Skocz do zawartości
gabryś

Kierunkowość/orientacja/ułozenie struktury krystalograficznej

Recommended Posts

 

3 minuty temu, wpszoniak napisał:

ślepe testy nie wszystkim są potrzebne, a może nawet my (tego nie wiem). 

Ja też się ku temu skłaniam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciągle Wojtku i Pboczku nie rozumiecie idei ślepego testu. Ten wątek nie jest jednak najlepszym miejscem na kolejną próbę wytłumaczenia Wam o co w tym wszystkim chodzi. 

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Kraft,
świetnie rozumiem ideę.... Nawet Ty sam ją przedstawiałeś wielokrotnie, nie rozumiem czegoś innego- dlaczego przykładowy Trifonow nie wybierał fortepianów w ślepym teście? Czy to Ci nie daje do myślenia? A Trifonow to nie byle gówniarz, jeno jeden z najlepszych muzyków, uznana sława (miałem szczęście być na jego koncercie), Czy To akurat my- przeciwnicy ślepych testów mamy być tą strona bezrozumną?  A może to Wy, entuzjaści ślepych testów robicie sobie zamęt w glowe? Zresztą uważam, że jak ktoś nie słyszy wyraziście z otwartymi oczyma to i na ślepo nie usłyszy więcej....

Pozdrawiam, WP

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, wpszoniak napisał:

dlaczego przykładowy Trifonow nie wybierał fortepianów w ślepym teście? Czy to Ci nie daje do myślenia?

Być może nie zapoznał się z korzyściami jakie ślepy test mógł przynieść jego sztuce. Myślę, że specjalista w jakimś fachu niekoniecznie musi być wzorem idealnego/wzorcowego w danej sytuacji postępowania. No chyba, że ufamy, że nieprane gacie dodają sportowcom szybkości, a buty nie od pary sprawiają, że kierowca rajdowy sprawniej bierze zakręty. Nawet geniusze są tylko ludźmi.

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
22 minuty temu, Kraft napisał:

Być może nie zapoznał się z korzyściami jakie ślepy test mógł przynieść jego sztuce.

Wiesz, nauczyciel Trifonowa wymuszał na nim pewne ćwiczenie, otóż często kazał  mu grać po ciemku.... Wiesz dlaczego?

 

22 minuty temu, Kraft napisał:

Myślę, że specjalista w jakimś fachu niekoniecznie musi być wzorem idealnego/wzorcowego w danej sytuacji postępowania. No chyba, że ufamy, że nieprane gacie dodają sportowcom szybkości, .....

Nie zrozumiałem przesłania.... Ale może i dobrze, że przestaję Ciebie rozumieć?

Zakończmy lepiej tę dyskusję, bo znowu zbytnio zaśmiecamy wątek.... Pozdrawiam ,WP

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak w zeszły piątek kupowałem mojego Fendera to macałem kilka gitar żeby wybrać te która mi najbardziej pasuje. Nie wyobrażam sobie inaczej bo są różnice w brzmieniu i wykonaniu, odczuwalne.

Jak by ktoś za moimi plecami zagrał na kliku sztukach Fendera z półki Mex, USA a nawet CS, nie wskazał bym konkretnego instrumentu, bo różnice były by słyszalne ale nie aż tak. To był by ślepy test.




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

... a więc może to oznaczać, że albo ślepy test zaburza postrzeganie, albo to, że "wyostrza" zmysły do tego stopnia, że przestajemy wyraźniej odczuwać zmiany. W jednym i drugim przypadku to zła wiadomość dla entuzjastów ślepego rozpoznawania.

Pozdrawiam Was (a przede wszystkim @Kraft,a), WP

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, wpszoniak napisał:

 ślepy test zaburza postrzeganie

Jest dokładnie odwrotnie. Zaburzone postrzeganie to domena testów "widzialnych".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

No to dlaczego wszyscy bez wyjątku (a przynajmniej ja takiego przypadku nie znam) kupują sprzęt audio z otwartymi oczyma? (To pytanie jest figurą retoryczną)

Pozdrowienia Ci ślę chętnie, WP

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do  wcześniejszych  wypowiedzi, to Reduktor Szumu to bardzo fajny sprawa, obnaża bełkot  audiofilski i kłamstwa w pismach hi-fi itd, bardzo miło się ogląda Pana Krzysztofa,  zatwardzialym audiofilom i producentom audio voodoo,jest taka osoba bardzo nie w smak. Ten kanał na Youtube  jest dla nas zwykłych ludzi, żeby nie wpuszczali inni nas w kanał. Oczywiście nic się dalej nie zmieni, a na pewno nic nie przekona zatwardziałych audiofili, bo przecież oni wiedzą najlepiej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, wpszoniak napisał:

No to dlaczego wszyscy bez wyjątku (a przynajmniej ja takiego przypadku nie znam) kupują sprzęt audio z otwartymi oczyma? (To pytanie jest figurą retoryczną)

Pozdrowienia Ci ślę chętnie, WP

To jest tzw. argument ostateczny ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to dlaczego wszyscy bez wyjątku (a przynajmniej ja takiego przypadku nie znam) kupują sprzęt audio z otwartymi oczyma? (To pytanie jest figurą retoryczną)
Pozdrowienia Ci ślę chętnie, WP


Bo ładne jest wyjątkowe i cieszy oko.
I nic w tym złego, trzeba robić sobie przyjemność z zakupu.
Dlatego jestem zwolennikiem biżuterii audio w postaci kabli w oplotach, zatyczek z grawerem czy stolików z kamienia księżycowego.

Tylko po co dorabiać do tego audiovoodoo?

Bo łatwiej jest sprzedać, bo łatwiej kupującemu facetowi uzasadnić zakup.
O wiele łatwiej jest powiedzieć "potrzebuje bo słyszę" niż "potrzebuję bo mi się podoba". To drugie było by mało męskie i wręcz nieuzasadnione.






Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
17 minut temu, Smerfciamajda napisał:

1. Bo ładne jest wyjątkowe i cieszy oko.
I nic w tym złego, trzeba robić sobie przyjemność z zakupu.

2. Tylko po co dorabiać do tego audiovoodoo?
 

ad 1 Piszesz o wzornictwie, a ja o zakupach niezależnie od tego czy się kupuje coś ładnego czy akurat brzydkiego....

ad 2. Kto dorabia? Ja nie i paru jeszcze też nie (nawet takich znam). Są i tacy, którzy wrzucają do wora o nazwie "audiovoodoo" wszystko to czego nie rozumieją, albo czego nie poznali, ale tę kwestię już tu roztrząsaliśmy....

 

26 minut temu, Arturas napisał:

Co do  wcześniejszych  wypowiedzi, to Reduktor Szumu to bardzo fajny sprawa, obnaża bełkot  audiofilski i kłamstwa w pismach hi-fi itd,

Bravo! Oglądaj, bo on dla Was i w tym do Ciebie to gada.... (pozwolisz, że nie dookreślę do kogo jego- "Reduktora", słowa są kierowane)
Przypuszczam wobec tego co napisałeś, że temat, w którym to napisałeś, raczej nie powinien być w kręgu Twoich zainteresowań... Zresztą nie jest w ogóle w zgodzie z "teoriami" wygłaszanymi przez pana "reduktora".

Pozdrawiam, WP

 

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panie Wojtku zarówno wzornictwo jak i dorabianie teorii jest po stronie producentów.

To marketing, dobry i o ile w przypadku wzornictwa ma sens - przyciąga wzrok bo kupuje się oczami. I chwała im za to bo my mamy ładne zabawki a oni mają sprzedaż.

 

Dorabianie teorii przez producentów jest nie fair ale też działa jak widać.

 

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Smerfciamajda, chodzi mi tylko o to, że marnujemy czas na dyskutowanie o czymś co właściwie dyskusji nie podlega, bo to jeden z elementów procesu sprzedaży... Przeciez to jak dyskutować o tym, że przy kupnie trzeba zapłacić (nie wnikam ile, bo to tylko pochodna problemu). Szkoda miejsca na takie dyskusje, poza tym naprawdę fajny wątek rozmywamy w czymś co już tu na forum zajmowało miejsce kilkaset razy....

Pozdrawiam, WP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Olejcie ślepe testy , lepiej zrobić test słuchu u laryngologa i pochwalić się na forum czy słyszymy ;)  ciekawe ilu audiofili bałoby się gdyby wyszło iż dołu i góry już nie słyszą.

 

PS: 11.2017 zrobiłem sobie takie badanie bo sądziłem iż coś mi się zatkało , efekt słyszę pełen zakres w tym te niskie które na słuchawkach podczas badania naprawdę trudno usłyszeć :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Fafniak napisał:

? z jakimi spadkami ? ile masz lat ?

Nie pamiętam czy tam cokolwiek takiego było zaznaczane , doktorka powiedziała ,że słuch jak niemowlak :D  dżentelmeni o wiek nie pytają ,ale nie doświadczyłem gimbazjum (zmiana by aws bodajże) - co jak widzę po ortografii na forum jednak wielu zaznało :P  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Żeby zatrzymać psucie interesującego wątku, tytułem nawiązania do pomiarów, także tych prezentowanych na UTube przez guru świata antyaudiofili, może pochylimy się nad takim fragmentem: ”Przekształcenie (całka) Fouriera wskazuje na ważny związek istniejący pomiędzy dziedziną czasu i dziedziną częstotliwości, określony przez zasadę nieoznaczoności. Zasada nieoznaczoności w odniesieniu do zagadnień akustycznych oznacza, że niemożliwe jest dokładne oznaczenie wartości częstotliwości składowej spektralnej sygnału w danej chwili. Odnosząc tę zasadę np. do sygnału sinusoidalnego, można powiedzieć, że skracanie czasu trwania sygnału powoduje coraz większe rozmycie widma jego składowej spektralnej, przez co dokładność pomiaru częstotliwości tej składowej jest coraz mniejsza. Tak więc ściśle określoną częstotliwość ma tylko przebieg falowy trwający od minus do plus nieskończoności. Podobnie dla sygnału złożonego , im krótszy jest czas jego trwania, tym rozdzielczość częstotliwościowa składowych spektralnych, możliwa do osiągnięcia przy analizie widmowej tego sygnału, jest coraz gorsza.„

„Zasada nieoznaczoności ma również swoje konsekwencje w zagadnieniach percepcji dźwięku. Z badań psychoakustycznych dotyczących wysokości tonu z reguły wiadomo, że błąd określenie częstotliwości sygnału rośnie wraz ze skracaniem czasu jego trwania. Wyniki eksperymentu uzyskanego w tym zakresie okazują się jednak dość zaskakujące i niezbyt proste w interpretacji. Z badań dotyczących progów różnicowych częstotliwości wynika, że dla impulsu prostokątnego o częstotliwości 1000 Hz i czasie trwania 10ms, prób różnicowy częstotliwości wynosi około 6 Hz. Odpowiada to zgodnie z zasadą nieoznaczoności wartości mniejszej niż najmniejsza wartość którą otrzymuje się wg tej zasady dla impulsu Gaussa. Ponadto uzyskane wyniki pokazują, że zależność progu różnicowego od czasu trwania sygnału jest również bardziej złożona, niż wynikało by to z zasady nieoznaczoności.”

Próg różnicowy (dyskryminacyjny) określa zaledwie spostrzegalną różnicę pomiędzy dwoma dźwiękami różniącymi się wartością danej wielkości fizycznej. Próg ten dotyczyć więc może postrzegania różnicy, natężenia, częstotliwości, fazy, itp.

Zwłaszcza drugi cytat nie jest dla mnie oczywisty , może tu ktoś, coś?

Edytowano przez Pboczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kurna.. kolejna primadonna

Ja mam 47 i robiłem sobie test (jeden z tych rozszerzonych ;) )

mam w lewym spadek przy 16kHz o 40db a w prawym o ile dobrze pamiętam przy 17 pand 40db - tam jest po prostu dziura ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
9 minut temu, Fafniak napisał:

....Ja mam 47 i robiłem sobie test [...] przy 17 pand 40db - tam jest po prostu dziura ;)

A kogo obchodzi to ile masz lat? I że dziury masz w słuchu swoim? Czepiasz się kolegi, który uznał, że ta informacja nie musi być udzielana, ale "obnażanie" swoich danych też nie należy do treści pożądanych, bowiem co to zmienia w przebiegu dyskusji? "Primadonną" jest adwersarz, a jak siebie nazwiesz-"ekshibicjonistą"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, wpszoniak napisał:

A kogo obchodzi to ile masz lat? I że dziury masz w słuchu swoim? Czepiasz się kolegi, który uznał, że ta informacja nie musi być udzielana, ale "obnażanie" swoich danych też nie należy do treści pożądanych, bowiem co to zmienia w przebiegu dyskusji? "Primadonną" jest adwersarz, a jak siebie nazwiesz-"ekshibicjonistą"?

Już... ? ?

 

Jak już ochłoniesz to obejrzyj :

 

 

Edytowano przez Fafniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Pboczek napisał:

„Zasada nieoznaczoności ma również swoje konsekwencje w zagadnieniach percepcji dźwięku. Z badań psychoakustycznych dotyczących wysokości tonu z reguły wiadomo, że błąd określenie częstotliwości sygnału rośnie wraz ze skracaniem czasu jego trwania. Wyniki eksperymentu uzyskanego w tym zakresie okazują się jednak dość zaskakujące i niezbyt proste w interpretacji. Z badań dotyczących progów różnicowych częstotliwości wynika, że dla impulsu prostokątnego o częstotliwości 1000 Hz i czasie trwania 10ms, prób różnicowy częstotliwości wynosi około 6 Hz. Odpowiada to zgodnie z zasadą nieoznaczoności wartości mniejszej niż najmniejsza wartość którą otrzymuje się wg tej zasady dla impulsu Gaussa. Ponadto uzyskane wyniki pokazują, że zależność progu różnicowego od czasu trwania sygnału jest również bardziej złożona, niż wynikało by to z zasady nieoznaczoności.

To znaczy ni mniej ni więcej, że aby określić częstotliwość dźwięku to trzeba odpowiednio długo go słyszeć. Krótki impuls nie da dla ucha tej informacji. Dłuższy sygnał już tak. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...