Grzesiek202 Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu Bardzo ładne macie Panowie te zegarki. Też mój gust. Wróbelki cwierkają, że być może na urodziny doczekam się Tissota Visodate Herritage. Pierwowzór to rok 1957. Podoba mi się to baryłkowoksztaltne szkiełko. A gdybym tylko miał grubszą łapę, to już bym miał Bulova Moonwatch. Też kawał historii, drugi zegarek na Księżycu 😀. Oczywiście czarny. 2 Odpisz, cytując
terracan1929 Napisano 5 godzin temu Autor Napisano 5 godzin temu 15 minut temu, Grzesiek202 napisał: Tissota Visodate Herritage Bardzo ładny. W moim guście W podobnym stylu mam jeszcze jedną Festinę 😀 Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu 26 minut temu, Grzesiek202 napisał: Wróbelki cwierkają, że być może na urodziny doczekam się Tissota Visodate Herritage. Słyszałeś o przesądach związanych z zegarkami w prezencie? 🤭 Odpisz, cytując
terracan1929 Napisano 4 godziny temu Autor Napisano 4 godziny temu 1 minutę temu, DiBatonio napisał: Słyszałeś o przesądach związanych z zegarkami w prezencie? 🤭 Ja też nie słyszałem.... a jest jakiś ? Jeden zegarek (Zeppelin) dostałem od żony na 15-to lecie ślubu....To było 17 lat temu.... i nadal żyję Co to za przesąd? I dodam, że nadal żyję z żoną ( jakby co ) 1 Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu (edytowany) 8 minut temu, terracan1929 napisał: podobnym stylu mam jeszcze jedną Festinę Byłem blisko zakupu taniej (300zł) Festiny w podobnym klasycznym stylu, ino był to kwarcowy zegarek/mechanizm nie lubię i nie chcę zegarków na bateryjki. Już tak mam i nic nie poradzę. 1 minutę temu, terracan1929 napisał: Ja też nie słyszałem.... a jest jakiś ? Tak. Chiński przesąd. "przesądy związane z dawaniem zegarka w prezencie pochodzą z dalekich Chin - w pierwszym twierdzi się, że łączy się to z odliczaniem czasu do śmierci osoby obdarowanej, zaś w drugim dostajemy przestrogę pod tytułem: “czas naszej relacji jest policzony”. Wiele jest podobnych przesądów z różnymi rzeczami jakie dajemy w prezencie. Edytowano 4 godziny temu przez DiBatonio Odpisz, cytując
Grzesiek202 Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu 10 minut temu, DiBatonio napisał: Słyszałeś o przesądach związanych z zegarkami w prezencie? 🤭 Nie.? 8 minut temu, DiBatonio napisał: Wiele jest podobnych przesądów z różnymi rzeczami jakie dajemy w prezencie. Przesądy, astrologia (nie mylić z astronomią), to nie ja 😉 1 Odpisz, cytując
terracan1929 Napisano 4 godziny temu Autor Napisano 4 godziny temu (edytowany) 10 minut temu, DiBatonio napisał: był to kwarcowy zegarek/mechanizm nie lubię i nie chcę zegarków na bateryjki. Już tak mam i nic nie poradzę. Też wolę automatyczne i mechaniczne. Ale kilka kwarcowych, w tym powyższą Festinę, też mam. Edytowano 4 godziny temu przez terracan1929 Odpisz, cytując
Vectorinni Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu 1 godzinę temu, Grzesiek202 napisał: Bardzo ładne macie Panowie te zegarki. Też mój gust. Wróbelki cwierkają, że być może na urodziny doczekam się Tissota Visodate Herritage. Pierwowzór to rok 1957. Podoba mi się to baryłkowoksztaltne szkiełko. A gdybym tylko miał grubszą łapę, to już bym miał Bulova Moonwatch. Też kawał historii, drugi zegarek na Księżycu 😀. Oczywiście czarny. Mam nadzieję, że moderacja będzie wyrozumiała, ale ta Bulova miażdzy cyce🙂. Zaje...fajna... 1 Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 2 godziny temu, Grzesiek202 napisał: Przesądy, astrologia (nie mylić z astronomią), to nie ja 😉 😁😁😁 Czarne koty, przechodzenie pod drabiną też? Odpisz, cytując
Chmarski Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 23 godziny temu, DiBatonio napisał: to nie jest picowanie jak wiejski tuning w samochodach, to przywracanie zegarka do stanu sprzed zniszczenia. Kolega odziedziczył po dziadku fajnego Atlantica chyba z lat 60 i znalazł w necie gdzie można zrobić renowację zegarka. Tarczkę miał z masy perłowej jakiejś, strasznie jakby zachlapana jakieś plamy może z racji wieku wyszły, widziałem ten zegarek później po renowacji, miazga. Założę się, że są osoby które się tym zajmują i myślę, że wartość zegarka w takim stanie przed renowacją, a po renowacji jest na korzyść tej drugiej. Nie sądzę, by było inaczej. Zupełnie inaczej będzie patrzył na to kolega, który podejmuje decyzję o renowacji (lub nie) zegarka po dziadku. Jemu ten zegarek będzie się z dziadkiem kojarzył i tej wartości sentymentalnej nie da się przełożyć na pieniądze. Jeśli chce by zegarek był taki jakim dziadek go zostawił (i być może jeszcze ktoś tam później z rodziny go używał) to lepiej go nie odnawiać. Dać tylko do serwisu mechanizmu i ewentualnie wymiany szkiełka. Jeśli jednak będzie chciał przywrócić zegarek do takiego stanu w jakim dziadek go kupował albo dostał i ten dzień wspominał najbardziej, to niech przeprowadzi renowację. Jeśli chodzi o rynek, to renowacja zazwyczaj oznacza jednak stratę. Sam zegarek swój stan zawdzięcza temu co przeszedł. Każda szrama na kopercie czy zmatowiała tarcza są elementem historii tego konkretnego zegarka. W tym hobby akurat o to chodzi. Poczytaj o tarczach "tropical" w zegarkach. 2 Odpisz, cytując
pairtick Napisano 15 minut temu Napisano 15 minut temu 3 godziny temu, Vectorinni napisał: Bulova miażdzy cyce🙂 Kwarc. Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.