Skocz do zawartości

michaudio

Uczestnik
  • Zawartość

    1 395
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez michaudio

  1. Chmura! Świntuchu... 😜
  2. Mam świadomość współczesnych ograniczeń materiałowych. Pytam tylko czy wierzycie każdemu ogłoszeniu o sprzedaży lamp New Old Stock? Bo ja nie, więc pytam bardziej doświadczonych kolegów, czy ktoś sprzeda mi parkę lamp 12AX7/ECC83 NOS z gwarancją długiego działania?
  3. Wiem co znaczy NOS, tyle że niekoniecznie wierzę każdemu kto je oferuje. Wiem że sam pomiar emisji i niczym nie świadczy. Czy pomiar krzywej daje Ci sto procent pewności żywotności lamp? Jesteś w stanie przewidzieć dalszą faktyczną żywotność lampy? Kiedy nie wiesz jak będzie ich używał odbiorca? Nie czepiam się Ciebie Roman. Lampy NOS to niestety z racji wyczerpania zapasów coraz większa loteria. Masz pewnych dostawców? To gratuluję. Chętnie kupię od Ciebie dobraną parę NOS-ów 12AX7. Szukam czegoś co zagra bardziej muzykalnie niż technicznie. Z obecnym basem i górą, nie płasko. Jeśli masz coś pasownego na sprzedaż, to biorę w ciemno.
  4. @RegaNiczego nie wyszydzam, ale powiedz mi jak zmierzyć realny przebieg, czyli poziom zużycia lamp sterujących typu NOS? Skoro potrafiły trzymać parametry fabryczne przez dziesięć tysięcy godzin Potrafisz precyzyjnie określić pozostałą żywotność lamp? Podasz mi ile taka stara lampa NOS jeszcze podziała? Znasz jej faktyczną historię? Bo jeśli nie, to możesz tylko gdybać...
  5. Nigdy nie wiadomo ile te być może faktycznie NOS-y mają nalatane godzin. Bo mogą mieć wylatane 8-9 tysięcy godzin. I kiedy je kupisz, pomiary mogą pokazywać dane fabryczne, ale mogą zdechnąć w każdej chwili. Dlatego dziękuję za takie "białe kruki". Wolę za nie kupić 4-5 par lamp z nowej produkcji. Skośnoocy producenci nie zasypiają gruszek w popiele, jakość ich lamp powoli, ale stale rośnie. Więc nie warto się gorączkować.
  6. Oczywiście ilość basu zależy od wielkości kolumn i akustyki pomieszczenia. Jednak w tym konkretnym kontekście tego wątku, czyli w poszukiwaniu wzmacniacza który sam z siebie doda basu małym kolumnom typu monitor, moim zdaniem Yamaha odpada. Miałem cztery i pół roku A-S2100, we w pełni zbalansowanym torze, z dwu i półdrożnymi podłogówkami, przy sprzyjającej w kwestii basu akustyce, i basem mimo mocy (realnie ponad 150W/4Ohm) bez użycia korekcji nie powalała. Niezbalansowany lampowiec SET 2x22W/4/8Ohm daje mi tego basu więcej, choć siłą rzeczy oczywiście z mniejszą kontrolą niż zbalansowana Yamaha. Jednak jak dla mnie to lampa gra bardziej fizjologicznym, naturalniejszym dźwiękiem. Dlatego Yamaha cieszy nowego właściciela już powoli trzeci rok z rzędu, a ja "męczę się" z lampą. 😎
  7. Jak chcesz tanio, dobrze i bezpiecznie to polecam Kossy Porta pro, otwarte, z dobrym basem, zagrają przyjemnie nawet z tanim smartfonem. Używam ich codziennie już półtora roku, po 30-40 godzin tygodniowo, podczas jazdy średnio wyciszoną ciężarówką, działają bez zarzutu. Pałąk na trzystopniową regulację docisku słuchawek do uszu, przy muzyce stosuję docisk maksymalny (daje zdrowy bas), przy audiobookach, podcastach minimalny. Nie przeszkadzają przy okularach, dają pełną świadomość tego co dzieje się w otoczeniu (słychać wszystkie zewnętrzne dźwięki i przeszkadzajki). Kosztują grosze (ok.120 PLN) w stosunku do oferowanej jakości dźwięku. Da się też prowadzić w nich rozmowy telefoniczne, pod warunkiem, że mikrofon telefonu znajdzie się blisko dzioba. Mogę je polecić w ciemno, muzykalne granie za drobne
  8. Yamaha nie doda Ci sama z siebie dołu, chyba że podkręcisz pokrętło basu do oporu. Bez korekcji zabrzmi liniowo, a tego nie szukasz.
  9. Możesz podłączyć słabsze i mocniejsze kolumny. Na kolumnach zazwyczaj są podane dwie wartości mocy: niższa to moc nominalna, czyli taka z którą kolumna może pracować ciągle, nie ulegając uszkodzeniom. Druga wyższa (szczytowa) oznacza to, co kolumna może przyjąć chwilowo. Jeśli nie będziesz szalał z głośnością przez długi czas, to nie uszkodzisz kolumn. Trzeba pamiętać o tym że głośniki przy długim głośnym graniu, np. na imprezie stopniowo się rozgrzewają, w miarę wzrostu temperatury cewek głośników zaczynają one również stopniowo cichnąć. Trzeba na to uważać, żeby głośników nie spalić. Pamiętaj też, że pokrętło głośności nie działa liniowo. I pełna moc pojawia się zazwyczaj przed połową obrotu pokrętła. Trzeba to wziąć na słuch, podkręcamy głośność dopóki dźwięk jest czysty, kiedy słychać zniekształcenia dźwięku, to znaczy że gramy już za głośno. Wtedy przesterowany wzmacniacz może uszkodzić głośniki.
  10. U mnie sprawdzają się zwykłe przedścianki z kartonu gipsu, zbudowane jako wewnętrzna izolacja cieplna. Mają łącznie 12 cm grubości każda. Kolumny (u mnie podłogowe) postawione pod tymi ścianami brzmią świetnie. Przedtem miałem tam kino z dwoma subami, teraz samo stereo. Bas jest punktowy, stale słyszalny, niezależnie od poziomu głośności, nic nie buczy. Nóżka sama chodzi do taktu. W przypadku Twojego prawie kwadratowego pokoju, mogłoby to pomóc także przez zmianę proporcji pomieszczenia.
  11. Powód dla którego Wiim Pro plus wydaje się gorszy od większości transportów cyfrowych jest banalny. U mnie w porównaniu do cedeka Pioneer PD-30AE jest o 5dB cichszy na wejściach cyfrowych daka Rme Adi-2 Pro fs. Maksymalny sygnał cyfrowy na wejściu Rme z Wiima to -5dB. Seryjny, budżetowy cedek Pioneer PD-30AE dobija do 0dB. Już jeden dB więcej powoduje odczucie lepszego brzmienia, a pięć to średnio 1 i 2/3 raza głośniej. Więc nie dziwi, że cichszy Wiim wypada odsłuchowo słabiej od głośniejszych źródeł cyfrowych. Zapytam support Wiima, dlaczego wyjścia cyfrowe są cichsze o średnio 5 dB, od budżetowego odtwarzacza CD Pioneera. Foto pokazuje poziom wejściowy sygnału cyfrowego z Wiima Pro Plus. Foto z dobijającym stale do zera sygnałem z Pioneera nie daje się załadować. Różnica poziomu sygnału jest stała, niezależnie czy po Coaxialu, czy Opticalu, wynosi 5dB.
  12. Mr. Mister "Broker Wings" po czterdziestu latach... https://youtu.be/v1ooe4KDzMo?si=1Ej7nDtfi0IQ-7BM
  13. Model NP-S303 nie jest już produkowany. Brak jej Tidal Connect a o obsłudze Tidala przez MusicCast szkoda gadać. Nie odtwarza też bezstratnie Spotify, bo nie ma już wsparcia softu.
  14. Dlatego trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, co jest ważniejsze? Muzyka? Czy koszerność sprzętu?
  15. To się gryzie z elementarną logiką. Bez zastosowania kompensacji fizjologii ludzkiego słuchu występują takie możliwości: Albo masz system który dobrze gra głośno i dźwięk siada cichnąc. Albo masz system który dobrze gra cicho, ale strach zagrać głośniej. Bo gdybyś miał na poziomie głośności rzędu 50 dB mięsisty odczuwalny bas i obecną górę, to bez zmiany korekcji po podniesieniu głośności do 85 - 90 dB kolumny dosłownie wyplułyby głośniki basowe i usmażyły tweetery. Lub kompromis pośrodku, gra średnio tak głośno jak i cicho Chyba że stosujesz korekcję cyfrową na poziomie źródła, streamera, czy przetwornika. Inaczej tego nie da się pogodzić. Chyba że jesteś jedynym człowiekiem na ziemii którego nie dotyczy ludzka fizjologia słuchu. Patrz krzywe jednakowej głośności Fletchera-Munsona.
  16. @Marlin ponawiam pytanie. Jak Twój wzmacniacz pozbawiony funkcji "Loudness" kompensuje Ci podczas cichych odsłuchów spadek czułości słuchu na odbiór basu i góry?
  17. @Marlin Świetny dowcip! Szanuję Twoje poczucie humoru. Z pewnością nie odczuwasz.braku basu i góry słuchając po cichu Albedo 0.39 Vangelisa. Bo na tym bardzo płasko brzmiącym albumie basu czy góry praktycznie nie nagrano. Gdyby ogłosić plebiscyt na najbardziej płasko brzmiący album Vangelisa, to Albedo 0.39 dostało by pewne miejsce na podium. A teraz już na serio. Jak Twój wzmacniacz pozbawiony funkcji "Loudness" kompensuje Ci podczas cichych odsłuchów spadek czułości słuchu na odbiór basu i góry?
  18. A jaki to inny sposób? I na czym konkretnie polega działanie tego innego sposobu?
  19. @Marlin czy Twój wzmacniacz bez regulacji brzmi tak samo dobrze brzmi niezależnie od poziomu głośności? Czy na granicy słyszalności bas i góra brzmią tak samo wyraziście jak przy średniej głośności?
  20. Fascynujące jak ludzi stawiają "rasową czystość" sprzętu ponad przyjemność ze słuchania muzyki. Regulację tonów można zazwyczaj odciąć w trybie Direct, ale sama regulacja bywa przydatna. Różne albumy bywają nagrane z różną równowagą tonalną, i czasem regulacja jest potrzebna by dołu czy góry pasma odjąć. Jeśli ktoś słucha całych albumów, to regulację tonów wystarczy ustawić na pierwszym utworze. I przesłuchać cały album z przyjemnością, przy dowolnym poziomie głośności. Brak korekcji we wzmacniaczu jest dla mnie jak brak ogrzewania/klimy w aucie. Wyobrażacie sobie jazdę autem cały rok bez możliwości regulacji temperatury wnętrza? Bo (S)twórcy pogody nie można poprawiać... Czysty absurd.
  21. A czy gdziekolwiek pisałem coś o odsłuchu, czy brzmieniu zestawu Neumanna? W kontekście ceny zestawu Neumanna rzędu 80-90 tysięcy zwróciłem Ci uwagę, że nie pasuje jego wciskanie w wątku o subwooferach do 4 tysięcy. To że zestaw Neumanna musi grać na tyle dobrze, ile kosztuje jest oczywiste. Inaczej nikt by go nie kupił. Po wcześniejszych doświadczeniach od Sennheiserów hd600 ponad trzydzieści lat temu począwszy wiem, że pro to nie moja bajka. Więc nie słucham sprzętu którego nie potrzebuję, nie zamierzam kupić, choćby z szacunku dla pracy sprzedawców. Jeśli ten zestaw Cię kręci, to gratuluję znalezienia Twojego świętego Graala. Jedyne czego nie rozumiem, to Twojej pewności, że Twój Graal spodoba się automatycznie każdemu. Bo w praktyce patrząc choćby na grupowe odsłuchy sprzętu audio, to ile uczestników, tyle różnych opinii.
  22. @S!N! Nie muszę tracić czasu na zbędne odsłuchy, wolę posłuchać muzyki zamiast nieprzydatnych sprzętów. I co z tego, że słyszałeś więcej droższego sprzętu? Nic. Bo to Twoja, przydatna wyłącznie Tobie baza wiedzy. Dla mnie kompletnie bez znaczenia, bo nie uwzględnia moich potrzeb. @audiowit Sam czasem wyolbrzymiasz to co Ci w danym momencie pasuje. Żeby przekaz dotarł muszę go precyzyjnie zaadresować. Stąd dokładny wycinek wpisu, do którego się odnoszę. Bo kiedy cytuję cały wpis, to ludzie często rżną głupa, ignorują lub przeinaczają mój przekaz.
  23. Czyli sprzęt pro nie jest jedynym słusznym rozwiązaniem? Pytam retorycznie, bo widzę czego używasz w Twoim systemie.
  24. @S!N!@audiowit to co usłyszałem w zupełności mi wystarczy. Sprzęt pro nie jest dla mnie. @audiowitnie mów mi, że każdy album powstał dokładnie tak jak chciał realizator, bo to niemożliwe. Weźmy pierwsze albumy Maanamu, które lubię choć brzmią tragicznie. Powstały w peerelowskiej biedzie, gdy taśmy studyjne były nagrywane i kasowane na okrągło, dopóki nie rozpadły się w rękach. Sprzęt w ówczesnych polskich studiach nagraniowych też nie powalał. Więc jakość tych nagrań moim zdaniem nie jest efektem zamierzonym przez realizatorów. Skoczmy za ocean. W podobnym czasie powstawały studyjne albumy Toto, które w powszechnej opinii też nie grzeszą realizacyjną urodą. A w amerykańskich studiach z których korzystało jakby nie patrzeć komercyjne Toto biedą nie wiało. Tu zamysł by coś co miało się sprzedawać okrasić taką dyskusyjną jakością też kłóci mi się z ideą zarabiania pieniędzy. I na koniec coś o zamierzonym garażowym graniu. Album Meller Gołyźniak Duda "Breaking Habits" jest dla mnie przykładem takiego udanego zamierzenia realizatora. Niestety są też albumy na których być może realizator chciał osiągnąć podobny efekt, a wyszedł nieczytelny zlepek, który trudno zdzierżyć. Patrz "Pierwsze wyjście z mroku" Comy. Za to późniejszy album Comy "Metal ballads vol.1" jest dowodem na to, że można nagrać ich porządnie, nie tracąc nic z drapieżności ich brzmienia.
  25. Czyli dobierasz-używasz muzyki do słuchania sprzętu, to gratuluję jesteś sprzętofilem. Bo sprzęt jest dla Ciebie ważniejszy niż muzyka. Zauważ tylko, że pozbawiasz się w ten sposób wolności doboru repertuaru muzyki. Pośrednio Twój sprzęt zmusza Cię do wyszukiwania i słuchania wyłącznie "jakościówek". Słuchałem monitorów APS skalibrowanych z subem tej samej marki, u gościa który sprzedawał starsze monitory bo miał już nowsze. Miał też małe dwudrożne Geneleki. Jak sam twierdził, jeśli na Genelecu coś zabrzmi dobrze, to zabrzmi dobrze na każdym sprzęcie. I dopóki grały wypasione nagrania, to było spoko. Ale kiedy puszczałem na obu setach Toto, obaj się krzywiliśmy. Słyszałem też trójdrożne Rokity, ale w sklepie, więc to się nie liczy. Choć wrażenie ogólne podobne do wcześniejszych. W każdym przypadku to nie było moje granie, bo starocie powodowały ból.
×
×
  • Utwórz nowe...