Skocz do zawartości

Kraft

Uczestnik
  • Zawartość

    14 169
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Kraft

  1. Skoro nie mogę na razie pisać o dźwięku, to może parę spostrzeżeń technicznych. Kolumny są mniejsze niż się spodziewałem. Jeśli nie przykręcimy plinty (a producent dopuszcza chyba taką możliwość), to są niewiele wyższe od drobnych Diamondów 25. Również 3-drożne Heco Aurora 700 są znacznie roślejsze. Producent daje możliwość wyboru na czym postawimy kolumny. W komplecie są klasyczne kolce oraz plastikowe, półkoliste nóżki. Proponowane rozwiązanie nie jest tak eleganckie jak kolco-nóżki Heco Aurora, ale cieszy, że coraz większa ilość producentów odchodzi o lansowania ustawiania kolumn na kolcach. Kolce są wprawdzie szpanerskie, ale też niepraktyczne i w sumie wątpliwe akustycznie. Zdaje się, że w obecnie sprzedawanych Diamondach też wprowadzono nóżki. Poniżej nóżki Bowersa... ... i Heco.
  2. Słyszę różnice między konkretną kolumną 3-drożną a 2-drożną, ale słyszę też różnice między dwiema 2-drożnymi. Nie pokuszę się o uogólnienia, że 2-drożne grają tak, 2,5 drożne tak, a 3-drożne jeszcze inaczej. Za dużo zmiennych, a za mało stałych, by rozwikłać takie równanie.
  3. Muszę uważać na słowa. "Gra relaksująco" ma w naszym środowisku silny wydźwięk. Pisząc "Można się przy nich nawet relaksować" miałem na myśli tylko to, że podczas 1-2 godzinnych sesji nie obserwuję niczego, co by w tym dźwięku drażniło.
  4. Czytałeś, że muszę pograć 15 godzin. Inaczej nie dostanę zaliczenia testu od Mobiego;)
  5. A druga jeszcze nie. No dobra, to wstrzymam się z uwagami do czasu osiągnięcia tego limitu. Koniecznie też posłuchaj czegoś z serii 700. Jestem ciekaw, jakie stwierdzisz między nimi różnice.
  6. Zestaw jedyny w swoim rodzaju. Jedna nowa, a druga używana. Nie przykładałbym jednak to tego dużej wagi, skoro sam Bowers w instrukcji pisze o 15 godzinach grania "aby części mechaniczne osiągnęły swoje charakterystyki."
  7. Muszę przyznać, że strasznie się pomyliłem. Napisałem parę postów wcześniej: Otóż powyższe stwierdzenia nie dotyczą 603-jek. Przesłuchałem trzy całe płyty i wcale nie jestem zmęczony. Kolumny jednak nie wystawiają zmysłów na ciężką próbę. Grają zaskakująco naturalnie, bez nadmiernego eksponowania wysokich tonów czy basów. Nie są to ciepłe kluchy, ale też absolutnie nie grają w typie "krew z uszu". Można się przy nich nawet relaksować. Pocieszam się, że w przeświadczeniu o raczej ostrym stylu grania 603-jek nie byłem osamotniony (zawsze raźniej strzelić babola w większej grupie;). Proroctwa kolegów o tym, że z powodu owej ostrości mój odsłuch Bowersów będzie krótki, absolutnie się nie sprawdziły. Nauczka na przyszłość, żeby nie uogólniać. Nawet, jak słuchaliśmy paru modeli danej firmy, to nie ekstrapolujmy ich właściwości na kolejne. Każda kolumna może być osobną historią.
  8. Nic tu nie śmierdzi. Po prostu ostatnio uraziłem trochę Piotrka jednym wpisem, więc postanowił się zrewanżować;). Tak, kolumny pożyczyłem z Top HiFi. Jak pisałem wczoraj, wyniknął przy tym pewien frustrujący problem, ale sklep stanął na wysokości zadania i dzisiaj go rozwiązał. Mogę ze spokojną głową zabrać za odsłuchy.
  9. A właśnie, że nie cisza. Jak na mój gust, to dzieję się nawet zbyt wiele;( Transakcja niestety nie przebiegła bezproblemowo. Jutro mają odezwać się ze sklepu, jak się zapatrują na zaistniały problem. Na razie nastój siadł.
  10. Jest rozwiązanie. Możesz sprezentować córce WBA i wtedy zagrają razem;)
  11. Tu mam odmienną opinię o Bowersach. Poza KEF R3, z żadnymi innymi kolumnami namacalność dźwięku nie była dla mnie tak sugestywna, a scena tak realistycznie trójwymiarowa. A ja odwrotnie. Podczas domowych odsłuchów 706 to raczej czekałem, aż się przestanie wydarzać, bo przekaz był aż za żywy:) Po dłuższym czasie tęskniłem za spokojną przystanią jaką stanowią Diamondy. Ciekawe dlaczego mamy tak różne odczucia? Inne gusta, inna akustyka, czy inne kolumny (kevlar vs Continuum)?
  12. Tak się składa, że ja znam tylko brzmienie nowych Bowersów, tych z Continuum. Ale powiem Ci, że w sumie zgadzam się z tym co napisałeś. Czy to jest dźwięk studyjny? Zdecydowanie nie. Pasmo jest za mało wyrównane. Czy muzykalny, dający wytchnienie? Też nie. Jak ktoś szuka relaksu to nie ten adres. Czy słucha się ich w napięciu? Raczej tak. Wystawiają zmysły na ciężką próbę, bo generują ogromną ilość informacji. Tylko, czy to są wady? Myślę, że sporo osób właśnie czegoś takiego szuka. Wyniki sprzedaży Bowersa chyba tę tezę potwierdzają. Znam się trochę na reklamie, więc potrafię docenić działania marketingowe Bowersa. To rzeczywiście ekstraklasa. Nie tylko reklamy, ale też działania społecznościowe, wciąganie do współpracy profesjonalistów i artystów, długofalowe budowanie wizerunku. Czy ja jednak wziąłem te kolumny na odsłuchy tylko dlatego, że przeczytałem o nich jakieś opinie w gazetkach i internecie? No nie. Najpierw odsłuchałem w sklepach cztery różne modele Bowersa. Dopiero to dało mi podstawy, by sądzić, że to może być brzmienie, którego szukam. Odsłuch w domu szybko zweryfikuje, czy tak jest w istocie.
  13. Dzięki za radę. Warto było rano wstać.
  14. Temat wydał mi się ciekawy, to jeszcze parę dodatkowych zdjęć.
  15. Czy wiedzieliście, że Bowers robi kolumny estradowe oparte na technologi swoich głośników konsumenckich, z FST Continuum na średnicy, membranami Rohacell na basie i - co w tym wątku szczególnie ciekawe - wysokotonowcami z serii 600? Razem: 32 głośniki basowe, 32 głośniki nisko-średniotonowe, 16 głośników średniotonowych i 64 głośniki wysokotonowe (i 120 000 watów). B&W wycenia ten system na 1 milion funciaków, choć faktycznie nie jest na sprzedaż. Projekt rozpoczynał w latach 90-tych jako zabawa po godzinach inżynierów Bowersa. Na zdjęciu widać jego najnowsze wydanie. Można go posłuchać na niektórych festiwalach muzyki klubowej. Ponoć generuje rewelacyjnie kontrolowany bas.
  16. Jeszcze nie wiem. Tą pisaniną tylko sobie zabijam czas oczekiwania. Kolumny dotrą dopiero jutro.
  17. Kolumny z tylnym BR nie trzeba trzymać dalej od ściany. To raz. Poza tym tylny BR jest bardziej elegancki (nie widać, jak się kurz zbiera). W przypadku Bowersa dodatkową zaletą tylnego BR jest to, że mogą go teraz zintegrować z panelem przyłączeniowym, więc koszty montażu im spadają. Jedna czynność montażowa mniej. W dodatku taki panel z tylnym BR jest uniwersalny, do podłogówek i monitorów, więc znowu koszty w dół.
  18. Nie tylko średniotonowiec jest z nowego materiału. W 603-kach zmieniono też woofery. W 683 były aluminiowo-papierowe. Teraz są papierowo-papierowe (są chyba dwuwarstwowe). Chyba tylko Tweeter się za bardzo nie zmienił. No i przenieśli na tył BR, ale o to już mniejsza.
  19. Podchodzę do zagadnienia holistycznie.
  20. Przecież, jak bym nie wiedział, jak grają, to bym się nimi nie zainteresował. Nie da się w ciemno przetestować wszystkich kolumn, które są na rynku. Trzeba najpierw poczytać, popytać, by wybrać tych kilka, które najlepiej rokują z wpasowaniem się w nasze potrzeby.
  21. Tak się nie da. W jaki sposób miałbym podjąć decyzję o posłuchaniu Bowersów, jakbym nie wiedział, co to za firma i co to za kolumny? Nie da się kupić kolumn o których nigdy się nie słyszało;)
  22. Czy ktoś z kolegów ma lub miał 603-ki? Jestem ciekaw waszych odczuć. Interesuje mnie też, jakie kolumny zastąpiły, albo jakim ustąpiły miejsca?
  23. W białym kolorze i z pewnego dystansu, pewnie nie będzie się to wykonanie mocno rzucać w oczy. Projekt plastyczny jest taki sam.
  24. Też się nad tym ostatnio zastanawiam. Porównywałem bezpośrednio w sklepie 705, 704 i 603. Na pewno modele wyższej serii nie zdeklasowały 600-tek. Wszystkie grały podobnie. Wprawdzie na jednym utworze 704-ki zagrały najbardziej namacalnie, ale nie wiem, czy to nie jakiś błąd odsłuchu. 20-25 min. na każdą kolumnę, to nie jest dużo czasu. W dodatku w nieznanym akustycznie pomieszczeniu. Można wiele rzeczy przeoczyć. W innym sklepie słuchałem jeszcze 706-tek. Miałem też te kolumny u siebie w domu na dłuższym odsłuchu. Mniej więcej wiem zatem, na co stać te wszystkie Bowersy. Teraz zamówiłem do domu 603-ki. Mam już ukształtowane oczekiwania wobec nich. Jeśli je spełnią, to nie będę kombinował z droższymi modelami. Niby każdy element techniki głośnikowej 700-tki mają nieco lepszy, ale na ile to słychać i czy warto za to dopłacać aż tyle pieniędzy? Też muszę znaleźć odpowiedź na to pytanie. Będę śledził, jak Ty wybrniesz z tego dylematu.
  25. Jak żyć Panie Tomku? Przecież nie da się odrzucić tego całego marketingu. Czy możemy sobie np. kupić nowy samochód firmy, która nie ma monstrualnej maszyny marketingowej (chyba tylko jakiś bardzo drogi wóz sportowy z garażowej manufaktury)? Albo smartfona? No nie ma alternatyw. Obraz który przedstawiłeś jest prawdziwy, ale to tylko spojrzenie z jednej strony. Zobacz choćby na rynek samochodowy czy elektroniki użytkowej. Czy tam nie ma faktycznego postępu, tylko przepakowywanie i udawanie, że coś się poprawiło? Jest raczej odwrotnie. Zewnętrzne zmiany są niewielkie, ale w środku co chwila pojawiają się nowe technologie. Telewizory czy komórki sprzed pięciu lat wyglądają niemal identycznie, ale możliwości bebechów mają nieporównywalne. Z opakowaniami też nie do końca jest tak, jak pisałeś, że liczy się obecnie tylko ładne pudełko. Mój poprzedni TV miał lakierowane, a ostatni, który kupiłem już z szarego kartonu (a są tej samej firmy). Wiadomo, jakość materiałów, trwałość są coraz gorsze, ale technologiczny postęp w niektórych branżach jest ogromny. I za ten postęp odpowiadają właśnie te znienawidzone przez wielu duże koncerny. Dzięki sprawnej maszynie marketingowe i dużej sprzedaży są w stanie sporo inwestować w badania i rozwój. Zresztą wymusza to konkurencja. Kto nie nie jest innowacyjny wypada z gry. Branża audio jest jednak trochę odmienna. To co się tutaj dzieje trudno niekiedy zrozumieć. Niektóre rzeczy wydają się postawione na głowie. W motoryzacji czy w segmencie telekomunikacyjnym numery z branży audio by nie przeszły. Tutaj często wygrywa ten, kto jest najmniej innowacyjny i kto nie ma właściwie nic do zaoferowania, oczywiście oprócz atrakcyjnej narracji. Czy można sobie np. wyobrazić wypromowanie sprzedaży samochodu, który zaspokajałby wprawdzie potrzeby emocjonalne kupujących (wcześniej wykreowane marketingowo), ale by nie jeździł? A w audio się da.
×
×
  • Utwórz nowe...