Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Tomek1777

System wymaga doszlifowania

49 postów w tym temacie
Witam
Po zmianach system wyglada tak jak w tytule. Generalnie jestem zadowolony. Zaznaczę że wzmacniacz ma 2 tygodnie a kolumny kilka dni i całość intensywnie sie wygrzewa. Cały czas widzę poprawę. Z zestawu uzyskuję niesamowitą dynamikę, wszystko gra obecnie jakby szybciej rownież w skali micro. Muzyka podana jest bez lukrowania ale ten przekaz w przypadku rocka, metalu i nawet jazzu mi sie osobiście odpowiada. Dochodzę do wniosku ( popartego odsłuchem 4 różnych kolumn dokładnie w moich warunkach) że muszę poważnie podejść do akustyki pomieszczenia , szczególnie chodzi o zapanowanie nad wysokimi tonami. Wiem też że poszczególne klocki mojego zestawu ( może oprócz Pylonów ) grają jasno.. . Sprawdzają sie słowa kolegi Angela że Atoll może namieszać.. icon_smile.gif
Tak wiec czy rozglądać sie za ustrojstwami akustycznymi,, jakimi?. Czy zmienić ostatnie najsłabsze ogniwo IC - jakiś Sonic Link- gra ostro sprawdzane..
Czy ewentualnie rozważyć zmianę Daca na coś lepszego .. ? Tylko co streemer , inny Dac ( odsyłam do mojego drugiego postu o Apple TV).
Będę wdzięczny za ukierunkowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dywanik przed kolumny, płytka lub tapeta na ścianę za kolumny, warto też wyregulować stopień skierowania tweetera bezpośrednio w słuchacza. Czasami lepiej aby dźwięk z kolumn "krzyżował się" za słuchaczem, czasami warto spróbować skrzyżować kolumny przed słuchaczem. Ważne są także pierwsze boczne odbicia, dobrze jest mieć na ścianach jakieś ozdoby, kwiaty albo chociaż płótno lub skórę dzika icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki ,

Na razie mam tweeter skierowany na krzyżowanie na miejsce odsłuchu. Poza tym kolumny są dość wysokie także mam nos na wysokości środkowego głośnika a tweeter mam nad głową. Pod kolumnami i przed jest dywan 3/5 m, z tylu jakieś kotary. Natomiast boki przy kolumnach sa faktycznie dość puste . Ustawienie około 1 m od tylnej ściany. Kolumienki świeżutkie prosto z fabryki. Na początku zmienił sie bas zresztą bardzo fajny w porównaniu do Tannoy RX8, obecnie nabierają plastyki ale i góry przybywa. Ile czasu mam im dać na finalne brzmienie? Dodam że Atoll też jeszcze nie wygrzany do końca ( ten klocek bardzo wrażliwy na wyłączanie, najlepiej cały czas trzymać go pod prądem, pokazuje swoje możliwości po kilku godzinach grania).
Teraz jak słucham to widzę że jak jest kawałek z dużym basem też potrafi delikatnie hulać po pokoju. Czy tylna ściana położona dość daleko około 8 metrów ma też duże znaczenie? Mam tam duże oknami wyjście na balkon całość zasłoniete delikatnymi firanami. Czy skupić sie na tej połowie pokoju gdzie stoją kolumny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daj kolumny prosto jak zaleca dali w swoich intensywnych wstegach.
Fajne ustrojstwa robi Apama Acoustic. Możesz zrobić też swoje z korka czy wełny mineralnej.
Dywan przed kolumnami i uwaga wygłuszenie za tobą. Lub rozpraszanie. Czy szafka z ksiazkami kawiarki itp bardzo wskazane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przejrzałem ofertę Apama Acustic. Być może i skuteczne ale w domu sie z tym nie pokaże. Musi być coś takiego co będzie też zdobiło , nie typowa pianka, walce ...
Co oznacza prosto mam je ustawić równolegle ze ścianą boczną ?
Co do części pokoju za fotelem odsłuchowym to mam tam duży stół i krzesła tam już nie ma dywanu, obok duża welurowa kanapa, w rogu rodzaj szafki, drugi róg pusty, na całej tylnej ścianie delikatna firana. Jeszcze ściany boczne : na jednej jest fotel , spory roślina doniczkowa , dwa obrazy. Na drugiej komoda ze szkłem i wspomniana kanapa.
Generalnie nie jest pusty pokój po którym hula echo. Przy cichym słuchaniu tak do godz. 9 na potencjometrze Atoll z Pylonami gra dość głośno i nie mam żadnych zastrzeżeń. Problem jakby pojawia sie kiedy gałka przekracza godz. 10. Wysokie tony potrafią wtedy dokuczać, za to mam bardzo dużo powietrza , klimatu nagrań. Spodziewałem się że Diamondy oceniane jako lekko przyciemnione kolumny po wygrzaniu uspokoją całość. Na razie wcale nie odczuwam braku czy też złagodzenia góry.
Jeszcze jedna uwaga na marginesie pomocna przy konfiguracji sprzętu Atoll IN100SE nie do końca radził sobie z Tannoy RX8. Kompresji dźwięku ńie odczułem ale często nawet przy umiarkowanej głośności włączało sie zabezpieczenie i trzeba było podglaszać do niższego poziomu , również wtedy grzał sie niemiłosiernie.Denerwujące i zaskakujące , tym bardziej że Tannoyki to kulturalna i łagodniejsza szkoła grania i aż prosiło sie czasami o głośniej a tu nici. Te kolumny potrzebują mocnego pieca, pewnie chodzi o duże membrany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaszła jakaś skokowa zmiana. Tak jak mówiłem kolumny są nowiutkie. Dzisiaj grały na średnim poziomie przez cały dzień. Po powrocie ich nie poznaje. Dźwięk jest bardzo gesty , gdzieś zniknęła dominująca góra, bardzo poprawiła sie przestrzeń i separacja , basisko zrobiło sie potężny do tego stopnia że muszę je odstawić bardziej od ściany. Dźwięk cieplejszy, analogowy, nie pędzi ta jak wczoraj jak szalony do przodu. Nie wiem co powiedzieć na razie słucham i sie przyzwyczajam ....
Z przerażeniem wrzuciłem wykop w postaci Linkin Park. I odetchnąłem icon_smile.gif. Jest Power, wspomniana separacja źródeł . Jedyne co zniknęło to agresja i kłujące w uszy wysokie tony. Nie narzekam. To jednak dzisiaj inne klocki muszę się przyzwyczaić i zobaczyć czy za jakiś czas nie bedzie jeszcze inaczej. Wtedy przyjdzie pora na przystający do systemu interkonekt..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno w pewny stopniu ale... Jak je po raz pierwszy wpiąłem w miejsce słuchanych od lat ESA Vivace byla pewna konsternacja
Przecież miało to grać gładko, ciemniej bez dominującej góry a grało na poczatku jasno, większym dźwiękiem i punktowym basem.
Dzisiaj jest totalna metamorfoza. Ciemniejszy, gesty dźwięk. To są za duże zmiany.
A i jeszcze jedno. Potrafią zagrać głośno, baardzo głośno a równie przyjemnie słucha się na minimum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj powiem Ci że robiliśmy kilka razy instalacje na tych jak to nazwałeś "gąbkach" i wygląda to zajeb.... tylko trzeba pomyśleć

Są kolumny które faktycznie długo się wygrzewają a wpływ tego zabiegu jest bardzo odczuwalny. Całkiem możliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Oj powiem Ci że robiliśmy kilka razy instalacje na tych jak to nazwałeś "gąbkach" i wygląda to zajeb.... tylko trzeba pomyśleć



A można prosić tak bez tych atrakcji językowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Twój słuch się adaptuje do sprzętu


Czy aby na pewno tylko się adaptuje? A może po prostu system się wygrzewa, układa. Słyszałeś o czymś takim? icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A może po prostu system się wygrzewa, układa. Słyszałeś o czymś takim? icon_rolleyes.gif


A już szczególnie w przypadku nowych wzmacniaczy - na tego Atolla IN100 trzeba 100-150 godzin grania, a pierwsze poważniejsze zmiany pojawiają się po ok. dwudziestu godzinach.

Zresztą Angel wspomina o tym wygrzewaniu bardzo często - jak widać również tu musiał o tym napisać, bo niektóre reakcje były dziwne... a nie wszyscy "się adoptują" icon_wink.gif

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od siebie dodam że nadal jest podobnie. Dzisiaj ma warunki wiec słucham rocka i metalu z wysokim poziomem głośności . System stracił agresję. Jest drive, kopiący bas kiedy trzeba ale zarazem góra jakby schowana , nie narzuca sie i nie kaleczy. Jednak jest obecna tylko już nie jest wyeksponowana. Słucha sie tego bardzo przyjemnie:). Czyli góra już nie jest problemem. Natomiast najniższy bas przy słuchaniu na maksa kiedy cały pokój gra łącznie ze szkłami w komodzie icon_smile.gif potrafi wymknąć sie spod kontroli . Czy to już ograniczenia wzmacniacza czy można nad tym zapanować?
Na chwile obecna nie wiem co chciałbym zmienić w brzmieniu czyli wymianę interkonecta odkładam na później.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cytat

Twój słuch się adaptuje do sprzętu


Czy aby na pewno tylko się adaptuje? A może po prostu system się wygrzewa, układa. Słyszałeś o czymś takim? icon_rolleyes.gif



Zbędna złośliwość, myślałem, że mamy to za sobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek, to zależy od poziomu głośności ale możliwe że kolumny lub właśnie wzmacniacz już nie wyrabiają.
O jakiej głośności mówisz?
Jesteś w stanie przy tym rozmawiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tomek, to zależy od poziomu głośności ale możliwe że kolumny lub właśnie wzmacniacz już nie wyrabiają.
O jakiej głośności mówisz?
Jesteś w stanie przy tym rozmawiać?


Zdecydowanie nie można rozmawiać, potencjometr na godzinie 10. Wzmacniacz wtedy robi sie już gorący ale nie ma mowy o włączaniu sie zabezpieczeń ( ten problem dotyczył Tannoy RX8 z którymi nie dawał rady)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek1777. Masz dobre kolumny i dobry wzmacniacz. Jest taka możliwość, że "nie wyrabia" przy głośniejszym graniu.
Ale być może jest to po prostu wina pomieszczenia, wzbudzających się niskich tonów. Albo i (co za tym idzie) złego ustawienia kolumn.
Popracuj nad ustawieniem albo akustyka

RMS.pl, to nie była złośliwość.
Pytałem tylko, czy słyszałeś o takich zjawiskach?
Mój słuch jakoś nigdy nie adaptuje się do złego sprzętu, nawet po kilku miesiącach (bo i tak bywało).
A świetnie adaptuje się do dobrze grającego.
Natomiast zjawisko rozgrzewania się i wygrzewania sprzętu nie powinno być Ci obce.
Jeśli dziwisz się a przy okazji posądzasz mnie o złośliwość, to składam wyrazy ubolewania. Tym większe dla Twoich klientów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
[quote name='Angel' date='18.02.2017, 01:09 ' post='174366']
Tomek1777. Masz dobre kolumny i dobry wzmacniacz. Jest taka możliwość, że "nie wyrabia" przy głośniejszym graniu.
Ale być może jest to po prostu wina pomieszczenia, wzbudzających się niskich tonów. Albo i (co za tym idzie) złego ustawienia kolumn.
Popracuj nad ustawieniem albo akustyka

Tak jak już wspominałem system gra obecnie ciemniejszym dźwiękiem lub przynajmniej dla mnie jest on odbierany
jako ciemniejszy. Delikatnie brakuje mi wybrzmienia np. talerzy. Scena bardzo się uporzadkowała- oczywiscie przy tych
klockach nie jest to mistrzostwo świata ale jest ok i o niebo lepiej niż przy poprzednich kolumnach. Średnica gesta
nasycona no i ten bardzo konkretny bas.
Na chwile obecna widzę pole do popisu z akustyka pod kątem szczególnie basu. Jakies w miare estetyczne i nie ogromne
pułapki basowe, walce..? Tylko żeby to nie raziło estetycznie.
Druga kwestia to zapewne lepszy IC. Kierunek jeszcze lepsza przestrzeń, zdyscyplinowany bas, więcej miodu na średnicy
i takie bajki o smokach i księżniczkach.. icon_smile.gif. Sa takie kabelki które mogą zrobić taką różnicę?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam czasem wrażenie że słuch różnie odbiera te samo brzmienie. Nie wiem czy pora dnia, zmeczenie, czy inne okoliczności wpływają na to jak postrzegamy nasze systemy. Ja mam tak ze raz nie mam zastrzeżeń a momentami wszystko drażni. Szczególnie w nocy jakby jest lepiej. Może w Twoim przypadku poprostu słuch sie meczy jak tak glosno słuchasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja mam czasem wrażenie że słuch różnie odbiera te samo brzmienie. Nie wiem czy pora dnia, zmeczenie, czy inne okoliczności wpływają na to jak postrzegamy nasze systemy. Ja mam tak ze raz nie mam zastrzeżeń a momentami wszystko drażni. Szczególnie w nocy jakby jest lepiej. Może w Twoim przypadku poprostu słuch sie meczy jak tak glosno słuchasz?



Zgadzam sie w 100%. Dużo zalezy od dnia i naszego samopoczucia. Wieczorem lepiej się słucha. W jakimś salonie audio powiedzieli mi że mamy wtedy lepszy prąd, bez przepieć.. ale nie do końca
wierzę w te sprawy związane z kablami sieciowymi itp. Natomiast wymiana bezpieczników do mnie przemawia , to brzmi sensownie.
U mnie zmiany sa na tyle istotne że słyszę je rano, w południe i wieczorem:). Nie bez znaczenia pewnie to że wzmacniacz mam cały czas pod prądem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O prądzie też myślałem. Po 24 sprzet łagodnieje. Albo omam mam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Panowie. Jest tak mniej więcej jak piszecie.
Na pewno prąd późnym wieczorem albo w nocy jest lepszy. Nie ma tylu użytkowników. Przestają pracować biura, różne zakłady pracy, wiele osób idzie spać. Wyłącza się tyle różnego rodzaju urządzeń wnoszących do sieci zakłócenia.
A przez to elektronika audio też lepiej pracuje. Szczególnie jeśli nie jest zasilana przez dobrej klasy kondycjonery, filtry i kable zasilające (popularnie w slangu zwane sieciowymi).
W nocy jest ciszej. Nie ma takiego hałasu, szumu dobiegającego zza okien. Możemy z większą łatwością śledzić niuanse w naszych ulubionych nagraniach.
Poza tym gdy jest mniej bodźców dla oczu w postaci mocnego światła, słuch się wyostrza.
Posłuchajcie tego samego fragmentu nagrania z otwartymi i zamkniętymi oczami.
Tak, że nie są to żadne omamy.
Psychoakustyka też jest znanym zjawiskiem, ale można uniknąć tej pułapki poprzez wnikliwe odsłuchy i porównania.

Tomek 1777. Jeśli nie myślisz na razie o wymianie kolumn czy wzmacniacza, to pewnie kable dałyby Ci choć w części to, o czym piszesz.
Ale dużo zależy od tego jak dużych zmian oczekujesz. Tu trudno chyba sprecyzować, bo Ty wiesz. A opisem trudno to przekazać.
Jednak na pewno lepsze okablowanie da Ci jeszcze lepszą przestrzeń, wybrzmienie talerzy, zdyscyplinowany bas, więcej miodu na średnicy.
Tylko może się okazać, że są to dość drogie kable.
Ze stosunkowo tańszych jakieś srebrne mogłyby Ci dać trzy pierwsze cechy. Większą "miodność" dają na ogół kable miedziane.
Oczywiście trochę tu generalizuję, ale na ogół takie kable to dają.

Niekoniecznie tylko interkonekty tak wpływają na dźwięk. Niemal wszystko w większym lub mniejszym stopniu w systemie audio oddziałuje na dźwięk, brzmienie.
Trzeba by się szerzej nad tym wszystkim zastanowić. Bo jak gra zestaw, jest wpływem wzajemnego oddziaływania wszystkich elementów systemu na siebie a także otoczenia, czyli akustyki na kolumny i sumarycznie na Twój słuch. Na to co i jak słyszysz.
Niby to oczywiste, ale jakby się czasem o tym zapomina.

Przypomnij jakie masz kable głośnikowe. I czy do DAC Magica kupiłeś już lepszy zasilacz. Może o tym pisałeś ale nie pamiętam.

Jednak zanim poczynisz jakieś kroki daj jeszcze choć kilkadziesiąt godzin grania swojemu zestawowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieki Angel

Bardzo cenne uwagi o warunkach i porze odsłuchu.
"Ze stosunkowo tańszych jakieś srebrne mogłyby Ci dać trzy pierwsze cechy. Większą "miodność" dają na ogół kable miedziane"

Czyli coś z Albedo? Tylko czy nie wyostrzą mi góry?. A może Tellurium QBlack jako IC? Mam głośnikowe Tellurium Q ultra Blue.
A jaką masz ocenę Xarmonixa (nie wiem czy poprawnie napisałem nazwę).

Na razie nie planują zmian wzmacniacza i kolumn - nówki przyniosły mnie na inny poziom muzyki:)
Co da Dac to w tym systemie daje rade oczywiście wiem że to najsłabszy klocek. Nie mam do niego
zasilacza to zdaje sie spory wydatek do budżetowego urządzenia - nie wiem czy opłacalny.
Mógłbym oczywiście pomyśleć nad lepszym Dackiem lub Streamerze ale nie wiem co w cenie 2-3 tys
może mi zrobić duza różnice porównując do CA DacMagic 100?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, na pewno Tobie potrzeba jest doświetlenia, może zwiększenia rozdzielczości a nie rozjaśnienia. A już na pewno nie wyostrzenia.
Tellurium, Harmonix, Acrolink, czy jeszcze inne dobre kable pewnie byłyby dobre. Dużo zależy od budżetu.
Koledzy na forum chwalą kable MB. To polska małą manufaktura a ceny są dość przystępne.
Ja jeszcze na nich nie słuchałem, to się nie wypowiem. Może któryś kolega się odezwie?

Co do zasilacza do DAC Magica na pewno warto. Pisałem o tym wielokrotnie. Sam słyszałem jaki to ma wpływ, bo mój kolega posiada DAC tej firmy. Oczywiście trzeba mu zapewnić także dobrej jakości źródło dźwięku.
Kumpel używa dobrej klasy odtwarzacz Denon.
Nad innym DACem pomyślałbym bardziej nie ze względu na jakość, ale na zmianę charakteru brzmienia. Jeśli już.
Ale moim zdaniem DAC Magic jest na tyle dobrym przetwornikiem, że warto mu poświęcić więcej uwagi.
Być może uda się znaleźć używany dobry zasilacz?
A orientowałeś się ile taki kosztuje u Tomanka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0