Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Oddaję głos na DM.

Dwa dni temu słuchałem, po latach. Świetnie nagrana płyta. Chociaż w 1990 traktowałem ich jako elektro-disco-muło-pop i nie było mowy, żebym tego słuchał, a wyczesani koledzy w butach z blachami budzili u mnie jedynie uśmiech politowania. Nadal większość ich płyt jest dla mnie ciężko strawna, ale ta, to jest top. Po latach doceniłem, widziałem na koncercie, a pan David ma u mnie szacunek dzielnicy 😁

Niedawno przemęczyłem całą dyskografię MO i cóż... nie moja bajka. Fajne wydanie pokazałeś. Gratuluję. 

Napisano (edytowany)
37 minut temu, BlaBla napisał:

Niedawno przemęczyłem całą dyskografię MO i cóż... nie moja bajka. Fajne wydanie pokazałeś. Gratuluję. 

Z Oldfieldem jest ten problem, że ma momenty genialne, ale też strasznie kiczowate. Dla tych pierwszych jednak warto.

Edytowano przez Kraft
Napisano

@BlaBla u mnie tylko mój "wół roboczy" ma jeszcze cd player (dzieki Bogu nadal jeździ) wszystkie pozostałe, które miałem i mam poza tym "jedynym" niestety bez cd playera 😕. Tak więc doceniajmy kto jeszcze ma w "dyliżansie" takowy napęd, bo to już niestety, chyba smutny koniec tej technologi w tym segmencie rynku audio...

Napisano (edytowany)
7 godzin temu, BlaBla napisał:

Oddaję głos na DM.

Dla mnie DM to zespół 5-6 utworów. Ale te są najwyższej próby. Plus za teledyski.

6 godzin temu, Kraft napisał:

Z Oldfieldem jest ten problem, że ma momenty genialne, ale też strasznie kiczowate. Dla tych pierwszych jednak warto.

Tych drugich jednak zbyt wiele.

6 godzin temu, Chyba Miro 84 napisał:

Tak więc doceniajmy kto jeszcze ma w "dyliżansie" takowy napęd, bo to już niestety, chyba smutny koniec tej technologi w tym segmencie rynku audio...

CD nie ma już racji bytu. W samochodzie, szczególnie podczas jazdy, nie da Ci żadnych korzyści w jakości dźwięku. Chociaż ja też wciąż lubię CD. Mój model samochodu, choć nie stary, ma jeszcze odtwarzacz, ale co ważniejsze, przyzwoity system HiFi.

Edytowano przez sonique
Napisano
32 minuty temu, sonique napisał:

CD nie ma już racji bytu. W samochodzie, szczególnie podczas jazdy, nie da Ci żadnych korzyści w jakości dźwięku. Chociaż ja też wciąż lubię CD. Mój model samochodu, choć nie stary, ma jeszcze odtwarzacz, ale co ważniejsze, przyzwoity system HiFi.

W samochodzie napewno. Ale CD bylo zanim wszystko inne sie pojawiło. Wiec automatycznie w autach tez. Teraz to bezprzewodowo albo z karty.

Napisano

Po czymś takim trudno wrócić na ziemię, a jeszcze trudniej  będzie dzisiaj coś posłuchać...😍. Wgniata w fotel. Gdyby mieć dobre podłogówki.... ale i tak było nadzwyczajnie. 

20260320_173855.jpg.a81c95b22a6df70fb163c6928f945d87.jpg

KARL RICHTER, MUNCHENER BACH-ORCHESTER - J.S.Bach, Msza h-moll, wydanie SHM-SACD (single layer), 2016 Archiv Produktion/UniversalClassics & Jazz

Napisano

W ostatnich dniach zjechało do mnie ze 20 plyt i mam czym się sycić 😁 no ale są pewne rytuały - niedziela z klasyką, sobota z nowościami strimingu... Więc sięgam po nowości i czasem to kicha, a czasem perełka. Wykonawczyni mi zupełnie nieznana ale gdy producentem jest Alfa Mist, to mamy świetną rekomendację, a poziom nadziei wędruje w górę!

Wokal, któremu najbliżej do Eryki Badu, świetny muzycznie soul z delikatną nutą retro stylizacji ale zarazem bardzo świeżo brzmiący, świetne efekty elektroniki, dużo drobiazgów ale wokal na pierwszym planie, super to brzmi, chce się słuchać.

I ładnie sobota się zaczęła 😉

Screenshot_20260321_071805_Roon.jpg.d661beb8512b9a14a0378096c34d7a5f.jpg

EGO ELLA MAY - Good Intentions, 2026 Believe UK, striming.

Napisano

Dobrze się zaczyna ta wiosna! St. Vincent na żywo z orkiestrą... zapowiada się ryzykownie ale jednak to działa i to jak! St. Vincent pokazała już wiele swych wcieleń artystycznych, tu jakoś bardzo kojarzy mi się z wokalem Lisy Gerard... 

Screenshot_20260321_104112_Roon.jpg.40854e6da3fd31bfc8b81be94f043ef7.jpg

ST. VINCENT - Live In London! (BBC Proms at the Royal Albert Hall), 2026 Total Pleasure Records, striming.

Napisano

Forumowy kolega polecił mi niezłego "rodzynka", do przesłuchania którego ciągle brakuje mi warunków, bo albo w robocie albo w podróży albo padam z nóg. Zdążyłem już wypalić płytę i może dziś wieczorem uda się to odsłuchać jak należy.

Mowa o drugim albumie włoskiego duetu Voices From The Lake, który tworzą dwaj wyjadacze elektronicznych brzmień, Donato Dozzy i Giuseppe Tillieci aka Neel. Trzynaście lat kazali czekać na kolejny projekt, no ale w końcu ujrzał światło dzienne.

Album nie jest tak mroczny jak ich pierwsze dzieło i raczej nie zaliczę go do elitarnej grupy tytułów odsłuchiwanych w absolutnej ciemności, niemniej dostarcza samych pozytywnych wrażeń. 

Michał dzięki za polecajkę - jeśli czytasz 😉

https://voicesfromthelake.bandcamp.com/album/ii

 

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...