Skocz do zawartości

il Dottore

Uczestnik
  • Zawartość

    1 341
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez il Dottore

  1. Jak mawiał tow. Mao: "Niech rozkwita Tysiąc Kwiatów!". Dla nas - klientów jest to czysty zysk. Tylko żeby jeszcze nazwy tych firm były jakieś sensowne i łatwiejsze do spamiętania... - Jaki masz DAC? - Bardzo dobry! Drezngenolun! Czy jakoś tak...
  2. Zdaje mi się, żę cena jest niższa od Pontusa. A są tacy, co twierdzą, że Divinity gra lepiej. Swoją drogą ładnie wykonany - i porownajcie to teraz z Unitrą o 1000€ ponad droższą. W Unitrze: audiofilskie powietrze, w tym wynalazku: zasilanie zamknięte wewnątrz obudowy w osobnej puszce izolowanej od płytki z elektroniką 1,5mm stalowym ekranem.
  3. Z Denafripsa wypączkowała nowa firma - https://www.garlubidor.com/ Ich DAC R2R Divinity to zasadniczo Pontus ale z dołożonym ekranem OLED i układem p/wzmacniacza i pilotem do sterowania głośnością. Można podłączyć bezpośrednio do końcówki mocy. W planach jest też tak samo wyposażony tańszy model Phantom - odpowiednik Enyo.
  4. Sztuczny upscaling z powiedzny FHD do 4K razi sztucznością i artefaktami. Jeszcze gorzej jest, gdy próbujemy tak potraktować obraz SD. NIby wszystko OK ale nienaturalnie. Tutaj chyba skanowano oryginalną taśmę filmową klatka po klatce, do tego cyfrowa poprawa kontrastu i kolorów i efekt jest całkiem spoko. Gdyby robić to z kopii cyfrowej po prostu zwiększając rozdzielczość to by tak fajnie nie wyszło.
  5. W IRL Lidl jest najtańszy. W Polsce to nie wiem, może Biedronka jest tańsza. Ale jakoś Biedronka w PL u mnie we wsi jest okropna: brud i bajzel. Podobnie Netto wygląda. Nie rozumiem, jak można kupować jedzenie w takich warunkach. Jeśli oczywiście te rzeczy dostępne w marketach można wgl nazywać jedzeniem...
  6. Słusznie. Nie dość, że źle nazywam proces, to jeszcze jestem niesprawiedliwy. Interpolacja jest bowiem dokładniejsza od ekstrapolacji. Ale tak czy owak: musimy wstawić coś pomiędzy próbką o wartości powiedzmy 400 a próbką o wartości 1000. Algorytm interpolacyjny wstawi zapewne 700, a przecież jest w sumie 600 różnych możliwości. Która jest prawdziwa? Żeby było weselej: robiąc z 44,1kHz powiedzmy 192Hkz nie wstawiamy jednej pośredniej próbki, tylko wiele więcej. Zatem im wyższe nadpróbkowanie, tym większa jest możliwość wstawienia błędnych danych. Dlatego wyłącznie tryb NOS zapewnia nam pełną wierność w stosunku do oryginalnego pliku.
  7. Opowiadania, że zmyślone (elegancko mówiąc: ekstrapolowane) dane którymi rozepchamy oryginalny plik zrobią nam z 10 dolarów 1000 dolarów to jest wiara w garbate aniołki. Oczywiście - schodki wykresu będą gładsze, bardziej zblizone do sinusoidy ale w tym 1000 dolarów 990 papierków będzie fałszywych. Poza tym: naprawdę komuś próbkowanie 44.1kHz nie wystarcza? Jesteście pewni, że Wasz słuch to wychwyci a Wasz mózg przeanalizuje? No to narysujcie sobie sinusoidę i podzielcie ją na 44 tysiące odcinków. I zrozumcie, że to jest 1 sekunda. To jest realna gęstość zapisu a nie te wielkie schodki z rysuneczków. Oczywiście z wyższym próbkowaniem gęstość zapisu jeszcze wzrośnie tylko że w przypadku oversamplingu większość danych będzie z upy a nie z oryginalnego pliku.
  8. Wygląda na krok naprzód w stosunku do SU-6. Ale cenowo też krok naprzód. W każdym razie stopień zaawansowania wzbudza szacunek. Nie mogę się doczekać pierwszych ocen. Piękny DDC, choć swoje kosztuje.
  9. Rami Malek genialny!!! A drugi sezon kręcili na Lanzarote: byłem w tej grocie, gdzie Imperator Cleon się kąpał. Zaś knajpę projektu Cesara Manrique na Mirador del Rio zamienili w filmie w czyjś dom. Też tam kawkę piłem.
  10. Widać chłop ma jeszcze jakieś resztki szacunku do siebie. "PLURIBUS"!!! Owoc czystego geniuszu!!! Na razie tylko 2 odcinki ale szykuje się coś megaepickiego i nie tylko dla fanów SF. Vince Gilligan to GENIUSZ! "Conflict" fajny serial (6 odcinków) o inwazji Rosji na Finlandię. Dzieje się współcześnie a nie w 1939. I bardziej wojna hybrydowa niż inwazja na pełnej. Zielone ludziki zajmują i okupują jeden półwysep. Przyjemność z oglądania psuje gówniany tłumacz: jest "prezydentka" i podobne gwałcenie polsczyzny w kółko. Tfu! Najczęściej używanym słowem w filmie (jak to na wojnie) jest "perkele". Jest to fiński odpowiednik polskiego słowa na K. Kretyn tłumacz przekłada to jako... "jasny gwint"! Czujecie? Wojna, kacapy walą ze wszystkiego, wybuchy, a Ty wołasz: "Jasny gwint! Skończyła mi się amunicja! Rzuć mi magazynek!" Ten tłumacz będzie się smażył w piekle! Żartujesz sobie? Zrąbane kolory: wszystko zielone, niebieskie, zdesaturowane i szarobure. Mój telewizor zasługuje na operatora umiejącego prawidłowo dobrać balans bieli. Reżyserowi się wydaje, że jest Ridleyem Scottem? Nie jest. Zresztą tych zrąbanych kolorów u Scotta też nie znoszę. Aktor w kostiumie, zdjęcie aparatem czy tam komórką: Ten sam aktor i kostium w filmie: Taki sam wizualny syf wali z ekranu w "Heweliuszu". Prawidłowy balans bieli tfurcuf przerasta.
  11. To prawda! Naród urodzonych inzynierów. Co oni potrafią zrobić ze zwykłym piecem...
  12. Nie rozumiem. Przecież ludzka historia jest historią nieustannych spisków. Przy czym jedne się udają a drugie nie. Jeśli więc mamy o czymś dyskutować to nie teorii a o spiskowej PRAKTYCE dziejów. No właśnie to EQ700 też jest bez pojemnika, co mnie bardzo ucieszyło, bo można wsadzić rurkę do kartonika z mlekiem, nie trzeba odmierzać i odpada mycie pojemnika. Córka ma Siemensa i rurką i chwali sobie to rozwiązanie jako proste i skuteczne. Mniej pitolenia się. Wiatraki nie są z plastiku tylko z kompozytów. Głównie włókno szklane.
  13. Ja tam kupuję w Lidlu, bo najtaniej. Pamiętam, że tak w 2007 byłem jedynym białym klientem tam. W gazetach pisali, że 86% Irlandczyków nie interesują ceny - po prostu idą do sklepu i wkładają do koszyka, czego tam akurat potrzebują. A potem Celtycki Tygrys zdechł i na parkingu pod Lidlem u mnie we wsi zaczęły pojawiać się Range Rovery, Bentleye i Porsche... teraz Lidl to sklep, jak każdy inny (dawniej tubylcy uważali, że nie wypada im w Lidlu kupować). Nawet ładny i duży mamy u nas we wsi z taką ścianą z zielska. Ale chleb to żona sama piecze. Nie. Tylko Korwin i Braun. Jeden i drugi z Konfy wywalony przez wiplerowską agenturę. Konfę przejęły służby. Cała nadzieja w Strażaku!
  14. Nie wiem, nie było mnie wtedy w PL. To powiadasz, że za PiS była Wolna Polska?
  15. Kawy aromatyzowane będą w Wolnej Polsce zakazane!!! Ostatnio pczęstowano mnie czymś takim - orzechowa czy coś takiego... myslałem, że puszczę pawia. Tutaj polski test tego automatu Siemensa: wydaje się być OK.
  16. No i zbliża się Black Friday! Szukam automatu na nową chałupę. Z góry mówię, że kawy z tego pić nie zamierzam. Mam swój ręczny jednobojlerowiec i jak ten nosacz z memów o ręcznej skrzyni biegów "wolę mieć kontrolę nad procesem parzenia". Ale póki co - do Polski jeszcze nie wracam. I nie będę przecież za każdym razem woził ciężkiego ekspresu w walizce. Zjadę do Polski na stałe oczywiście ze swoją maszyną, ale póki co, gdy jestem w Polsce, to wiadomo: goście, imprezki... I obsługiwania imprezy ekspresem ręcznym, to sobie nie wyobrażam. Póki co - plujkę urzędniczkę gościom robię, nie zdążyłem kupić w PL nawet French Pressa, ale zachowujmy się jak biali ludzie. Poza tym ludzie wołają z mlekiem (zboczeńców jest pełno!) a ja mam tylko jednobojlerowca, do którego jestem niewolniczo przywiązany. Zatem automat. No i są fajne promocje teraz w IRL. Co byście wybrali? Za 670€ Siemens EQ700 - supernowoczesny, obajerowany, obsługa z telefonu nawet. Czy 200€ drożej Jura ENA8? Wiadomo: Jura to Jura! Ale, jak powiadam: na smaku kawy z tego ustrojstwa specjalnie mi nie zależy, to głównie pod kątem gości. Jura mniej funkcjonalna (mniejszy zbiornik na wodę i kawę), nie można sypać mielonej, tylko ziarna. Siemens wypasiony po kokardy. Córka ma Siemensa niższy model już parę lat i działa spoko, bezproblemowo. Znaczy Siemens, nie córka... Jura - wiadomo! Szacun na dzielni! Ale ten Siemens jakoś bardziej do mnie przemawia. Tym bardziej, że tańszy. Jurę robią w Portugalii, Siemensa - w Słowenii. Jura cicha, Siemens hałasuje. Co byście wybrali? Do tej maszynki trzeba tak średnio. Nie tak drobno jak na espresso i nie tak grubo jak na przelew. Żona ma taką elektryczną Ariete i sypie zwykłą kawę mieloną z Lidla i jest OK. A gdy czasem ją najdzie na bezkofeinową, którą ma w ziarnach, to muszę MOCNO zmieniać ustawienia młynka, co mnie doprowadza do szału, bo młynek jest ze śrubą mikrometryczną tak głupio skalibrowaną, że po obrocie o 360 stopni jesteś w tym samym miejscu. Piękny młyn, cudownie mieli, cichuteńki, ale chyba zainwestuję w Baratza Sette, bo tam szybkie ustawianie kalibru przemiału to jest bajka w porównaniu. Wystarczy zapamiętać wartości ustawień - i już. A w moim młynku muszę pamiętać ilość obrotów śruby. Bezsens. I ma rację. Wtedy obowiązywało coś takiego jak Polska Norma. Każdy towar spożywczy miał oznaczenie zgodności z normą: PN-XXXX. No i Polska Norma stanowiła np., że surowe mięso ma składać się z surowego mięsa a nie z mięsa + nastrzyk jakimś shitem. Że chleb to: zakwas, mąka, ew. drożdże, woda, sól - i już. Nie celuloza (TAK! w chlebie z Lidla macie CELULOZĘ w składzie!!!), nie ludzkie włosy (keratyna z ludzkich włosów to ulubiony składnik marketowego pieczywa). W Wolnej Polsce przywrócimy Polską Normę. Komuchy, okazuje się, miały także i dobre pomysły, czas do nich ponownie wrócić.
  17. Doskonała wiadomość! Od 1 stycznia pseudosamochody elektryczne stracą prawo do poruszania się buspasami! Brawo Pan Prezydent!!! https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/samochody-elektryczne-straca-prawo-do-jazdy-buspasami-prezydent-zawetowal-nowelizacje/
  18. BMW: ogrzewane fotele na ABONAMENT!!! 😁 Tymczasem Chińczycy:
  19. To jest nas dwóch. A tu muzyka z cojones:
  20. Automatyczne parkowanie Omody 9 w stylu BMW!
  21. Wszystko będzie lepsze.
×
×
  • Utwórz nowe...