-
Zawartość
1 754 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Chmarski
-
Unitra? Podobno do każdego wzmacniacza dodawane są wyniki pomiarów tego konkretnego egzemplarza...
-
Nie RoseMusic tylko RoseTube. Przekręciło mi się. Z tego co kojarzę, to właśnie RoseTube pozwala na wyświetlanie teledysków na ekranie podłączonego TV.
-
Jeśli to miałoby tylko Youtube Music, to możesz pomyśleć o streamerach od Rose i wykorzystać ich funkcjonalność RoseMusic. Jeśli chcesz mieć streaming ogarnięty przez TV (Netflix itp.) i słuchać w lepszej wersji audio, to polecam BS Node, który ma wejście HDMI i tu będzie zdecydowanie lepszy dźwięk niż z optycznego TV. Jak jakościowo będzie za słabo, to możesz z BS Node wyjść do lepszego DAC. Ja korzystałem z BS Node 130 podłączonego po USB do MX-DAC, potem do Auralica Altair G2.1. Dawało to bardzo fajnie radę. Jak chcesz inną opcję, to pozostaje do dokupienia jakiś amplituner KD z preout dla frontów i przystawka typu Apple TV czy wspomniane wyżej Shield czy Xiaomi (z mojego doświadczenia - warto wziąć Apple TV). Wtedy streaming robisz z przystawki, wizja idzie do TV a audio możesz podłączyć do wejścia "Power AMP direct in" we wzmacniaczu.
-
Nie porównywałbym AGD do Audio. Inna sprawa, że kolega mi kiedyś powiedział, że jak chcesz mieć spokój to kup sobie pralkę Miele - starczy Ci na 20 lat. Najtańsza nowa kosztowała wtedy ponad 6k PLN. Policzyłem, że w ciągu tych 20 lat mogę kupić 3 pralki po 2k PLN. Różnica jest jednak taka, że te nowe pralki będą miały nowe funkcje, których ta pralka Miele mieć nie będzie. Pralka działa u mnie od 7 lat. Lodówka, zmywarka i piekarnik od 18 lat. Suszarkę do ubrań mam od 3 więc nie wiem czy się liczy. Stacja parowa od 8 lat ta sama.
-
Przeczytałem, ale pominąłem kwestie kłótni i stylu wypowiedzi. Nie chce mi się polemizować ani z tymi, którzy twierdzą, że vintage jest do bani, ani z tymi co twierdzą, że to jedyna słuszna droga (ok, lepsza/więcej za tą samą kasę). Ani nowe ani vintage nie jest idealne. Za nowe o tych samych możliwościach często trzeba zapłacić więcej, a vintage to trochę bomba z opóźnionym zapłonem. Jak ze starym samochodem. Kupujesz i decydujesz czy robisz w nim wszystko co trzeba od razu by cieszył w miarę tak jak nowy, czy czekasz na kolejne awarie i wtedy wkładasz w niego pieniądze. W przypadku sprzętu nowego przez dwa lata nie wkładasz bo przysługują Ci prawa. W przypadku vintage jak się zdecydujesz na serwis to dostajesz tyle wsparcia ile serwis Ci zaproponuje. Czasem to miesiąc, czasem trzy, rzadziej pół roku. Nie można tak hop-siup powiedzieć, że TCO w przypadku sprzętu o zbliżonych parametrach w przypadku vintage będzie niższe. Dobry serwis kosztuje, na tani nie warto się decydować. Mając do wyboru za 2.7k PLN Technicsa SL-1510 długo bym myślał, czy jednak nie wziąć nowego SL-1500CEG za 4.3k PLN. Dochodzi kolejne pytanie - ile wezmę za te gramofony gdybym chciał się ich pozbyć za te 15 lat. Ci, którzy preferują vintage będą raczej unikali sprzętu nowego. Mniejsze straty w przypadku gdy coś nie podejdzie i trzeba będzie sprzedać za chwilę. Poza tym inna technika montażu nowego sprzętu, droższa w potencjalnych naprawach. Nie wiadomo jak będzie z częściami zamiennymi za te kilka lat (choć przy markowych gramofonach raczej nie będzie to wielki problem). Możliwość trafienia na słabszy produkt, która to słabość zostanie zauważona z czasem i sprzęt za te kilkanaście alt nie będzie należał do poszukiwanych przez zwolenników vintage. O słabościach vintage już wiemy, więc wiadomo czego szukać by zmniejszyć ryzyko wtopy.
-
Z cieplejszych - Roma 96DC lub Roma 54DC/DC+.
-
Ten gramofon ma szanse na bycie poszukiwanym vintage za te 30 lat. Wtedy będzie pewnie kosztował równowartość dzisiejszych 2-3k PLN. Podejrzewam, że to nie był pierwszy gramofon, który użytkujesz. Pierwsze zazwyczaj są z tych tańszych, chyba że ktoś już w domu rodzinnym pokochał winyle, to wtedy własny pierwszy sprzęt może być z tych droższych. Pomijam tych, co mają forsy od groma i kupią sobie np. Rega Naia czy AT LPA2, bo fajnie pasuje do wyposażenia wnętrza.
-
Nie ma sensu się kłócić. Warto zmienić ton dyskusji. Zwycięzcy polemiki nie będzie, bo obie strony mają rację. Sprzęt nowy to nowe podzespoły użyte do produkcji, wsparcie producenta, przewidywalny całkowity koszt w momencie zakupu. W przypadku sprzętu vintage, w podobnej cenie możemy dostać sprzęt bardziej zaawansowany technicznie, ale nie ma pewności czy długo będziemy się cieszyć bezawaryjnym działaniem. Trzeba mieć namiar dobrego fachowca i liczyć na to, że po przeglądzie/remoncie nic nowego nie wyskoczy. Parametry na papierze ważne są w momencie oddania sprzętu po remoncie. Czy wszystko zostało wymienione? Czy jakiś niewymieniony element nie "umrze" miesiąc czy dwa po takim serwisie? Pewności nie ma. Szwagier kupił amplituner vintage przygotowany przez uznanego fachowca. Cieszył się kilka miesięcy i musiał wrócić do tego fachowca. Trzymiesięczna gwarancja już minęła i trzeba było czekać na termin, o co u dobrego fachowca wcale lekko nie jest. No i podwyższyło to koszt o nieplanowany wydatek w ciągu pół roku od zakupu. Ja mam gorzej, bo moich sprzętów żaden fachowiec nie chce ruszyć. Gruba nuta podjął się przygotowania gramofonu i działa on dobrze. Przy wymianie wkładki na nową (wpadł Ortofon 2M Blue) wyszło, że nie została wymieniona wiązka w ramieniu i była niepewność czy da się stare przewody w ramieniu lutować. Szczęśliwie się udało i gra świetnie..., przynajmniej z tymi płytami, które wejdą na oś talerza. Nie wiem czy tu się standard zmienił, bo z 40 letnimi płytami problemu nie ma, natomiast większość nowych wchodzi bardzo ciężko i jest potem duży problem ze zdjęciem takiej płyty. Nie wiem czy taki sam problem mają inne czterdziestoletnie gramofony. Jak się bawiłem w radiokomunikację na pasmach 10-12m to wolałem sprzęt vintage. Tu jednak miałem świetnego speca od serwisu... tylko chore terminy (i ciężko było z ich dotrzymaniem). Vintage jak najbardziej tak, ale dla tych, którzy mają namiar na dobrego fachowca i nie boją się, że czasami trzeba będzie wprowadzić jakieś poprawki, więc w ciągu tych dwóch lat, gdzie nowy sprzęt naprawiamy za darmo, w przypadku vintage mogą dojść nowe koszty. Jeśli chodzi o gramofony w cenie do tych 2k PLN, to nie wiem czy te wszystkie wyższe możliwości/funkcje w modelach vintage zostaną przez początkującego wykorzystane. Jak połknie bakcyla, to będzie się rozwijał i wymieni sprzęt niezależnie od tego czy zaczyna od nowego czy vintage. Jak vinyl go nie będzie pociągał to zostanie z tym co kupił i od czasu do czasu jakąś płytę odtworzy i tu mu wystarczy zarówno nowy jak i vintage. No i nie można zapomnieć o tym, że za te kilkadziesiąt lat, ten nowy dzisiaj sprzęt też już będzie vintage. Wtedy te same sprzęty, które dzisiaj porównujemy będą miały odpowiednio 30 vs 60-80 lat. Mógłbym próbować z vintage, ale jednak stawiam na Rega P6 i będę obserwował jak ona się zmienia w vintage.
-
Ja w swojego staruszka włożyłem w zeszłym roku ponad 2k PLN. Jeszcze powinienem wiązkę w ramieniu wymienić na nową... a mam problemy z nowymi płytami, które nie chcą wchodzić na talerz (oś talerza ma większą średnicę). Nie wiem co sie zmieniło przebre 40 lat, ale jak kiedyś problemu takiego nie bylo, tak teraz z prawie wszystkimi nowymi płytami mam. Niby mógłbym pobiec z tym problemem gdzieś by mi tą oś przetoczyli, ale biorąc pod uwagę, że jeszcze to okablowanie w ramieniu powinienem wymienić, zamówić pokrywę, do tego słabo mj sie mieści na szafce przy soundbarze,(miał być na chwilę, ale zostanie na dłużej)... no dużo tego, więc zamówiłem dzisiaj nowy (NOWY) gramofon.
-
Alta Audio Adam. Porozmawiaj z Audio Color czy nie mają do ewentualnego odsluchu. Słuchałem ich kiedyś u nich i zrobiły na mnie duże wrażenie.
-
Zestaw stereo- muzyka klasyczna- (około 20 tyś)
topic odpisał Chmarski na Bartłomiej Lemcio w Stereo
Mofi 888? -
Mowa o zestawie amplituner plus tylne głośniki z zasilaniem bateryjnym. Tego w Sonosie nie ma.
-
No to chyba rozwiązanie od Sony zostaje
-
Ciekawostki przyrodnicze (i nie tylko).
topic odpisał Chmarski na pairtick w Rozmowy (nie)kontrolowane
Nie wiem jak na rynku PC'towym, ale podejrzewam, że podobnie jak na rynku serwerowym. Jest dramat z dostępnością. Procesorów Intela 4 generacji Scalable praktycznie nie ma, a 5 generacja też ma problemy z niektórymi. Pamięci tak bardzo brakuje, że wyłączane są z oferty opcje do rozbudowy, a wszystkie dostawy pamięci są kierowane tylko na produkcję nowych serwerów. Oczywiście ceny idą bardzo mocno w górę. DDR4 do rozbudowy starszych serwerów poszły w górę o 200% po czym po 1.5 miesiąca zostały wyłączone z oferty (a nowych serwerów poza pewnymi wyjątkami, już praktycznie w ofercie nie ma). Nie wiem jak to będzie dalej wyglądało, ale zaczyna być też problem z dyskami talerzowymi dużej pojemności. -
Dlaczego nieprawdziwe? Dzisiaj na fb pojawił się taki post: W komentarzach pojawiają się informacje, że salon nie chciał schodzić z ceny na półce. Oczywiście jest ile ileś komentarzy, w których użytkownicy twierdzą, że cena jest weryfikowana z tą na stronie, ale sam doświadczyłem u Was obu podejść. Wyobrażam sobie sytuację gdy ktoś wejdzie z ulicy i nie zweryfikuje cen online, bo obawia się zakupów w sieci i weźmie ewentualną różnicę na klatę jako koszt preferowanego przez siebie zakupu stacjonarnie. Kolejna kwestia, która jest cholernie irytująca (głównie dla początkujących przy pierwszym podejściu do zakupu sprzętu), to praktyczna niemożność weryfikacji na jaki sprzęt wystarczy założony na zakup budżet. Trzeba dzwonić by się dowiedzieć jaka jest cena poszczególnych elementów. Często przez telefon pada informacja, że jak się przyjedzie do salonu i będzie decyzja to wtedy dopiero porozmawia się końcowych cenach. Do tego jeszcze te ceny kolumn za sztukę... Człowiek robiący przymiarki ma mętlik w głowie. Sam przez to przechodziłem i pamiętam swojego Excela, w którym najwięcej niewiadomych miałem przy Waszej ofercie. U Was sporo zależy na kogo się trafi czy to przez telefon, czy nawet w samym salonie. Z jednym sprzedawcą da się konkretniej porozmawiać, drugi będzie sprawiał wrażenie, że nie wie czego od niego oczekuję. Rozumiem, że cena finalna będzie zależała od ostatecznego wyboru, ale te dane, które wrzucałem do Excela powinny być w miarę do ogarnięcia przez telefon. Jak już człowiek wejdzie głębiej w działanie tej branży to jest łatwiej rozmawiać nawet z tymi, którzy kiedyś potraktowali nas z oziębłą niechęcią. Jednak ci, którzy nie mają doświadczenia płacą "frycowe".
-
To wlasna produkcja z lat 80'tych.
-
46.5 mm na łapie Gabarytny raczej nie jestem, no może poza obwodem w pasie gdzie się faktycznie nazbierało. Uszy jednak wolą większe sluchawki. Pryma grają dla mnie fantastycznie, ale zbyt małe i dłużej niż godzinka to juz meczarnia sie robiła. PX7 czy PX8 też są trochę za małe. Na szczęście Dali IO-12 są większe.
-
Ach te Pryma... czemu one za małe na moje uszy
-
Bo przy ścianie nie ma miejsca, a tu sobie mogą "oddychać" Stoją jak na zdjęciu powyżej.
-
No to prawie ja u mnie. Mam może z 10-20cm szerzej i podobną odległość. Tylko ja mam je wyciągnięte do salonu, a nie przy ścianie.
-
Nasze samochody. Kącik miłośników motoryzacji.
topic odpisał Chmarski na audiowit w Rozmowy (nie)kontrolowane
Tu i dobre audio by mi nie przeszkodziło by to usłyszeć. Wszelkie tego typu rzeczy naprawiam na bieżąco, choć nie jest ten samochód już tak cichy. Niestety, najbardziej słyszalne są plastiki, i tu jest zmora v70 p2. Myślałem żeby oddać samochód do wycieszenia, ale skoro raczej będzie szedł w świat, to niech to sobie już nowy właściciel robi. -
Jeśli wzmacniacz ma wbudowany DAC, to wystarczy T8, jeśli nie ma wbudowanego DAC, to nie podłączysz T8 do takiego wzmacniacza. Tylko dobrze by było by ten DAC we wzmacniaczu dobry był, bo słaby całą tą fajność T8 może ubić.
-
Nasze samochody. Kącik miłośników motoryzacji.
topic odpisał Chmarski na audiowit w Rozmowy (nie)kontrolowane
Nic specjalnego. Prawie najniższe audio jakie było do wyboru -
Nasze samochody. Kącik miłośników motoryzacji.
topic odpisał Chmarski na audiowit w Rozmowy (nie)kontrolowane
Nasza giełda raczej tylko audio dotyczy.