkowej operze "The Man From God Knows Where". A chyba bezkonkurencyjny w takiej kategorii będzie Steve Reich, np. "Music For 18 Musicians" czy "Drumming", gdzie jedna sekwencja jest powtarzana przez cały album.
  9. Dziś zaproponuję coś do... spania. Album BIOSPHERE Dropsonde. Konia z rzędem temu, kto wysłucha zawartość bez przyśnięcia. Mi ta sztuka się nie udała, nawet po 2 kawach i siedząc na niewygodnym krześle. Onegdaj rekord należał do tytułowego utworu z albumu "Waiting For Cousteau" J.M Jarre'a, ale tam w końcu dałem rady. Dropsonde to moja najbardziej jesienna płyta, bardzo dołująca w większych ilościach. Gdybym miał ją w skrócie opisać, wystarczyłoby jedno słowo: mgła. Rozmyte, senne sample wprawiają w letarg i po pewnym czasie wydaje się... że jesteś w jakimś nieokreślonym miejscu... nie widzisz końca ani początku... i w końcu wstajesz zesztywniały, żeby wyłączyć sprzęt Ja sobie dozuję po 2-3 tracki i wtedy jest OK. Kilka utworów serwuje solidne masowanie brzucha basiorem, jak ktoś lubi, to polecam bliższy kontakt z płytką . LINK dla leniwych...
  10. Słuchawki tej klasy po prostu bezlitośnie obnażają wady taniego sprzętu i źle nagranej muzyki, to wszystko. Weź swoje AKG do kogoś, kto ma normalny odtwarzacz CD, podepnij się pod gniazdko słuchawkowe w nim lub wzmacniaczu, zapodaj jakąś oryginalną płytę i będziesz wiedział, gdzie tkwi problem. Wymienione przez Ciebie zakłócenia absolutnie nie są szkodliwe dla słuchawek, zapewne jednak działają Ci na zęby, co?
  11. Skoro lubisz takie patetyczne klimaty, to koniecznie sprawdź: 1. Transformers The Score (by Steve Jablonsky), przy okazji niezły loudspeaker killer 2. Blood Diamond (by James Newton Howard), posłuchaj też TU Fajnie słucha się muzyki z WALL-E, przez ten fragment filmu kupiłem cały soundtrack Myślę, że zainteresuje Cię Erich Kunzel & The Cincinnati Orchestra (TELARC DIGITAL). Sporo muzyki filmowej jest w dorobku Tangerine Dream. Jeśli zresztą cierpisz na nadmiar wolnego czasu, to polecam ciekawą stronkę
  12. Przede wszystkim jedź do właściciela odsłuchać te kolumny. Widzę, że obaj jesteście z Łodzi, więc to chyba nie problem poświęcić parę złotych na paliwo czy bilet?? To, że kolumny zbierają dobre opinie jeszcze nie gwarantuje, że TOBIE będą się podobały (skoro jednak nie masz jeszcze żadnego doświadczenia, bardzo prawdopodobne, że każde Ci będą odpowiadać). Warto by było pożyczyć od kogoś inny wzmak, obojętnie jaki, no i swoją ulubioną, dobrze znaną muzykę. Właściciel posiada Onkyo, miałbyś więc jakąś tam możliwość porównania brzmienia. Do propozycji przedmówcy (a raczej 'przedpisarza'? ) dorzuciłbym wzmacniacze Myryad (pilot) i Audiolab, powinno się coś znaleźć w budżecie, jaki zostanie Ci po zakupie kolumn. A z listy ogłoszeń w pierwszej kolejności polecam Ci Luxmana L-510, stary sprzęt, ale jak wymiata!!
  13. Dziś parę słów o chill out i lounge. Jest to muzyka od kilku lat naprawdę rosnąca w siłę. Z założenia dedykowana dla leni, którym się nawet słuchać nie chce lub słuchają czegoś w tle. Zresztą lounge oznacza salon - poczekalnię - hall. A chill out to totalny luz i odprężenie, wręcz zaproszenie do spania. Dla mnie osobiście za słodki i plastikowy, wolę ambient. Natknąłem się jednak na dobry chill i podzielę się efektem swojego przesiewania. Polecam sporo płyt labelu Max Elect, w szczególności Maxa Melvina. Pięknie odpręża album Blank & Jones 'Relax' (wersja 1 lub 2). Warto zdobyć Blackfish 'Pole Navigation' . Dużo można znaleźć w Mole, zwłaszcza Lemongrass i Yonderboi, ale tu już jest bardziej różnorodnie stylowo. Zresztą bardzo mało jest dobrych płyt utrzymanych tylko w jednym rodzaju. Prędzej można trafić na składanki z wyselekcjonowanymi utworami, a najczęściej bywa tak, iż pod wspólnym szyldem znajdują się kawałki od bardzo leniwych do szybkich rodem z dyskoteki. Co do lounge, to dzięki tej muzie, drogą jakby nie było okrężną, oswoiłem się z jazzem. Podany wprost, jazz dosłownie szkodził mi na zęby. Lounge to nieraz kilka gatunków muzycznych w jednym tyglu, często połączenie instrumentów akustycznych z elektroniką z komputera. Tempo: od usypiającego do bardzo energetycznego. Poniżej podam moje ulubione płyty, bardziej sensownie będzie chyba wymienić wytwórnie, które taką muzykę popularyzują. Oprócz wspomnianych już wyżej, koniecznie trzeba się zapoznać z Stereo Deluxe , Studio !K7, Eighteenth Street, G-Stone, Electric Lounge, Couch, Lemongrassmusic, F Communications, Wagram / Pschent czy w końcu Hed Kandi i Ministry Of Sound. Tytułów na tony!! Można znaleźć multum świetnego materiału na muzyczną biesiadę A zatem lista: mój numer 1 i najlepszy usypiacz Boozoo Bajou Mo' Horizons Jaffa Afterlife Moodorama Tosca Kruder & Dorfmeister dZihan & Kamien Gare Du Nord Club Des Belugas AKMusique Audio Lotion DJ Jondal DJ Ravin Strike Boys Podałem linki tylko do jednego, najbardziej ulubionego tytułu, ale jak najbardziej polecam większość płyt z repertuaru ww. Z polskich wykonawców to np. Smolik i Novika. Z całego ogromu składanek chill out / lounge polecam kilka serii: Erotic Lounge Bar Lounge Classics Buddha Bar Cafe del Mar Chill Out Sofabeat Hotel Costes Megasoft Office Ostatnio nasilił się pewien trend polegający na pakowaniu płyt w coraz bardziej wymyślne, ekstrawaganckie pudełka. To ma na celu zapewne podkreślić "elitarność" nabywanej muzyki i wyciągnięcie większych pieniędzy z kieszeni nabywcy. Takich składanek przesiałem setki i mogę powiedzieć, że (najczęściej) im bardziej wyszukane opakowanie, tym większe g...o na płytach . Czyli podobnie jak przy zakupie sprzętu, odsłuch i jeszcze raz odsłuch. Tym akcentem kończę niniejszy post i życzę udanych łowów.
  14. Wzmacniacz słuchawkowy, o którym ludzie piszą to po prostu osobne, bardziej wyrafinowane urządzenie obsługujące (zazwyczaj) tylko i wyłącznie słuchawki. Nie podłączysz do takiej skrzynki kolumn głośnikowych. Zakup tego nie jest konieczny. Kupuje się takie wzmacniacze z dwu powodów: 1. nie ma miejsca i/lub warunków do postawienia i odsłuchu kolumn 2. jakość dźwięku z dostępnych "dziurek" w odtwarzaczu / wzmacniaczu jest NIEZADOWALAJĄCA Zazwyczaj decyduje pkt. 2 Wzmacniacze słuchawkowe najczęściej kupuje się do słuchawek wysokiej klasy, po to żeby maksymalnie wykorzystać ich walory brzmieniowe. Model, który zamierzasz nabyć do Twojego sprzętu i muzyki, jaką preferujesz, jest oczywiście znacznie na wyrost - to trochę tak, jakby kupić wypasioną furę i jeździć nią tylko do sklepu kilometr dalej. Ja jednak uważam, że jak masz kasę na Mercedesa, to kup Mercedesa, a nie Opla. Nie zgadzam się z tym, co napisał kolega Pacio94, "że nie warto od razu rzucać się na głęboką wodę", bynajmniej w kwestii słuchawek. To nie będzie wydatek rzędu kilku czy kilkunastu tysięcy zł na klocki wymagające jakiegoś tam dopasowania, a zatem również doświadczenia w tej materii. Poza tym to znakomite rozwiązanie w przypadku braku dobrych kolumn. A - bazując na moim doświadczeniu - wiem, że zakup wysokiej klasy słuchawek "otwiera oczy" i rozpala ciekawość, chęć poznania jak gra inna muzyka, jak gra u kogoś na innym sprzęcie itp. Sam zaczynałem od Sennheisera HD 560 Ovation (i do dziś wzdycham do ich wygody). Obecnie używam właśnie HD 650 i są to moje trzecie słuchawki, posiadam jeszcze na pół rozwalone przez dzieci HD 580 używane do kompa. NIGDY nie żałowałem swojego pierwszego zakupu, choć była to raczej sprawa przypadku. Kiedyś bowiem marzyłem o AKG, ale odsłuch w sklepie (CD z ... rapem ) przesądził sprawę 650-tki to znakomity model, zanim jednakże je kupisz, porównaj z konkurencją w podobnej cenie. Drastycznych różnic w dźwięku nie będzie, ale o Twoim wyborze mogą zadecydować np. cechy użytkowe: wykończenie nauszników (aksamit, skóra), ich kształt (koło, owal), nacisk na uszy i głowę, sposób wyprowadzenia kabla itp. 650-tki niestety cisną i na uszach jest dość ciepło, nie potrafię z nimi słuchać tak długo jak za czasów moich poczciwych 560-tek (wtedy to się wkładało na głowę muzykę a nie słuchawki). Zatem przemyśl powyższe, wal do sklepu i bierz najlepsze nauszniki, na jakie Cię stać i nie ograniczaj się na samym starcie. Wtedy usłyszysz, ile jest dobrze nagranego techno. A na sprzęt towarzyszący i szersze horyzonty muzyczne jeszcze przyjdzie czas
  15. Seria Super Drumming (1-3). Projekt dwóch przyjaciół: Pete Yorka, angielskiego perkusisty i Michaela Maschke, niemieckiego producenta TV. Płyty zawierają oryginalny materiał zarejestrowany w latach '87 - '89. Sesje odbywały się w kaplicy i opuszczonej fabryce. Jest to forma koncertu bez publiczności, w którym biorą udział muzycy zaproszeni przez Yorka i on sam. Obraz niestety nie najlepszy, szczególnie starszy materiał. Format 4:3 Ponieważ jest to SUPER DRUMMING, większość materiału to popisy perkusistów, często są to pojedynki na dwie perkusje. Muzyka jest niezwykle energetyczna, trudno spokojnie wysiedzieć przed telewizorem, praktycznie cały czas jest BAARDZO WYSOKI WSKAŹNIK PRZYTUPU, miejscami prawdziwa jazda bez trzymanki! Włos się jeży, co ci ludzie wyprawiają. Każde DVD zawiera średnio 3 godziny zapisu z udziałem prawdziwych wirtuozów perkusji, całość w klimacie rock, rock'n'roll, blues, country i pop. I może lepiej nie puszczać płyt przed spaniem - bo z nocki nici Charly Antolini's International Jazz Power (65th Birthday Concert) - koncert jednego z moich ulubieńców. Ostatnie 15 minut to po prostu SZOK. Więcej muzycznych DVD nie mam, czekam, aż w zestawie pojawi się Bluray Mam jeszcze prośbę o zidentyfikowanie FILMIKU to znaczy, o tytuł płyty DVD/BR na której ten koncert się znajduje. Z MOJEJ STRONY DOZGONNA WDZIĘCZNOŚĆ
  16. Pewnie jeszcze bardziej Ci w głowie namieszam, ale zobacz sobie to: LINK LINK LINK
  17. Swego czasu miałem wzmacniacz Technics SU-V90D, mocniejszy niż ten, który zamierzasz kupić. Był to wtedy najwyższy model zintegrowany w ofercie Technicsa, nabyłem go, bo... nie było nic lepszego w sklepach, a na starcie chciałem mieć znakomity sprzęt. DUŻY, SPORO MOCY, żeby mi koledzy zazdrościli i żeby nikt mnie nie "przegonił". Ładnych parę latek później, kiedy rynek audio zaczął obrastać w piórka, zmieniłem wzmacniacz na MNIEJSZY, BEZ REGULACJI, o 2x MNIEJSZEJ MOCY. Rozłożył Technicsa na łopatki pod każdym względem. Dynamika, szybkość, głębia i siła basu, przestrzeń były bezkonkurencyjne. Mocy maksymalnej nie porównywałem, bo nie miało to sensu... A też zaczynałem od muzyki rozrywkowej ( house, techno, zresztą tylko elektronika), gdzie wtedy myślałem o muzyce audiofilskiej. Dziś są inne czasy, jest internet, serwisy aukcyjne, używanego sprzętu w bród. Przychylę się tu do wpisu f1angel, rozejrzyj się za tymi markami. Dodam od siebie, że KAŻDY wzmacniacz NAD, nawet 30-letni, rozłoży brzmieniem KAŻDEGO Technicsa (wyjątkiem może być sprzęt Technicsa z lat 70/80-tych, ale na tego raczej nie będzie Cię stać). Trochę tych NAD-ów się nasłuchałem, więc nie piszę w ciemno. Do 400 zł na pewno znajdziesz jakąś używkę. Jeśli oczywiście sprawisz sobie, to co chcesz, to OK, Twoja kasa i Twoja decyzja, ale kupując wzmak Technicsa i do niego Altusy tak na dzień dobry cofniesz się w rozwoju Do muzy, której słuchasz polecam Ci coś z Cantona, starsze modele serii Fonum, Karat a może i Ergo się trafi. Generalnie odradzam kolumny japońskie, przynajmniej w Twoim budżecie. I jeszcze jedna sprawa - miałem w zestawie 5 klocków, każdy z innej firmy, w oczy nie szczypało i bardzo ładnie współdziałało Przemyśl tego Technicsa...
  18. Jak widać, cała Polska audiofilizmem stoi . Coś się ludziska boją wypowiadać w kwestii muzyki non-audiophile. No ale ktoś się musi wyłamać. Muzyka elektroniczna to temat rzeka, można by cały serwer zapchać, ja ograniczę się do paru tytułów, bo generalnie nie chce mi się pisać na forach. No więc na początek moja ulubiona wytwórnia Entropica i jej współzałożyciel Solar Quest - znajdziesz tu przepiękny dub ambient jak i rasowe acid techno. Znam i polecam WSZYSTKO. Solar Quest przyjaźni się z Makyo, który założył Dakini Records. Ze znanych mi pozycji polecam zwłaszcza Vismaya i Orchid. Tematycznie pokrewny album: Journeyman, tego akurat poszukuję w bardziej ludzkiej cenie. Zdaje się, że gustujesz też w techno. Pewnie teraz każdy się krzywi, "fuj, techno, co za syf, bum bum itp." Poniekąd prawda, wynika to jednak z tego, że jest na rynku zbyt dużo taniego sprzętu i oprogramowania i praktycznie każdy może zostać "muzykiem". W rezultacie mamy zalew chłamu. Są jednak ludzie, którzy mają naprawdę dobrze w głowach poukładane, dochrapali się profesjonalnego sprzętu i przede wszystkim tworzą z pasją, dłubiąc w dźwięku niczym rzeźbiarz w kamieniu. A efektem pracy jest muzyka o jakości AUDIOFILSKIEJ, dopracowana przy konsoli do perfekcji, gdzie każdy utwór to małe dzieło sztuki. Kilka moich typów: 1 2 3 4 5 oraz set Tranceformed From Beyond , moim skromnym zdaniem najlepsza płyta trance, jaka kiedykolwiek ukazała się na rynku. Ciekawe też są składanki z serii FreeZone, Space Night, Ambient Diary - mix różnych stylów, dominuje ambient, chillout i lounge, ale o tym w następnym poście. Na pocieszenie napiszę Ci Łukasz, że większości powyższych tytułów w Polsce nie dostaniesz, chyba że przypadkiem trafisz jakąś aukcję... Wrzuć ewentualnie Twoje propozycje Pozdrawiam!
  19. El-muzyka towarzyszy mi od dziecka... Wychowałem się na takich klasykach jak: Tangerine Dream, Jean Michel Jarre, Vangelis, Kitaro, Tomita, Kraftwerk, Klaus Schulze, Mike Oldfield i wielu innych mniej znanych. Obecnie słucham praktycznie wszystkiego z gatunków, które wymieniłeś, no może house już mi się przejadł. W moim zbiorze płytowym dominuje właśnie muzyka elektroniczna, szacuję że jakieś 70%. Cenię w niej przede wszystkim nieskończoną możliwość tworzenia nowych brzmień, cechę niedostępną dla instrumentów akustycznych. Poza tym - szczególnie w przypadku ambient oraz niektórych odmian techno - podoba mi się jej hipnotyczny wpływ na mnie, bardzo szybko "odpływam" Do tematu wrócę wieczorem
  20. Ja jeszcze dorzucę Ci trochę wartościowej teorii: LINK Co do sprzętu, to śmiało możesz brać używany. W takim budżecie, jaki zakładasz, raczej nie spotkasz urządzeń tzw. "katowanych", czyli bezmyślnie czy też rozmyślnie eksploatowanych do granic możliwości. Z dużą dozą prawdopodobieństwa spotkasz się z przestrogami typu "nie kupuj używanego, bo nie wiadomo, co tam siedzi" itp. To jest syndrom taniego sprzętu, na który większość ludzi stać, wielokrotnie zmieniał właściciela i który bardzo często jest "grzebany" przez osoby nie mające pojęcia o elektronice... Jeśli trafi się sprzęt używany z wyższej półki, to można z góry założyć, że jego cena początkowa była DUŻO większa aniżeli obecnie i dotychczasowy właściciel dbał o swój cenny nabytek. Pooglądaj sobie aukcje z tanim sprzętem japońskich marek, ile tam znajdziesz urządzeń poharatanych, niekompletnych (chyba żywcem wyjętych ze śmietnika), a potem poszukaj czegoś hi-endowego. Wnioski pozostawiam Tobie... Z kolumn, które w mej pamięci zostawiły bardzo pozytywne wrażenia, podam Ci parę modeli: CANTON DIGITAL 1 (moje wymarzone flagowce z tej firmy, wyposażone w procesor akustyki) CANTON DIGITAL 2.1 (mniejszy i młodszy brat powyższych) INFINITY KAPPA 8.2i (lub ciut starsze 8.1i; posiadają regulację tonów średnich i wysokich) INFINITY KAPPA 9.2i (tutaj będzie już potrzebny wzmacniacz-elektrownia, regulacje jw. + wyłącznik basu) AUDIODATA Elance starsze modele JMLab / Focal (ZOLLER-y też są gut, przetworniki Focala...) a ze współczesnych kolumny RETHM (jakbyś chciał trochę bardziej zaszaleć z kasą, ale dźwiękowo zwalają z nóg) Do tego jakiś używany wzmacniacz ACCUPHASE lub starszy topowy LUXMAN i masz sprzęt do emerytury
  21. To może kolumny CANTON? W Polsce raczej nie mają dobrej prasy (chyba że coś mi umknęło...), ale stworzyli sporo naprawdę udanych modeli kolumn, które nie doczekały się u nas testów. Najbardziej polecam serię ERGO z lat 90tych, a szczególnie modele Ergo SC-S, SC-L, RC-L i RC-A (częściowo aktywne). Pojawiają się od czasu do czasu na allegro i zazwyczaj poniżej 2 tys. za parę. W oficjalnej dystrybucji w Polsce były dopiero Ergo RC-L i kosztowały cos koło 8 tys. za parę. Oprócz RC-A słuchałem wszystkich wymienionych modeli i trudno mi ich nie polecać. Cechują się bardzo dynamicznym, przestrzennym i muskularnym brzmieniem, oferują prawdziwy wykop. Kiedy trzeba, grają delikatnie i z finezją, a jak wymaga sytuacja, potrafią "uderzyć". Nie oznacza to, że bas dominuje. W niemieckich magazynach audio były notowane bardzo wysoko - a co ciekawe - w kategorii muzyki klasycznej przyznawano im nawet jedną klasę wyżej. W komplecie z kolumnami są specjalne przystawki do poprawy liniowości w najnizszych rejestrach pasma. W dużym uproszczeniu jest to korektor działający w zakresie 18-30 Hz. Wzmocnienie i charakterystyka układu mają na celu kompensację niedoskonałości głośników i w rezultacie liniowe pasmo w zakresie najniższych częstotliwości. W moim odczuciu to jest fantastyczna sprawa przy cichym słuchaniu. Nie wiem, jak te kolumny sprawowałyby się na 20m2, to duże bryły, a wg producenta są w stanie nagłośnić pomieszczenie do 120m2 za wyjątkiem Ergo SC-S (do 60m2). Tych ostatnich używam na co dzień na 16,5m2 i nie ma śladu kompresji (potocznie tzw. duszenia sie głośników). A ich brzmienie tak mi leży, że nieprędko je zmienię. Metalu niestety nie słucham, ale było u mnie paru ludzi z taką muzą i po odsłuchu byli wniebowzięci (nawet mnie się niekiedy podobało ) Jednemu z nich tak dla hecy puściłem lokomotywę z płyty testowej i byłby się biedak oblał kawą ze strachu. Trudno mi polecić odsłuch (chyba że u mnie - opolskie), bo nowe kolumny Cantona zbudowane są w oparciu o inne głośniki i oferuja już inne brzmienie. Poza tym na podobnym niveau jakosciowym będą znacznie droższe. Ale ze znanych mi nowszych konstrukcji bardzo blisko serii Ergo są kolumny Yamaha Soavo - w aspekcie brzmieniowym oczywiscie. Żeby juz tak nie chwalić tych Cantonów, jeszcze 2 propozycje. Pierwsza z nich to firma CERVIN VEGA, nie znam recenzji, która nie chwaliłaby ich kolumn za ponadprzeciętną żywiołowość przekazu (ważne przy koncertach) i nie polecałaby ich zwolennikom rocka (do metalu już niedaleko). Niestety, kolumny "krowiaste" nie każdemu przypadną do gustu. Ta druga propozycja to nasze rodzime ESA Continuum2 - kolumny o bardzo przyzwoitej jakości, świetnej dynamice, piękne i... duże Zakończę wyświechtanym, acz do bólu prawdziwym hasłem - o wszystkim zadecydują TWOJE uszy. Zatem odsłuch, odsłuch i jeszcze raz odsłuch. Pozdrawiam!
  22. Twój wzmak ma moc 2 x 15W / 4 Ohm. Kolumny Cantona mają prawo tak się zachowywać, ponieważ są przeznaczone do większych pomieszczeń niż 5m2. pomimo pozornie małych gabarytów potrafią sporo... Na początek proponuję Ci znaleźć źródło "nieczystego" dźwięku, albo podłącz inne kolumny pod Twój wzmacniacz, albo inny wzmacniacz do kolumn. Ten RFT ma już swoje lata, a w starszym sprzęcie dzieją się różne rzeczy, elementy tracą swoje właściwości, na stykach pojawia się np. nalot, "aktywują" się zimne luty i tym podobne złośliwości rzeczy martwych. Kolumny też nie są święte, choć stosunkowo żywotne, mogą z czasem pogorszyć swe właściwości - a to siądzie zawieszenie głośnika, a to jakiś element w zwrotnicy wykręci numer... Jak znajdziesz winnego, to wtedy się pomyśli, co dalej
  23. Polecam AKG Hearo, słuchałem kiedyś u kumpla i odebrałem je bardzo pozytywnie. Przede wszystkim bardzo wygodne. Nie pamiętam niestety modelu... No i nie wiem, czy zmieszczą się w Twoim budżecie, ale poszukać warto
  24. Na codzień używam HD 650 i w porównaniu z nimi subiektywnie odebrałem 555 tak, jak napisałem. Co oczywiście nie oznacza, że 555 są złe
  25. Proponuję poszukać jakichś informacji o słuchawkach firmy KOSS. Sam nigdy nie słuchałem żadnego modelu Kossa, ale jeśli mnie pamięć nie myli, w większości recenzji, które czytałem, podkreślano fakt zbytniego uwypuklenia dolnego zakresu pasma. Może znajdziesz coś dla siebie... Natomiast z modeli które znam, wymienię Sennki HD 555. Utkwiły mi w pamięci dlatego, że po pewnym czasie zaczęły mnie męczyć basem. Jak na mój gust było go trochę za dużo w stosunku do reszty. A tak a propos głośnego słuchania - nie szkoda Ci katować swoje uszy? Przecież nawet słuchawki otwarte z powodzeniem stępią słuch
×
×
  • Utwórz nowe...