Skocz do zawartości
Majtek2013

Używany zestaw stereo do 3500zł

Recommended Posts

Cytat

Okazało się, że poprzedni właściciel "przekręcił" pokrętło ustawienia balansu. Koszt naprawy jedyne 110zł (serwis rozkręcił teoretycznie nierozkręcalny potencjometr Alpsa i naprawił go).



Trochę to dziwne, ale najważniejsze, że działa już poprawnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Użyłem słowa "przekręcił", ponieważ tak zrozumiałem to co powiedział mi elektronik. Coś naprawiali, ponieważ wczoraj wszedłem z niezapowiedzianą wizytą do serwisu i wzmacniacz był rozkręcony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Taniutkie Alphardy nie posiadające tylu zalet wyprzedzały Ortofony o głowę jeśli idzie o szerokość sceny.


Ja a propos dyskusji w sąsiednim wątku. Właśnie miałem okazję porównać brzmienie mojego systemu na Alphardach i dla porównania na Equilibrium String, którymi się tak zachwycałem w salonie. I okazało się, że na moich obecnych kolumnach kable Equilibrium zabrzmiały zdecydowanie za ostro, aż raziło od pierwszych taktów muzyki. Więc przeprosiłem się z Alphardami i podzielam obecnie zdanie, że to całkiem fajne kable.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koledzy, czy między Yamahą TX-950 a Yamahą TX-1000 jest duża różnica dźwięku? Różnica cenowa pomiędzy tymi modelami jest wysoka (prawie trzykrotna) i nie wiem czy warto inwestować w droższy tuner.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yamahy nie znam, ale ze swojej strony polecam tuner Sony st-590es. Brzmi jak "wysokiej klasy odtwarzacz cd". Jest piękna przestrzeń...itd. Odbiera na kawałku drutu.
" Sony ES to linia sprzętu przeznaczonego do najbardziej wymagających użytkowników, projektowana znacznie staranniej niż pozostałe modele a komponenty do produkcji są z górnej półki (selekcjonowani producenci, rygorystyczne normy, etc). Dzięki temu nie ma co porównywać jakości dźwięku ze zwykłymi tunerami. Już przy połowie skali odbieranego sygnału gra czysto, detaliczne i soczyście...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Brzmi jak wysokiej klasy odtwarzacz cd. Jest piękna przestrzeń...itd. Odbiera na kawałku drutu.

Dość odważne stwierdzenie icon_mrgreen.gif

Model niezły, ale żeby tuner za ok.300zł porównywać do wysokiej klasy odtwarzaczy CD (czyli jako używki to co najmniej 10 razy droższe od tunera) to już przesada.
Ładnie gra, jest dość selektywny i wygodny w użyciu (można podłączyć 2 anteny, bo ma podwójne gniazdo dla FM) ale do bardzo dobrych tunerów to mu brakuje (jak już jesteśmy przy SONY to choćby do ST-SA3ES, o 5 nie wspominając).

Majtek2013
a ile chcesz wydać na tuner?
Skoro się przymierzasz do Yamy "tysiączka" (a to faktycznie dobry tuner) to wchodzisz również w koszty rzędu tysiączka icon_rolleyes.gif

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
...Znowu cena kontra jakość grania. To jest moje zdanie i nie ma powodu do śmiechu. Porównanie do cd w celu pokazania dobrej jakości dźwięku tego tunera.
Dla mnie gra super... Jak piszesz "ładnie gra, jest dość selektywny i wygodny w użyciu". Chyba o to chodzi???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a ile chcesz wydać na tuner?
Skoro się przymierzasz do Yamy "tysiączka" (a to faktycznie dobry tuner) to wchodzisz również w koszty rzędu tysiączka icon_rolleyes.gif


No tak. Zdaję sobie sprawę z tego, że Yamaha TX-1000 dużo kosztuje, przy czym znalazłem egzemplarz za 600zł i ze względu na atrakcyjną cenę (oraz spodziewaną jakość dźwięku) tym modelem się zainteresowałem. Rozumiem, że jakość brzmienia warta jest takiej nie niskiej ceny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Według mnie to bardzo dobra cena...
Model jest wg mnie bardzo dobry, solidnie zrobiony - no i mnie tego typu wygląd odpowiada.
Poza tym lubię mieć możliwość korzystania z dwóch anten i do konkretnych stacji zaprogramować konkretną antenę (tak jest w wyższych Soniakach, więc pewnie i w tej Yamie będzie podobnie).

Model TX-2000 miał pilota, nie wiem jak to jest z 1000 - chyba pod pokrętłem jest w nim czujnik podczerwieni.
Musiałbyś ściągnąć instrukcję i sprawdzić - albo spytać sprzedawcy.

Poza tym fajną cechą tego tunera jest to, że możesz dostrajać się z częstotliwością 0,01MHz, a nie jak to jest zazwyczaj - 0,05MHz.
Jest wersja TX-1000 i TX-1000U, ale nie wiem, czym się różnią -może "U" jest na Stany? Albo w jednym można zmieniać co 0.01MHz, a w drugim nie?
W tej chwili nie mam dostępu do tego tunera (był kiedyś u kumpla), więc nic więcej nie powiem...

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro w grę wchodzi większy budżet, to ja zaproponuję coś z Onkyo, konkretnie model T-4970. Był to jeden z najlepszych tunerów w ofercie, zaraz po serii T-99xx (z tym, że T-99xx chyba nie miały RDS-u). Tunery to mocny atut Onkyo, naprawdę robią dopracowane urządzenia i są chwalone za dźwięk w magazynach audio. W T-4970 jest świetny układ Dynas, pozwalajacy na wyłapanie bardzo słabego sygnału sąsiadującego z silnym (FILM), automatyczne i manualne dopasowanie sygnału, możliwość ręcznego wpisywania nazw stacji bez sygnału RDS, no i pilot. Pojawia się też czasem na allegro. A jak nie potrzebujesz koniecznie RDS-u, rozważ starsze modele (vintage) Sansui bądź Kenwood.




Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

...Znowu cena kontra jakość grania. To jest moje zdanie i nie ma powodu do śmiechu. Porównanie do cd w celu pokazania dobrej jakości dźwięku tego tunera.

Lepiej napisać, że tuner wg Ciebie gra bardzo dobrze - a nie porównywać do CD.

Cytat

Jak piszesz "ładnie gra, jest dość selektywny i wygodny w użyciu". Chyba o to chodzi???

To zależy, kto czego oczekuje od tunera...
Jak np. możliwości zdalnego sterowania (bez pośrednictwa wzmacniacza SONY) to już ten model odpada...
Trzeba kupić albo wyższy model tunera SONY - albo świeższy...

Poza tym - to nie jest najwyższy model, a przynależność do klasy ES nie świadczy, że to już jest hi-end.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koledzy, sytuacja wygląda w ten sposób, że chciałbym w moim zestawie wymienić kable głośnikowe. Moje okablowanie wygląda obecnie w ten sposób: interkonekty: Monster Interlink 400 oraz QED Qunex 2 (dwie pary ponieważ pomiędzy CD a wzmacniaczem jest jeszcze kontroler; miały być dwa Monster Interlink 400 ale nigdzie nie mogę znaleźć drugiej pary) oraz głośnikowe Alphard da Vinci SL-10 4mm2. Alphardy po wygrzaniu, jak za tą cenę, brzmią całkiem nieźle ale chciałbym przejść na wyższy poziom okablowania. To co mi się obecnie podoba w moim zestawie co całkiem sympatyczne niskie tony, to co mi się nie podoba to zbyt mała rozdzielczość. Jakiś czas temu kolega F1angel w innym wątku polecał następujące marki:
Cytat

A głośnikowe np. Van DenHul (nie niżej niż CS-122), Cable Talk, Transparent Audio, Furutech, Furukawa, Oyaide, Cardas, Acrolink.


Trochę pogrzebałem w necie i znalazłem takie propozycje z wymienionych wyżej:
http://www.hifi.pl/ogloszenie/audio/17/160840.php
http://allegro.pl/glosnikowy-van-den-hul-m...4180110913.html
http://allegro.pl/przewody-kable-glosnikow...4192360581.html
Pytanie, czy któryś z tych kabli będzie się nadawał do mojego zestawu? A może powinienem się rozglądać za czymś jeszcze? Od razu zaznaczę, że moje kolumny mają 200W mocy (jak widać w stopce) więc najprawdopodobniej także odpowiedni przekrój kabla będzie miał znaczenie. Dodam też jeszcze, że ostatnio słuchałem z moim zestawem Equilibrium String 2x2m, które wcześniej podobały mi się w salonie i niestety zabrzmiały zbyt ostro.
Zatem proszę o rady, które pozwolą mi dokonać trafnego wyboru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Majtek2013, jesteś już jakiś czas na tym forum a piszesz, że masz kolumny o mocy 200W? icon_rolleyes.gif icon_biggrin.gif I co z tego?
I tak nie przetworzą więcej "waciaków" niż może dostarczyć im wzmacniacz.
A nie napisałeś tak ważnej rzeczy jak budżet na kable.
W lepszej jakości kablach już się w sumie tak nie patrzy na przekrój. W 99% przypadków jest co najmniej wystarczający.
Tu się już słucha i to na lepszym poziomie. Co oczywiście nie zawsze znaczy przyjemniej, bo takie kable mogą obnażyć niedoskonałości systemu. A do Twojego nie wybrałbym tego, co proponujesz ani ja proponowałem komuś innemu.
Rozglądaj się raczej za takimi markami jak WireWorld, Audioquest, Sonic Link, Ecosse Reference, Tara Labs.
Oczywiście konkretnie modele w miarę możliwości finansowych. I nie każdy model tych firm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
F1angel niestety cztery miesiące bytności na naszym forum (a czytam wszystkie wpisy w wątkach stereo) to stanowczo za mało, żeby mienić się audiofilem z krwi i kości. Stąd moje luki w wiedzy.
A przechodząc do budżetu: jestem w stanie przeznaczyć na kable głośnikowe w granicach 1000zł chociaż jeżeli w przypadku jakiegoś modelu przyrost jakości nie będzie duży to oczywiście lepiej taniej.

Profi dziękuję za propozycję. Nie chciałem zbytnio rozmydlać tematu ale po kupnie kabli głośnikowych zapewne dojdę do wniosku, że dotychczasowe interkonekty nie nadążają za resztą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Majtek2013, naprawdę chcesz wydać 1000zł na kable głośnikowe a zachować dotychczasową konfigurację elektroniki z Marantzem na czele? Kuriozalna sytuacja. W końcu dojdzie do tego, że będziesz miał kable droższe niż reszta systemu icon_wink.gif
A jeśli idzie o "moc" kolumn, to nie wymagam abyś w cztery miesiące stał się pełnokrwistym audiofilem. Choć co to znaczy tak naprawdę? Chodzi o to, że wystarczyło w tym czasie w miarę uważnie śledzić forum. Co najmniej kilka razy była mowa o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z pewnością masz rację, że okablowanie droższe niż reszta systemu byłoby sytuacją kuriozalną (na dzień dzisiejszy mój system kosztował 4tys. zł bez kabli). Problem polega na tym, że jeżeli teraz wymienię odtwarzacz CD (Rotel i kolumny pozostałyby bez zmian) to ze względów oszczędnościowych kable kupię dopiero za parę miesięcy a mi nie najwyższa jakość Alphardów doskwiera tu i teraz. Raczej zdecydowany jestem na taką strategię: teraz kupię neutralne kable głośnikowe z uwypuklonymi basami (interkonekty chyba faktycznie dopiero po kupnie nowego CD) a później po zmianie CD w razie czego je sprzedam. No chyba, że brak rozdzielczości obecnego zestawu to nie wina Alphardów ale Marantza - to by zmieniało postać rzeczy... icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Majtek, kable za 1000zł w systemie za 4000 to moim zdaniem dość "odważne" proporcje. Ja bym się na taki manewr pod żadnym pozorem nie zdecydował. Może spróbuj coś wypożyczyć, sprawdzić na własne uszy, a nuż Ci się odwidzi... icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Będę pewnie kontrowersyjny w tym co napiszę, ale uparcie twierdzę, że to nie słaba jakość kabli Alpharda jest Twoją zgryzotą.
Bo to naprawdę dobre kable. Jasne, że mogły się nie zgrać ze wzmacniaczem i kolumnami. Ja od kilku już dni gram na nich w swoim głównym systemie. Są owszem odrobinę mniej rozdzielcze i nie tak konturowo rysują instrumenty jak np. S.W. Rhapsody S, ale są za to chyba bardziej muzykalne. Wysokie są dźwięczne, średnica pełna, bogata, soczysta, niskie na dobrym poziomie. Charakter trochę lampowy lekko złagodzony, ale to wszystko. Był dziś u mnie forumowy kolega Misialean. Słuchał i stwierdził, że coś takiego słyszał tylko na studyjnych odsłuchach po kilkanaście, dwadzieścia kilka tysięcy złotych. Jest muzykiem i jak zauważyłem słuch ma bardzo dobry. Wyłuskał z dobrze znanych mi nagrań, takie szczegóły, których ja wcześniej nie słyszałem. Dopiero gdy on zwrócił uwagę na nie, zauważyłem pewne sprawy.
Najciekawsze zostawiłem na koniec. Kolumny jakie były podpięte, to Grundig BX 2000. Na moich Sonusach jest jeszcze sporo lepiej.
Tak więc być może kable są trochę winne, ale chyba tylko minimalnie. Wina chyba leży gdzie indziej.
Choć owszem zgodzę się, że można by zapiąć bardziej rozdzielcze kable. Jednak tanio nie będzie.
Co do braku rozdzielczości stawiałbym tu bardziej na interkonekty a mniej (choć też trochę) na odtwarzacz CD.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję za ciekawą analizę. Nie traktuję Twoich tez jako kontrowersyjnych ale jako głęboko fachowe. Wprawdzie przeczytałem gdzieś na forum, że Alphardy grają mało rozdzielczo, "plamami" i tym pewnie też się też sugeruję ale z drugiej strony mam wrażenie, że interkonekty, których obecnie używam też nie są jakieś wybitnie wyrafinowane. Dodam jeszcze, że używam takich bananów - może one także zaniżają jakość dźwięku:
http://www.zbyromex.pl/pl/p/Wtyk-bananowy-...IUM-TBC-054/382
Co do kabli Goertz napisałem do sprzedającego z linku od Profiego i być może uda się je wypożyczyć na pouczający odsłuch ale po wnioskach jakie w dyskusji padły chyba ich na tym etapie nie wezmę.
Może zmienimy w takim razie temat rozważań na zakup interkonektów, skoro to najprawdopodobniej one są najsłabszym elementem systemu? Taka zmiana miałaby jeszcze tą zaletę, że lepsze okablowanie pozwoliłoby - jak czytam tu i ówdzie - łatwiej wyłapywać plusy i mankamenty systemu (obecnego i przyszłego). Jeśli chodzi o brzmienie to zależy mi na podkreślonych niskich tonach i rozdzielczości. Czy coś jeszcze (oprócz ciekawych propozycji Goertz) byście polecili? Budżet pozostałby ten sam - do 1000zł za dwie pary, chociaż tak jak napisałem wcześniej: wszystko zależy od stosunku jakość/cena no i może nie ma sensu inwestować aż tak dużo? Nowe interkonekty Goertz (z linku) kosztują w zależności od modelu między 210 a 360zł za parę (za używane zapewne taniej), chociaż nie mam wiedzy czym one się różnią. Byłbym wdzięczny za propozycje alternatywnych interkonektów. icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czy to ja nawet gdzieś nie pisałem, że Alphardy grają bardziej plamami. Ale to było bezpośrednio po wypięciu Straight Wire Rhapsody S. Tak więc dziwne by było, gdyby Alphardy zagrały równie dobrze. Ale co do plam, to nie traktuj tego dosłownie. Chodzi tu raczej o mniej precyzyjny rysunek instrumentów i głosów a nie jakąś papkę jaką serwują niektóre inne tanie kable.
Tak, że nie rezygnuj z odsłuchu Goertz'ów, bo to całkiem fajne kable i być może tego Ci akurat trzeba.
wtyki bananowe nie sądzę, by aż tak degradowały dźwięk.
Oczywiście jeśli masz taką możliwość zawsze lepiej kupić używane kable.
Co do interkonektów, to będzie trudniejsza sprawa. Rozdzielcze a zarazem z dobrymi, mocnymi tonami swoje kosztują. Może jakieś WireWorld (nie każdy model), XLO HT1 (trudno znaleźć). Trzeba by się rozejrzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koledzy, dotarły do mnie kable Goertz mi 2 na odsłuchy. W komplecie wraz z kablami są dodatkowe kabelki, które podłącza się do kolumny. Na fotografii poniżej przedstawiam jak to zrobiłem. Czy możecie ocenić, czy to prawidłowe podłączenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a to nie jest w tym momencie zwarcie wszystkich wejść? masz metlowe złączki na plusach i minusach i do tego wpinasz przewód między jednym plusem a minusem czyli plus z minusem zwierasz. nie znam się tak na tym sprzęcie, ale bardziej stawiam, że to miałaby być lepsza jakościowo alternatywa dla tych blaszek (choć oczywiście mogę się mylić...) - to tyle na moje inżynierskie chłopskie oko

ale proszę o wypowiedź kogoś bardziej kompetentnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...