Skocz do zawartości

Kraft

Uczestnik
  • Zawartość

    14 169
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Kraft

  1. No ale, jak je porównywać skoro Enzo mają trzy głośniki, a Lagune dwa. Taki woofer to ok. 1,5 kg.
  2. Lagune ważą 17 kg. Jak pisałem, woofer ma magnes neodymowy, więc jest pewnie lżejszy.
  3. Chłopie daj sobie luz. Już "błysnąłeś". Nie widzisz, że w Twoim linku jest cena innej wersji niż ta, o której pisałem. Nie potrafisz rozpoznać różnicy na dwóch obrazkach?
  4. Pomyliłeś wersje. Ty będziesz prostował moje "błędy". A kto będzie prostował Twoje? Bo mi się za bardzo nie chce.
  5. Nie, nie rozumiesz moich obaw. Dałeś się poznać jako rasowy troll. Nie obawiam się, że wytkniesz mi jakieś błędy. Obawiam się, że znowu zaczniesz rozwalać moje wątki, jak to czyniłeś w przeszłości. Mało Ci było awantury ostatnim razem? Nudzi Ci się? Znowu poczułeś zew natury? Jeśli rzeczywiście leży Ci na sercu dobro forum, to omijaj mnie po prostu szerokim łukiem i wszystko będzie dobrze. Jest tyle miejsca na forum gdzie możesz brylować. Na pewno znajdziesz coś dla siebie poza MOIMI tematami.
  6. Czy jesteś faktycznie wolnym człowiekiem, czy może niewolnikiem obsesji na moim punkcie, to już nie mi oceniać. Jeśli natchnęło Cię jednak, żeby zrobić coś pożytecznego dla naszego forum, to wspaniale. Możesz zacząć od użycia poniższego przycisku Załóż jakiś temat i zacznij dla dobra wspólnego dzielić się bezmiarem Swojej wiedzy o audio. Tak znacznie lepiej spożytkujesz Swój cenny czas niż ciągłym przyfastrygowywaniem się do moich wpisów. Chyba nie chcesz uchodzić za gościa, który nie potrafi nic zbudować, a jedynie przyjść i nabazgrać coś na cudzym murze? Powodzenia.
  7. @audiowit, w ostatnich miesiącach, gdy powstrzymywałeś się od komentowania moich postów, był spokój na forum. Po co to zmieniać. Idź swoją drogą, a ja pójdę swoją. Starczy chyba miejsca w internecie dla nas obu. Pozdrawiam
  8. Nie wiem, czy to coś da. Czy do ściany masz 20, czy 30 cm, to bez różnicy. To musiałoby być coś koło 85 cm, żeby odczuć poprawę. Może lepiej na czas odsłuchu kłaść sobie za głową jakiś absorber, np. 2-4 sztuki czegoś takiego. https://www.mega-acoustic.pl/sklep/panel-akustyczny-pg1-8-cm/ Zlikwidować odbicia i po sprawie.
  9. Tak, jak przewidywałem, branża wpadła we własne sidła. Lansowana przez lata teoria, że "amplituner nigdy nie zagra tak dobrze, jak wzmacniacz" oraz, że "jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego" stała się dobie wysypu takich urządzeń marketingowym obciążeniem. Jak tu np. sprzedać klientom amplituner kosztujący 16 000 zł, jak ponoć każdy "czysty" wzmacniacz zagra od niego lepiej. Trzeba kombinować. Przede wszystkim broń Boże nie użyć w reklamie słów "amplituner", "kombajn" czy "all-in-one". Dystrybutor Linna pisze zatem tak: "Firma Linn udoskonalia jedno ze swoich najbardziej popularnych urządzeń˲ “ery” strumieniowej – Majik DSM. To połączenie odtwarzacza sieciowego, przedwzmacniacza i końcówki mocy" Żaden tam amplituner, to jest "urządzenie ery strumieniowej". Żaden "all-in-one". DSM to po prostu "połączenie odtwarzacza sieciowego, przedwzmacniacza i końcówki mocy";) I było tak obrzydzać urządzenia wielofunkcyjne? No to teraz się trzeba nakombinować.
  10. Dzisiaj odsłuchiwane były: 1. Yello "Touch Yello" - bardzo dobrze. Intrygująca stereofonia, ładne wokale, wspaniały, dostarczający mnóstwo zabawy bas. Bas gdy trzeba wręcz tektoniczny, ale nie nazwałbym go jeszcze dudniącym. Ostatni na płycie "Takla Makan", to mój utwór do testowania kreacji przestrzeni. Lagune zaliczyły go bez problemu. Przestrzeń nie była wprawdzie tak spektakularna, jak z 706 Bowersa, gdzie mój pokój po prostu zniknął, zostawiając mnie sam na sam z muzyką, ale też była niezła. Namacalność dźwięków sprawiła, że można było odpłynąć. PS zaskakująco dobry jest bas z tych kolumn. Jednak klasowy przetwornik - nawet niewielki, relatywnie duża obudowa i umiejętne strojenie potrafią zdziałać cuda. 2. Leonard Cohen "Popular Problems" - rewelacja!. Już po pierwszym takcie wiedziałem, że będzie dobrze. I było. "Almost Like The Blues" - piękny wokal, piękne chórki, piękny bas, piękny fortepian (chyba o niczym nie zapomniałem). W innych utworach zresztą podobnie. W "Nevermind" rewelacyjny bas i arabskie zaśpiewki. PS dla osób wrażliwych na ten element nadmienię, że sybilanty są. Niedokuczliwe, ale są. Do tego przesłuchałem trochę muzyki poważnej. Jedne nagrania lepiej, inne gorzej, ale ogólnie nieźle. Raczej kolumny do utworów kameralnych niż symfonicznych. Bardzo ładne głosy solistów i chóry. Kolejny udany dzień.
  11. Chodzi o to, żeby lepiej grało... i dzieli nas od tego 60 sekund.
  12. Small World;)
  13. Myślę, że trochę demonizujecie tę adaptację akustyczną w salonie. Nie licząc dyfuzora na tylnej ścinie, to resztę mojej aranżacji jestem w stanie zwinąć w minutę i włożyć do szafy. Pięć 10-centymetrowych absorberów to raptem 0,25 m3 objętości. Jak mnie nawiedzi znienacka jakoś ciocia, to zanim wjedzie windą, aranżacja będzie już schowana;) Gdzie wola, znajdzie się i sposób!
  14. Tomek, sam sobie zaprzeczasz. Jak adaptacja, nawet ograniczona, pokoju dziennego "nie ma szans", jak nawet sam dywan potrafi tyle zmienić.
  15. Niby wiadomo, że to, czy zastosujemy drogi transport cyfrowy, czy tani nie ma zasadniczo wpływu na jakość uzyskanego dźwięku. Niby, bo jak się czyta fora, to chyba niektórzy o tym jednak zapominają. No to jeszcze raz. Test kilku transportów cyfrowych.
  16. Ale wiesz, że podawanie pozycji gałki na wzmacniaczu nie ma wielkiego sensu? To, ile decybeli osiągniesz w pomieszczeniu przy danym ustawieniu pokrętła zależy od masteru płyty, napięcia jaki podaje wzmacniaczowi dane źródło, no i oczywiście czułości kolumn. Dla każdej płyty, każdego źródła, każdego wzmacniacza i każdych kolumn mogą to być różne wartości głośności. Napisanie: "gra z gałką ustawioną na 9" właściwie nic nie mówi. To może być 50 dB, a może być i 90.
  17. No właśnie. Te basiki masujące trzewia, to najczęściej mody własnie pomieszczenia, a nie efekt, który chciał uzyskać wykonawca.
  18. Test kolejnych kolumn z listy odsłuchowej, Fyne Audio F501, zakończony. Dla tych, którzy po latach trafią na ten mój dziennik, zamieszczam link do wspomnianego testu:
  19. Podsumowanie kolejnego dnia z Lagunami. 1. Maanam "Single" - bardzo fajnie. Realistyczne gitary, wyraźny i dźwięczny głos Kory. Trochę chudo na basie, ale chyba taka realizacja. 2. Kraftwerk "The Man-Machine" (remaster 2009) - rewelacja. Namacalne syntezatory i wokale, choć te drugie niekiedy szeleszczące. Bardzo przyjemny, nisko pomrukujący basik. Średnio dwa banany na utwór. Mimo, że nieźle znam tę płytę, to Lagune zwróciły mi uwagę na niezauważane dotąd przeze mnie elementy. Rozochocony puściłem sobie jeszcze koncertowy "Musique Non-Stop" zamykający płytę "Minimum-Maximum" i kolejny banan! Mimo, że słuchałem cicho (po 22.00) bardzo fajny był bas (potrafią więc grać cicho i pełnym pasmem). 3. Frankie Goes To Hollywood "Welcome To the Pleasuredome" - kolejna moja ulubiona płyta, która jakoś nie chce mi dobrze zabrzmieć. Lagune też nie dały rady. Albo za cicho, albo zbyt krzykliwie. Za skromny bas. To nie to. W "bananach" zatem 2:1.
  20. Jasne. Do cichego grania jest też potrzebny potężny wzmacniacz;)
  21. Nie wiem, czy zagadnienie jest w ogóle związane z rodzajem przetworników. O wrażeniach przy cichym słuchaniu decyduje raczej charakterystyka pasma kolumn oraz realizacja konkretnej płyty. Puściłem cicho dwie płyty: Kayah "Yaka Ya Kayah" i Kate Bush "The Sensual World" i na pierwszej było Ok, a na drugiej zbyt chudo.
  22. Dzięki @Karol64208. Na początku filmu jest tweeter z Lagune, a pod koniec także woofer. Muszą być dumni z tych przetworników, skoro akurat je wybrali z całego portfolio.
  23. Impulsy tak dobrze brzmią, że zainteresowałem się bliżej producentem zainstalowanych w nich przetworników. Robi je indonezyjska firma Sinar Baja Electric. SB Acoustics to jej marka własna - owoc współpracy z duńskimi weteranami głośnikowymi z Danesian Audio. Sinar Baja to firma z 40-letnim doświadczeniem w produkcji głośników, a obecnie prawdziwy potentat w tej branży. Mają kilka fabryk produkujących różne części głośnikowe i konfekcjonujących całe głośniki. Skala produkcji poraża: 3 miliony membran, nakładek i zawieszeń 1,5 miliona napędów 4000 metalu do produkcji napędów (mają dwie stalownie) 100 ton plastiku 60 000 zmontowanych głośników I teraz najlepsze. To jest produkcja MIESIĘCZNA! Sinar Baja są dostawcą podzespołów i gotowych głośników dla wielu znanych firm. Dla jaki to tajemnica, ale znalazłem jakieś dane sprzed lat, że produkowali np. dla Revela, Wilsona i Boston Acoustics. Tak się zastanawiam, w ilu kolumnach, które posiadamy w domach są części zrobione przez Sinar Baja? PS no i nie obyło się bez pokazania fabryki;)
  24. Tylko większość płyt brzmi dobrze. Akurat prezentacja "Songs From The Big Chair" mi się nie spodobała.
×
×
  • Utwórz nowe...