To Twoje porównywanie wydajności transformatorów na oko, jest o kant tyłka potłuc. Serio CD i wzmacniacz mają "dokładnie tej samej wielkości" toroidy?
Jak nie wiesz, ile transformator ma VA, to się nie wypowiadaj, że mały.
Elegancko. Za taką sumę możesz już dostać świetne kolumny, np. KEF LS50 Meta, Bowers 707 S2, 607 S3, Dali Menuet, ATC 7. Od tych bym zaczął odsłuchy. (ale są pewnie i inne równie dobre). W używkach to już w ogóle możesz przebierać.
A masz je jak porządnie ustawić? To ważne.
Ale co? Teraz idzie chyba zworkami. I to ma być poprawa? Przecież według audiofilskiego elementarza zworki należy bezwzględnie wymieniać na odcinki dobrego kabla;).
Ja też nie kumam. Wisi Ci, że sygnał płynie z końcowek mocy do terminali głośnikowych kablem za 10 zł, wisi Ci też, że kolejnym zwykłym kabelkiem prąd płynie dalej od terminali w kolumnie do głośników, ale czym płynie między wspomnianym terminalami to już Ci nie wisi.
Ale to typowe. To hobby nie jest niezbyt logiczne.
Nie handlują ustrojami tylko kablami, to co mają polecać? Polecają, co mają najlepszego, czyli tanie w transporcie i przechowywaniu, nieabsorbujące serwisowo produkty wysokomarżowe.
Serio słyszysz zniekształcenia wzmacniacza tranzystorowego przy głośnym odsłuchu? Bo z tranzystorami to jest tak, że zasadniczo im głośniej grają, tym mają mniejsze zniekształcenia (aż do mocy maksymalnej).
A jak masz ustawiony selektor impedancji we wzmacniaczu? 4 czy 8 omów? Jak ustawisz na 8 to odblokujesz dodatkowych kilkadziesiąt watów mocy (choć i tak uważam, że Ci jej wcale nie brakuje). Ale możesz sprawdzić.
Czyli grają dobrze.
Czyli grają niedobrze.
Jesteś pewien, że w tej Yamasze brakuje mocy? To całkiem potężny wzmacniacz. Nie wyobrażam sobie, żebyś był w stanie wykorzystać jej 2x100 W. Jakie duże masz pomieszczenie/ Z jakiej odległości słuchasz? Może szukasz zmiany nie tam gdzie trzeba?
I tu jest problem. Bez punktu odniesienia trudno stwierdzić, czy nie może być lepiej. Dopiero potem człowiek się zastanawia, jak mógł z tym tyle czasu żyć (i nie narzekać)