Skocz do zawartości

Chmarski

Uczestnik
  • Zawartość

    1 728
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Chmarski

  1. To są akurat sejfy wyposażone w rotomaty. Z drugiej strony co to jest wydać 300k USD na taki sejf gdy pojedyncze zegarki w nim trzymane kosztują czasami więcej...
  2. Rotomaty do niektórych zegarków są niemal niezbędne. O ile zwykły automatyczny można dość szybko rozruszać i ustawić, to są takie z trudniejszymi i pracochłonnymi komplikacjami do ustawienia.
  3. Paradigm Founder 120H i do nich lampeczka. Innych pomiarów niż moje nauszne nie robiłem, ale nie zauważyłem by mój wzmacniacz w klasie D "wymiękał" w porównaniu do porównywalnych wzmacniaczy klasy AB. OK, pomijam tu Quadrale Aurum A8 i A9, ale przy nich wymiękły odsłuchiwane przeze mnie wzmacniacze klasy AB na równi z tym moim klasy "D".
  4. Ja w M5si basu u siebie nie usłyszałem praktycznie wcale.
  5. Pabianice
  6. Jak nie korzystasz to nie musisz
  7. Na dzisiejsze czasy bardziej dla kobiety ten Ellipse. Bo od razu sięgasz po taką wersję. Ja już też mam nie te oczy, więc raczej takiego bym brał:
  8. Khaki Field to klasyka gatunku. 32mm to trochę "niedzisiejszy" rozmiar, no i mało uniwersalny. Raczej nie do codziennego noszenia.
  9. Panzera? Z Australii ściągałeś czy mają u nas dystrybucję jakąś? Jak wrażenia? Adam Swords (od Producera Michaela) kiedyś był wielbicielem. Hamilton Khaki Field to uznany zegarek i taki pewniak. Drugi pewniak w takim stylu to Seiko Alpinist. Ja z Hamiltona to bardziej w Jazzmastera jakiegoś eleganckiego bym uderzał, albo "grubo" w Venturę. Ja! I głównie tak to robię.
  10. Klasyk!
  11. Najważniejsze, że mu się podoba, ale nie bierz z niego przykładu i nie kupuj TH... no ewentualnie Tag Heuer jeśli już To porysowane szkiełko to historia tego zegarka. Jeśli Ci nie przeszkadza, to po co zmieniać? Możesz się wstrzymać i wymienić wtedy gdy będziesz wymieniał kalendarz. Jeśli jednak Cię wkurza, to wymień. A jeśli chodzi o salony Swiss, to jak dla mnie mają już bardzo mało zegarków marek zegarkowych. Co ciekawe, szwajcarskich wśród nich jeszcze mniej. Może nie mieli Ci czego zaproponować w tym punkcie. Tam prawie same modowe w tej chwili. Ja uważam, że każdy powinien nosić taki zegarek, który mu sprawia radość. Jeśli dla kogoś to smartwatch to spoko. Jeśli "majtkowiec", no cóż, można pewnie było wybrać lepiej za te pieniądze, ale nadal to on ma się cieszyć gdy na niego patrzy.
  12. Jak to jest z tymi hybrydami? Unico Due wskazujecie jako przykład klasy A, ale on ma przedwzmacniacz w klasie A, a stopień końcowy w klasie AB.
  13. BS Node ma wejście optyczne (na potrzeby CD) i wejście HDMI (na potrzeby TV). U mnie taka działało. No chyba, że nie pasuje Ci brzmienie DAC BS Node i szukasz czegoś innego. W razie czego mam na zbyciu mały switch z 4 wejściami optycznymi i jednym wyjściem. Do tego jest prosty pilot i można sobie przełączać źródła bez konieczności fizycznego przepinania kabli.
  14. Co chcesz po tych optykach podłączać? Którego BS Node masz?
  15. Trochę mi się z tym drugim świętem nie do końca zgadza, ale kto kobietę i jej organizm zrozumie? Dzięki @Kraft
  16. Dzisiaj obchodzimy Dzień Bez Prezerwatywy... dodatkowo mamy dzisiaj też Dzień Higieny Podczas Miesiączki... Jakieś propozycje?
  17. Możesz zwrócić? Moje (i nie tylko moje) zdanie jest takie, że A2A nie warto kupować, za mały przeskok jakościowy w stosunku do V6A. Jeśli już to do A4A dołożyć lepiej. No chyba, że wygląd istotny.
  18. Pierwsza kaseta jakiej słuchałem na walkmanie
  19. Masz możliwość sprawdzenia z jakimś innym PC? Może moduł BT w tym konkretnym PC jest...
  20. To problem bardziej platformy niż urządzenia. To samo mi się zdarza z notebookiem. Ja korzystam z apki BS i takich akcji nie mam. Miewam inne, rzadkie dość i szybkie do rozwiązania.
  21. Tomek z Warszawy, który ma Quadrala Aurum A9... spora zbieżność, ale jednak dwie różne osoby
  22. Sorry, mam z nią dzieci, więc nadal trochę ja lubię 😉
  23. Nie wiem na ile Ty, o ile w ogóle, dzielisz cokolwiek na klasy, w jakichkolwiek dziedzinach. Myślę, że większość ludzi tak czyni, i dla nich to tylko kwestia uruchomienia kawałka wyobraźni by zrozumieć, że gdy ktoś pisze, że według niego A jest o klasę lepsze od B, to znaczy, że jest bardzo wyraźnie lepsze. Czytając Twoje pytania i mocne dociekania, co to są za klasy i jak je definiować, założyłem że może jednak takiego podziału nie stosujesz, więc wrzuciłem ten bełkot specjalnie dla Ciebie. Oczywiście nie wykluczam, że jednak stosujesz ten podział na klasy i wtedy ten bełkot faktycznie był zbędny. Mimo wszystko zdecydowałem się go ująć na wszelki wypadek, by zmniejszyć ilość potencjalnych Twoich "wyciągająco/kładących" postów. P.S. Znam taką jedną, co to nawet jak komuś dziękuje, to i tak człowiekowi w pięty idzie. Widzę, że nie jest jedyna.
  24. W różnych dziedzinach życia spotykamy się z podziałem produktów na klasy. Nie wiem czemu zostało to nazwane "klasami". Czy to z porównania do różnych klas/warstw społeczeństwa, czy do zwykłej szkoły, gdzie teoretycznie uczeń w 3 klasie ma większa wiedzę niż uczeń klasy pierwszej czy drugiej. Na wszelki wypadek załóżmy, że to ta sama szkoła, żeby za chwilę ktoś nie porównywał czwartoklasisty z podstawówki z drugoklasistą liceum. Takie klasy mamy w telefonach - flagowce, średnie, oraz tanie telefony różniące się parametrami, funkcjonalnością jakością wykonania i kto wie czym jeszcze. Jednak wszystkie te telefony służą do swojej pierwotnej roli, czyli dzwonienia. Samochody. Tu też mamy klasy. Osobowe w klasach A, B, C, D, E, i cholera jeszcze wie jakich (namnożyło się tego i wypadłem z obiegu). Dorzućmy do tego jeszcze podział na klasy w obrębie klas pod względem prestiżu. Samochody jednak nadal przewożą nas z jednego miejsca do drugiego. Z tego punktu widzenia Dacia Sandero, Volkswagen Golf i Maybach dadzą to samo. Jednak sama przyjemność podróży będzie inna w każdym z tych przypadków. Wyobraźmy sobie, że chcę 1000km na raz przejechać tą Dacią, Golfem czy Maybachem. Czy po tym 1000km będę myślał, że ufff w końcu dotarłem i mogę odpocząć, czy może będę czuł się na tyle komfortowo by pójść jeszcze obejrzeć zachód słońca nad morzem. Nie wykluczam też opcji by w czasie tego zachodu słońca planować już kolejną podróż samochodem, bo przywiózł mnie szofer i wcale nie czuję się zmęczony. Wróćmy do audio. Może nawet ograniczmy się do samych wzmacniaczy. Najpierw producenci, których sami podświadomie dzielimy na różne klasy podobnie jak producentów samochodów: - ci, którzy swoim logiem oznaczają jakąś chińską produkcję - np. Kruger&Matz czy Voice Kraft. Nie przepadamy za nimi tutaj na forum. - teraz pora na tych, których na naszym forum jest zapewne najwięcej - Arcam, Atoll, Audiolab, Cambridge Audio, Cyrus, Denon, NAD, Marantz, Musical Fidelity, Rega, Roksan, Yamaha... itd. - na koniec mamy tych, których na forum za dużo prawdopodobnie nie ma, ale pewnie większość z nas chciałaby takie w domu mieć. Moon, Esoteric czy McIntosh Teraz popatrzmy na portfolio tych producentów. Tu tez mamy swego rodzaju podział na klasy. Zaczynamy o dmodeli nasłabszych i stopniowo pniemy się w górę. Takie Musical Fidelity ustawia nam to w kolejce - M2si, M3si, M5si, M6si, M8xi. Arcam miał SA10, Sa20, SA30. Każdy kolejny model jest z założenia modelem lepszym, oferującym brzmienie pełniejsze, z lepszą kontrolą i bardziej szczegółowe. Ujmijmy to - "klasę wyższym od poprzednika". Konkretne modele wzmacniaczy mają swoich rywali wyprodukowanych przez innych producentów. Są one zbliżone głównymi parametrami, a także jakościowo i przede wszystkim cenowo. Oczywiście różnią między sobą się pod wieloma względami, jednak gdy rozważamy co kupić poruszamy się w obrębie właśnie tych, dostępnych w określonym budżecie. Wybieramy spośród nich, jak pomiędzy Fordem Focusem, VW Golfem czy Toyotą Corollą. Mam nadzieję, że do tej pory rozumiecie o co mi chodzi. Ci, którzy czytali mój wątek wiedzą, że trochę wzmacniaczy słuchałem z moimi kolumnami. Cenowo 5-15k PLN. Porównywałem brzmienie. Niektóre dość wyraźnie przegrały z moim Synthesis Roma 54DC+. Inne były na porównywalnym poziomie. Tu jakiś mały plus, w zamian w innym miejscu jakiś mały minus. Jednak był to zbliżony poziom pod względem brzmienia. I tu na scenę wkracza Quadral. Ciekawe ilu z Was wiedziało, że Quadral miał w ofercie wzmacniacze, zanim opisałem u siebie w wątku moje wrażenia? Ja nie miałem pojęcia. Sam początek to mieszane uczucia. Jednak z godziny na godzinę wzmacniacz się otwierał i gdy pokazał już swoje pełne możliwości, nie miałem złudzeń, że to jest to czego szukam. Nie wiem jak gra Arcam SA30 (słuchałem SA20). To już @Tomasz Kluczynski może porównać. Wiem jednak co ma na myśli pisząc o "klasie wyżej" Quadrala Aurum A9. Bardzo mocno próbuję, ale nie przypominam sobie, by któryś ze wzmacniaczy odsłuchiwanych przeze mnie w domu, w jakimkolwiek aspekcie był lepszy od Quadrala. Stereofonia, przestrzeń, szerokość, głębokość sceny i precyzja ustawienia instrumentów - wyraźnie lepiej od wszystkich. Żaden nie zagrał takich wysokich tonów. Myślałem, że już ich nie słyszę z racji wieku, a tu nagłe ozdrowienie i do tego dużo więcej szczegółów w tych, które wcześniej słyszałem. Tony niskie. Niektóre zbliżały się do tego poziomu kontroli, prędkości i sprężystości basu. Quadral znowu dorzuca więcej detali i lepiej różnicuje dorzucając niemal namacalną fakturę. momentami mam wrażenie, że gdybym fizycznie mógł dotknąć palcem to wyczułbym z jakiego materiału jest ten bas wykonany. Tony średnie. Nudy, ale znowu ilość szczegółów jakie Aurum pokazuje w tym paśmie jest poza zasięgiem pozostałych konkurentów. Wokale i instrumenty jakby zwalniały by pokazać dokładnie wszelkie niuanse w interpretacji. No i przy tym wszystkim, jest to wzmacniacz muzykalny, nie męczący słuchacza. Wady dotyczące brzmienia? Trudno powiedzieć, że to wady, ale jak już szukać na siłę... Źle zrealizowane jakościowo nagrania obnaża natychmiast i robi to beznamiętnie. Do death metalu, zwłaszcza w słabszych realizacjach może trochę brakować ciepła w średnicy (tylko ja tego nie słucham). Dzięki Quadralowi w bardzo wielu znanych mi utworach usłyszałem wiele niuansów, których wcześniej nie słyszałem. Częściej sięgam po muzykę klasyczną, której słuchałem do tej pory głównie w Teatrze Wielkim lub Filharmonii Narodowej. W domu rzadko po nią sięgałem (no może z wyjątkiem Four Seasons w interpretacji Nigela Kennedy'ego). Ba, zacząłem sięgać po Pendereckiego, o co w życiu bym siebie nie podejrzewał. Dla mnie to wszystko co napisałem oznacza, że Quadral gra przynajmniej o klasę lepiej skoro właściwie w każdym aspekcie brzmienia jest lepszy od tych wzmacniaczy, których słuchałem. Jestem bardzo wdzięczny @Tomasz Kluczynski za to, że dzięki jego pomocy udało mi się wejść w posiadanie tego wzmacniacza. Cena? Po prostu śmieszna za to co dostajemy w zamian. Mam nadzieję, że mi się udało choć trochę wyjaśnić
×
×
  • Utwórz nowe...