-
Zawartość
1 341 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez il Dottore
-
W 100% zgoda. Mam w pełni te same odczucia i przemyślenia. Ale postępu technicznego nie zatrzymamy. Kto by pomyślał, że w dzisiajszych czasach (dzięki Chińczykom oczywiście) nawet tak prozaiczna rzecz jak kluczyk samochodowy staje się anachronizmem? Zresztą pokazanej karty też nie trzeba. Mogę Ci wysłać kod NFC na telefon i telefonem sobie mój samochód otworzysz i uruchomisz (to z kolei BYD).
-
Nowy DAC/AMP od Fiio K13 R2R - pierwsze testy, porównania, opinie
topic odpisał il Dottore na Mprezi w Stereo
Już grudzień. Łatwo nie będzie. Ja mam pół pokoju zawalone kartonami z klamotami kuchennymi kupionymi w ramach Black Friday na nową chałupę. I czekam z wysłaniem tego majdanu do PL do stycznia. Teraz, w tym gorącym przedświątecznym okresie lepiej sobie sprawy kurierskie darować. -
Nowy DAC/AMP od Fiio K13 R2R - pierwsze testy, porównania, opinie
topic odpisał il Dottore na Mprezi w Stereo
Zależy od kolumn. Jeszcze jaką! Wszystko ma znaczenie. Nawet kable. -
Jezu, masz internet, masz książki, poczytaj sobie. No sorry ale nie jest moim obowiązkiem edukacja kogokolwiek poza własnymi dziećmi. A propos TikToka - na tym tiktoru w Europie i w USA jest totalny zalew najgorszego gufna. A wiesz co jest na chińskim tiktoku? Głównie poradnictwo: zrób to sam, makijaże itp. Coś pożytecznego. Taka różnica.
-
Mówi. Że chińskiej władzy byle majdan nie obali. To nie Ukraina. Ze szkoły. Kiedyś była taka instytucja. Dziś została z niej tylko nazwa. To jest problem Ujgurów, nie mój. Martwmy się o siebie. Miliony Polaków są wykorzystywane do niewolniczej pracy w zagranicznych firmach. Widzisz, co się teraz dzieje w Valeo? Na zakupach byłem. W polskim sklepie Polonez i w niemieckim Lidlu.
-
No nie. Nie zdajesz sobie sprawy z politycznej sytuacji w Chinach. Wytłumaczę. Tak wielkim krajem nie da się rządzić demokratycznie. Podobnie jak Rosją. Władza musi być silna, bo inaczej kraj się rozpadnie. A władza demokratyczna nigdy nie jest tak silna, jak władza królewska czy autorytarna/dyktatorska. Rosja poszła w chamską dyktaturę. Ale to dzicz, zero cywilizacji, więc nic dziwnego. Natomiast za Chińczykami stoi kilka tysięcy lat cywilizacji, więc znaleźli bardziej wyrafinowane rozwiązanie. Przez praktycznie całą swoją historię Chiny były cesarstwem. I pozostały nim. Tylko dla zmylenia przeciwnika nałożyły czerwony kondom. KPCh to w istocie współczesny odpowiednik kasty mandarynów. Żeby zostać mandarynem, czyli cesarskim urzędnikiem, należało w starożytnych Chinach zdać egzamin trudniejszy, niż dziś na astronautę. Co ciekawe - mandarynem mógł zostać dosłownie każdy, nie tylko arystokrata. Gwarantowało to warstwie rządzącej stały dopływ świeżej krwi z niższych warstw społecznych. Do elity miał wstęp każdy, wystarczyło spełnić wymagania, które gwarantowały awans wyłącznie najlepszym. Widać to świetnie dzisiaj w strukturze chińskiej partii. Najpierw musisz sprawdzić się na prowincji. Jeśli się sprawdzisz, to pójdziesz do małego miasta - powiedzmy milion ludzi. Jeśli i tu się wyróznisz - to większe miasto: jakieś 15 milionów. A absolutnie najlepsi lądują w Pekinie. I to oni rywalizują między sobą o cesarską koronę. Bo tak naprawdę prezydent Chin to po prostu cesarz. Ma całą władzę. Dożywotnią. Najlepiej było to widać, gdy umierał tow. Deng. Oficjalnie nie pełnił już żadnych funkcji partyjnych ani państwowych. Ale był cesarzem. I do jego łoża boleści wciąż stały kolejki oficjeli po decyzje w różnych sprawach. Deng już ledwo mówił, więc zwalczające się koterie wyznaczyły kompromisowo specjalnego urzędnika, którego jedynym zadaniem było nasłuchiwanie słów umierającego i powtarzanie ich głośno. Te słowa miały rangę prawa. Nie było z nimi dyskusji. I albo Europa się ogarnie i wróci do korzeni tj. do katolickiej monarchii albo Okcydent skończy marnie w konfrontacji z potęgami zarządzanymi skutecznie. Powiecie, że przecież Indie są ludniejsze od Chin a jest tam najprawdziwsza demokracja. No jest. I widać jej skutki. Chińczycy są już blisko kontrolowanej syntezy termonuklearnej a Hindusi po staremu - s*ają na ulicy. Jezu, jakich znowu wiązek??? Już w mojej stareńkiej Alfie 147 całą instalację miałem na światłowodach. Wiązki elektryczne to jest technologia sprzed pół wieku.
-
W chińskich fabrykach pracowalo się za miskę ryżu może 30 lat temu. Dzisiaj pracują tam roboty i na hali nawet się światła nie zapala, bo robot go nie potrzebuje. Myślisz kalkami sprzed dekad. https://www.onet.pl/turystyka/dalekowswiatpl/nowa-era-chinskich-fabryk-bez-ludzi-bez-swiatel-tylko-roboty-i-ai/bx65k27,30bc1058 https://www.facebook.com/CHINYtoLUBIE/videos/fabryka-działająca-bez-światła/1342023790321189/
-
To już wiadomo. BYD Atto 2 DM-i ma gabaryty Dustera. A co potrafi? Już pomijam jazdę w trybie EV z zerowym zużyciem benzyny. Ale w trybie hybrydowym: "Zasilana z gniazdka hybryda BYD może jednak zachwycić tych, którzy jeżdżą raczej spokojnie. Wtedy napęd jest harmonijny, cichy i odwdzięcza się wysoką wydajnością. Na trasie liczącej kilkadziesiąt kilometrów, przy działaniu w obydwu trybach, samochód zużył 3,6 kWh/100 km oraz 2,6 l benzyny na 100 km. Według komputera pokładowego przekładało się to na średnie kombinowane spalanie wynoszące 3,6 l/100 km. Jeśli tak jest w istocie, to chińska firma nie tylko rzuciła rękawicę japońskim i europejskim konkurentom, ale wręcz dyktuje im wysokość zawieszenia poprzeczki." Żródło: https://e.autokult.pl/pierwsza-jazda-byd-atto-2-dm-i-nowy-bohater-taksowkarzy,7223807473560064a Tak jest już dzisiaj. W marcu-kwietniu możesz mieć taki samochód od polskiego dealera BYD w cenie lepszego Dustera z wyposażeniem, o jakim Duster nigdy nie słyszał. A pamiętaj, że to dopiero początek i z czasem technologiczna przepaść między Europą a Chinami będzie się tylko pogłębiać. Jak w produkcji przetworników D/A. Można oczywiście mieć w tej cenie używane GLC - ledwo dotarte! Ale kupowanie używanego samochodu w Polsce to jest wyższa szkoła jazdy. Nie wiem, czy bym zarydzykował. https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/mercedes-benz-glc-ID6HHJra.html To akurat dobrze. To nie państwo ma być bogate. Bogaty ma być obywatel. Sytuacja, w której Kapitan Państwo jest moim lekarzem, nauczycielem, ubezpieczycielem, a nawet dostarczycielem rozrywki i informacji (państwowe galerie, teatry, radio, telewizja) jest po prostu chora! To jest czysty socjalizm, czyli rak przeżerający Europę.
-
Na rynku chińskim TEN SAM MODEL kupisz za połowę ceny europejskiej. Tak Chińczycy manipulują. Po prostu: potrafią produkować taniej, lepiej, nowocześniej. Serce światowej motoryzacji bije dzisiaj w Chinach. To co zajęło Japonii i Korei dekady, Chińczykom zajmie 5 lat. No daj spokój... skala obecnych obniżek jasno pokazuje, jak nas europejskie, japońskie i koreańskie firmy dymały. Jedyna Dacia podwyższa ceny, co świadczy, że od początku miała je dobrze skalkulowane (z minimalną marżą, z której nie da się już zejść). A teraz dokłada technologii i musi żądać więcej za swoje auta. Jakie one są, takie są, ale Duster to GLC Myślącego Człowieka. Rozumiem, że masz na myśli wersję benzynową, bo PHEV ma osiągi jak moja E Class Coupe (tylko pali mniej). Tutaj z pretensjami do ludzi, którzy wprowadzają obłędne normy ekofaszystowskie w Europie. W Chinach zamiast 1,6 masz 2.0 turbo z konkretnymi osiągami. Samochody na Europę są wykastrowane z mocy i osiągów, ale nie jest to wina producenta. W sumie to i tak lepiej niż gufniane europejskie 3 cylindry 1,0-1,2.
-
Aha... i niskie ceny są podyktowane pazernością? Nie. Chińczyk po prostu umie robić biznes i mysleć perspektywicznie. Europejczyk już o tych zasadach zapomniał, bo wydawało mu się, że nic nie musi robić, a kasa i tak sama przyjdzie. Przecież wszystko mu się należy. A tu nagle przychodzi Chińczyk i rzuca na stół towar tańszy, lepiej wykonany i 100x bardziej zaawansowany technicznie. Przecież te hybrydy PHEV od BYD są technologicznie poza zasięgiem Europy. Europa nie robi silników elektrycznych, które tak szybko się kręcą, Europa nie ma know how by wyprodukować baterie typu Blade. Obecnie auta z Europy w porównaniu do chińskich to jest technologicznie zacofany złom. Tak to wygląda. I dlatego (jeśli nie nastąpi w EU opamiętanie) wróżę Chińskim samochodom zawrotną karierę. W 2026 na polskim rynku pojawi się Omoda 7 - będzie benzyna: ośka i 4x4 oraz PHEV 280 kunia. Na pewno się nie nauczyli. Dlatego dają (jak np. Chery) 7 lat gwarancji BEZ WYŁĄCZEŃ na ten chiński badziew. To przypomnij mi, ile gwarancji dają SOLIDNE europejskie firmy, które produkują samochody najwyższej jakości (wuj tam, że ta "najwyższa jakość" powstaje z plastiku z przetworzonych butelek PET)? 2 lata? 3 lata?
-
Pisz o samochodach dowolnych. Nikt nie zabrania. Czekamy. Ale w związku z totalnym uwiądem pazernych koncernów europejskich (europejski klient już nie ma ochoty dawać się dalej robić w bambuko.) to właściwie tylko temat chińskich samochodów jest aktualny, W Europie nic ciekawego się nie dzieje (poza panicznymi obniżkami, które tylko przedłużą trochę agonię).
-
Ja (jeśli będę przy forsie) to Jajco 7 SHS na wypasie lub BYD Seal U DM-i. Jeśli zaś finanse nie pozwolą na większy wóz - to BYD Atto 2 DM-i lub Jajco 5 w pełnej hybrydzie (będzie na wiosnę 2026) lub Duster na podtlenek LPG 150KM w automacie. A propos Jajco 5 - dobrał się do niego Pertyn i narzeka, że w wersji benzynowej to pijak. Ale na wiosnę będzie pełna hybryda - szkoda że nie PHEV.
-
Wkładka zamontowana! Wujek cały szczęśliwy! Mówił, że montaż + regulacje zajęły mu ok. 2 godzin. Podobno dźwięk SUPER! Bardzo chwali bas z tej wkładki. Piszę "podobno" gdyż nie udało mi się wujka odwiedzić. Teraz to nie był urlop w Polsce, tylko business trip i zapieprz przez tydzień miałem taki, że nie było kiedy taczki załadować. Zero szansy niestety na okazje towarzyskie i rodzinne. Mówił mi wujek, że odwiedził go właściciel systemu opartego na cyfrze za kilkadziesiąt tysięcy (jego wnuk) i mówi, że u wujka z winyla na lampowym wzmacniaczu gra lepiej. No ba! Zero zdziwienia!
-
A co powiesz na seryjny samochód dostępny normalnie w salonie z... 1.98s do setki? "Xiaomi SU7 Ultra: auto napędzane jest zaawansowanym sytemem trzech silników Xiaomi, generującym 1526 KM i 1770 Nm momentu obrotowego, co pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 1,98 sekundy. Super silnik V8s może osiągnąć 27 200 obr./min, a prędkość maksymalna samochodu to 350 km/h." A normalne SU7 - w zależności od wersji: przyspieszenie 0-100 km/h: Od 2,78 s do 5,28 s Cena w Chinach 450 tys zł za SU7 Ultra (ok 5 miesięcy oczekiwania). A SU7? "Na podstawie dostępnych informacji, można przyjąć, że ceny Xiaomi SU7 będą konkurencyjne w stosunku do innych elektrycznych modeli na rynku. Szacuje się, że podstawowa wersja samochodu może kosztować od około 150 000 do 200 000 złotych. Natomiast topowe wersje z najmocniejszymi silnikami i największymi bateriami mogą przekroczyć nawet 300 000 złotych." Mało tego! Najnowszy CLA ma cały silnik chiński! I to nie robiony w Chinach dla Mercedesa tylko po prostu chiński z chińskiej fabryki. Dlatego należy kupować Chińczyki pod ich własnymi markami, ponieważ te samochody mają wszystkie części oryginalne!