Z UFO słuchałem tylko UFO - "UFO II: Flying" (1971). Naprawdę dobra płyta. Fajny Space Rockowe granie, szczególnie w utworze "Star Storm". Tytułowy "Flying" też ma dobre momenty, ale miejscami odrobinę przynudza.
Albumy z Schenkerem podobno strasznie schematyczne, raczej sobie odpuszczę.
Kiedyś dosyć często ich słuchałem, ostatnio bardzo rzadko wracam do tego zespołu. Zespołu, który moim zdaniem nie wykorzystał w pełni swojego potencjału. Jak dla mnie za dużo nagrywali piosenkowych utworów, a za mało kombinowali. Większa kreatywność by się im przydała.
David Bowie przesłuchany, bardzo dobra płyta, nie pobiła u mnie "Low", ale być może trafiłaby na podium.
Po ostatnim albumie grupy Low - HEY WHAT z tego roku, pora na inną tegoroczną nowość, ale w innej stylistyce:
Kiedyś pewnie wrócę. Zostawiłem, plus minus, w połowie drugiego sezonu. Pierwszy klasa, drugi już trochę gorszy.
Muszę jeszcze nadrobić The Wire. Podobno genialny.
To ja też dorzucę coś o rasowych wokalistkach, i dodatkowo mięsa nie powinno brakować
Przyjemny kawałek, i ogólnie całkiem fajny debiut zespołu Babe Ruth.
Rasowa wokalistka, choć czasami wydaje się niebezpiecznie zbliżać do fałszu.
Dla niektórych może tak, nie przeczę. Moim małym marzeniem związanym z audio jest posłuchanie dużych kolumn, na dużych przetwornikach, z dalszej odległości od uszu. To pewnie muszą być totalnie inne wrażenia. Całkiem inna prezentacja dźwięku.
Raczej kuc
Wychodzi na to, że wystarczy kupić te kolumny, jakiś niedrogi wzmacniacz typu niski model Marantza, i mamy królika złapanego. Trochę w to nie wierzę...
O, mój rocznik. Tez się nieźle trzymam 😄
Bardzo, bardzo ładne utwory. Słuchałeś jakichś dalszych płyt? Podobno straszne szmiry nagrywali w późniejszych latach swojej działalności.