Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Czy nie macie czasami wrażenia , że czas sięgnąć po pomoc od specjalisty ?

Właśnie tak policzyłem ile wydałem na gadżety około sprzętowe w ciągu 2 miesięcy i nie wiem , czy jestem szczęśliwszy 😀 Dla niektórych 5k , to mało , ale czy faktycznie ,, TE ,, popierdółki są niezbędne w życiu  ?

Jak sobie radzić z tą ,,nerwozą,, ?

Napisano
3 minuty temu, maciek72 napisał:

Jak sobie radzić z tą ,,nerwozą,, ?

Wiedza, wiedza i jeszcze raz rozsądek.

Z wieloletniej obserwacji forum wnioski mam takie, że ta nerwoza bierze się ze zmanipulowania, a to możliwe jest tylko dzięki ogólnie marnemu pojęciu o przedmiocie naszego zainteresowania, czyli o technologii audio. 

Niestety "gdy rozum śpi, budzą się demony".

image.png.4e4a53f65e169fefeb94a462f0d5d79a.png

Napisano
27 minut temu, Kraft napisał:

Z wieloletniej obserwacji forum wnioski mam takie, że ta nerwoza bierze się ze zmanipulowania, a to możliwe jest tylko dzięki ogólnie marnemu pojęciu o przedmiocie naszego zainteresowania, czyli o technologii audio. 

Uważasz, że Audiowit, Tomek, Roman, Mariusz i wielu innych kolegów są zmanipulowani i maja mniejszą wiedzę o audio i marketingu niż ty? :D dobry kawał :D

28 minut temu, maciek72 napisał:

Ale kasa na muzykę i tak leci i tak .

Czy kabel , czy płyta , czy podkładka . Leci :(

I? Jak Cie nie stać bierzesz kredyty, przez to twoja rodzina nie ma na chleb to masz problem, ale jak wydajesz określony budżet na przyjemności czy to kebab czy papierosy, rowery, wędki itd to w czym problem? Audio nie zniszczy ci chociaz zdrowia :) oczywiscie pisze ogólnie nie personalnie. 

Napisano (edytowany)
43 minuty temu, maciek72 napisał:

i nie wiem , czy jestem szczęśliwszy

Więc albo wydałeś za mało, albo… za dużo.;)

Z drugiej strony, po to zarabiamy pieniądze, aby je wydawać. Mnie cieszy nawet Tiramisu i kawa za 50zł w kafejce, ale każdy ma te „pocieszacze” albo droższe albo tańsze.

Dobre jest to, że sprzęt audio jest długowieczny. Raz wydasz i po sprawie. Gorzej, jak główną przyjemność sprawia wydawanie i gonienie „niedoganialnego” a nie posiadanie i używanie.;)

Edytowano przez sonique
Napisano
11 minut temu, sonique napisał:

Więc albo wydałeś za mało, albo… za dużo.;)

Z drugiej strony, po to zarabiamy pieniądze, aby je wydawać. Mnie cieszy nawet Tiramisu i kawa za 50zł w kafejce, ale każdy ma te „pocieszacze” albo droższe albo tańsze.

Dobre jest to, że sprzęt audio jest długowieczny. Raz wydasz i po sprawie. Gorzej, jak główną przyjemność sprawia wydawanie i gonienie „niedoganialnego” a nie posiadanie i używanie.;)

Nic dodać nic ująć 👍. Moje piękności zawsze mi powtarza że życie jest zbyt krótkie by odmawiać sobie przyjemności i należy z niego korzystać ile się da ...bo jak nie teraz to kiedy ??? A pieniądze to tylko pieniądze - po to pracujemy i zarabiamy by z nich korzystać i spełniać powyższe ...2m pod ziemią będą dla nas zbędne i bezwartościowe 😁

Napisano (edytowany)

Wiedza o audio to jednak za mało, by nie mieć nerwozy. Potrzebne są jeszcze podstawy psychofizjologii postrzegania i zasad marketingu. No i sam dostęp do danych, to też mało. Trzeba jeszcze umieć wyciągać z tych danych prawidłowe wnioski. Należy także odróżnić "wiedzę" od wiedzy. Numerolog i matematyk nie grają w tej samej lidze (choć każdy z nich może uważać się za specjalistę).

3 minuty temu, MacieQ napisał:

po to pracujemy i zarabiamy by z nich korzystać i spełniać powyższe

Tylko jakbyśmy nie wydawali na rzeczy zbędne, to moglibyśmy pracować mniej, z korzyścią dla naszej kondycji psychicznej. Mówią, że miarą sukcesu jest ilość wolnego czasu, którym dysponujemy.

Edytowano przez Kraft
Napisano
16 minut temu, Kraft napisał:

Tylko jakbyśmy nie wydawali na rzeczy zbędne, to moglibyśmy pracować mniej, z korzyścią dla naszej kondycji psychicznej. Mówią, że miarą sukcesu jest ilość wolnego czasu, którym dysponujemy.

Tylko że owe "zbędne" nie dla każdego jest zbędne ...a wolny czas trzeba umieć sobie zorganizować 

Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Wing0 napisał:

Uważasz, że Audiowit, Tomek, Roman, Mariusz i wielu innych kolegów są zmanipulowani i maja mniejszą wiedzę o audio i marketingu niż ty?

Oczywiście, a wiesz jak ja zostałem zmanipulowany ? 🤭 chłopie ja mam więcej gadżetów i poprawiaczy niż niejeden samozwańczy znawca tematu audio i recenzent w jednym.

To, że Jarek i jemu podobni sprowadzają niektóre czasem oczywiste rzeczy do audiooovooodo, bo nie rozumieją tych zjawisk fizycznych, nie oznacza, że ich nie ma.

Patrz wszelakie wibroizolatory (niektóre są opatentowane) pod elektronikę i nie tylko (wibroakustyka=fizyka), również nie wyłączajac kabli i innych izolatorów galwanicznych, albo wiaderek (kondycjoner masy).

Najlatwiej jest wtedy wyjechać z psychoakustyką.

 

 

Edytowano przez DiBatonio
Napisano
30 minut temu, Kraft napisał:

Wiedza o audio to jednak za mało, by nie mieć nerwozy. Potrzebne są jeszcze podstawy psychofizjologii postrzegania i zasad marketingu.

Problem nie jest aż tak prosty. Psycholog powiedziałby raczej, że w ten sposób rekompensujemy sobie to, co w procesie rozwoju psychoemocjonalnego nigdy nie zostało nam dostarczone. Człowiek emocjonalnie spełniony nie szuka pocieszeń na zewnątrz w sposób nieracjonalny i często niekontrolowany. Rzeczy materialne czy używki nigdy nie zaspokoją naszego głodu wynikającego z deprywacji emocjonalnej lub społecznej. Ten czas bezpowrotnie minął w okolicach 3-5 roku życia. Co zrobimy z tymi emocjami zależy już tylko od nas. Niewiedza i marketing są jedynie pożywką dla naszych mechanizmów obronnych pomagających nam uciekać od prawdziwego problemu. Zabrzmiało może zbyt poważnie, ale raczej tak to widzę w skrócie.

Zatem należy sobie zadać pytanie co rekompensujemy sobie kupowaniem „niepotrzebnych zabawek”. Jest to faktycznie tylko „guilty pkeasure”?

Czywiście większość z nas kupuje i używa. I „nerwozie” się nie ima…:)

Napisano
3 minuty temu, sonique napisał:

Czywiście większość z nas kupuje i używa. I „nerwozie” się nie ima

Otóż ja używam i być może dlatego nie mam nerwozy, żeby żonglować sprzętami-elektroniką i kolumnami.

Napisano
35 minut temu, MacieQ napisał:

Którzy to ??? 🤔😁

 No ci co przerzucają klamoty w nieskończoność goniąc króliczka, a tak naprawdę kręcą się w kółko.

😉

42 minuty temu, KrólKiczu napisał:

Kolejny wątek, w którym audiofile muszą sobie udowodnić, że moja racja jest najmojsza 🥰.

Wypraszam sobie, nie oczekuję klepania po plecach i nie muszę nikomu niczego udowadniać.

W końcu nie ja założyłem ten temat.

Pzdr.

Napisano
1 godzinę temu, KrólKiczu napisał:

Kolejny wątek, w którym audiofile muszą sobie udowodnić, że moja racja jest najmojsza 🥰.

Przyznaje sie moja racja jest najmojsza,  ale racja jest taka, że nie mam problemu z napisaniem, że nie stać mnie na wiele zabawek które bym chciał, a nie udowadniam sobie i całemu światu że są zjebani bo dają sie nabrać :). Każdy jak widać coś wypiera :)

Napisano
4 godziny temu, maciek72 napisał:

Czy nie macie czasami wrażenia , że czas sięgnąć po pomoc od specjalisty ?

Właśnie tak policzyłem ile wydałem na gadżety około sprzętowe w ciągu 2 miesięcy i nie wiem , czy jestem szczęśliwszy 😀

Rozumiem, że piszesz autoironicznie, ale jeśli potraktować tę kwestię serio, to myślę że wszystko jest ok, dopóki zachodzi koniunkcja trzech warunków. 1. Stać nas na to, co kupujemy. 2. Zakupy przekładają się na naszą satysfakcję. 3. Jest to akceptowane przez naszych bliskich. 

Osobną kwestię stanowi przyrost jakości wraz z wydawanymi kwotami - wszyscy wiemy, że ta zależność nie jest liniowa i powyżej pewnego (dość szybko osiąganego) poziomu płacimy już coraz więcej za coraz mniejszą poprawę. W dodatku poprawę tę usłyszymy tylko, jeśli nic innego nie będzie wąskim gardłem i jeśli klocki do siebie pasują. Więc dodatkowo można zastanawiać się, czy zakupy były warte cen wyrażonych w przepracowanych godzinach.

Napisano

Miałem platformy, podkładki,naprawdę drogie kable,pełno tych rzeczy używanych na codzień i takich w zapasie😉, sprzedałem wszystko -dosłownie wszystko.Czy bez tego system zagrał gorzej.....nie gdyż pieniądze przeznaczyłem na kolumny,takie jakie sobie wymyśliłem.Teraz gra to lepiej 😀.Wiem,wiem zaraz będzie że zagrałoby jeszcze lepiej z nowymi kolumnami i tą całą biżuterią.Być może, ale ta kasa nie jest  proporcjonalna do osiągnięty  efektów. Ta biżuteria polepsza samopoczucie,ego itp. a efekty nikłe ,przynajmniej u mnie.

Napisano
1 godzinę temu, DiBatonio napisał:

 No ci co przerzucają klamoty w nieskończoność goniąc króliczka, a tak naprawdę kręcą się w kółko.

Ja nie przerzucam klocków ...mam oczywiście swoje upatrzone do których dążę i jedynie owe dążenie mogę nazwać "gonitwą" a właściwie zbieractwem - odpowiedniej ilością biletów NPB 😁

Napisano
7 minut temu, MarcKrawczyk napisał:

Dobrze, że nie jestem audiofilem to nie wydaję tyle kasy na gonienie króliczka, ale…czekaj…źle, że jestem melomanem, bo wydaję za dużo na płyty… nie wie co jest gorsze.

To jest forum audiofilskie, a na takowych nigdy nie ma audiofilów, sami melomani 😉

Napisano
1 godzinę temu, majkel74 napisał:

To jest forum audiofilskie, a na takowych nigdy nie ma audiofilów, sami melomani 😉

Wiesz jak to jest...

Kiedyś na forach audio padały takie hasła: pokaż ile masz płyt na półce, a powiem Ci, czy jesteś audiofilem, czy melomanem. 

Jak myślisz, czy najwięksi samozwańczy testerzy i recenzenci tego forum mają się czym pochwalić?

Owszem kilka osób by się znalazło z okazałą płytoteką, ale większość to wiesz...

Częściej słuchają dźwięków jak muzyki.

Napisano
6 godzin temu, maciek72 napisał:

Dla niektórych 5k , to mało , ale czy faktycznie ,, TE ,, popierdółki są niezbędne w życiu  ?

Z pewnością nie są niezbędne,podobnie jak większość rzeczy, które nas otaczają. Można nawet zaryzykować stwierdzenie , że żyjemy w cywilizacji rzeczy zbędnych ,a często jeszcze szkodliwych . I tu dotykamy sedna sprawy. Jeszcze nie słyszałem,by audiofil,czy też meloman, po wysłuchaniu ulubionej płyty czy playlisty na dobrze dobranym secie dokonał zbrodni niesiony falą negatywnych emocji. Gdyby wykonano badania w trakcie takiej muzycznej sesji, można by oczekiwać raczej pozytywnych reakcji ciała i umysłu. Kolego @maciek72 bądź zatem dobrej myśli 😁. Gdybyś wydał na nowe TV, żeby oglądać programy "informacyjne" ,lub bardziej trafnie manipulacyjne, to zupełnie inna sprawa😁.

Napisano (edytowany)

Ja słucham bardzo dużo muzyki. 4-5 płyt dziennie (ostatnio na zmianę Anoushka Shankar i Bobby McFerrin). Dźwięków za to rzadko - raz na parę miesięcy (z tendencją spadkową).

Do tego parę razy w miesiącu opera lub balet (bo mam teraz fazę). Jakiś koncert też się znajdzie.

Czy jestem audiofilem, czy melomanem? Chyba jednym i drugim.  Muzyka jest dla mnie bardzo ważna, ale technika audio też mnie kręci. Osobnik hybrydowy.

Edytowano przez Kraft

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...