-
Zawartość
1 716 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Grzesiek202
-
Napiszę coś. Na razie robota mi zbyt przeszkadza w hobby 🙂.
-
Jeszcze inaczej; to wzmacniacz na tyle fajny, że prędzej wymienię kolumny niż jego. Choć lampkę słychać, to gra jednak dość żywo i otwarcie. Czy autor wątku już słuchał czegokolwiek? Najpierw kolumny. Ale w sumie wytypuj jakieś wzmacniacze, bo pytanie, czy to ma być golas, czy z DAC? Czy inne funkcje? Jeśli monitory mają stać w regale, to dokup do nich takie małe podstawki do postawienia na komodzie. @MMarekchyba takie miał.
-
Takie same wrażenia zapewnia kanapa w Q21 + Audiolab 6000 🙂. Serio, aż wzmak przygasł na kilka sekund. Potem już używałem tylko pilota...
-
Ja w swojej przygodzie nie spotkałem wzmacniacza tranzystorowego do kwoty powiedzmy 8 tys. oferującego właśnie to co daje lampka w pre. Można by jeszcze pewnie kombinować z przedwzmacniaczem lampowym i jakąś końcówką, ale ja już zwyczajnie nie mam na to chęci. Ten MA1000 to naprawdę świetny wzmacniacz. Dzięki @Piotr Sonido za wzmiankę o nim, bo w przeciwnym razie pewnie nie zwróciłbym na niego uwagi.
-
Ha, właśnie ten fakt przypomniał mi, że kiedyś miałem w rękach płyty z tej wytwórni. Niestety, nie pamiętam już co to było. Ale zaraz sprawdzę czy jest w wersji cyfrowej. W ogóle to muszę sprawdzić kilka ostatnich stron tego wątku :).
-
No klimat jest. Oczywiście tworzony głównie przez muzykę. Kurczę, no lampka wnosi jednak coś takiego co mi się bardzo podoba. Kiedyś na pewno spróbuję wzmacniacza w 100% procentach lampowego. Ale to już z innymi kolumnami.
-
I tak oto na ten moment kończę zadowolony (i ośmielę się jednak stwierdzić, że również trochę osłuchany) z dwoma markami nie mającymi praktycznie żadnego uznania w świadku audio. B&W - bo zbyt jasne i przereklamowane, no i Magnat- bo w ogóle nie audiofilskie. Będziesz czlowieku zdrowy? 😕
-
Słyszałem go kiedyś krótko u kogoś. Spodobał mi się. Dziś go kupiłem od kogoś innego. Na używany egzemplarz czekałem jakiś rok (nie licząc incydentu ze śpiącą królewną). I powiem Wam, że z B&W to gra naprawdę dobrze jak dla mnie.
-
Chyba zakończę ten wątek. Mam go zaledwie parę godzin, ale rzecz w tym że nawet nie chce mi się podłączać Cyrusa. To po prostu gra! Odkąd usłyszałem Haiku Bright 5, czułem że hybryda to jest właściwy trop 😄.
-
To będę pamiętał. Z powodu pracy zdarza mi się być w różnych regionach kraju. Co do pomiarów, to na ten moment nic nie było sprawdzane, choć myślę o tym żeby zrobić i to. Góry jest dla mnie w sam raz 🙂.
-
@Arko55 mieszkam 20 km od Kielc. Zapraszam 🙂. Taki pokój naprawdę nie jest łatwy. Na początku miałem kolumny na dłuższym boku, ale nie dało się opanować chaosu. Z basem było zupełnie odwrotnie, bardzo słabo, bez basu, bez równowagi tonalnej.
-
Powiem tak: stereo w salonie/pokoju dziennym też ma swoje plusy. Pod warunkiem, że masz (tak jak ja) gości, którzy... no kurczę lubią pogadać i posłuchać muzyki a nie gapić się w TV. Inny aspekt, to to że ja wyniosłem się z salonu, który mimo niewielkiej powierzchni miał średnio 3-4m do sufitu. W tej mojej klatce teraz już nigdy nie usłyszę takich skrzypiec (Nigel Kennedy&Kroke) czy koncertu fortepianowego (Keith Jarret w Koln). Ale z jednym masz rację, spokój nie ma swojej ceny 😑. Odezwij się gdybyś kiedyś był w mojej okolicy. Mamy tu fajne trasy rowerowe 🙂.
-
Dzięki za miłe słowo. W moim wątku poświęconym temu pokoikowi napisałem kiedyś, że po przeprowadzce do niego chciałem wyrzucić Bowersy przez okno. Było tak jak pisze się o nich w ten gorszy sposób: jasno, jazgotliwie, chaotycznie, bez balansu tonalnego. Wrzucę jeszcze fotkę pokazującą boczne odbicia. Te parę stów na wełnę, kantówki, dywan, lakierobejcę i czekoladę dla szwagierki to były najlepiej wydane pieniądze w audio.
-
Z dwóch powodów. Sprawdzałem dwa ustawienia i sądzę że to jest po prostu lepsze. Ta ścianka z tyłu to tylko marne 12 cm Ytonga, skosy z gipskartonu, ale kiedy włączę coś głośniej, to taka pozycja panela daje lepsze tłumienie. A po drugie, za jakiś czas znów kupię paczkę wełny i zrobię jeszcze dodatkowe panele, które mogę tam powiesić. Byleby nie przesadzić. Ustawiałem kiedyś dodatkowo jakieś kołdry, poduchy itp. i efekt wcale nie był lepszy.
-
Ja mam ten fotel w dwóch wersjach. Starsza, niestety już w garażu, choć czasami kiedy na niego patrzę, to myślę żeby go przywrócić do życia. Dziadek wypalił na nim nieskończoną ilość papierosów. No i wersja Ikei, która jest naprawdę dobrej jakości i bardzo wygodna. Plus tego modelu, to moim zdaniem, to że ciężko na nim zasnąć 😀. Nie nazwę tego chyba jeszcze systemem, bo ciągle ogarniam mój pokoik, wielu rzeczy brakuje, bo meble leżą nieposkręcane już chyba z miesiąc, ale zapewniem, że brzmi dużo lepiej niż wygląda.
-
🙂 proszę, nie instaluj tam TV. Ja już słyszę, że gra fajnie. Miałem podobnie, ale musiałem się wynieść w in e miejsce.
-
I pomyśleć, że ja też rozważałem z nim transakcję wysyłkową. Na szczęście (!) skończyło się na stracie ok. 150 zł za koszty paliwa.
-
Współczuję. Pewnie Fantomas zaspał na przyjazd kuriera. Takie drzemki mu się niestety zdarzają. Również podpisuję się pod prośbą @KrólKiczu. To już co najmniej trzeci numer tego gościa tylko na tym forum!
-
Narodowość nie ma raczej znaczenia. Wrażliwość na słowo pisane (i śpiewane), sens i puentę to ogólna cecha człowieka. Chociaż może jednak to już ewolucja sprawia, że ta wrażliwość zanika. Popatrzmy na coraz bardziej prostacki język polityków lub nawet niektórych "autorytetów". Lubisz @Rafał S teksty Młynarskiego? Bo "Ten New Songs" Cohena pewnie tak 🙂. To takie przykłady na poparcie mojej tezy o ponadnarodowości po prostu dobrych tekstów.
-
Pomimo konta na Tidalu od ponad dwóch lat, spojrzałem tam teraz po raz pierwszy (w sensie na nowości). Serio, łał, po prostu, nie wiem nawet co napisać. Faceci modulujący głos na bliżej nieokreśloną modę, same syntezatory, rozumiem może jakąś fascynację latami 80, ale ktoś tam jednak potrafił na czymś grać. Dotarłem do numeru "CYPHER2022" (Taco Hemigway, OKI....) i dzięki, ale nie, jednak postoję.