Skocz do zawartości
gabryś

Kierunkowość/orientacja/ułozenie struktury krystalograficznej

Recommended Posts

30 minut temu, wpszoniak napisał:

"Reduktora Szumu" proponujesz oglądać? Ja nie będę.

Znalezione w sieci "Dżentelmen nigdy nie zagląda pod maskę swojego Astona Martina, zaś audiofil nigdy nie słucha, co na temat jego sprzętu ma do powiedzenia inżynier" ;) Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie... Jest inaczej- inżyniera, który ma co nieco w głowie i słuch nie byle jaki to chętnie wysłucham (i będę innych namawiał do tego samego), ale nie kogoś kto widzi jeno oporniki, kondensatory i takie tam... Po prostu opowiada dyrdymały, które wiele lat wstecz się skompromitowały. Nie chce tracić czasu na teorie zaprzeszłe....
Pozdrawiam Ciebie, WP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę Panie Wojtku, że osobowość to równie ciekawa i w Audio jak Pan zakochana i również obyta, a że wrażliwość odmienna to dobrze. W różnorodności jeno siła "dżemie" 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak Janie, zgadzam się i dlatego napisałem- "ja nie będę oglądał", a nie "nie oglądajcie". Jednak trudno mi ukryć, że uważam "Reduktora Szumu" za szkodzacego środowisku audiofilskiemu, bo poprzez pewne uproszczone teorie o (jedynie) znamionach nauki, sprowadza wysiłki audiofilów do absurdu. Zapytam więc- kto tu bardziej szkodzi- ten co opowiada o podstawkach pod kable czy ten kto mówi, że to nie może działać? Przecież każdy we własnym zakresie może to sprawdzić, ale jeśli uwierzy "Reduktorowi" to tego nie zrobi.... Kto będzie stratny? Ja? "Reduktor Szumu"? Nie, ten co uwierzył słowom osoby, która "uszu nie ma", albo nie ma warunków do "słyszenia" (nie wiem jednak jaki jest stan faktyczny). Proszę nie zapominać, że dość zasadniczo się różnimy- ja mówię- "wypróbujcie" a "Reduktor Szumu" utwierdza w mylnym (wg mnie) przekonaniu tych co do tej pory nie "słyszeli"...
Pozdrawiam Ciebie, WP

P.S. Pewno, że w różnorodności siła (jak piszesz), ale tylko wtedy gdy nie "przywiązuje" do starych nawyków.

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Reduktor szumu" wiele spraw udowadnia naukowo lub pomiarowo. Akurat w przypadku audio trudno mu zarzucić brak doświadczenia czy wiedzy. Dla mnie jest Kopernikiem wśród złotouchych-płaskoziemcow którzy mówią "co z twoich obliczen skoro jak wyjdziesz na balkon to widzisz ziemię płaską, tylko otwórz oczy i popatrz, przecież widać " analogia do słuchania.

"Reduktor" jest wrzodem na dupie audiofili a już na pewno dla wszelkiej maści firm kablarsko-kuglarsko-zatyczkowych.

Gość ma olbrzymią wiedzę popartą praktyką i deprecjonowanie tego faktu jest co najmniej nie na miejscu a wręcz bezczelnie chamskie.




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Smerfciamajda napisał:

"Reduktor" jest wrzodem na dupie audiofili a już na pewno dla wszelkiej maści firm kablarsko-kuglarsko-zatyczkowych.

Gość ma olbrzymią wiedzę popartą praktyką i deprecjonowanie tego faktu jest co najmniej nie na miejscu a wręcz bezczelnie chamskie.

To fragment spoko mógłbyś sobie odpuścić.

10 minut temu, Smerfciamajda napisał:

"Reduktor szumu" wiele spraw udowadnia naukowo lub pomiarowo

Tak, tylko też brakuje mi wśród "inżynierów" trochę pokory wobec faktu, że nauka nie jest tematem zamkniętym i nigdy nie wie się wszystkiego do końca. I koniec końców ani wykresy, ani wzory nie grają. No końcu TY oceniasz co słyszysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie zgadzam się. Jeśli nauka czy wykres pokazuje że czegoś tam nie ma albo jest poza zakresem słyszalności czy poza zbadanymi i udowodninymi możliwościami słuchu ludzkiego to znaczy ze tego nie słychać. To co słychać tobjest albo autosugestia albo szczegóły które byly, ale słuchacz znalazł je pod wpływem wielokrotnego słuchania i szukania szczegółu.
Wszelkie przypisywanie sobie przez audiofil zdolności "ponad słuchowych" są wynikiem rozdmuchanego ego. A dowodem jest na to wypowiedź w stosunku do inżyniera z wiedzą i praktyką.

Niestety jest to grubo podszyte religią czy sekciarstwem i zabobonem.




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Smerfciamajda napisał:

Nie zgadzam się. Jeśli nauka czy wykres pokazuje że czegoś tam nie ma albo jest poza zakresem słyszalności czy poza zbadanymi i udowodninymi możliwościami słuchu ludzkiego to znaczy ze tego nie słychać. To co słychać tobjest albo autosugestia albo szczegóły które byly, ale słuchacz znalazł je pod wpływem wielokrotnego słuchania i szukania szczegółu.

Widzę, że Twoja wiedza już jest skończona. Wiesz już wszystko, nawet to co ja słysze lub nie. Poznając trochę historię rozwoju świata i nauki bliski jest mi przekaz: "bójcie się ludzi bez wątpliwości".

18 minut temu, Smerfciamajda napisał:

Wszelkie przypisywanie sobie przez audiofil zdolności "ponad słuchowych" są wynikiem rozdmuchanego ego. A dowodem jest na to wypowiedź w stosunku do inżyniera z wiedzą i praktyką.

Pan Inżynier szacun , ale też nie pozostawał dłużny w swoich felietona audiovoodu.

Ja nie mam problemu z zainteresowaniem słuchać i czytać obu stron. Od jednych i od drugich dużo się nauczyłem, ale żadnej ze stron nie oddałbym duszy i za nikoga nie poległ w walce o lepsze Audio. W obu przypadkach razi mnie tylko to niczym nie uzasadnione poczucie wyższości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z druga częścią Twojej wypowiedzi się zgodzę. Warto posłuchać obu stron. Natomiast tu mamy do czynienia z jawnym przekreślaniem czyjejś wiedzy i umiejętności tylko dlatego że odbiega ona od przekonań drugiej strony. Bolesne jest to ze te przekonania wychodzą tylko ze zmysłów i wrażeń a stają na przeciw twardym dowodom.
Ciekaw jestem czy np w sądzie Pan audiofil powiedział by że gwałciciel jest niewinny bo on tak twierdzi i trzeba mu uwierzyć, a technik kryminalistyczny ze swoim dowodem DNA niech spada bo to słabe jest.

Można to odnieść dosłownie i 1:1 - nauka vs wrażenia.






Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
2 godziny temu, Smerfciamajda napisał:

"Reduktor" jest wrzodem na dupie audiofili a już na pewno dla wszelkiej maści firm kablarsko-kuglarsko-zatyczkowych.

Muszę przyznać, że (chyba) trafnie określiłeś Pana "Reduktora szumu" jako "wrzód na dupie".  Przypuszczam też, że jest dla Ciebie autorytetem, co wyczytałem z Twojego postu. Masz prawo do wyboru autorytetów, ja również, tyle że ja hołduję takim co na pewno "wrzodami na dupie" nie są.
Pozdrawiam, WP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Smerfciamajda napisał:

Ciekaw jestem czy np w sądzie Pan audiofil powiedział by że gwałciciel jest niewinny bo on tak twierdzi i trzeba mu uwierzyć, a technik kryminalistyczny ze swoim dowodem DNA niech spada bo to słabe jest.

Pomijając, że Twoja analogia (staram się nie używać takich słów, ale tym razem nie omieszkam) jest debilna w zestawieniu to i nie logiczna.  Generalnie brak słów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autorytetem nie jest ale ma u mnie poważanie. Choćby dla tego że ma podstawy naukowe dla swoich wypowiedzi. Nie wymyśla dziwnych teorii i nie narzuca nikomu zabobonów jako prawd objawionych. Operuje na liczbach i faktach a dla mnie to wystarczy.

Rozumiem że boli to tych, którym to nie na rękę, tych którym rysuje wizerunek nieomylnuch guru albo tych którym psuje rynek sprzedaży.
Historia zna takie przypadki nie tylko w audio.



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, wpszoniak napisał:

Muszę przyznać, że (chyba) trafnie określiłeś Pana "Reduktora szumu" jako "wrzód na dupie".

Panie Wojtku, Quo Vadis? Po co Pan to robi?

Mam takie dziwne wrażenie, że "kolega Gabryś" ma niezły ubaw...¬¬

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Smerfciamajda napisał:

Autorytetem nie jest ale ma u mnie poważanie. Choćby dla tego że ma podstawy naukowe dla swoich wypowiedzi. Nie wymyśla dziwnych teorii i nie narzuca nikomu zabobonów jako prawd objawionych. Operuje na liczbach i faktach a dla mnie to wystarczy.

Weź jednak pod uwagę, że Pan Krzysztof również może się mylić lub/i wyciągać błędne wnioski. Oglądając jego obydwa kanały, natknąłem się na kilka razy na treści, które "wiem inaczej" i byłem o tym przekonany. Nie oznacza to oczywiście, że to ja nie byłem w błędzie. Warto po prostu sprawdzić, a nie przyjmować wszystko bezkrytycznie uznając, że ktoś jest wszechwiedzący. A co do dowodów... Różne rzeczy można udowodnić. Ważne jest jednak czy zrobi się to w sposób wystarczający i jednoznaczny. 

A poniżej pewien przykład ;):

a+b=c //+a+b+c
a+b+a+b+c = c+a+b+c
2a+2b+c=2c+a+b
2a+2b-2c=a+b-c
2(a+b-c)=1(a+b-c) // : (a+b-c)
2=1

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wysłałeś Panu Krzysztofowi informację gdzie się pomylił albo co powinno być inaczej?

Ja nie twierdzę że jest autorytetem nieomylnym, piszę to po raz drugi. Każdy ma prawo się mylić czy to w obliczeniach czy analizie danych. Ale należy brać pod uwagę właśnie dane teoretyczne czy pomiary. A tu nawet dobrej woki w tym kierunku nie ma.

Wkurza mnie jak ktoś próbuje umniejszać fakty i dane na rzecz swoich, niczym nie popartych przywidzeń czy przeslyszeń bo tak mogę to interpretować.

To jest typowe zachowanie polityczne, nie liczy się prawda, dane czy fakty. Liczy się moja racja i moje odczucie. Kto nie jest ze mną jest przeciwko mnie.
Ten sam mechanizm działa i działał w przeszłości i doprowadził do tragedii np DWŚ.

Dokładnie ten sam mechanizm.

Są tu ludzie którzy twierdzą że ktos inny nie ma wartości bo nie popiera jedynie słusznych poglądów choć te poglądy nie są poparte dowodami loza odczuciem.




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, nowy78 napisał:

[...]
2a+2b-2c=a+b-c
2(a+b-c)=1(a+b-c) // : (a+b-c)
2=1

Załóżmy, że  a,b i c należą do zbioru liczb rzeczywistych i a+b-c=0 to:
2a+2b-2c=a+b-c
2(a+b-c)=a+b-c   ale skoro: a+b-c=0
2(a+b-c)=a+b-c
2*0=0

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.02.2019 o 12:28, slaw0001 napisał:

Jak to w praktyce ma wygladać? Co do czego mamy podpiąć i jak zorientować to odwrotnie?

Wszystko było opisane.. A to jaki jest opis już na początku w przytoczonym felietonie, to już bardziej chyba nie można..

Dnia 3.02.2019 o 12:28, slaw0001 napisał:

jaki format jakie urzadzenie?

Chodzi o to że pisząc o kompresji, czy przyrównując ją do tego  co właściwie robią kable i przewodniki, czyli do  kompresji audio, chciałbym uniknąć nieporozumień. Chodzi bowiem o urządzenie kształtujące dźwięk a nie o kompresję formatów typu flac mp3 itp.. g10.jpg&f=1

Oczywiście kolega od początku nie zadał sobie najmniejszego trudu o sprawdzenie tego o czym pisałem, za to woli snuć  insynuacje że  robię sobie z wszystkich bekę.

Dnia 3.02.2019 o 18:22, wpszoniak napisał:

Przechodziłem "katusze" wyboru kierunku, więc wiem coś na ten temat. Wierz mi, że wolałbym nie słyszeć zmian wprowadzanych przez kierunkowość, bo tak byłoby mi wygodniej i mniej sterująco, ale niestety... Słyszę!

Świetnie że jedna osoba. Ale tak naprawdę każdy kto miał możliwość usłyszenia realnych zmian spowodowanych np kablami, miał z kierunkowością właśnie do czynienia. Tylko jeszcze o tym nie wie. Bez względu czy producent umieścił strzałki na kablu na serio i świadomie czy dla jaj.

Sprawa jest bardzo prosta. Komplikuje ją tylko czynnik ilościowy. Jak już pisałem im więcej elementów zorientowanych w te samą stronę łatwiej wychwycić zmiany na jednym elemencie ustawionym odwrotnie do pozostałych np. W przypadku gdy są one w szeregu względem siebie przeciwstawnie co chwila, to znoszą się wzajemnie. W tedy odsłuch następnego nie jest ułatwiony, a nawet nie jest słyszalny często. Jeśli natomiast w wypadkowej obu kierunkowości przeważa jedna z nich, to im więcej tej przewagi"  tym o wiele łatwiej. Gdy mamy znaczna większość jednej z nich, jest to jeszcze wyraźniej słyszalne. Ale gdy mamy ok 80% urządzenia zgodnie z jednym z kierunków, w tedy jeden tylko element o odwrócony niewiele zmienia. Gdy całe urządzenie od podstaw jest zbudowane zgodnie z jednym z kierunków, to jeden element odwrócony niewiele da. W praktyce go nie słychać.  Ale jeśli postawimy obok tego urządzenia drugie identycznie zbudowane ale oparte o odwrotny kierunek niz to pierwsze, to oba urządzenia grają odmiennie i proporcjonalnie odwrotnie, tak jak oba kierunki! Proste jest to,  że kierunkowość w przewodnikach to tylko dwa warianty które opisałem. Problem drugi, to które cechy dźwięku, (mając do wyboru jedną lub drugą)bardziej nam się spodobają? Bo nie ma innych możliwości. Są tylko mieszanki" obu które im bliżej do 50/50 tym mniej słyszalne.Ponieważ się znoszą. Gdy znów Całkowicie jest kierunkowo w jedną ze stron to mały procent odwrotnej kierunkowości tez niewiele zmienia. Ze względu na charakter jaki posiadają! Wiem powtarzam się..:) Większość zmian wprowadzanych przez przewodniki w tym przewody, to wypadkowa tylko tych dwóch orientacji.  Jak pisałem sprawa komplikuje się gdy mamy ostry miszmasz" obu kierunków. Podobnie w przypadku przewodów typu linka". Ułożenie każdego z drucików to proces fabryczny który zawsze będzie tylko przypadkowy. Jeśli jednak wypadkowa  na sumie tych drucików będzie się składać w przeważającej części z jednej ze stron/orientacji kierunkowości, tak przewód będzie jakościowo odbiegał od innych. I znów całkowicie wymieszany kierunkowo niczym specjalnym się nie odznacza. Oczywiście są jeszcze cechy izolatora, czystość  i materiał o których nie chcę na razie pisać żeby za wiele nie gmatwać. Z resztą nie wiem czy będę miał jeszcze ochotę ;)

Można to wykorzystać i zbudować samemu świetne przewody np. 

Edytowano przez gabryś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, gabryś napisał:

Oczywiście kolega od początku nie zadał sobie najmniejszego trudu o sprawdzenie tego o czym pisałem, za to woli snuć  insynuacje że  robię sobie z wszystkich bekę.

Przeczytałem artukuł trzy razy i kolegi wywody dwa, i oczywiście subiektywnie, ale twierdzę, że inaczej niż dla beki takich tekstów nie można popełnić. 

Lub, za co przepraszam, trafił Wam mało rozgarniety forumowicz.

Czy mógłby mi ktoś to rozrysować?

Prawe wyjście odtwarzacza CD odłącz od wzmacniacza. Jeżeli następnie oddzielisz odeń również plus lewego kabla głośnikowego i w powstałą lukę wstawisz, szeregowo, dwa łącza testowe zakończone obustronnie krokodylkami, to - wpinając następnie pomiędzy krokodylki wewnętrzne jakikolwiek kawałek metalu - możesz ustalić jego KLB. Oczywiście, orientując go raz w jedną, raz w przeciwną stronę - i słuchając każdorazowo tego samego materiału muzycznego. Przy czym początek lewego kanału (dlatego odłączyliśmy prawy) "Water of love" z CD "Dire Straits" uważam za najbardziej w tym kontekście przydatny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, slaw0001 napisał:

Czy mógłby mi ktoś to rozrysować?

To jak twierdzenie, że mieszając cukier w herbacie zgodnie z ruchem wskazówek zegara (na półkuli północnej oczywiście) herbata będzie słodsza niż gdybyś zamieszał w przeciwnym kierunku, bo przecież ruch okrężny herbaty znosi się z ruchem ziemi ( a może odwrotnie ;)) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

 

30 minut temu, slaw0001 napisał:

Czy mógłby mi ktoś to rozrysować?

Prawe wyjście odtwarzacza CD odłącz od wzmacniacza. Jeżeli następnie oddzielisz odeń również plus lewego kabla głośnikowego i w powstałą lukę wstawisz, szeregowo, dwa łącza testowe zakończone obustronnie krokodylkami, to - wpinając następnie pomiędzy krokodylki wewnętrzne jakikolwiek kawałek metalu - możesz ustalić jego KLB. Oczywiście, orientując go raz w jedną, raz w przeciwną stronę - i słuchając każdorazowo tego samego materiału muzycznego. Przy czym początek lewego kanału (dlatego odłączyliśmy prawy) "Water of love" z CD "Dire Straits" uważam za najbardziej w tym kontekście przydatny.

 

Ja tak zrozumiałem ten tekst:

rys.thumb.png.74e8a653d61c4a414219ce2dd8462756.png

 

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...