Skocz do zawartości

Kraft

Uczestnik
  • Zawartość

    14 169
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Kraft

  1. Niespodziewanie zjawił się u mnie kolejny pretendent do zajęcia miejsca Diamondów 25. Po sporej grupce kolumn wyprodukowanych przez rynkowych potentatów (B&W, Elac, KEF) postanowiłem spróbować czegoś innego. I to podwójnie. Raz, że kolumn z wyższej półki cenowej, dwa, że konstrukcji niszowej, przygotowanej przez niewielką manufakturę. poznańską firmę Impuls Audio. Wybór akurat tej firmy był, przyznaję, dość przypadkowy. Na informację o niej natrafiłem przeszukując internet w innej sprawie, a impulsem do bliższego zapoznania się z jej wyrobami była nieodległa lokalizacja, ułatwiająca kontakt. Po krótkich ustaleniach z właścicielem firmy, panem Sławkiem Chimczakiem, wybrałem z dostępnych opcji model Lagune - zgrabną podłogówkę o niebanalnym kształcie, wyposażoną w dwa (też niebanalne - ale o tym potem) przetworniki SB Acoustic z linii Satori. Kolumny odpaliłem dzisiaj i na razie powiem tylko tyle, że czasem warto zdać się na przypadek;) CDN
  2. A wy dalej o wzmacniaczach?
  3. To fakt. Z każdym kolejnym testem zmniejsza się grupa stałych utworów odsłuchowych. Po prostu mi się nudzą. Jednak kilka ciągle pozostało, więc jakiś wspólny mianownik jest. W relacjach opisuje raczej całe płyty, więc te pojedyncze utwory się w tekstach nie ujawniają. Zauważyłem za to, że wybieram do testów kolumn takie płyty, które, jak przypuszczam, dobrze na danej konstrukcji zabrzmią. Robię to chyba bezwiednie.
  4. Posłuchałem sobie trzy płyty na Impuls Audio i... dopuszczam!
  5. No to się pięknie różnimy.
  6. Najtaniej, jak się da;). Zobaczę, co oferują droższe konstrukcje i wtedy dopasuję finanse do oczekiwań (mam nadzieję, że nie odwrotnie).
  7. Się robi. https://audio.com.pl/testy/stereo/odtwarzacz-cd-wzmacniacz/1511-marantz-sa8005-pm8005
  8. Zobaczymy (ale o tym już w innym wątku)
  9. Jak już, to bardzo dobra relacja ceny do pomiaru;)
  10. Sporo już tych konstrukcji w okolicach 6000 zł przesłuchałem i dochodzę do wniosku, że chyba nie ma szans, by ten segment rynku zaspokoił wszystkie moje zachcianki brzmieniowe. Trzeba spróbować wyżej. Cofnąć zawsze się można (byleby się przy tym nie potknąć;).
  11. Pisałem już wcześniej, że hybrydowe porównania parametrów mierzonych przez różne redakcje nie mają sensu. Ja się będę trzymał pomiarów w Audio. Tam mój Marantz miażdży konkurencję.
  12. Impuls Audio, Fyne Audio i Pylon Audio. Fotka pamiątkowa.
  13. No to coś tu nie gra. Oto wykres dla Yamahy WXA-50 (z miesięcznika Audio). Stosunek sygnał/szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 78 A tutaj dla Marantz PM8005 Stosunek sygnał/szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 92!!! To jakim cudem Marantzowi wychodzi SINAD=66, a tej Yamasze=90 (według ASR)???
  14. Chwilowo porzucamy produkcję masową i kierujemy uwagę na wyroby niszowe. Od dzisiaj na tapecie model Lagune z poznańskiej manufaktury Impuls Audio (dzisiaj, albo jutro założę stosowny wątek).
  15. Nie. Testuję dalej szukając optymalnej dla mnie konstrukcji. 603 (a wcześniej 706) zrobiły na mnie jednak tak dobre wrażenie, że Bowers ciągle jest w grze. Kto wie, czy nie skończę na 704.
  16. No nie wiem. Czy punkty za "Wsad technologiczny", czy "Wzornictwo" są tyle samo warte, co te za "Muzykalność"? Dla jednego tak, dla innego nie. Myślę, że takie sumowanie punktów do niczego sensownego nie doprowadzi. Lepiej już czytać moją ocenę wybiórczo, kierując się własnymi preferencjami i zwracać uwagę na te aspekty, które nas szczególnie interesują Nie. Tę formę podsumowania wymyśliłem niedawno.
  17. Nie grzeje się. Nie słucham głośno, więc z odprowadzeniem tych paru watów nie ma problemu. O taki ranking raczej się nie pokuszę. To zbyt trudne. Za dużo główkowania. Co najwyżej będzie ogłoszony zwycięzca, ale to najwcześniej za parę miesięcy. Aha. W ocenie zapomniałem dodać, że w Fyne dźwięk bez problemu odrywa się od głośników i kolumny znikają z pomieszczenia. Tak się do tego już przyzwyczaiłem, że nie zwracam na to uwagi, ale może jednak warto wspomnieć.
  18. Pewna znaczenie ma też data powstania konkretnej empetrójki. Dawno temu kodeki były mniej skuteczne i przy tym samym stopniu kompresji oferowały gorszą jakość.
  19. Ja akurat lubię ten efekt. Wszystkie kolumny odsłuchuję w tych samych ustawieniach, więc, jak mówią żużlowcy, "tor jest dla wszystkich równy".
  20. Czas na podsumowanie testu Fyne F501. Porównanie względem kolumn z przedziału 5500-7000 zł. Wsad technologiczny - 8/10 Jest nieźle. Zestaw ciekawych i solidnych przetworników zawierających rozwiązania stosowane też w wyższych modelach firmy. Ciekawe patenty w konstrukcji bas-refleksu. Doświadczony zespół konstruktorów, który gwarantuje prawidłowe zestrojenie tego wszystkiego w całości. Wzornictwo/wykonanie/detale - 7/10 Niebanalna forma obudowy z zaokrąglonymi przednimi ściankami, naturalny fornir, solidne kolce, parę dodających klasy detali. Wsad materiałowy całkiem niezły (9) Wzornictwo niestety tylko przeciętne (5). Nie są brzydkie, ale w konkursie Red Dot wiele nie zwojują. Wypadkowo daję 7. Balans tonalny - 8/10 Trochę pobudzone, z basem podbitym w okolicach 75 Hz, ale ogólnie sprawiające wrażenie zrównoważonych. Góra ani nie drażni, ani nie jest wycofana. Nie trzeba się do tego brzmienia przyzwyczajać. Stereo - 8/10 Bardzo dobra. Grają szeroko i precyzyjnie. Potrafią z dźwiękiem wyjść daleko na boki. Brakuje za to trochę wyjścia przed kolumny. Takie granie zdarza się Fyne rzadziej niż KEF Q750. Jakby ich przetworniki nie były tak dobrze zgrane fazowo, jak KEF-a. Namacalność trochę lepsza niż w Q750, ale do kolumn z wyższej półki sporo brakuje. Wrażenia przestrzenne byłby lepsze, gdyby kolumny oferowały nie tylko precyzję lokalizacji, ale też większe poczucie akustyki pomieszczeń. I tak jednak stereofonię trzeba ocenić na plus. Bas - 8/10 Bardzo rytmiczny. Rewelacyjne oddanie uderzeń stopy. Trochę podrasowany, co pomaga utworom gorzej lub średnio pod tym względem zrealizowanym, np. muzyce z lat 70-tych i 80-tych. Przy wielu współczesnych realizacjach ze skompresowanym i podbitym basem, może być jednak tego dobrego już za dużo. To jednak można stwierdzić jedynie podczas osobistego odsłuchu, bo rezonanse pomieszczenia odsłuchowego będą tu grały decydującą rolę. Są też różne gusta. Ewentualną kłopotliwością pod tym względem na pewno nie przewyższają większości innych kolumn. Wokale/średnica - 7/10 Podobnie jak w Q750 wokale są bardzo szczegółowe i dobrze zaznaczone w przestrzeni. Sybilanty są trzymane w ryzach. Jak dla mnie (wiem, że są odmienne opinie) wokalom brakuje jednak namacalności i jakiegoś szczególnego powabu. Dobrze zrealizowany program obowiązkowy i nic więcej. Gitary podobnie, jak wokale - solidne, ale bez zachwytu. Wyróżniają się za to instrumenty dęte. Szybkość i dźwięczność Fyne bardzo dobrze im służą. Wysokie/detaliczność - 8/10 Jest precyzja, detaliczność, ale bez natarczywości. Na pochwałę zasługuje mikrodynamika. Góra pasma jest naprawdę szybka. Myślę, że wyrasta ponad przeciętność. Jakbym miał się czegoś przyczepić, to trochę brakuje subtelności. Cyzelowanie ostatniego pogłosu miotełek, to nie ich priorytet. Brakuje trochę poczucia powietrza. Muzykalność/komfort odsłuchu - 8/10 Ogólnie dobre. Żywe, ale nienatarczywe brzmienie umożliwiające długie odsłuchy. Kolumny nastawione na rozrywkę i dostarczanie emocji płynących z rytmu, dynamiki i stereofonii, a nie z klimatyczności czy czarujących barw. Dobrze wypadają we wszelkiej elektronice, gdzie naturalność barw ma mniejsze znaczenie, a liczy się szybkość i zgranie wszystkiego w czasie. Dodaję punkcik za radość grania. Ogólnie bardzo ciekawe kolumny. Nie zapominają o żadnym aspekcie przyzwoitego brzmienia, ale kilka elementów eksponują, by dodać muzyce energii i radości. Trochę podkręcone lecz nie odbiegające daleko od neutralności. Nie stawiające wszystkiego na jedną, nawet mocną kartę. Słychać, że są owocem doświadczonego zespołu konstruktorów, którzy wiedzą o co w tej zabawie chodzi. Jeszcze jedno. Mimo szczegółowości jakoś nie zapraszają do dokładnego analizowania nagrań. Nie ma się ochoty wsłuchiwać w smaczki, gdy nóżka sama chodzi. Takie to kolumny. Bowersy 603 i KEF Q750, które też odsłuchiwałem, mają bardzo dobre recenzje i uchodzą za liderów segmentu. Mi też się podobały. Uważam, że F501 prezentują podobnie wysoki poziom. Grają inaczej niż wymienione, inaczej rozkładają akcenty, ale są ogólnie równie utalentowane. Chyba nieprzypadkowo kolega z Top Hi-Fi zamieścił w tym wątku kilka wpisów;) Stanowią niewątpliwą konkurencję dla 603-jek Bowersa.
  21. Myślałem, że Was zaskoczę czymś nieznanym, ale widzę, że jesteście obcykani w temacie;) Tak to Impuls Audio Lagune. Może trochę za małe do 25m2, ale zobaczymy. Horizon o kilka tysięcy droższy i do tego w tej chwili producent nie ma na stanie egzemplarza testowego, więc padło na mniejszy model.
  22. Brawo Miro! Oba przetworniki to Satori.
  23. No to Cię wyprzedzę, bo ja dzisiaj wszystko dogadałem i jutro odbieram kolumny na testy.
  24. Raczej nie. Co miałbym o nim napisać, jak z każdymi kolumnami gra inaczej;)
  25. Wybór następców Diamondów przypomina coraz bardziej "Ahoj, przygodo!", niż zaplanowaną podróż do celu. Na horyzoncie odsłuchowym pojawiają się ostatnio konstrukcje, o których jeszcze jakiś czas temu nawet bym nie pomyślał. Niedawno mocno zainspirował mnie kolega @tomek4446. Otóż w wątku "Pylon Audio Diamond - opinie i ciekawostki" wspomniałem o mało znanej polskiej firmie Tatami Audio Glasba. Kolega Tomek napisał w komentarzu, że o firmie pierwszy raz słyszy, ale ponieważ znajduje się ona niedaleko jego miejsca zamieszkania, to "jutro dzwoni tam i postara się jakoś umówić na odsłuch". Jak napisał, tak zrobił (chociaż z nieznanym mi efektem, bo nie chce się podzielić wrażeniami z odsłuchu). Postanowiłem i ja popisać się podobną spontanicznością. Niedaleko mnie znajduje się inna kolumnowa manufaktura, więc powtórzyłem manewr Tomka. Od dawna wiele osób namawia na spróbowanie produktów małych producentów, to poszedłem w końcu za ich głosem. Zresztą jest to działanie z duchem czasu i godne pochwały, bo ekologiczne. Po co ciągnąć kolumny z Chin, jak produkują je pod naszymi nosami. Pierwszy kontakt z firmą pozytywny. Trwają ustalenia, co do wyboru konkretnego modelu na testy. Jeśli uda mi się je sfinalizować, to spodziewajcie się kolejnego (niespodziewanego;) Kraftestu.
×
×
  • Utwórz nowe...