Rafał S Napisano Piątek o 11:18 Napisano Piątek o 11:18 Poświąteczna ciekawostka dla klubowiczów PMC (@majkel74 i @KrólKiczu). An Oscar Peterson Christmas (Telarc, 1995) We wkładce 2 strony na temat cudowności, które tu zastosowano przy nagrywaniu i obróbce - mikrofony, kable, elektronika (Bryston i Krell) oraz oczywiście kolumny PMC. U mnie brzmi to przeciętnie, a jak na Telarc z tamtych czasów , to poniżej średniej. I to już któryś przypadek, gdy album miksowany na PMC jakoś słabiej u mnie wypada niż płyty zrobione z użyciem ATC. Hipoteza robocza to, że mój system (szczególnie kolumny) jest niekompatybilny z tym, z czego korzystali ludzie pracujący dla Telarku. Pomożecie ją zweryfikować? Cała płyta zrelaksowana i naprawdę urocza od strony muzycznej - typowy późny Peterson. Jak to gra u Was? Smyczki zachowują rozdzielczość i wyrazistość, czy są jak spod koca? Odpisz, cytując
Grzesiek202 Napisano Piątek o 13:02 Napisano Piątek o 13:02 1 godzinę temu, Rafał S napisał: ciekawostka dla klubowiczów PMC A przez B&W można posłuchać? No rzeczywiście, cała płyta jest "we mgle" i płasko. A talerze perkusji to już w ogóle nic wspólnego nie mają z tym co ja znam. Zupełnie inaczej nagrane/zrobione niż to arcydzieło. 1 Odpisz, cytując
Rafał S Napisano Piątek o 13:05 Napisano Piątek o 13:05 2 minuty temu, Grzesiek202 napisał: No rzeczywiście, cała płyta jest "we mgle" i płasko. Czyli to nie tylko u mnie. Dzięki - pokrzepiłeś mnie. Odpisz, cytując
majkel74 Napisano Piątek o 18:30 Napisano Piątek o 18:30 7 godzin temu, Rafał S napisał: Poświąteczna ciekawostka dla klubowiczów PMC (@majkel74 i @KrólKiczu). An Oscar Peterson Christmas (Telarc, 1995) We wkładce 2 strony na temat cudowności, które tu zastosowano przy nagrywaniu i obróbce - mikrofony, kable, elektronika (Bryston i Krell) oraz oczywiście kolumny PMC. U mnie brzmi to przeciętnie, a jak na Telarc z tamtych czasów , to poniżej średniej. I to już któryś przypadek, gdy album miksowany na PMC jakoś słabiej u mnie wypada niż płyty zrobione z użyciem ATC. Hipoteza robocza to, że mój system (szczególnie kolumny) jest niekompatybilny z tym, z czego korzystali ludzie pracujący dla Telarku. Pomożecie ją zweryfikować? Cała płyta zrelaksowana i naprawdę urocza od strony muzycznej - typowy późny Peterson. Jak to gra u Was? Smyczki zachowują rozdzielczość i wyrazistość, czy są jak spod koca? To prowokacja i jawna próba dyskredytacji monitorów PMC! W ten weekend słucham na Dynaudio, ale sprawdzę w przyszłym tygodniu i na PMC. Odpisz, cytując
gienas Napisano wczoraj o 12:03 Napisano wczoraj o 12:03 Ten głos w bardziej ucywilizowanych warunkach 3 Odpisz, cytując
sonique Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu Dnia 5.01.2026 o 11:30, Adi777 napisał: @sonique Lubisz takie klimaty? Bardzo ciekawa płyta. Dzięki za podrzucenie. Całkiem mocny debiut. Sprawdzę kolejne ich płyty…:) 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 8 godzin temu Napisano 8 godzin temu (edytowany) Skoro wczoraj Marcin Wasilewski Trio live w Blue Note, no to dziś od rana nic innego nie przychodzi mi do głowy... 11 godzin temu, sonique napisał: Bardzo ciekawa płyta. Dzięki za podrzucenie. Całkiem mocny debiut. Sprawdzę kolejne ich płyty…:) Mi bardziej podeszły te kolejne. Ale chyba @Adi777 ma rację, że Ni vent... jest w czołówce. Zdążyłem przesłuchać jeden koncert - tragedia. Chyba tylko ku pamięci. Jakbym wczoraj telefonem nagrał Wasilewskiego, to byłaby lepsza jakość...😁 Edytowano 8 godzin temu przez BlaBla Odpisz, cytując
sonique Napisano 7 godzin temu Napisano 7 godzin temu (edytowany) Grali jakiś materiał zwiastujący nową płytę? Przydałoby się, bo mi jakoś mało…;) Edytowano 7 godzin temu przez sonique Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 7 godzin temu Napisano 7 godzin temu 2 minuty temu, sonique napisał: Grali jakiś materiał zwiastujący nową płytę? Przydałoby się, bo mi jakoś mało…;) Napisałem krótką (🤣) relację w dziale o koncertach. Nawet tytuł koncertu brzmiał chyba Music of Stańko. Także "tylko" swobodna retrospekcja w tym temacie ... 1 Odpisz, cytując
sonique Napisano 7 godzin temu Napisano 7 godzin temu (edytowany) Za dwa lata z lekkim okładem minie 10 lat jak go z nami nie ma. W tym przypadku zupełnie nie działa ludowe porzekadło, że „czas leczy rany”… nawet, pomimo tego, że jego ostatnie płyty były nadzwyczajniej słabe. Na koncertach jednak wypadał zjawiskowo… bez względu na repertuar. Edytowano 7 godzin temu przez sonique Odpisz, cytując
sonique Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu (edytowany) Dnia 18.12.2025 o 22:11, maxredaktor napisał: Wspaniała płyta! Zaznaczyłem do przesłuchania dawno temu ale dopiero wczoraj znalazłem dla niej czas. Dzięki za polecenie. Chyba nawet ciekawsza od tej jednej jedynej Steve Tibbetts’a, którą posiadam. I tę też polecę, bo na to zasługuje: (Przy okazji można uświadomić sobie jak wąskie z przodu są Audio Physic Tempo ). Edytowano 1 godzinę temu przez sonique Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.