Cała aktywność
Strumień aktualizowany automatycznie
- Ostatnia godzina
-
kaczadupa zaczął obserwować E-bike zdrowszy niż audio
-
-
Fakt, 250Hz to bym nie dawał, to set dla mikro pupidówek w kinie domowym. Ustaw suba na 120Hz i będzie ok.
-
Dzięki Subwoofer domyślnie sam się ustawił po kalibracji na 120hz. Maks ile mogę ustawić to 250hz. Uważasz że ustawić te 250hz? Zarówno w stereo jak i w kinie?
-
Na wczorajszych Fryderykach to było tak oczywiste. Wokal dobrych wokalistów Prońko Zalewski Sochacka, każde słowo słyszałem bez problemu. Jak śpiewał (?) niejaki sober, bambi czy coś tam to nawet nie wiem czy po polsku śpiewali.
- Today
-
Małe, umożliwi to ustawienie odcięcia w kolumnach. Na large masz wymuszony tryb fullband. Subwoofer odcięcie na max, domyślnie to chyba 120Hz. Dla kolumn wstępnie 80Hz, koryguj więcej/mniej zależnie od preferencji. Tylko LFE, ale oczywiście możesz sobie eksperymentować.
-
bell23be dołączył do społeczności
-
@Grzesiek202 i @maxredaktor: dzięki za miłe słowa dot. Bruce'a Cockburna. Niestety nie streamuję, więc jestem skazany na własną płytotekę - jesteście w stanie odkryć znacznie więcej i szybciej ode mnie. Tak sobie pomyślałem przy okazji Chrisa Stapletona wrzuconego przez Grześka, że bardzo rzadko zdarza się, żeby dobry singer / songwriter był jednocześnie naprawdę ciekawym i wyrafinowanym instrumentalistą. Stapleton (do którego jeszcze wrócę, bo warto) ma kapitalny wokal i potrafi pisać świetne kawałki (choć akurat "Tennessee whiskey" nie jest jego). Natomiast trzyma się pewnej bezpiecznej konwencji wykonawczej. Ludzie, którzy potrafią wyjść poza nią (w ramach muzyki roots / Americana), nie mają z kolei jego talentów. Wyjątki - osoby łączące jedno z drugim - są bardzo nieliczne. Poniżej mój prywatny faworyt z tej kategorii. Potem skręcił w stronę dla mnie mało atrakcyjną, ale pierwsza połowa lat 90-tych była jak marzenie. Oczywiście facet jest znany, ale mam wrażenie, że jednak nie dość ceniony. Przepraszam, że się powtarzam, już go tutaj kiedyś wklejałem, ale nie mogę się powstrzymać. Posłuchajcie ostatniego kawałka z tego albumu. Pod koniec piątej minuty przecieram oczy ze zdziwienia, że gość, który napisał i zaśpiewał ten numer potrafi jednocześnie tak grać na fortepianie.
-
KONCERTY na żywo ...
topic odpisał tomek4446 na RoRo w Koncerty na żywo, audycje radiowe i telewizyjne
To co mnie razi najbardziej. Oczywiście nie generalizując ; - miernota tekstów , brak w utworze opowieści , słyszę wyrwane słowa bez składu. - brak zdolności głosowych , nie wyciąganie głosek do końca , strach przed fałszem przez co utwór robi się nijaki - brak dykcji , niby wokal po polsku , a rozumiem co trzecie słowo - poruszany już dysonans muzyki z wokalem . tak jak by skład instrumentalny walczył z własnym wokalistą. -
W sumie powinienem zaliczyć odpowiedź... Konstruktor ATC postawił na to, gdzie bije serce muzyki, na namacalną średnicę. Zachowując przy tym wystarczające technikalia. Czy komuś daje przyjemność słuchanie wydmuchiwanego z płuc solistki powietrza w źle zabezpieczony czy za blisko ustawiony (nie znam się) mikrofon. Czy ten wyeksponowany efekt ma budować emocje w słuchaczu ? Dla mnie nie. A mimo braku tego efektu na ATC ich średnica jest bardziej angażująca, poruszająca i namacalna! jak z Bowersa czy Dynaudio. Postawić na to co piękne z małego monitora a nie śrubować i popisywać się tym czego raczej nikt nie chce słyszeć. Moim zdaniem.
-
Od lat 90.... to nie wiem, czy nie zaczęło się coś innego, a mianowicie wpływ MTV na popkulturę, który był gigantyczny, a od zawsze wiadomo, że ładne sprzedaje się lepiej. No i w telewizji wreszcie było to widać. W takich gatunkach jak pop czy rock musimy pamiętać o tym, że to co prawda jest SHOW ale przede wszystkim BIZNES. Dlatego łatwiej wypromować ładną panią ze średnim wokalem, niż odwrotnie. Zwłaszcza w czasach gdy dla wielu ludzi plyty (i to nie w sensie fizycznym) umarły. Dziś słucha się playlist a nie albumów i biznes o tym wie. Wystarczy odpalic Tidala lub Spotify, gdzie w pierwszej linii pchają się playlisty. Idąc dalej, dziś już ładna pani nie wystarczy, bo innych już się nawet nie pokazuje.... Teraz musi być ładna i szokująca np wulgarna albo obsceniczna, a to z kolei nie idzie w parze z inteligencją i merytorycznymi podstawami. Dlatego coraz trudniej może wyłapać coś wartościowego ale to nie znaczy, że tego nie ma. Ps. Nie wiem, czy my tu nie zaśmiecamy wątku tą przydługą acz ciekawą dysputą. Jeśli tak to przepraszam i może admin przeniesie to do nowego jakiegoś wątku albo innego bardziej pasującego.
-
Nie ma różnic w jakości obrazu i dźwięku kabli HDMI, o ile spełniają one specyfikację. Niektóre kable mimo wodotrysków na opakowaniu nie spełniają wymogów co może prowadzić do nieobsługiwania protokołów wyszych wersji standardu. Niedawno rozmawiałem z userem który na kablu HDMI 2.1 nie mógł uruchomić ALLM i VRR. Problemem był oczywiście kabel z marketu bez certyfikatu.
-
KONCERTY na żywo ...
topic odpisał Rafał S na RoRo w Koncerty na żywo, audycje radiowe i telewizyjne
Niczego podobnego nie napisałem. Stwierdziłem tylko, że trzeba odrobić zadanie domowe, żeby powiedzieć coś nowego z sensem. To mój prywatny aksjomat. A że spora część dzisiejszych wykonawców nie przepracował wcześniej pewnych rzeczy, to niestety słychać. Weź choćby współczesny soul / R&B. Kiedyś praktycznie każda czarna wokalistka umiała frazować, bo wychowała się na klasycznym bluesie i jazzie. Dlatego starzejąca się Tina Turner mogła kapitalnie zaśpiewać jazzowy numer u Herbiego Hancocka. A dzisiaj mainstreamowe lale już sobie nie radzą i nadrabiają braki nużącą manierą. Poza bluesową niszą - tam jest lepiej, ale też nie tak dobrze, jak ze 2-3 dekady temu, kiedy aktywne były wokalistki starszego pokolenia. Od lat 90-tych coraz popularniejsze jest śpiewanie siłowe na jedno kopyto. A współczesna wokalistyka rockowa na tle klasyki gatunku? Oh my. W jazzie na szczęście wszystko wygląda zupełnie inaczej - w dużej mierze dzięki bardziej formalnej edukacji. -
-
Nie mogę się dostać na stronę Web (załącznik ) do bardziej szczegółowych regulacji. Jeszcze 2-3 tygodnie temu połaczenie ze stroną działało bez problemy z tabletu i z PC. Połaczenie wifi działa, router widzi amplituner. Co może być przyczyną i jak to naprawić?
-
Bezpośrednio po sobie słucham Dynaudio X14, ATC SCM7 i B&W 607s3. Na Dynaudio (absolutnie najbardziej dźwięczna góra pasma- to tak na marginesie) jest taki myk, że chociaż wyraźnie słychać „s” w słowach mojej ulubionej piosenki „Słońce wStanie, Słowa ” to są one tak oddane, że brzmią przyjemnie, zero przenikliwości, jest też słodycz w głosie, barwie wokalistki ale czegoś brakuje, że nie porusza tak jak przy ATC. ATC SCM7 jakby lekko na tle pozostałych konkurentów cofa te fragmenty pasma odpowiedzialne za S i C przez co ponownie na tym samym utworze kompletnie nie zwracają na siebie uwagi a do tego głośniki robią chyba „medżik” z przestrzenią, że najbardziej głos wokalistki jest poruszający, rozedrgany od emocji, nie wiem jak to opisać ale kure…nie mocno działa… Do tego ta sama słodycz w barwie wokalistki jak przy Dynaudio. B&W 607S3 - ta sama słodycz i barwa w głosie wokalistki (absolutnie nie brakuje tu tzw. barwy, więc nie jest sucho czy jednostajnie szaro) ale głoski syczące są mocno podane na tle pozostałych monitorów a do tego dostajemy coś jeszcze czego na obu pozostałych monitorach praktycznie nie słychać, słyszymy wyraźnie każde wypuszczenie czy nabranie powietrza przez wokalistkę. Jednak sam wokal podobnie jak przy Dynaudio nie powoduje takiego wyrzutu emocji i wejścia w muzykę jak w przypadku ATC. Skupiłem się głównie na głosie solistki i ogólnie średnicy. Najbardziej podkreśla głoski syczące Bowers, dużo delikatniej pokazuje je Dynaudio a najbardziej cofa je ATC. Gdyby patrzeć przez pryzmat jakości niskich tonów to Dynaudio jest na szarym końcu za dwoma konkurentami (to tak dla równowagi za to, że wyżej pochwaliłem wysokie tony Dynek za dźwięczność).
-
W mojej wypowiedzi puenta, dość generalna, a nie osobista, jest tylko reakcją na wcześniej postawione tezy (nie tylko Twoje) na temat tego jak to muzyka kiedyś była lepsza a dzisiejsi wykonawcy nie odrobili zadań domowych i inne tym podobne, a nie poparte żadnym racjonalnym argumentem osądy... Ja nie mam pojęcia czego słuchasz (możesz się dzielić tą informacją w specjalnym wątku) ani Ty nie masz jak sądzę pojęcia o tym czy jakiś artysta wychował się lub inspirował czy choćby tylko słyszał np klasyków baroku albo jazzu. Więc to raczej nie ja wypowiadam się na temat tego, co kto słucha lub słyszał w swym życiu. Wypowiadam się wyłącznie na temat tego co sam słyszę.
-
Odpowiedź może być bardzo prosta. Przetworniki ATC generują jeszcze mniej zniekształceń niż te Bowersa. A do tego są dobrze zestrojone. To, że ich membrany są wykonane z tradycyjnych materiałów nie oznacza, że nie są nowoczesne.
-
Subwoofer Bowers Wilkins ASW 608 problem - przepięcie?
topic odpisał eXistenZ na eXistenZ w Kino Domowe
Subwoofer został jednak naprawiony. "Naprawa układu zasilania". Oby teraz potrzymał jak najdłużej -
-
@Rega Drogi Romanie, nie dołuj się, sprzęt to nie wszystko, są rzeczy znacznie ważniejsze. Mieszkasz we własnym domu, dla wielu ludzi to dziś kompletnie nieosiągalna abstrakcja. Niejeden chciałby się z Tobą zamienić. Doceń więc proszę swoje osiągnięcia, a ładny sprzęt traktuj z dystansem. Piękny sprzęt dobrze jest obserwować z oddali. Bo przy bliższym poznaniu, wysoki połysk, czy piano Black okazują się użytkowym koszmarem. Opiewane w recenzjach brzmienie okazuje się być z nie naszej bajki. Więc ciesz się swoim sprzętem, bo ta pozornie zieleńsza trawa za płotem okazuje się często złudną iluzją. Pozdrawiam.
-
Witam, proszę o pomoc w konfiguracji ustawień do odsłuchu stereo: Kolumny podstawkowe monitory Bowers Wilkins CM5 + Subwoofer Bowers Wilkins ASW608 - współpraca z amplitunerem Marantz 7010 1. Monitory ustawić na małe czy duże? 2. Jakie odcięcie powinienem ustawić dla subwoofera dla tej konfiguracji? 3. Ustawienie subwoofera na LFE czy LFE+main? Amplituner jest oczywiście po kalibracji Z góry dziękuję za pomoc
-
Oferta niakyualna
-
Oferta nieaktualna
-
I podkreslenie tej niefajnej dla ludzkiego ucha czestotliwosci jako zamierzony efekt konstruktorów? Nie sądzę. Tak, są nagrania gdzie i mi coś przeszkadza, na innych kolumnach to samo już tak nie syczy, ale... zabierane jest też coś innego. Ale są też płyty przepięknie zrealizowane. I one brzmią moim zdaniem lepiej na B&W. Oczywiście nieco uogólniam, bo jednak tych modeli trochę narobili. Te z serii 6xxx s2 oraz s3, są moim zdaniem najbardziej "odjechane".
-
luka zaczął obserwować ProAc RESPONSE DT8 - dla fanów wyszukanego basu
-
Kolumny ProAc response DT8 zakupione od polskiego dystrybutora, jestem pierwszą właścicielką.W zestawie wszystko co otrzymuje się przy zakupie.Kolumny byly kilka dni poza pudełkiem. Kolumny zakupiłam na koniec września 2023r.Kolumny są na gwarancji.Porządany kolor modelu DT8 czarny dąb (black oak).Obecna cena kolumn to 7500 zł za sztukę, więc jeśli ktoś szuka tych kolumn to okazja, by nabyć kolumny w niższej cenie w stanie sklepowym - polecam i osoby zainteresowane zapraszam do kontaktu. Cena - 5400 zł sztuka ! Kontakt - 733 145 809
-
Aa, nie raz się ołówkiem kręciło. 😁
-
Dzisiejsze posty
-
Fakt, 250Hz to bym nie dawał, to set dla mikro pupidówek w kinie domowym. Ustaw suba na 120Hz i będzie ok.
-
Dzięki Subwoofer domyślnie sam się ustawił po kalibracji na 120hz. Maks ile mogę ustawić to 250hz. Uważasz że ustawić te 250hz? Zarówno w stereo jak i w kinie?
-
Na wczorajszych Fryderykach to było tak oczywiste. Wokal dobrych wokalistów Prońko Zalewski Sochacka, każde słowo słyszałem bez problemu. Jak śpiewał (?) niejaki sober, bambi czy coś tam to nawet nie wiem czy po polsku śpiewali.
-
Małe, umożliwi to ustawienie odcięcia w kolumnach. Na large masz wymuszony tryb fullband. Subwoofer odcięcie na max, domyślnie to chyba 120Hz. Dla kolumn wstępnie 80Hz, koryguj więcej/mniej zależnie od preferencji. Tylko LFE, ale oczywiście możesz sobie eksperymentować.
-
@Grzesiek202 i @maxredaktor: dzięki za miłe słowa dot. Bruce'a Cockburna. Niestety nie streamuję, więc jestem skazany na własną płytotekę - jesteście w stanie odkryć znacznie więcej i szybciej ode mnie. Tak sobie pomyślałem przy okazji Chrisa Stapletona wrzuconego przez Grześka, że bardzo rzadko zdarza się, żeby dobry singer / songwriter był jednocześnie naprawdę ciekawym i wyrafinowanym instrumentalistą. Stapleton (do którego jeszcze wrócę, bo warto) ma kapitalny wokal i potrafi pisać świetne kawałki (choć akurat "Tennessee whiskey" nie jest jego). Natomiast trzyma się pewnej bezpiecznej konwencji wykonawczej. Ludzie, którzy potrafią wyjść poza nią (w ramach muzyki roots / Americana), nie mają z kolei jego talentów. Wyjątki - osoby łączące jedno z drugim - są bardzo nieliczne. Poniżej mój prywatny faworyt z tej kategorii. Potem skręcił w stronę dla mnie mało atrakcyjną, ale pierwsza połowa lat 90-tych była jak marzenie. Oczywiście facet jest znany, ale mam wrażenie, że jednak nie dość ceniony. Przepraszam, że się powtarzam, już go tutaj kiedyś wklejałem, ale nie mogę się powstrzymać. Posłuchajcie ostatniego kawałka z tego albumu. Pod koniec piątej minuty przecieram oczy ze zdziwienia, że gość, który napisał i zaśpiewał ten numer potrafi jednocześnie tak grać na fortepianie.
-
To co mnie razi najbardziej. Oczywiście nie generalizując ; - miernota tekstów , brak w utworze opowieści , słyszę wyrwane słowa bez składu. - brak zdolności głosowych , nie wyciąganie głosek do końca , strach przed fałszem przez co utwór robi się nijaki - brak dykcji , niby wokal po polsku , a rozumiem co trzecie słowo - poruszany już dysonans muzyki z wokalem . tak jak by skład instrumentalny walczył z własnym wokalistą.
-
W sumie powinienem zaliczyć odpowiedź... Konstruktor ATC postawił na to, gdzie bije serce muzyki, na namacalną średnicę. Zachowując przy tym wystarczające technikalia. Czy komuś daje przyjemność słuchanie wydmuchiwanego z płuc solistki powietrza w źle zabezpieczony czy za blisko ustawiony (nie znam się) mikrofon. Czy ten wyeksponowany efekt ma budować emocje w słuchaczu ? Dla mnie nie. A mimo braku tego efektu na ATC ich średnica jest bardziej angażująca, poruszająca i namacalna! jak z Bowersa czy Dynaudio. Postawić na to co piękne z małego monitora a nie śrubować i popisywać się tym czego raczej nikt nie chce słyszeć. Moim zdaniem.
-
Od lat 90.... to nie wiem, czy nie zaczęło się coś innego, a mianowicie wpływ MTV na popkulturę, który był gigantyczny, a od zawsze wiadomo, że ładne sprzedaje się lepiej. No i w telewizji wreszcie było to widać. W takich gatunkach jak pop czy rock musimy pamiętać o tym, że to co prawda jest SHOW ale przede wszystkim BIZNES. Dlatego łatwiej wypromować ładną panią ze średnim wokalem, niż odwrotnie. Zwłaszcza w czasach gdy dla wielu ludzi plyty (i to nie w sensie fizycznym) umarły. Dziś słucha się playlist a nie albumów i biznes o tym wie. Wystarczy odpalic Tidala lub Spotify, gdzie w pierwszej linii pchają się playlisty. Idąc dalej, dziś już ładna pani nie wystarczy, bo innych już się nawet nie pokazuje.... Teraz musi być ładna i szokująca np wulgarna albo obsceniczna, a to z kolei nie idzie w parze z inteligencją i merytorycznymi podstawami. Dlatego coraz trudniej może wyłapać coś wartościowego ale to nie znaczy, że tego nie ma. Ps. Nie wiem, czy my tu nie zaśmiecamy wątku tą przydługą acz ciekawą dysputą. Jeśli tak to przepraszam i może admin przeniesie to do nowego jakiegoś wątku albo innego bardziej pasującego.
-
Nie ma różnic w jakości obrazu i dźwięku kabli HDMI, o ile spełniają one specyfikację. Niektóre kable mimo wodotrysków na opakowaniu nie spełniają wymogów co może prowadzić do nieobsługiwania protokołów wyszych wersji standardu. Niedawno rozmawiałem z userem który na kablu HDMI 2.1 nie mógł uruchomić ALLM i VRR. Problemem był oczywiście kabel z marketu bez certyfikatu.
-
Niczego podobnego nie napisałem. Stwierdziłem tylko, że trzeba odrobić zadanie domowe, żeby powiedzieć coś nowego z sensem. To mój prywatny aksjomat. A że spora część dzisiejszych wykonawców nie przepracował wcześniej pewnych rzeczy, to niestety słychać. Weź choćby współczesny soul / R&B. Kiedyś praktycznie każda czarna wokalistka umiała frazować, bo wychowała się na klasycznym bluesie i jazzie. Dlatego starzejąca się Tina Turner mogła kapitalnie zaśpiewać jazzowy numer u Herbiego Hancocka. A dzisiaj mainstreamowe lale już sobie nie radzą i nadrabiają braki nużącą manierą. Poza bluesową niszą - tam jest lepiej, ale też nie tak dobrze, jak ze 2-3 dekady temu, kiedy aktywne były wokalistki starszego pokolenia. Od lat 90-tych coraz popularniejsze jest śpiewanie siłowe na jedno kopyto. A współczesna wokalistyka rockowa na tle klasyki gatunku? Oh my. W jazzie na szczęście wszystko wygląda zupełnie inaczej - w dużej mierze dzięki bardziej formalnej edukacji.
-
Nie mogę się dostać na stronę Web (załącznik ) do bardziej szczegółowych regulacji. Jeszcze 2-3 tygodnie temu połaczenie ze stroną działało bez problemy z tabletu i z PC. Połaczenie wifi działa, router widzi amplituner. Co może być przyczyną i jak to naprawić?
-
Bezpośrednio po sobie słucham Dynaudio X14, ATC SCM7 i B&W 607s3. Na Dynaudio (absolutnie najbardziej dźwięczna góra pasma- to tak na marginesie) jest taki myk, że chociaż wyraźnie słychać „s” w słowach mojej ulubionej piosenki „Słońce wStanie, Słowa ” to są one tak oddane, że brzmią przyjemnie, zero przenikliwości, jest też słodycz w głosie, barwie wokalistki ale czegoś brakuje, że nie porusza tak jak przy ATC. ATC SCM7 jakby lekko na tle pozostałych konkurentów cofa te fragmenty pasma odpowiedzialne za S i C przez co ponownie na tym samym utworze kompletnie nie zwracają na siebie uwagi a do tego głośniki robią chyba „medżik” z przestrzenią, że najbardziej głos wokalistki jest poruszający, rozedrgany od emocji, nie wiem jak to opisać ale kure…nie mocno działa… Do tego ta sama słodycz w barwie wokalistki jak przy Dynaudio. B&W 607S3 - ta sama słodycz i barwa w głosie wokalistki (absolutnie nie brakuje tu tzw. barwy, więc nie jest sucho czy jednostajnie szaro) ale głoski syczące są mocno podane na tle pozostałych monitorów a do tego dostajemy coś jeszcze czego na obu pozostałych monitorach praktycznie nie słychać, słyszymy wyraźnie każde wypuszczenie czy nabranie powietrza przez wokalistkę. Jednak sam wokal podobnie jak przy Dynaudio nie powoduje takiego wyrzutu emocji i wejścia w muzykę jak w przypadku ATC. Skupiłem się głównie na głosie solistki i ogólnie średnicy. Najbardziej podkreśla głoski syczące Bowers, dużo delikatniej pokazuje je Dynaudio a najbardziej cofa je ATC. Gdyby patrzeć przez pryzmat jakości niskich tonów to Dynaudio jest na szarym końcu za dwoma konkurentami (to tak dla równowagi za to, że wyżej pochwaliłem wysokie tony Dynek za dźwięczność).
-
W mojej wypowiedzi puenta, dość generalna, a nie osobista, jest tylko reakcją na wcześniej postawione tezy (nie tylko Twoje) na temat tego jak to muzyka kiedyś była lepsza a dzisiejsi wykonawcy nie odrobili zadań domowych i inne tym podobne, a nie poparte żadnym racjonalnym argumentem osądy... Ja nie mam pojęcia czego słuchasz (możesz się dzielić tą informacją w specjalnym wątku) ani Ty nie masz jak sądzę pojęcia o tym czy jakiś artysta wychował się lub inspirował czy choćby tylko słyszał np klasyków baroku albo jazzu. Więc to raczej nie ja wypowiadam się na temat tego, co kto słucha lub słyszał w swym życiu. Wypowiadam się wyłącznie na temat tego co sam słyszę.
-
Dzisiejsze tematy