-
Zawartość
14 158 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Kraft
-
Bowersy to najnowszy zakup. Muszą się zamortyzować. No i ich nie znam tak dobrze, więc też ciekawość.
-
Czy wszystko, to nie wiem, ale jakoś zanikły mi preferencje, co do kolumn, które posiadam. Są różne, ale zasadniczo wszystko mi jedno na których słucham. Wszystkie grają satysfakcjonującą i nie przeszkadzają w odbiorze muzyki. Spora w tym chyba zasługa akustyki. Przynajmniej tak sądzę.
-
I tu stawiam drugą tezę. W dobrej akustyce brzmienie różnych kolumn niejako zbliża się do siebie. W sensie, że słucha się ich dobrze, z przyjemnością.
-
A nie? Mam pięć i każde grają przyzwoicie.
-
W naszych dyskusjach często pojawia się kwestia, który element toru jest najważniejszy. Źródło, wzmocnienie, kolumny, pomieszczenie... ? Porozumienia w tej sprawie brak. Przyszedł mi do głowy mały eksperyment. A jakby tak poprawnie ustawić liche kolumny i zaadaptowanym pokoju? Co by nam pokazały? Dałby radę ich słuchać odbiorca z jakim takim wyrobieniem? Nawet w 25 m2? No to do dzieła! Do eksperymentu posłużą kolumienki Jamo S60 SUR. Nawet nie przewidziane do stereo, bo sprzedawane w zestawie kina domowego! Ile kosztowały jako nowe, nie wiem. Strzelam, że z 500 zł. Wysokość: 24cm. Szerokość: 13.3cm. Głębokość: 21cm. Na górze miękka kopułka 25 mm. Na dole wooferek 10 cm. Kolumny mniej więcej odpowiadające Dali Menuet (kopułka z wyglądu bardzo podobna!), ale o ponad kilogram lżejsze. No to na stanowisko i słuchamy. Na rozgrzewkę poszła płyta ABC "The Look Of Love", którą znam średnio. Wrażenia mieszane. Wokale niezłe, góra detaliczna, stereo Ok, ale jakby od połowy pasma wszystko brzmiało płasko, matowo, bez życia. Czyli cudów nie ma. Potem włączyłem pięć utworów z mojej listy testowej, które znam na pamięć i raczej dobrze zrealizowanych. Chapman "Fast Car", Friend 'N Fellow - "Here Comes The Rain Again", Rokia Treore "Tu voles", Diana Krall "I Remember You", Jopek "Przypływ, Odpływ, Oddech Czasu". I tu zaskoczenie. Jamo zabrzmiały w takim repertuarze znacznie lepiej. Płaskość i zmatowienie gdzieś zniknęły. Przekaz był całkiem zajmujący. Przede wszystkim bardzo dobre były wokale. naturalne, dobrze zawieszone w przestrzeni. Podobnie flety, smyczki, gitary - całkiem realistyczne. Talerze ok. Słabiej za to werbel. Jakoś brakowało mu dynamiki. Po pierwszym zaskoczeniu, kolejne utwory ujawniały braki Jamo. Przede wszystkim na basie. Często było akceptowalnie, choć skromnie, ale w szybszych partiach kolumny zaczynały się jednak gubić, pojawiało się buczenie, ale takie bardziej od kolumn niż pomieszczenia. No na dole słabo. Nie da się ukryć. Jeszcze posłucham, ale już pozwolę sobie na pierwsze wnioski. Spodziewałem się, że może być nieźle, ale jednak nie, że aż tak dobrze. Ok, bas kiepski, ale weźmy pod uwagę rozmiar pomieszczenia, mikre rozmiary kolumn, a przede wszystkim ich oszczędnościową budowę (waga). To nie miało prawa się udać. Wyżej jednak już przyzwoicie. Szczególnie te wokale zaskakująco dobre. No kurde jest namacalność i odczucie przestrzeni. Tego się nie spodziewałem. No to teraz pofantazjuję. Stawiam taką tezę roboczą. Zabawę z audio powinno się zdecydowanie zaczynać od ogarnięcia akustyki pomieszczenia. O ile mniej byłoby wtedy sprzętowych poszukiwań, wymian, frustracji, niezadowolenia. Od razu grałoby nam dobrze, nawet coś taniego, a różnice między kolejnymi sprzętami byłby minimalizowane, co zmniejszałoby zapał do ciągłych wymian. Znacznie szybciej dotarlibyśmy do satysfakcjonującego brzmienia, więc chęć do dalszych zmian naturalnie by osłabła.
-
@d00, nie karm trolla.
-
Mam na sprzedaż standy Norstone Stylum 2 o wysokości 60 cm w kolorze srebrnym. Stan bardzo dobry. Żadnych odprysków lakieru. Wszystkie kolce i podkładki w komplecie. Cena: 350 zł. Możliwa wysyłka w opakowaniu zastępczym (ale solidnie zabezpieczonych). Zapraszam do zakupu.
-
A co ja? Fakir?
-
Zrzęda z Ciebie.
-
Czasem podają. Piszą. którego rzędu zwrotnice zastosowali. Informację tę można też często wyłuskać z opisów w testach. Albo zobaczyć elementy zwrotnicy. Z nich też można to wyczytać.
-
Zamierzam taki eksperyment na dniach przeprowadzić. Najtańsze kolumny w ogarniętym pomieszczeniu. Zobaczymy, na ile satysfakcjonujący dźwięk usłyszę.
-
Ale ja nie o przód-tył i na boki, a jedynie o góra-dół.
-
Tu jest właśnie problem, bo w realu dźwięki dobiegają faktycznie z różnych kierunków i nasze ciało ma konkretny materiał do obróbki. W stereo jest tego pozbawione, bo dźwięk dociera z dwóch kierunków* * Oczywiście są jeszcze odbicia w naszym pomieszczeniu, ale nad tym już realizator nie panuje, Raz efekt będzie taki, a raz siaki. Wystarczy się opuścić niżej w fotelu, a wokale powędrują relatywnie na inną wysokość.
-
Mylicie skutek z przyczyną.
-
Ale do uszu dźwięk dociera realnie z różnych kierunków, a w stereo zawsze tylko z konkretnie umieszczonych głośników, więc małżowiny nie mogą poprawnie wykonać swojej roboty.
-
Tylko, czy ten 3 wymiar, to przypadkiem nie Twoja wyobraźnia i wpływ akustyki Twojego pomieszczenia? Bo stereo, to tylko prawo-lewo, przód-tył, a nie góra-dół. Coś tam realizator może kombinować psychoakustycznie, ale efekt będzie w dużej mierze zależał od konkretnego systemu słuchacza. Paradoksalnie już łatwiej o 3D na słuchawkach (nagrania binauralne, Spatial Audio).
-
LT i BR działają na innej zasadzie.
-
Zwraca uwagę audiofilska szybkozłączka;). Aż żal patrzeć, jak producenci sprzętu lubią poniżać amatorów wyszukanego okablowania.
-
Długości LT nie liczy się wprost. "Wydłuża" ją wytłumienie. Te 1,7 m to może być "ekwiwalent".
-
Moim zdaniem mamy 4+1 vs 3+2, czyli mniej więcej tyle samo.
-
-
A tu Prophecy 1. Ciekawe, że poprowadzenie LT różni się w stosunku do Prodigy 1. Na wizualizacji wygląda schludniej;)
-
-
A radość z grania?
-
@kaczadupa, Adam, nie wiem który, ale na pewno nie czarny.